„Dwie kobiety, połączone nie tylko modlitwą, ale i działaniem, rzucały wyzwanie nadchodzącej ciemności”
Uboga kobieta za kradzież opłatka zostaje posądzona o czary. W wyniku knowań hrabiny Angeli oraz zawistnego księdza dołączają do niej następne niewinne niewiasty. Bezwzględny inkwizytor zrobi wszystko, żeby się wzbogacić oskarżają je o herezję. Czy zielarka i pustelnica pokonają wichry historii?
„Wiedźma z Sudetów” to opowieść, która wydarzyła się naprawdę. Wiele inteligentnych kobiet, które niosły pomoc - akuszerek, zielarek, znachorek – zakończyło swój żywot na stosach. Trafiły tam w wyniku pomówień tych, którym pomogły, tych, którzy ich się bali, tych dla których były niewygodne. Słowem, które niosło powszechny strach była herezja. Człowiekiem, którego bali się wszyscy, był inkwizytor, wysłannik kościoła z diabłem w sercu.
Monika kolejny raz sięga głęboko w trzewia historii i wyciąga z nich poruszającą, pełną skrajnych emocji oraz powoli narastającego napięcia, opowieść. Ujmującym i barwnym językiem opowiada nam o kobietach, silnych, choć czasami niemych bohaterkach dziejowych zawirowań, o istotach, o których historia często zapomina, a które zrobiły dla niej tak wiele. Bada, komórka po komórce mechanizmy funkcjonowania społeczeństwa. Bez tabu pokazuje jak zły potrafi być człowiek, jak bezwolne staje się środowisko gdy pada na nie blady strach cierpienia lub śmierci. Odsłania przerażająco skuteczne zasady manipulacji jednostką oraz ogromną grupą społeczną.
„Wiedźma z Sudetów” nie kończy się na ostatniej stronie. To co podczas lektury lekkim krokiem wkroczyło do naszej wyobraźni, co przycisnęło nas wielotonowym ciężarem silnych emocji, pozostaje z nami na dłużej, snuje się pajęczą nicią w naszych rozmyślaniach, odzywa się cichym głosikiem w pędzie naszej rzeczywistości.
Wielkie miłości i wielkie rozczarowania Upalny sierpień 1902 roku. Do Petersburga przybywa młoda ukraińska szlachcianka Irina Dumina. Uwiedziona przez...
Rok 1968. W angielskim szpitalu leży ciężko chora pacjentka o tajemniczej przeszłości, którą odsłania w swoich wspomnieniach... Jest rok 1925. Międzywojenna...