♣️♣️♣️♣️ Recenzja ♣️♣️♣️♣️
Tamta Valko " Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok " #1
@tanya_valko
Seria: Kobiety bez twarzy (tom1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
@proszynski_wydawnictwo
♣️♣️♣️♣️♣️♣️♣️♣️♣️♣️♣️♣️
Ta książka nie daje się czytać „na spokojnie”. Ona wchodzi z butami w głowę czytelnika i robi tam solidne przemeblowanie.
To nie jest lekka orientalna historia do poduszki. To raczej zderzenie czołowe z rzeczywistością, o której większość z nas wie niewiele a jeśli już, to w wersji mocno wygładzonej.
Rodzina Koziełów trafia do Arabii Saudyjskiej i bardzo szybko okazuje się, że największym wyzwaniem nie będzie nowa praca ani aklimatyzacja, tylko… codzienne funkcjonowanie. Hanka z temperamentem, którego nie da się schować pod żadną abają. Piotr, który próbuje zachować dyplomatyczny spokój w miejscu, gdzie logika często przestaje działać. I Karolina młoda, odważna, momentami niebezpiecznie lekkomyślna, ale cholernie prawdziwa.
Ta trójka pokazuje ten świat z trzech zupełnie różnych perspektyw i to robi największą robotę.
⚜️ Co znajdziesz w tej książce:
🔖 Zderzenie europejskiej mentalności z ultrakonserwatywną rzeczywistością
🔖 Codzienność kobiet, które dosłownie znikają pod czarną tkaniną
🔖 Przepisy i zasady regulujące każdy aspekt życia
🔖 Walkę o własne zdanie w miejscu, gdzie to zdanie nie powinno istnieć
🔖 Różnice kulturowe pokazane bez upiększania, za to z ironią
🔖 Środowisko dyplomatów i Polaków żyjących za granicą
🔖 Tematy trudne i niewygodne: cenzura, egzekucje, nierówność, hipokryzja
🔖 Historie kobiet, które próbują przetrwać w systemie
🔖 Młodzieńczy bunt w miejscu, gdzie bunt może mieć wysoką cenę
🔖 Mieszankę fascynacji obcą kulturą i zwykłego ludzkiego szoku
Autorka pokazuje świat, w którym kobieta ma być tłem. Ma nie rzucać się w oczy, nie mówić za głośno, najlepiej w ogóle nie istnieć. A jednocześnie pod tą warstwą „niewidzialności” tętni życie, emocje, pragnienia i cicha walka o normalność.
Czytając, czułam jednocześnie ciekawość i narastającą frustrację. Bo z jednej strony chce się poznawać tę kulturę, z drugiej ma się ochotę krzyczeć z bezsilności.
Styl autorki jest bezpośredni, obrazowy i podszyty ironią. Potrafi w jednym akapicie rozbawić absurdem sytuacji, by za chwilę uderzyć czytelnika twardą rzeczywistością. Czuć, że to nie jest wiedza z książek, tylko z życia.
Bohaterowie są wyraziści, prawdziwi i bardzo „ludzcy”. Każde z nich inaczej reaguje na to, co ich otacza, dzięki czemu ten świat oglądamy z kilku stron, a nie tylko z jednej narracji.
To nie jest lektura, przy której się odpoczywa. To książka, którą co chwilę odkłada się na bok z myślą: „to nie może tak wyglądać…” a potem czyta dalej, bo jednak wygląda.
Po tej historii słowo „wolność” nabiera zupełnie innego znaczenia.
I zdecydowanie rozumie się, dlaczego ten tom nazywa się „Pierwszy szok”.
To co w krajach Zachodu może nawet nie być przewinieniem, na Bliskim Wschodzie jest grzechem - przestępstwem, które można przypłacić głową. Zdradzenie...
Dajcie się uwieść magii Orientu, czasem niełatwej do zaakceptowania, często szokującej, ale zawsze ciekawej. Libia w czasach pułkownika Kaddafiego to...