Schronisko

Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Data wydania: 2015-12-02
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-62222-84-1
Liczba stron: 200

Ocena: 4 (1 głosów)

Recenzja: Schronisko

Recenzuje: Katarzyna Krzan

Mówili do niego "Chemik". Od dziecka interesował się eksperymentami, cząsteczkami, cieczami, wzajemnymi relacjami między pierwiastkami. Szedł własną ścieżką, mimo oporów ze strony najbliższego otoczenia. Skończył studia, zdobył grant na badania nad właściwościami złota. To zewnętrzna warstwa bohatera. Wewnątrz jednak boryka się on z poważnymi problemami – śmierć ojca, dysfunkcyjna matka0alkoholiczka, młodsza siostra wpadająca w szpony narkotyków. Jakby tego było mało, chemik prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt. Tam czuje się naprawdę potrzebny, nie jest oceniany, nie jest obarczany winą za wszystko. Siostra, Weronika, wpada w tak zwane "złe towarzystwo", chłopak częstuje ją kokainą, obiecując wielką miłość. Gdy jednak dziewczyna widzi, jak całuje się z inną, wpada w skrajną rozpacz, co doprowadza ją na dach wieżowca...

 

Schronisko stanie się osią tej opowieści, jakże osobistej, wsobnej, intymnej. Jej bohater czuje się odpowiedzialny za rodzinę - a przynajmniej za to, co z niej pozostało. Matka go odrzuca, obarczając winą za śmierć córki. Chłopak pragnie zemsty, ale nie jest typem zamachowca: nie lubi się bić, nie czuje się dobrze w bezpośrednim starciu. Musi wykorzystać swoją wiedzę chemiczną. Porywa byłego chłopaka siostry – dilera narkotykowego, a potem kolejno jego kumpli. Wszyscy zostają zamknięci w schronisku, poddani kwarantannie jak bezdomne psy. Czy jednak dla ludzi takie rozwiązanie okaże się skuteczne? Czy przywiązanie do posłania i zastosowanie jednostajnej diety może pomóc? I czy o pomoc tu chodzi? A może tak naprawdę chodzi o wyrafiną zemstę poprzez zdjęcie z oczu narkotycznej opaski samozadowolenia i przywrócenie ostrego spojrzenia na rzeczywistość? To może boleć. I boli. Ofiary buntują się, wiją, walczą - jak psy w klatkach.

 

Zaczyna się zupełnie inna walka. Walka o życie, o oczyszczenie z krążącej po ciałach chemii. Bohater wymyśla odtrutkę - jak się okazuje, bardzo skuteczną.

 

Cała opowieść rozgrywa się w umyśle bohatera - nie wiemy, co dzieje się poza nim. Wydarzenia i postaci docierają do niego jak przez mgłę, przebijając się stopniowo do jego świadomości. On sam ma wrażenie, jakby był odpowiedzialny za wszystko, jakby musiał ponieść ciężar życiowych wyborów innych ludzi, nie dostrzegając własnych. Nie jest jednak altruistą, żyje przeświadczeniem, że zawiódł wszystkich, że z jego winy bliscy stoczyli się w otchłań rozpaczy.

 

To trudna, intymna powieść, wymagająca od czytelnika wysiłku, zrozumienia, głębszej refleksji. Efekt wzmacnia informacja, że została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Jednak nie jest to reportaż. To raczej pełna emocji relacja z tego, co dzieje się w psychice człowieka, który szukał schronienia. Nie tylko dla innych - także dla siebie.

Tagi: Schronisko, Schronisko recenzja, Schronisko książka, Marika Krajniewska Schronisko, Marika Krajniewska recenzja, Marika Krajniewska książka, Marika Krajniewska

Kup książkę Schronisko

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Schronisko
Inne książki autora
Och, Elvis!
Marika Krajniewska0
Okładka ksiązki - Och, Elvis!

Staruszki, które ukradły urnę i zniknęły! Chociaż Joanna jest już po trzydziestce, wciąż mieszka z matką i ciągle słyszy, że powinna wreszcie znaleźć...

Pięć
Marika Krajniewska0
Okładka ksiązki - Pięć

Książka Mariki Krajniewskiej to kilkanaście opowiadań, stanowiących studium psychologiczny ludzkich serc i dusz. Bohaterami skondensowanych opowieści są...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wszechświaty
Leonardo Patrignani
Wszechświaty
Poszukiwana
Sophie McKenzie
Poszukiwana
Święta dobrych życzeń
ks. Jan Twardowski
Święta dobrych życzeń
Chłopak z Francji
Hilary Freeman
Chłopak z Francji
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy