To kontynuacja historii przyjaciółek uczęszczających do Szkoły Magii prowadzonej przez ekscentryczną pannę Preston. Tym razem stawka jest jeszcze wyższa – dziewczyny muszą znaleźć sposób, by uratować swoją przyjaciółkę, a jednocześnie zmierzyć się z siłą, która od wieków zagraża całemu światu. W tej części więcej czasu spędzamy poza akademią, odkrywając magiczne krainy i ich sekrety.
To już drugi i niestety ostatni tom tej serii i przyznam, że zrobiło mi się trochę smutno, bo bardzo polubiłam tę historię i bohaterki. Tutaj nie ma czasu na nudę, akcja jest dynamiczna, a książka czyta się błyskawicznie, dzięki czemu naprawdę trudno się od niej oderwać. Tym razem historię poznajemy głównie z perspektywy Cleo i Mel, co pozwala lepiej je zrozumieć i zobaczyć, jak bardzo się zmieniają.
Podobało mi się, że fabuła rozwija wątki z pierwszego tomu, a jednocześnie przenosi nas w nowe miejsca, szczególnie do krainy elfów Elfiterre, którą możemy lepiej poznać. Postacie zostały tu ciekawie wykreowane, bo zarówno przyjaciółki, jak i bohaterowie drugoplanowi mają w sobie coś, co przyciąga uwagę i sprawia, że chce się ich poznawać bliżej. Widać też, że dziewczyny dorastają i nie są już tak ugrzecznione jak wcześniej, co zdecydowanie działa na plus.
Nie zabrakło również wątków romantycznych, które są urocze, ale dobrze wyważone i nie dominują całej historii. To młodzieżówka, ale taka, po którą spokojnie mogą sięgnąć też dorośli czytelnicy.
To świetne zakończenie historii, które daje satysfakcję, ale jednocześnie zostawia lekki niedosyt. Cała seria zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i szczerze mówiąc, chętnie poznałabym dalsze losy bohaterek w ich dorosłym życiu. Jeśli lubicie magię, przyjaźń i przygody, zdecydowanie warto sięgnąć po tę serię.
Polska, XVI wiek Decyzja o przymusowym ślubie sprawia, że Emilia Mennicka, zubożała szlachcianka, zaczyna się buntować. Nie wyobraża sobie poślubienia...
Han wydaje się zwykłą dziewczynką, skrywa jednak przed rówieśnikami sekret: należy do rodziny czarodziejów i nie może ujawniać przed ludźmi swojego pochodzenia...