Jest to moje drugie, po "Motywie", spotkanie z książkami Małgorzaty Starosty i wskakuje Ona na listę moich ulubionych polskich autorów. Mimo ciężkich historii, pisze lekko, z elementami humoru co pozwala rozładować napięcie jakie się pojawia podczas lektury kryminałów. A napięcia podczas lektury "Smug" nie da się chyba uniknąć. Opowiedziana tu historia jest, jak zaznacza autorka, fikcją literacką, zainspirowaną jednak rzeczywistymi wydarzeniami mrożącymi krew w żyłach. Książka ta jest świetnym, nieodkładalnym kryminałem. Mamy opowieść ciężką, wciągająca, skomplikowaną i mieszającą w głowie, przedstawioną z perspektywy głównej bohaterki i Jej ojca. Podobały mi się wplecione ciekawostki z Podlasia, o których w trakcie lektury musiałam sobie doczytać.
Główna bohaterka, Janka Szawłowska (Szawła), na wieść o tym, że jest wzywana do gabinetu szefa, wie że coś musiało się wydarzyć. Nie spodziewa się jednak, że właśnie upomina się o nią przeszłość, którą Szawła bardzo chciała ukryć w zakamarkach swojej pamięci. Chcąc nie chcąc, musi stawić czoła koszmarom z dzieciństwa, powrócić do traumatycznych wydarzeń sprzed 30 lat. Wszystko to za sprawą kartki odnalezionej przez policję w kieszeni jej wujka, który został wlaśnie znaleziony martwy. Na kartce widniało jej imię i nazwisko i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Szawła nie miała z nim kontaktu od wielu lat. Teraz zmuszona jest powrócić do małej wioski na Podlasiu i wraz z Kostkiem, jednym z kuzynów, pracującym w policji, rozwikłać sprawę śmierci wujka, która jak się szybko okazuje, łączy się z nierozwiązaną sprawą makabrycznej zbrodni sprzed 30 lat. Początkowo wydaje nam się, że rozwiązanie jest oczywiste jednak w tej historii nic nie jest tak proste jak nam się wydaje. Czyżby jednak zbrodnia doskonała istniała?
Po powrocie do Augustowa Edyta porza?dkuje swoje sprawy, Pruskowie szykuja? sie? na powie?kszenie rodzinyi z?ycie, jak sie? wydaje, zaczyna biec spokojnym...
Kiedy jedenastoletnia Nina, marząca o wielkich przygodach wielbicielka książek, przeprowadza się wraz z rodziną do odziedziczonego po ciotce Hebanowego...