Recenzja książki: Kraina wielkich mocy

Recenzuje: Magdalena Grzejszczyk

🦋🦋🦋 Recenzja 🦋🦋🦋

Maja Szanecka - Żołdak " Kraina wielkich mocy"

@maja.szanecka.zoldak

Wydawnictwo: Alternatywne 

@wydawnictwoalternatywne

🦋🦋🦋🦋🦋🦋🦋🦋🦋🦋🦋🦋

 

Są książki dla dzieci, które czyta się niby z myślą o młodym odbiorcy, a w praktyce najmocniej trafiają w dorosłego. „Kraina wielkich mocy” jest właśnie taką historią.

 

Poznajemy dziewięcioletniego Wojtka, który funkcjonuje pomiędzy dwoma domami i jak sam czuje, gdzieś pomiędzy uwagą dorosłych. Rodzice po rozwodzie, nowe rodziny, młodsza siostra, która zawsze potrafi się dopasować… i on. Ten „trudny”, „niegrzeczny”, „sprawiający kłopoty”. Nikt nie mówi tego wprost, ale Wojtek coraz mocniej zaczyna wierzyć, że jest po prostu mniej ważny. Mniej kochany.

 

Wszystko zmienia się w momencie, gdy w jego życiu pojawia się tajemnicza sadzonka. Wyrasta z niej drzewo, które okazuje się portalem do innego świata. Świata, w którym Wojtek w końcu dostaje to, czego tak bardzo mu brakuje: uwagę, czułość i zrozumienie. Wszyscy go słuchają, są mili i spełniają jego prośby.

 

Brzmi jak spełnienie marzeń? Na początku tak. Bardzo szybko jednak ta idealność zaczyna budzić niepokój.

 

✨ W książce znajdziemy:

🪄 historię chłopca, który nie radzi sobie z rozwodem rodziców

🪄 ważną relację między rodzeństwem — Wojtkiem i Anią

🪄 obraz rodziny patchworkowej i życia „na dwa domy”

🪄 silne dziecięce emocje: złość, zazdrość, poczucie odrzucenia, tęsknotę za bliskością

🪄 motyw magicznego drzewa jako przejścia do alternatywnej rzeczywistości

🪄 przygodę i napięcie, gdy idealny świat zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze

🪄 pokazanie, jak bardzo dziecko potrzebuje rozmowy i uwagi dorosłych

🪄 wartość rodzeństwa i współpracy w trudnych sytuacjach

 

Najmocniej poruszyło mnie to, jak autorka pokazuje emocje dziecka, które nie potrafi jeszcze nazwać tego, co czuje. Wojtek nie mówi: „jest mi smutno”, tylko reaguje złością. Nie mówi: „przytul mnie”, tylko prowokuje kłótnie. I właśnie to jest największa siła tej historii pokazuje, że za trudnym zachowaniem bardzo często stoi zwyczajnie zagubione dziecko.

 

Moment, w którym Ania trafia do tego „lepszego świata”, zmienia wszystko. Opowieść nabiera tempa, pojawia się napięcie, a czytelnik zaczyna rozumieć, że świat, w którym wszystko jest podane na tacy, wcale nie musi być bezpieczny.

 

Autorka pisze prostym, przystępnym językiem, ale z ogromną uważnością na emocje bohaterów. Postacie są nieidealne, czasem impulsywne, momentami pogubione przez to bardzo prawdziwe i wiarygodne.

 

„Kraina wielkich mocy” to nie tylko opowieść o magicznym drzewie. To historia o potrzebie bycia zauważonym. O tym, jak łatwo przeoczyć dziecięce emocje w codziennym pośpiechu.

 

To książka nie tylko dla dzieci. Mam wrażenie, że szczególn

ie powinni przeczytać ją dorośli.

Kup książkę Kraina wielkich mocy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Kraina wielkich mocy
Książka
Kraina wielkich mocy
Maja Szanecka-Żołdak
Inne książki autora
Pieskie sprawy Timona i Lusi
Maja Szanecka-Żołdak0
Okładka ksiązki - Pieskie sprawy Timona i Lusi

Jak wygląda ludzki świat oglądany psim okiem? I do czego doprowadzą rodzinne perturbacje?Choć Timon nie jest buldożkiem z rodowodem, jego właściciel zrobi...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy