Recenzja książki: Prawo ciała

Recenzuje: Aleksandra Iwanek

*współpraca reklamowa*

Kolejny debiut, kolejna książka, po którą sięgnęłam z czystej ciekawości, licząc, że przynajmniej będzie dobra, a okazała się lekturą, która zostanie ze mną na dłużej. Historia głęboka, złożona, brutalna i trudna, dotykająca wrażliwych aspektów i skupiająca się na głęboko ukrytych kobiecych ranach czy traumach. Jestem pod mega wrażeniem.

Anastazja ma za sobą traumatyczną przeszłość, ale pomimo niej znalazła w sobie siłę i została prawniczką. Kolejnym krokiem w jej zawodowej karierze jest praca na uczelni. Tymczasem mecenas Wysocki po raz kolejny bierze się za skomplikowaną sprawę dotyczącą brutalnych morderstw i obronę człowieka, którego uważa się za sprawcę. Niedługo później drogi Anastazji i Igora się przecinają, wiedza kobiety, może pomóc w obraniu odpowiedniej drogi obrony. Oboje coraz bardziej zagłębiają się w tajemnicze i okrutne zbrodnie, dostrzegają kolejne nieścisłości, nietypowe powiązania, które zmuszają Anastazję do powrotu do przeszłości, bo to co przeżyła może być dla nich jedyną a zarazem najważniejszą wskazówką by wytropić sprawcę.

Stworzenie kryminalnej zagadki to ponoć żadna sztuka. Jednak stworzenie dobrej zagadki, powiązanej z kontrowersyjnymi tematami, kwestiami delikatnymi, graniczącymi z tabu, a do tego z mocnym i świetnym aspektem psychologicznym to już moim zdaniem prawdziwa sztuka, a jeśli robi to debiutujący autor, to już wyższa szkoła jazdy. Jak wiecie cenię sobie debiutantów, te debiuty stale przewijają się przez moje ręce, staram się je też oceniać też raczej jakoś łagodniej, ale tutaj nie było o tym mowy, bo to co ta pani tutaj zrobiła, zapewniło sobie moje pełne uznanie, i naprawdę kilka razy sprawdzałam czy to aby na pewno debiut.

Lektura jest mocna i nieco mroczna. Poruszona w historii tematyka jest bolesna, traumatyczna i po prostu ciężka. Historia skupia się na sprawie brutalnych gwałtów i morderstw kobiet. Pojawia się tutaj wątek seryjnego mordercy, pojawiają się kwestie etyki zawodowej, ale też kwestie poświęcone wierze. Stajemy na takim jakby rozdrożu, gdzie styka się ze sobą prawo ludzkie z prawem boskim, czy też z jego interpretacją. Autorka stworzyła nam też tutaj fantastyczne postacie, główni bohaterowie są zdeterminowani, oczytani, dążący do prawdy, umiejący szukać i zadawać odpowiednie pytania, przez co dochodzą do właściwych wniosków, ale co fajne te zadawane przez nich pytania, pomagają i czytelnikowi połapać się w tym co się dzieje, snuć własne teorie i samodzielnie dochodzić do prawdy. Co więcej mamy tutaj świetnie wykreowany profil psychologiczny sprawcy, możemy dostrzec modus operandi, ale też i poznać przyczynę tego co się dzieje, całą motywację, która skłoniła do takich a nie innych czynów.

To połączenie thrillera z kryminałem, trzeba troszkę pogłówkować, ale to też ten typ kryminału, który ja nazywam po nitce do kłębka, czyli krok po kroku dochodzimy do rozwiązania. Czuć, że autorka wiedziała co robi tworząc tą historię, tą całą zagadkę, wszystko jest logiczne, poukładane, przemyślane i do siebie pasuje, wraz z czytaniem wszystkie elementy układają się w jedną, choć może nieco szokującą całość. Książka napisana w bardzo dobrym stylu, może troszkę zachowawczym, bo choć momentami jest drastycznie, to jednak mam wrażenie, że autorka nie poszła na całość.

Historia świetna, dla mnie mega dobra i jestem pod ogromnym wrażeniem tego co tutaj się wydarzyło. To lektura, która porusza, szokuje, ale też ciekawi, jest mocna i trudna ale ja nie mogłam się od niej oderwać. Chłonęłam to co się działo niczym gąbka i naprawdę nie chciałam tej historii kończyć. To coś dla fanów złożonych zagadek, kontrowersyjnych tematów podchodzących pod tabu. To też coś dla fanów Dana Browna, bo ta historia troszkę wpisuje się w kanon jego powieści. Ja polecam z ręką na sercu i mam nadzieję, że niedługo pojawią się kolejne propozycje od tej pani.

Kup książkę Prawo ciała

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Prawo ciała
Autor
Książka
Prawo ciała
Maja Adamik
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy