Recenzja książki: Z grzmotu i wojny

Recenzuje: Poczytajzemna

Jak silna może być więź między dwojgiem ludzi, jeśli od chwili narodzin połączył ich nie tylko ten sam dzień, ale także przeznaczenie naznaczone grzmotem, wojną i bólem?

Waleria i Walerian przyszli na świat podczas gwałtownej burzy. Już wtedy ktoś dostrzegł w nich coś niezwykłego, coś, co miało wykraczać poza zwyczajne ludzkie losy. Dorastają na Kaszubach, gdzie codzienność wyznaczają ciężka praca, rodzinne więzi i przywiązanie do ziemi. Jednak nad ich światem zbierają się coraz ciemniejsze chmury. Wielka Wojna odbiera poczucie bezpieczeństwa, zabiera bliskich i pozostawia ślady, których nie sposób wymazać.

„Z grzmotu i wojny” Darii Kaszubowskiej to nie tylko historia o rodzeństwie. To poruszająca opowieść o ludziach zmuszonych do życia pomiędzy granicami, językami i narodowościami. O tych, którzy każdego dnia musieli odpowiadać sobie na pytanie, kim właściwie są i gdzie znajduje się ich prawdziwy dom. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje świat Kaszub początku XX wieku, a regionalna kultura, dawne wierzenia i lokalne tradycje nie są jedynie tłem wydarzeń. Stają się żywą częścią tej historii, nadając jej wyjątkowy charakter.

Największą moją uwagę przykuła relacja Walerii i Waleriana. To więź niezwykle silna, momentami wręcz niepokojąca, pełna emocjonalnych zależności i trudnych do nazwania uczuć. Obserwowanie, jak rodzeństwo wspólnie stawia czoła kolejnym przeciwnościom losu, wywoływało we mnie wiele refleksji. Czy można przez całe życie pozostać tak mocno związanym z drugim człowiekiem? Gdzie przebiega granica między oddaniem a uzależnieniem od czyjejś obecności?

Ogromne wrażenie zrobiły na mnie fragmenty ukazujące wpływ wojny na zwykłych ludzi. Nie ma tutaj wielkich bitew ani bohaterów zapisanych na kartach historii. Są za to rodziny walczące o przetrwanie, dzieci zbyt szybko zmuszone do dorosłości i codzienność naznaczona niepewnością. Szczególnie poruszające są momenty, gdy bohaterowie stają przed wyborami, od których zależy nie tylko ich przyszłość, ale także zachowanie własnej tożsamości. Czy można pozostać wiernym swoim korzeniom, gdy świat zmusza do opowiedzenia się po jednej ze stron?

Daria Kaszubowska stworzyła bohaterów pełnych autentyczności. Walerian imponuje siłą charakteru, ale jednocześnie nosi w sobie wiele wewnętrznych pęknięć. Waleria zachwyca determinacją i odwagą, choć również zmaga się z własnymi lękami oraz pragnieniami. Ich losy śledziłam z ogromnym zaangażowaniem, raz odczuwając wzruszenie, innym razem niepokój, smutek czy narastające napięcie.

Szczególnie urzekło mnie połączenie historii rodzinnej z kaszubskim folklorem i dawnymi wierzeniami. Motyw „piorunowych dzieci” nadaje całej opowieści niemal mistyczny wymiar, a jednocześnie sprawia, że jeszcze mocniej odczuwa się ciężar przeznaczenia wiszącego nad bohaterami. Autorka w niezwykle sugestywny sposób oddaje klimat regionu, dzięki czemu miałam wrażenie, jakbym spacerowała po kaszubskich drogach, słuchała szumu drzew i obserwowała życie mieszkańców tamtych czasów.

„Z grzmotu i wojny” to książka, która wzrusza, porusza i pozostawia po sobie wiele przemyśleń. To opowieść o miłości, rodzinie, stracie, tożsamości i sile ludzkiego ducha. Jeśli lubicie wielowątkowe sagi historyczne, wyrazistych bohaterów oraz historie mocno osadzone w lokalnej kulturze, ta powieść z pewnością skradnie Waszą uwagę. Ja spędziłam z nią wiele emocjonujących chwil i jestem przekonana, że losy Walerii i Waleriana pozostaną w mojej pamięci na bardzo długo.

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

Kup książkę Z grzmotu i wojny

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Z grzmotu i wojny
Książka
Z grzmotu i wojny
Daria Kaszubowska
Inne książki autora
Saga kaszubska (Tom 4). Walka
Daria Kaszubowska0
Okładka ksiązki - Saga kaszubska (Tom 4). Walka

Druga wojna światowa przewraca życie rodziny Stoltmanów do góry nogami. Kaszuby zostają włączone do Trzeciej Rzeszy, a ich mieszkańcy są zmuszeni podjąć...

Walerka i bohaterki Jastry
Daria Kaszubowska0
Okładka ksiązki - Walerka i bohaterki Jastry

Czy największą przygodę można przeżyć w… szkole? Franc, Walerka, Otylka i Bruno Borkowie mieszkają na Kaszubach od dwóch lat, ale nie wiedzą jeszcze...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy