„Będę wiatrem, który popsuje ci idealną fryzurę, będę deszczem spływającym po twoim ciele, słońcem opalającym skórę i mrozem szczypiącym w policzki. Pierwszym promieniem słońca, który przywita cię rano, i mrokiem nocy, która otuli cię do snu. Będę tym, czym ty_ jesteś dla mnie. Wszystkim. Jesteś moim wszystkim.”
Jak ja mam opisać tę książkę?
Serio.
Bo mam wrażenie, że cokolwiek napiszę, i tak nie odda tego, co autorki zafundowały mi podczas lektury.
Po prostu wow.
„Z tobą było mi lepiej” to historia, która zabiera czytelnika w emocjonalną podróż i ani przez chwilę nie pozwalając mu wysiąść. A zapewniam Was, że dzieje się tutaj naprawdę dużo.
Jest miłość.
Jest ból.
Jest tęsknota.
Jest nadzieja.
Jest strata.
I są emocje, które momentami wręcz rozrywają serce na kawałki.
Takie historie zawsze zostawiają ślad.
Największą siłą tej książki są bohaterowie.
Prawdziwi.
Nieidealni.
Ludzcy.
Tacy, którzy popełniają błędy, podejmują złe decyzje i próbują żyć dalej, choć życie nie zawsze układa się tak, jakby tego chcieli.
Mamy Wiktora i jego
traumatyczne przeżycie.
które łamie serce...
Mamy Serafina i jego
smutek i złość na cały świat...Mamy Lilkę, której życie potoczyło się inaczej niż tego się spodziewała. Oczywiście Twixy z rodzinami i całkiem nowi intrygujący bohaterowie. Drogi ich wszystkich znowu się krzyżują tworząc tę niesamowitą historię, która jest niesamowicie emocjonującym domknięciem spraw, chociaż nie zawsze takich jakich by się sami spodziewali.
I właśnie dlatego tak bardzo im wszystkim kibicowałam.
Były momenty, kiedy się uśmiechałam.
Były momenty, kiedy miałam łzy w oczach.
Były też takie, kiedy miałam ochotę zamknąć książkę i powiedzieć: „Nie czytam dalej! Uduszę autorki!”.
Ale czy mogłam przestać?
Absolutnie nie.
No i ta końcówka...
Powiem tylko tyle, że Daria i Kasia po raz kolejny udowodniły, że doskonale wiedzą, jak przeorać czytelnika emocjonalnie.
I zrobiły to totalnie bez litości.
Reasumując.
To piękna, bolesna i bardzo emocjonalna historia o uczuciach, które czasem pojawiają się wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy.
Jeśli lubicie książki, które wzruszają, łamią serce, wywołują milion emocji i nie pozwalają o sobie zapomnieć, to koniecznie musicie przeczytać „Z tobą było mi lepiej”.
Tylko później nie mówcie, że nie ostrzegałam...
Przygotujcie mi chusteczki, bo bez tego nie da rady!