Zabawna i lekka opowieść o przeznaczeniu oraz wyborach, które potrafią zmienić bieg naszego życia — a przy okazji zapewnić aniołom sporo pracy z nami, nieobliczalnymi śmiertelnikami. Taka właśnie jest powieść „Puknij się w aureolę” Moniki Tarwid. Z nią nuda Wam nie grozi.
Główną bohaterką jest Maja — kobieta dynamiczna, uparta i przyciągająca kłopoty niczym magnes. Jej los jest już z góry zapisany, a nad wszystkim czuwają dwaj aniołowie. Nie mają oni jednak łatwo z Mają i jej zawziętością. Ta, jak już coś sobie ubzdura, to nie ma mocnych, by ją od tego odwieść. Młodszy anioł jest delikatny i romantyczny — i tak też chce kierować swoją podopieczną. Natomiast starszy nie ma nic przeciwko mocnym i zdecydowanym zagraniom, by kobieta wyciągnęła odpowiednie wnioski. Ale Maja lubi wszystko komplikować — także starania aniołów — toteż ich praca to wieczne zawirowania i chaos.
Prawdziwy emocjonalny Armagedon zaczyna się jednak w momencie, gdy poznaje dwóch atrakcyjnych mężczyzn. Każdy z nich wywołuje w niej zupełnie inne uczucia i każdy chce zdobyć jej serce. Co wybierze Maja? Czy zdecyduje się na stabilizację i spokój, czy też skusi się na pożądanie i adrenalinę?
Oczywiście największym atutem tej powieści są jej bohaterowie. Ich charyzma, poczuciem humoru, nieszablonowość oraz podejście do życia sprawiają, że fabuła, która i tak jest bardzo ciekawa, nabiera kolorów i wręcz nie można się od niej oderwać.
Zarówno Maja, jak i jej babcia to kobiety, które na swój sposób przeżywają żałobę po stracie ukochanych osób, jednak odkąd mieszkają razem, codziennie stawiają czoła nowym wyzwaniom. A to z kolei oznacza sporo zabawnych sytuacji, intrygujących dialogów oraz szczerości i miłości.
Obok tych nieszablonowych kobiet, pojawiają się niezawodne i nieprzewidywalne anioły ze specyficznym poczuciem humoru, który świetnie widoczny jest w ich przekomarzaniach.
Autorka bardzo lekko, delikatnie i naturalnie pokazała rozwijające się uczucie pomiędzy naszymi bohaterami, bez upiększeń, za to z życiowym doświadczeniem.
Całość otulona ciepłem, bliskością i zrozumieniem. A jak dodamy do tego dawkę humoru, to nie sposób się oderwać od tej historii. Historii, która kończy się dość nietypowo i możliwe, że będzie ciąg dalszy 😄. To oznacza jeszcze więcej roboty dla naszych aniołów.
Dwie blondynki przerzucają się ze szpileczek na buty trekkingowe i zmieniają swoje życie.Zaczynają wędrować po górach i zdobywają Koronę Gór Polski. Pokazują...