Okładka książki - Wilcze leże

Wilcze leże

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2017-06-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788379642458
Liczba stron: 350
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 4.5 (4 głosów)

Światy Pilipiuka po raz kolejny

Andrzej Pilipiuk pozostaje wierny swoim światom i zasiedlającym je bohaterom.‭ ‬Wraca do nich regularnie.‭ Zasadniczo p‬ozostaje też wierny swoim fanom i ich oczekiwaniom.‭ ‬Owszem, ewoluuje,‭ ‬zmienia akcenty,‭ ‬ale‭ ‬podstawowe cechy jego prozy pozostają takie same.‭ ‬W przypadku opowiadań są to przede wszystkim: niesamowity klimat,‭ mocne ‬osadzenie w historii,‭ ‬melancholia,‭ ‬intrygująca zagadka,‭ ‬delikatny humor.‭ ‬Nie inaczej jest w przypadku‭ ‬Wilczego‭ ‬leża,‭ ‬dziewiątego już tomu‭ ‬cyklu Światy‭ ‬Pilipiuka.‭ ‬Trudno powiedzieć,‭ ‬że jest‭ ‬to‭ ‬zbiór najlepszy,‭ ‬ale z pewnością jeden z wyróżniających się.‭ ‬Trzeba mieć spory talent, by każdym kolejnym opowiadaniem‭ „o‬czarować‭” ‬złaknionego słowa pisanego czytelnika.‭ ‬Pilipiuk urzeka swoimi krótkimi historiami -‬ przede wszystkim ich atmosferą,‭ ‬stylem opowiadania i pomysłowością.‭ ‬Sięga po elementy powieści przygodowej,‭ ‬kryminału,‭ ‬fantastyki,‭ ‬horroru.‭ ‬Pełnymi garściami czerpie z historii.‭ ‬Życzliwie patrzy na ludzi - ‬nawet tych których‭ ‬nie zawsze‭ ‬można nazwać porządnymi czy przyzwoitymi.‭ ‬Sięga po rozmaite motywy z literatury i kina,‭ ‬bawi się nimi z wprawą jak doświadczony kocur z kłębkiem wełny.

Dotknięcie nieznanego, nienazwanego. Chwila, gdy z przerażeniem odkrywamy, że otaczająca nas twarda rzeczywistość wcale nie stanowi niewzruszonego monolitu. Że przecinają ją rysy, szczeliny, luki, uchylone drzwi...

Jak należałoby się spodziewać, w większości opowiadań spotkamy znanych i lubianych bohaterów, takich jak Robert Storm i Paweł Skórzewski. Ten pierwszy pojawia się aż w pięciu z nich. W Odległych krainach bada sprawę zaginionego chłopaka, kaleki z ulicy Krowiej. Historia ta potwierdza, że zawsze należy mocno uważać na różnego rodzaju odrzwia - zwłaszcza te skropione krwią. W Lalce spotykamy zaawansowaną pod wieloma względami lalę z sex-shopu, jeszcze tak niedawno uważaną za perwersyjną, a dziś niemal naturalną jak kawa w ziarenkach. I możemy obserwować potyczkę zwykłego obywatela z agentami służb specjalnych. Listy z wysokich gór są przewrotną pieśnią ku czci nowoczesnego zabobonu, czyli uzależniających jak nikotyna prognóz pogody. Opisują uroki ośnieżonych gór i siłę staromodnych zasad, które każą dotrzymywać danego słowa nawet wtedy, gdy nikt nas z tego nie rozlicza. W Cmentarzysku marzeń Robert wyznaje, że bez Warszawy (choć niekoniecznie - jej elit), jej dziejów i zagadek nie istnieje. Wątkiem przyszłościowym jest tu swatanie obieżyświata. Relikwiarz, gdzie swatanie bohatera trwa w najlepsze, kończy jakże charakterystyczne dla postaci Pilipiuka zdanie: Nie ma dowodów. Są znaki...

Doktor Paweł Skórzewski pojawia się w Promieniach X. Żywych rumieńców nabiera tu zdanie: wsi spokojna, wsi wesoła. Wilkołak się tu ukryć zdoła. W opowiadaniu Ci, którzy powinni pozostać wreszcie możemy spotkać lekarza, o którym wszyscy marzą. Jeszcze lepszego i zdolniejszego niż mistrzowie z Leśnej Góry. Cóż, on też jest z Góry.

Wilkołaki pojawiają się jeszcze w tytułowym Wilczym leżu, smutnej historii rozgrywającej się w czasie ostatniej wielkiej wojny światowej. Za to w Samobójstwie na Maślicach uwagę przykuwa egipska mumia. Wniosek z tej historii jest co najmniej jeden: miłość niektórym robi dziwne rzeczy z głową.

Historie zebrane w‭ ‬Wilczym‭ ‬leżu czyta się z przyjemnością.‭ ‬Zawsze możemy liczyć na piękne opisy,‭ ‬ciekawe informacje z historii,‭ ‬intrygujące zagadki,‭ ‬zaskakujące zakończenia.‭ ‬Są one bardzo dobrze przemyślane i‭ ‬z dużą wprawą‭ ‬napisane.‭ ‬Znaczącą rolę odgrywa w nich tajemnica,‭ ‬której rąbka starają się uchylić bohaterowie.‭ C‬óż z tego,‭ ‬kiedy za jedną zasłoną pojawia się zawsze następna,‭ ‬a nienazwane kryje się za tym,‭ ‬co można‭ ‬przyszpilić konkretnym słowem?‭ ‬Pilipiuk nie pozwala‭ ‬nam‭ ‬się nudzić,‭ ‬a w plastycznie opowiedzianych historiach przenosi nas w czasie i przestrzeni - tak, jak tylko on potrafi.‭ ‬Bawi,‭ ‬uczy,‭ ‬przestrasza.‭ ‬Zadziwia pomysłowością.‭ ‬Oby jak najdłużej.

Magia, to magia. Parzy, kaleczy, brudzi, zabija ciało i duszę... Wcześniej czy później te siły żądają ofiary.

Kup książkę Wilcze leże

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Wilcze leże

Avatar użytkownika - lokesh
lokesh
Przeczytane:2017-09-18, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 ksiazek 2017,

Opowiadania,to najtrudniejszy literacki gatunek.Znajac pobieznie te wchodzace w sklad cykli o:Jakubie Wedrowyczu,czy praskich wampirach,nie spodziewalem sie czegos lepszego.Tymczasem tutaj Andrzej Pilipiuk pokazuja swoja inna twarz i ten zbior jest calkiem udany.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2017-07-20, Ocena: 5, Przeczytałam, fantastyka, SF, 52 książki 2017,
Kolejna część serii Światy Pilipiuka. Tym razem występuje tu więcej opowiadać o doktorze Skórzewskim, czy Robercie Stormie. Nie zabraknie tematyki wilkołaków, dobrych i złych sił, czy nawet portalu między pewnymi miejscami. Autor trzyma swoje opowieści na poziomie do wcześniejszych części i wciąga nas w swój świat.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2017-06-22, Ocena: 4, Przeczytałem,
PILIPIUK W DOBREJ, KRÓTKIEJ FORMIE Pilipiuk się skończył. Mam takie wrażenie od kilku lat, ale nawet jeśli to prawda, wciąż trzyma się znakomicie. Dowodem na to nie są ani kolejne tomy jego opus magnum, czyli Jakuba Wędrowycza (które zresztą też wyewoluowały w poważniejsze, bardziej wulgarne prace), ani powieści (których autor nie kontroluje w pełni, zbaczając w dziwne rejony), ale opowiadania pisane na poważnie. Teksty z pogranicza horroru, utworów wojennych, fantastyki i przygody, krótkie, ale treściwe i naprawdę urzekające klimatem. Najnowszy zbiór takich właśnie historii, zatytułowany ,,Wilcze leże", doskonale pokazuje, że Pilipiuk trzyma poziom i wciąż ma jeszcze coś do powiedzenia. Tytułowe ,,Wilcze leże" to historia dziewczyny, która mierzy się z trudami życia w wojennej codzienności. Nie na froncie, nie pośród walk, ale wśród biedy, strachu i obaw zagłuszanych przez ludzi na różne sposoby. A pośród tego wszystkiego jest on. Stary Mikołaj, który zbiera wszelkie mięsne ochłapy i zanosi na skraj lasu, karmić wilki, których praktycznie już nie ma. Tylko po co to robi? Opowiadanie to nie wyczerpuje bynajmniej tematu wojny i wilków dla tego zbioru, nie mniej śmiało można powiedzieć, że nie określa jednocześnie całej jego tematyki. Pilipiuk bowiem tak, jak przeskakuje pomiędzy różnymi epokami, tak również przenosi się z jednego tematu na drugi, łącząc je ze sobą, przeplatając i często żartując z konwencji, której zarazem składa hołd. Znajdziemy tu zatem tekst traktujący o dramatycznych wydarzeniach, jakie za PRL-u rozegrały się w jednym z domów czy historię znalezienia podczas wykopalisk mało znaczącej mumii. I tak właściwie zawodzi tylko jedno opowiadanie, które opowiadaniem ciężko tak naprawdę nazwać. To bowiem literacki żarcik, niewielki rozmiarami - zmieściłby się w SMS-ie, ale niestety nieudany. Ani śmieszny, ani ciekawy, ani nawet porządnie napisany. Pamiętajcie jednak, że to tylko jedna z czterystu stron, taka przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu. Bo choć Pilipiuk nazywany jest Wielkim Grafomanem, poważnymi tekstami, jakie tu prezentuje, pokazuje, że potrafi pisać - i wymyślać intrygujące, porywające fabuły. Oczywiście owa powaga nie jest przesadna, opowiadania nie stronią od humoru, satyry i lekkości, ale elementy te są stonowane, odpowiednio użyte i prezentujące naprawdę dobry poziom. I cóż z tego, że nie znajdziemy tutaj niczego odkrywczego, Pilipiuk bawi się motywami z literatury i kina przygodowego, czerpiąc pełnymi garściami z ich skarbnicy (a także własnych pasji i wiedzy), składając im jednocześnie hołd. W skrócie, po ,,Wilcze leże" naprawdę warto jest sięgnąć. To solidna lektura dla miłośników fantastyki, grozy i przygody w najróżniejszych jej odmianach, dobrze napisana i na dodatek zilustrowana w znakomity, realistyczny i przyjemny dla oka sposób. Lubicie Pilipiuka? A może macie ochotę na udany zbiór opowiadań w sam raz na wakacje? Sięgnięcie po ten tytuł będzie strzałem w dziesiątkę. Polecam. Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/06/22/wilcze-leze-andrzej-pilipiuk/
Link do opinii
Inne książki autora
Oko Jelenia. Droga do Nidaros
Andrzej Pilipiuk0
Okładka ksiązki - Oko Jelenia. Droga do Nidaros

Nowy cykl Andrzeja Pilipiuka zaczyna się jak u Hitchcocka. W dodatku nie od trzęsienia, lecz od całkowitej zagłady Ziemi. A potem… napięcie wciąż...

Wampir z M-3
Andrzej Pilipiuk0
Okładka ksiązki - Wampir z M-3

"Wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie których dręczy głód... A więc twierdzicie Obywatelu, że wampiry istnieją? Niby kraj socjalistyczny...

Reklamy