„Solange i Fryderyk” autorstwa Janusza Niżyńskiego to książka, która zabiera czytelnika w świat XIX-wiecznej Francji, gdzie muzyka przeplata się z uczuciami, a granica między tym, co wypada, a tym, czego pragnie serce, jest niezwykle cienka. To nie jest tylko opowieść o Fryderyku Chopinie – to przede wszystkim historia ludzi, którzy muszą zmierzyć się z własnymi emocjami i konsekwencjami swoich wyborów.
Autor przedstawia losy Solange i Fryderyka w bardzo subtelny sposób. Nie znajdziemy tu gwałtownych zwrotów akcji, ale za to mnóstwo napięcia ukrytego między słowami, spojrzeniami i niewypowiedzianymi uczuciami. Przez całą książkę towarzyszyło mi pytanie, czy można wygrać z własnym sercem, kiedy rozsądek i obowiązek podpowiadają coś zupełnie innego.
Największe wrażenie zrobiła na mnie kreacja bohaterów. Nie są czarno-biali i właśnie dlatego wydają się tak prawdziwi. Solange to kobieta odważna, świadoma swoich uczuć i gotowa zawalczyć o to, co dla niej ważne. Fryderyk natomiast wzbudzał we mnie przede wszystkim ogromne współczucie. To człowiek rozdarty między tym, czego pragnie, a tym, co uważa za słuszne. Kilka razy miałam ochotę, żeby wreszcie przestał tłumić emocje i pozwolił sobie na szczerość, ale jednocześnie doskonale rozumiałam, dlaczego postępuje właśnie w taki sposób.
Bardzo spodobał mi się styl Janusza Niżyńskiego. Jest elegancki, spokojny i pełen wrażliwości, a jednocześnie nie przytłacza nadmiarem opisów. Autor pięknie oddaje klimat epoki, ale nie zapomina o tym, co w tej historii najważniejsze – emocjach bohaterów. Muzyka niemal przez cały czas jest obecna w tle i staje się czymś więcej niż tylko elementem fabuły. Jest sposobem wyrażania uczuć, których nie da się ubrać w słowa.
To książka, która skłania do refleksji nad tym, jak wielką rolę w naszym życiu odgrywają lojalność, poświęcenie i społeczne konwenanse. Wzruszało mnie to, ile trzeba było poświęcić w imię obowiązku i jak często bohaterowie rezygnowali z własnego szczęścia. Chwilami czułam też złość na to, że to właśnie zasady i oczekiwania innych decydowały o ich losach bardziej niż oni sami.
„Solange i Fryderyk” to piękna, melancholijna opowieść o miłości, której nie powinno być, o tęsknocie i o uczuciach, które potrafią wybrzmiewać równie mocno jak najpiękniejsza muzyka. To historia, która zostaje z czytelnikiem jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę.
Polecam tę powieść wszystkim, którzy lubią literaturę obyczajową z historycznym tłem, pełną emocji i subtelnych relacji. Szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom twórczości Fryderyka Chopina oraz osobom, które cenią historie oparte bardziej na uczuciach i psychologii bohaterów niż na dynamicznej akcji.
Ona — młoda lingwistka, wkrótce po ślubie ze znanym portugalskim pisarzem osiadłym w podwarszawskich Starych Babicach — zostaje wdową...
Proste i pouczające historie przedstawione po polsku i po angielsku pomogą dziecku uczyć się słówek, konstrukcji gramatycznych i żywego języka angielskiego...