Opuszczony zakład dla nerwowo chorych, grupa młodych ludzi szukających przygód - wygląda jak idealny przepis na horror. Niestety tylko wygląda.
Sam pomysł świetny, bardzo ciekawe miejsce akcji owiane mrocznymi legendami, natomiast tajemnicze zło, które czai się za rogiem i w piwnicach nie straszy. A powinno.
Całość jest dość krwawa (jak to w horrorach bywa), ale dla mnie mało straszna. W pewnym momencie nawet straciłam zainteresowanie całą historią i było mi wszystko jedno jak się skończy, choć, muszę przyznać, zakończenie mnie zaskoczyło.
Bardzo dobry potencjał, wykonanie wg mnie dosyć płaskie i nijakie, nie pomagają drobne błędy i literówki.
Czytajcie na własną odpowiedzialność ;)
Czasem los szykuje dla nas najlepsze niespodzianki Jagna wiedzie spokojne, poukładane życie singielki. Dobrą passę przerywa niespodziewany telefon od...
Twoja prawdziwa natura zawsze znajdzie sposób, by polała się krew Liz Becker już od dzieciństwa wiedziała dwie rzeczy: że ma wyjątkowy dar i że pod żadnym...