Nie ukrywam, że czytanie o czekoladzie w środku mroźnej zimy daje satysfakcję! Czy można sobie wyobrazić milszy i słodszy temat? Jednak książka dla dzieci Moc czekolady. Opowieść o Wedlach i czekoladzie to także wciągająca historia o ludziach, którzy oddali swoje serce innym.

Zacznijmy jednak od dalekiej krainy i ziarna kakaowca. Od świata, w którym czekolada była napojem bogów, rytuałem i wartością, a nie słodyczą z półki sklepowej. Warto przypomnieć sobie, że czekolada nie jest prostą przekąską, ale niezwykle wartościowym surowcem – Anna Czerwińska-Rydel pięknie o tym opowiada.
Dopiero po tym ciekawym wstępie pojawiają się Wedlowie. Najpierw Karol i niewielka cukiernia przy Miodowej. Później Emil, który nadaje przedsięwzięciu rozmach. I – wreszcie – Jan Wedel. Człowiek pracy, wizjoner, społecznik, który budował swoją firmę latami, konsekwentnie i odpowiedzialnie. Autorka pokazuje, jak powstawała słynna fabryka Wedla, jak działała reklama, jak to się stało, że firma stała się niezwykle rozpoznawalna.
Myślę, że ta książka pokazuje, jaką wartość ma praca, czasem wystawiona na różne próby. Rodzina Wedlów musiała przecież przetrwać między innymi wojnę i okupację. I choć w tamtym czasie fabryka została zbombardowana, Wedel się nie poddał:
– Proszę wszystkich moich robotników o stawienie się w fabryce – zarządził Jan. – Będziemy gotować i wydawać zupę dla mieszkańców. Tereny wokół fabryki podzielimy na działki warzywne, które będą uprawiać chętni. Wszyscy pracownicy otrzymają co miesiąc deputaty żywnościowe – trzy kilogramy cukru, trzy kilogramy mąki, kilogram masła na osobę.
W ten sposób przetrwano najgorszy czas. Gdy zakończyło się oblężenie Warszawy, Wedel zaczął myśleć o ponownym uruchomieniu fabryki.
Moc czekolady to opowieść o relacjach, o rodzinie, pracownikach, odpowiedzialności przedsiębiorcy wobec ludzi, którzy tworzą firmę. Wedel traktował swoich pracowników jak część większej całości, dbał o warunki pracy, edukację, zaplecze socjalne. Anna Czerwińska-Rydel w interesujący sposób opowiada o pewnych obszarach życia społecznego. Autorka dowodzi, że historia gospodarcza i społeczna może być przybliżana czytelnikom w sposób ciekawy i przystępny, a za znaną marką stoją konkretni ludzie i konkretne wybory. I że nawet coś tak pozornie lekkiego jak czekolada może mieć burzliwą i długą historię.
Dla dorosłych to także ciekawe pole do rozważań. Co dziś znaczy odpowiedzialny biznes? I czy potrafimy jeszcze myśleć o pracy w kategoriach wspólnoty, a nie wyłącznie zysku? Warto przedyskutować to w trakcie wspólnej lektury.
Polecam. Dużo ciekawostek, faktów historycznych, wartościowych materiałów archiwalnych, piękne ilustracje. Całość napisana lekko i w sposób wciągający. Taką lekturę trzeba później uczcić Ptasim Mleczkiem! Przynajmniej jednym piętrem.
Maria Skłodowska-Curie była fascynującą osobą. Wielu uważało, ze jest zbyt poważna - a ona była po prostu refleksyjna i bardzo skupiona - początkowo na...
Profesor Jan Czochralski (1885–1953) to wybitny chemik, metaloznawca, wynalazca kierujący niemieckimi laboratoriami przemysłowymi w Berlinie i we...