Kordian Oryński i Joanna Chyłka mierzą się w ostatnich miesiącach z wyzwaniem, na które nie przygotowały ich ani studia prawnicze, ani praktyka. To próba znacznie trudniejsza niż wszelkie batalie przed sądem. Są bowiem... rodzicami półrocznych bliźniąt. Nieprzespane noce, ciągły płacz maluchów i inne tego typu atrakcje... W dodatku Kordian dostaje bardzo trudne zlecenie. Zostaje adwokatem z urzędu dwojga nastolatków. Są oskarżeni o okrutną zbrodnię – zakatowanie młotkiem rodziców dziewczyny. Z jednej strony wszystko wskazuje na winę młodych ludzi, choć oboje konsekwentnie utrzymują, że są niewinni. Z drugiej – ktoś zastrasza Oryńskiego i Chyłkę, by mieć pewność, że nastolatki ostaną skazane – czyżby sprawca, który ich wrabia? Jaka jest prawda? Czy młodzi rzeczywiście popełnili zbrodnię, czy wbrew pozorom są niewinni? Jaki wyrok zapadnie?
Remigiusz Mróz umiejętnie myli tropy i dozuje napięcie. Czytelnik sam długo gubi się w domysłach – winni czy nie? Nie jesteśmy pewni aż do zaskakującego finału.
Substytucja to kryminał świetny, choć dla osób nieznających serii z Joanną Chyłką może być miejscami szokujący. Stężenie wulgaryzmów na centymetr sześcienny jest tu bowiem naprawdę wysokie. Jednak nie odbiera to radości z lektury.
dr Kalina Beluch
Największe tajemnice drzemią w małych miasteczkach. Dwadzieścia lat po śmierci ojca Kaja Burzyńska wciąż otrzymuje od niego wiadomości. Zadbał o to,...
Zwyczajna, piątkowa noc w Nowej Hucie. Kamery monitoringu u zbiegu dwóch ulic rejestrują młodego chłopaka o drugiej piętnaście. Nie ma go na nagraniu...