Recenzja książki: Żona pilota

Recenzuje: Izabela Mikrut

„Skąd możesz wiedzieć, że dobrze znasz drugą osobę?” – to pytanie w rozmaitych konfiguracjach powraca na kartach książki Anity Shreve „Żona pilota”. Kathryn Lyons dowiaduje się pewnej nocy, że jej mąż – pilot – zginął w katastrofie samolotu pasażerskiego wraz ze 103 osobami, które były na pokładzie. Samolot wybuchł w pobliżu wybrzeży Irlandii. Wiadomość przynosi Robert Hart – on też dostarcza wdowie wciąż nowe informacje na temat przyczyn tragedii. Dzięki jego opiece Kathryn pokonuje strach i samotność, uczy się, jak poradzić sobie ze śmiercią męża i żądnymi sensacji dziennikarzami. Jednocześnie znajduje w sobie siły, by przeprowadzić prywatne śledztwo. Próbuje na własną rękę odkryć przyczyny katastrofy, nie wierząc w coraz bardziej rewelacyjne informacje prasowe. Rezultaty detektywistycznych działań przerastają jej najśmielsze oczekiwania. Odkrycia, jakich dokonała Kathryn, na zawsze zmienią jej życie, a także spowodują konieczność weryfikacji wspomnień. Okazuje się, jak niewiele w istocie wiedziała Kathryn o swoim mężu, jak niewiele wie o nastoletniej córce, Mattie, wreszcie – jak słabo, wbrew pozorom, zna Roberta, którego skłonna była uważać za swojego anioła stróża. Konstrukcja powieści sprzyja budowaniu aury tajemniczości i sensacji, choć – trzeba przyznać – fabuła w wielu miejscach jest bardzo tendencyjna. Bieżące wydarzenia przeplatają się tu z retrospektywnymi opisami, z relacjami z minionych lat. Wiadomości z policyjnego śledztwa wywołują czasem u tytułowej bohaterki skojarzenia z przeszłością. Wspomnienia Kathryn rzucają z kolei nowe światło na zachowanie jej męża, Jacka, przyczyniając się do wysnucia przerażających wniosków. Splot przesłanek doprowadza w efekcie do zrewidowania poglądów Kathryn na jej własne małżeństwo. Wszystko wskazuje na to, że „czasami odwaga to nic więcej niż konsekwentne stawianie jednej stopy przed drugą”. Odkrycia, jakich dokonuje Kathryn, są dla niej wstrząsające. Nie tylko ze względu na własne błędy czy łatwowierność. Kobieta ma przecież dorastającą córkę, rozpaczającą po stracie ojca. Jakie informacje nie powinny do niej dotrzeć? Żona pilota musi podejmować decyzje o zatajaniu prawdy przed swoim dzieckiem – w ten sposób sama wpisuje się w styl bycia, który przecież potępia. W efekcie większość bohaterów książki ma przed sobą mniej lub bardziej skrzętnie ukrywane tajemnice, wszyscy żyją w zakłamaniu. Dopiero zagadkowa śmierć Jacka Lyonsa doprowadzi do ujawnienia części z nich. Ale także – przyczyni się do powstawania nowych sekretów. „Żona pilota” to typowe czytadło „do poduszki” dla kobiet. Miejscami wzrusza, miejscami irytuje. Lektura niewymagająca wielkiej koncentracji – lekka, łatwa. Czy przyjemna? Sprawdźcie sami.

Tagi: Żona pilota, Żona pilota recenzja, Żona pilota książka, Shreve Anita Żona pilota, Shreve Anita recenzja, Shreve Anita książka, Shreve Anita

Kup książkę Żona pilota

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Żona pilota
Inne książki autora
Light on snow
Shreve Anita0
Okładka ksiązki - Light on snow

Best-selling author Anita Shreve has chosen as her latest protagonist a 12-year-old girl, whose life has not just been touched by tragedy, but blown apart...

Body Surfing
Shreve Anita0
Okładka ksiązki - Body Surfing

At the age of twenty-nine, Sydney has already been once divorced and once widowed. Trying to find her footing again, she has answered an advertisement...

Recenzje miesiąca
Kult
Łukasz Orbitowski;
Kult
Save you
Mona Kasten
Save you
Siostry, psy i wariaci
Maite Carranza, Julia Prats
Siostry, psy i wariaci
Sedno życia
Katarzyna Kielecka
Sedno życia
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Sławomir Nieściur;
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Magia Serbithów
Małgorzata Lisińska
Magia Serbithów
Pochyłe niebo. Ćma
Ewa Cielesz
Pochyłe niebo. Ćma
Pokaż wszystkie recenzje