Słonia afrykańskiego czy indyjskiego zna każdy, kto choć raz odwiedził ogród zoologiczny. Na kartach historyjki Ramony Bădescu czytelnik spotka jeszcze jeden gatunek: mieszkający pod mniszkiem lekarskim różowy słoń ogrodowy z trąbą tak długą, że można ją zakręcić wokół pomarańczowej kredki, a i tak jeszcze mnóstwo trąby zostanie. Czy taki słoń rzeczywiście istnieje? Oczywiście, mowa o nim w książce Pomelo wspomina.
Siedząc nad brzegiem morza, nostalgiczny Pomelo wraca wspomnieniami do chwil dawno minionych. Przypomina sobie miękki róż Mamamelo, czerwony kolor pomidorów, biel śniegu pokrywającego cały ogród, błękitne sny, ołowiane niebo przed burzą, soczyście żółtego dmuchawca, zieleń listowia i zieloności źdźbeł trawy oraz wszystkie inne kolory, z którymi w różnych okolicznościach spotkał się w swoim życiu. Wspomina słodki smak poziomek, grzyby rosnące po deszczu i pory, które w ciągu dnia wyglądają normalnie, jak zwyczajne pory, ale nocą ich podłużne kształty mogą zaniepokoić nawet najodważniejszego. Przypomina sobie tez czas, kiedy Tatamelo uczył go rozpalać ogień oraz budować szałas. Ponieważ wspomnienia, jak to wspomnienia, wzbudzają sentyment, zatęsknił Pomelo za swoim przyjacielem kartoflem z Kartofelocji, za ślimakiem Gigi i za Stellą, z którą już za chwilę zje pyszną poziomkę. No tak, z różowym słoniem nikt nie może się nudzić!
Teoretyczno – praktyczna publikacja Wydawnictwa Zakamarki przeznaczona jest dla dzieci młodszych. Opowiedziana w niej przez Ramonę Bădescu historyjka przedstawiona została prostym językiem, z niewielką ilością tekstu na stronach, co bez wątpienia wzbudzi zainteresowanie małego czytelnika. Duże, kolorowe, śmieszne ilustracje autorstwa Benjamina Chauda nie tylko znakomicie wzmacniają przekaz, ale również – dzięki wolnym przestrzeniom, zarysom, niedokończonym rysunkom czy ledwo rozpoczętym kompozycjom – stanowią propozycję konkretnej aktywności: danie dziecku możliwości rysowania, kolorowania, wyszukiwania, uzupełniania, odgadywania, wymyślania słówek i zadawania – w imieniu Pomelo – najdziwniejszych pytań, a także nazywania emocji (wraz z fantasłonicznością i przeniknięciem superekstramocą kosmosu) sprzyja rozwojowi kreatywności, wyobraźni przestrzennej oraz koncentracji. Twarda okładka i nieco sztywniejsze kartki pozwalają na częste sięganie po lekturę.
Książka Pomelo wspomina jest kolejną, równie znakomitą co poprzednie, z serii o filozoficznym Pomelo, z którym warto się zaprzyjaźnić.
Pewnego dnia Pomelo zauważa, że dmuchawiec, pod którym mieszka, zrobił się dziwnie mały. Czy to znaczy, że Pomelo urósł? Hurra! Tylko co...
Czy słoń może się zakochać? Jak najbardziej! Pomelo, słoń ogrodowy, jest rzecz jasna zakochany w swoim dmuchawcu, ale zdaje się, że po trochu jest zakochany...