Greta, studentka, której życie naznaczone zostało przedwczesną śmiercią matki oraz niełatwą relacją z ojcem, pewnego dnia poznaje panią Letycję. Starsza kobieta odkrywa przed Gretą swoją przeszłość, co staje się impulsem, by z jej historii uczynić temat pracy licencjackiej. W trakcie zagłębiania się w przeszłość Letycji, obie kobiety nawiązują więź, która zmieni wszystko...
"Ocalona" to niesamowicie przejmująca historia dwóch kobiet, które los postawił na swojej drodze, by wydobyć je z samotności i pokazać, że jeszcze może być pięknie, że zawsze warto zawalczyć o siebie. Autorka zabiera nas wraz z Gretą do czasów wojennej zawieruchy i obozowej codzienności, gdzie dla dwójki osób zapaliło się światełko nadziei. Historia wypełniona tęsknotą, bólem, ale i siłą, którą daje wsparcie innych osób, pochłonęła mnie całkowicie. Czytałam momentami ze ściśniętym gardłem, przeżywając nie tylko trudne koleje życia Letycji, ale i obecną sytuację Grety. Obie kobiety stały się dla siebie wybawieniem. Tak jakby właśnie na siebie czekały, by móc ruszyć z miejsca.
"Najgorzej jest stać w miejscu. Gdy nie robi się nic, nic się też nie stanie. Nie rozegra się żadna sekwencja wydarzeń, nie stworzy się nagle, sam z siebie, efekt nigdy nie wypowiedzianych słów czy gestów. Stać w miejscu to jakby umierać tu i teraz i godzić się na to".
To jedna z takich historii, które pozostają na długo w pamięci, a mądrość z nich płynąca, przypomina o tym co w życiu ważne i że czasem nie potrzeba słów, wystarczy być.
Dziś Wanda i Wini są pod wpływem wielkich emocji. Bardzo chcieliby mieć rodziców tylko dla siebie i pobawić się z nimi tu i teraz. Rodzice wytłumaczą...
To dla Wandy ważny moment - dziś zostanie przedszkolakiem. Pozna swoją panią, spotka nowych przyjaciół i dowie się, jak ciekawe mogą być dni w przedszkolu...