Recenzja książki: Z tobą było mi lepiej

Recenzuje: Mirela Marcinek

 RECENZJA

 

„Z tobą było mi lepiej”

 

Autorki: Katarzyna Dołgań, Daria Głowacka

 

"– Nie. Ja muszę sam małymi kroczkami wrócić na dobrą drogę. Wyjść z tej nory, w której się zakopałem. Tylko będę na to potrzebował trochę czasu. Także się nie stresuj, jak jutro nie wyskoczę rano cały w skowronkach. Pewnie będę miał lepsze i gorsze dni. Jak każdy zresztą. Ale myślę, że będzie dobrze."

 

Niektóre historie kończą się wraz z ostatnią stroną.

 

Inne zostają w człowieku, cicho pulsując pod skórą, wracając niespodziewanie w najmniej oczekiwanych momentach.

 

I właśnie taka jest książka „Z tobą było mi lepiej”.

 

To nie jest opowieść o wielkiej miłości, która pokonuje wszystkie przeszkody.

 

To historia o tym, że czasem największą miłością jest umiejętność odpuszczenia.

 

O tym, że nie każda relacja jest pisana na zawsze.

 

I że nawet najpiękniejsze uczucia nie zawsze są sobie przeznaczone.

 

Minęło osiem lat.

 

Osiem lat bólu, tęsknoty, wyrzutów sumienia, niedopowiedzianych słów i prób nauczenia się życia od nowa.

 

Wiktor i Serafin są dziś zupełnie innymi ludźmi niż kiedyś. Życie odcisnęło na nich swoje piętno. Pozostawiło blizny, których nie sposób ukryć, i rany, które nigdy nie zagoiły się do końca.

 

Kiedy los po raz kolejny przecina ich ścieżki, szybko okazuje się, że niektóre wspomnienia wciąż potrafią boleć równie mocno jak przed laty.

 

Ale ta książka nie daje czytelnikowi łatwych rozwiązań.

 

Nie serwuje bajkowego zakończenia.

 

Nie próbuje oszukać życia.

 

I właśnie dlatego jest tak cholernie prawdziwa.

 

Autorki stworzyły historię, która nie krzyczy emocjami, ona je sączy. Powoli. Konsekwentnie. Bez litości.

 

Czytając ją, miałam wrażenie, że zaglądam bohaterom prosto do duszy.

 

Czułam ich zmęczenie.

 

Ich samotność.

 

Ich strach przed przyszłością.

 

I tę rozpaczliwą potrzebę odnalezienia światła po latach życia w cieniu własnych wspomnień.

 

Największą siłą tej powieści jest jednak to, że nie romantyzuje cierpienia.

 

Pokazuje jego surową, bolesną i bezlitosną twarz.

 

Pokazuje ludzi po przejściach. Takich, którzy nie zawsze podejmowali dobre decyzje. Którzy popełniali błędy. Którzy upadali.

 

Ale mimo wszystko każdego dnia próbowali wstać.

 

To romans.

 

Ale zamknięcie tej historii wyłącznie w ramach gatunku byłoby ogromnym uproszczeniem.

 

Bo równie mocno wybrzmiewają tutaj żałoba, poczucie winy, strata, przebaczenie i próba odnalezienia siebie po tym, gdy życie rozsypało się na kawałki.

 

To opowieść o ludziach, którzy kiedyś byli dla siebie całym światem.

 

A później musieli nauczyć się żyć osobno.

 

I właśnie w tym tkwi jej największe piękno.

 

Nie w wielkich deklaracjach.

 

Nie w romantycznych uniesieniach.

 

Ale w dojrzałości.

 

W akceptacji.

 

W zrozumieniu, że pewne rozdziały należy zamknąć nie dlatego, że przestaliśmy kochać, lecz dlatego, że życie napisało dla nas inną drogę.

 

Ogromnie poruszyło mnie również to, jak perfekcyjnie autorki domknęły wszystkie wątki całej serii. Nie pozostawiły niedosytu ani przypadkowych niedopowiedzeń. Każda historia znalazła swoje miejsce. Każdy bohater otrzymał zakończenie, na które zasługiwał.

 

To właśnie dlatego finał tej opowieści działa tak mocno.

 

Nie dlatego, że daje czytelnikowi wszystko, czego ten pragnie.

 

Ale dlatego, że daje mu dokładnie to, czego potrzebuje ta historia.

 

A zakończenie?

 

Powiem tylko tyle...

 

Mój rozum od pierwszej chwili wiedział, że jest idealne.

 

Moje serce do dziś nie jest pewne, czy potrafi się z nim pogodzić.

 

„Z tobą było mi lepiej” to książka o miłości, która nie wygrała z czasem.

 

O ludziach, którzy nie odnaleźli drogi do siebie, ale odnaleźli drogę do samych siebie.

 

O tym, że czasami największym zwycięstwem nie jest odzyskanie kogoś.

 

Największym zwycięstwem jest nauczenie się żyć dalej.

 

Piękna.

 

Bolesna.

 

Dojrzała.

 

Prawdziwa.

 

I pozostająca w sercu na długo po przeczytaniu ostatniego zdania.

 

⭐ Ta książka nie złamała mi serca.

 

Ona przypomniała mi, że nie wszystkie historie miłosne kończą się słowami „żyli długo i szczęśliwie”.

 

Niektóre kończą się znacznie piękniej — prawdą.

 

Kup książkę Z tobą było mi lepiej

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Z tobą było mi lepiej
Książka
Z tobą było mi lepiej
Katarzyna Dołgań Daria Głowacka ;
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy