Zabójcze uroki szesnastowiecznego Gdańska
Prawdziwie fantastyczna przygoda z historią w tle i z Gdańskiem z przeszłości jako miejscem wydarzeń. Triumf lisa Reinicke, czyli piąty tom cyklu Oko Jelenia, to duża dawka dobrej zabawy. To opowieść, która solidnie wciąga. Choć akcja rozgrywa się w samym Gdańsku, to wydarzenia nie tylko są nieszablonowe, biegną szybko, ale i odpowiednio zaskakują. Ten tom jest naprawdę interesującym etapem podróży z Markiem, Helą, Staszkiem i ich znajomymi. Oko Jelenia nadal skrywa swoje tajemnice, ale wydarzenia tym razem nie zawsze są bezpośrednio z nim związane, co ma swój urok.
Gdzieś w Gdańsku ukrywa się szajka bezwzględnych morderców. Pojawiają się na chwilę, umiejętnie zadają ciosy i znikają bez śladu. Ich celem staje się trójka przyjaciół, ale ofiarami są często przypadkowe osoby. Marek ląduje w więzieniu. Może to i dobrze dla niego, bo wydaje się być poza zasięgiem zabójców. Okazuje się jednak, że tylko się tak wydaje... Pojawia się nowa ważna dla opowieści postać – królewski justycjariusz, który chce poznać sekrety Hanzy. Losy przyjaciół są jak zwykle zagmatwane i trudne do przewidzenia, choć tym razem nie pojawia się nasza ulubiona rozgrywająca karty – łasica Ina.
Cechą stałą cyklu Pilipiuka jest dbałość o detale jeśli chodzi o opis czasów, życia codziennego, budowli, miejscowości. Tak jest i tym razem. Na szczęście jest to umiejętnie wplecione w narrację. Lektura jest lekka, emocjonująca, po prostu przyjemna.
Triumf lisa Reinicke to bardzo udany tom cyklu. Mimo sporej dawki przemocy, często lejącej się krwi – trochę się do tego można już przyzwyczaić – ma dobre tempo, ciekawe zwroty akcji, interesujące relacje między postaciami. Nie każdy musi przepadać za wielotomowymi cyklami. Ich wadą często jest powielanie schematów i pewna doza znudzenia czy znużenia. Nie wiem, jak to robi Andrzej Pilipiuk, ale jego wyobraźnia i warsztat nie zawodzą, trudno o nudę w czasie lektury. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i to właśnie można powiedzieć o tym tomie Oka Jelenia oraz oczekiwaniach związanych z pozostałymi częściami cyklu. Trochę może niepokoić, że zbliżamy się już do jego końca, ale z drugiej strony – wszystko dobre, co się dobrze kończy. I na to pozostaje mieć nadzieję.
"Ucieczka" jest lekturą obowiązkową o działaniu terapeutycznym. Skuteczną na tetryczenie. Zalecaną nastolatkom w każdym wieku. Jak spostrzegli recenzenci...
Jakub Wędrowycz – jedna z najbarwniejszych postaci w polskiej literaturze fantastycznej. Teraz znakomita opowieść autorstwa Andrzeja Pilipiuka dostępna...