Recenzja książki: Sibele

Recenzuje: Ewelina Białogołąbek

 

Książka "Sibele" to spójnie skonstruowana, choć nieoczywista opowieść z pogranicza grozy, psychologii i realizmu podszytego czymś trudnym do nazwania.

 

Akcja rozgrywa się w Mięsowołach — miejscu fikcyjnym, „wyjętym” z mapy, położonym gdzieś między Bugiem a Radzyminem. Już od pierwszych stron czuć, że to przestrzeń zamknięta, duszna, rządząca się własnymi prawami. W tej pozornej zwyczajności zaczyna pojawiać się coś niepokojącego: dzieci rysują tę samą, zdeformowaną, przerażającą postać. Z początku wygląda to jak zbiorowa fantazja, ale szybko okazuje się zapowiedzią czegoś znacznie poważniejszego.

 

Wraz z kolejnymi zaginięciami, a później odnalezieniem zwłok, napięcie rośnie. Jednak Krzysztof T. Rapcia nie prowadzi fabuły w stronę klasycznego kryminału. Zamiast uporządkowanego śledztwa dostajemy obraz społeczności, która próbuje zrozumieć, co się dzieje, ale nie dysponuje ani językiem, ani narzędziami, by to nazwać. Każda postać widzi tylko fragment większej całości.

 

W centrum tej układanki pojawia się staruszka — postać balansująca między szaleństwem a przenikliwością. To ona zdaje się najbliżej prawdy, choć jej sposób komunikacji jest niejednoznaczny. Nie tłumaczy, raczej sugeruje, prowadzi, zostawia tropy. Wprowadza do powieści element ludowej, niemal pierwotnej mądrości, która stoi w kontrze do bezradności reszty bohaterów.

 

Najważniejszym spoiwem powieści jest temat krzywdy i nieukaranej winy. Wszystko wskazuje na to, że wydarzenia w Mięsowołach są konsekwencją czegoś, co zostało kiedyś przemilczane i nigdy nierozliczone. Rysowana przez dzieci maszkara przestaje być tylko obrazem — zaczyna funkcjonować jako symbol tej wypartej historii, która domaga się ujawnienia.

 

Osobiście odbieram „Sibele” jako opowieść o mechanizmach zbiorowego wyparcia. O tym, jak społeczność potrafi latami ignorować niewygodną prawdę, aż ta wraca w zdeformowanej, groźnej formie. To nie jest książka o jednym wydarzeniu, lecz o procesie — narastaniu napięcia, pękaniu pozornego porządku i konfrontacji z czymś, co od początku było obecne, tylko niewidzialne.

 

Największą siłą tej powieści jest jej konsekwencja. Wszystkie elementy — miejsce, bohaterowie, motywy — pracują na jeden efekt: poczucie niepokoju i narastającej świadomości, że problemu nie da się rozwiązać w prosty sposób. Nie ma tu łatwego katharsis ani jednoznacznych odpowiedzi.

„Sibele” nie próbuje domykać historii — raczej zmusza czytelnika, by sam spróbował ją zrozumieć. I właśnie dlatego zostaje w głowie jako coś więcej niż tylko opowieść grozy.

 

Tagi: horror

Kup książkę Sibele

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Sibele
Książka
Sibele
Krzysztof T. Rapcia
Reklamy