Lilka i spółka

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2013-02-13
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-10-12595-8
Liczba stron: 208
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.6 (5 głosów)

Wymarzone plany wakacyjne Lilki i jej rodzeństwa legły w gruzach. Zamiast jechać nad jezioro do ukochanej ciotki Franki, lato spędzą w Jastarni, u Jadźki! A ciotka Jadźka jest straszna. Ma pypeć na nosie i każe pić syrop z cebuli oraz pokrzywy. Bez przerwy sprząta niewidzialne pyłki i pozwala jeść słodycze tylko w sobotę. Jakby tego było mało, ciągle pada deszcz i w tym samym czasie do ciotki przyjeżdża Wojtuś, który we wszystkim jest mistrzem świata. Po prostu koszmar! Lilka, Wiki i Matewka obmyślają więc kolejne plany, jak wyrwać się z Jastarni. Wkrótce jednak okaże się, że pobyt u znienawidzonej ciotki jest ich najmniejszym problemem…

Magdalena Witkiewicz o sobie: Mieszkam w Gdańsku, w najzieleńszej dzielnicy na świecie, z dziećmi, mężem i kotem (oczywiście według kota on powinien być na początku tej listy!). Jestem pełnoetatową mamą, żoną, współwłaścicielką firmy marketingowej Efekt Motyla i pisarką. Doba mogłaby mieć sto godzin, a i tak nie wystarczyłoby mi czasu, by realizować wszystkie pasje. No a przecież trzeba się jeszcze kiedyś wyspać! Napisałam cztery książki dla kobiet („Milaczek”, „Panny roztropne”, „Opowieść niewiernej”, „Ballada o ciotce Matyldzie”), jedną dla dzieci („Lilka i spółka”) oraz kilkanaście wierszyków. Uwielbiam poprawiać humor swoim czytelnikom i wymyślać coraz to nowe historie.

Kup książkę Lilka i spółka

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2013-05-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam,
Magdalena Witkiewicz to autorka, której nie trzeba czytelnikom przedstawiać. W swoim dorobku ma już kilka naprawdę udanych książek, a wraz z każdą z nich podejmuje się kolejnych wyzwań. Tworzyła już książki, które pełne są optymizmu, takie, które dotykają ważnych tematów, napisała także książkę erotyczną. Tymczasem ukazała się jej książka, kierowana do... najmłodszych czytelników. Główna bohaterka książki to Lilka (Lilianna, której lepiej nie nazywać Lilianą). Dziewczynka ma 8 lat, dwoje rodzeństwa, a przed sobą wizję najgorszych wakacji świata. Los chciał, że zamiast do ukochanej ciotki Franki ma pojechać do cioci Jadźki, którą od pewnego czasu podejrzewa o zajmowanie się czarną magią. Jakby tego było mało, ciotka Jadźka nie mieszka nad pięknym jeziorem, lecz w Jastarni! To raczej mała atrakcja dla dzieci pochodzących z Gdańska. Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że ciotka uwielbia koty. Sama posiada dwa o wyjątkowo ciekawych imionach, dokarmia jednak liczne zwierzaki z okolicy. Mimo tego, wakacje zapowiadają się naprawdę fatalnie. Lilka nie ma jeszcze pojęcia, jak szybko sytuacja może się zmienić. Przypadkowo odkrywa bowiem, że ciotka jest również... kryminalistką! Co z tego wyniknie, dowiedzą się ci, którzy skuszą się na lekturę tej historii.  Książeczka, choć niewielka, została naprawdę starannie wydana. Twarda okładka i rysunek Joanny Zagner-Kołat ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - izus90
izus90
Ocena: 5, Przeczytałam,
Gdy Lilka z rodzeństwem, dowiadują się, że z powodu skręconej kostki najstarszej siostry zamiast wakacji w Amalce, pod okiem najukochańszej z cioć, zostaną wysłani pod opiekę osoby stanowiącej jej zupełne przeciwieństwo, zamieszkałej w Jastarni, są prawdziwie załamani. Co jednak mogą zrobić? Po nieudolnych próbach przekonania rodziców, że Jastarnia nie jest dla nich najodpowiedniejszym miejscem, muszą zwyczajnie pogodzić się z koniecznością spędzenia wakacji u strasznej ciotki - z wiecznym deszczem, zakazem jedzenia słodyczy w tygodniu. Pragną zwyczajnie przetrwać ten czas. I znaleźć sobie interesujące zajęcie.   Lilka i spółka to zabawna opowieść z lekkim wątkiem kryminalnym, która z całą pewnością przypadnie do gustu najmłodszym czytelnikom, choć z pewnością i starsi będą się przy tej lekturze dobrze bawić. Postaci stworzone przez Magdalenę Witkiewicz są kapitalne. Rezolutna ośmioletnia Lilka, z perspektywy której poznajemy całą historię, to dziewczynka, która wzbudzi sympatię w każdym rówieśniku. Jej młodszy o trzy lata brat, który według starszego rodzeństwa jest jeszcze przecież zupełnym dzieckiem, którym trzeba się wiecznie opiekować, oraz jego wilczy apetyt niejednokrotnie wywołają uśmiech na twarzach czytelników. Wiktoria, sprawczyni całego zamieszania, zdecydowanie będzie najmłodszym odbiorcom przypominać ich starsze siostry, które wydają ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Lilka i spółka

Avatar użytkownika - nasturia
nasturia
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 3, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku,
Rodzeństwo Witkowskich ma spędzić wakacje w Jastarni, u ciotki Jadźki, za którą nie przepadają. Mimo protestów całej trójki, rodzice stawiają na swoim. Dzieci starają się zrobić wszystko, aby pojechać nad jezioro, gdzie w Amalce mieszka ukochana ciotka Franka. Kiedy do Jastarni przyjeżdża Wojtuś, syn przyjaciółki ciotki, rodzeństwo jest załamane. Nie przepadają za Wojtusiem zdecydowanie. Pewnego dnia Wojtek podsłuchuje rozmowę ciotki Jadźki z jej sąsiadem, panem Anatolem, z której wynika, że oboje planują napad na bank, dzieciaki robią wszystko, aby dostać się do Amalki. Książkę czytałam wspólnie z córką, ponieważ nie da się ukryć, że mój odbiór literatury dziecięcej jest zdecydowanie inny, niż właściwych jej odbiorców. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to mnie bardziej spodobała się ta książka niż córce. Być może powodem jest wiek córki, bo to książka według mnie dla dzieci z przedziału wiekowego 5-8 lat. Córka, niespełna trzynastolatka, zwyczajnie nudziła się przy niej. Również porównanie pozycji do serii o Mikołajku uznała za zupełnie nietrafione. Tu się wypowiedzieć nie mogę, ponieważ nie czytałam tych książek. Ale argumenty córki trafiły do mnie w zupełności (Mikołajek ma w każdym rozdziale inną przygodę, przygody są dużo bardziej zabawne, mniej oczywiste jest ich zakończenie, przez co dużo bardziej ciekawe). Myślę, że ważne jest to, że córka gustuje w zupełnie innym gatunku literatury, tj. fantastyce, więc zwyczajnie ,,Lilka i spółka" nie trafiła w jej gusta. Jeśli chodzi o moje zdanie, to uważam, że to miła książeczka, która z pewnością usatysfakcjonuje młodsze dzieci. Momentami zabawna, ze śmiesznymi rysunkami, napisana prostym językiem, w sam raz dla 5-8-letniego czytelnika.
Link do opinii
Avatar użytkownika - eyesOFsoul
eyesOFsoul
Przeczytane:2014-02-10, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2014, Mam,
Lilka i spółka (wznowienie, 2014) kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa cena: 24,90 zł wydawnictwo: Nasza Księgarnia ocena: 9/10 ,,Ma pypeć na nosie i każe pić syrop z cebuli i pokrzywy. Poza tym ma czarny zeszyt z różnymi przepisami. Założyłam się kiedyś z siostrą, że ciotka Jadźka jest czarownicą..." [1] POTFFFORY I SPÓŁKA Wakacje to czas, kiedy rodzice pragną pozbyć się swoich pociech. Sama pamiętam, jak mama wysyłała mnie do babci, byleby tylko ode mnie mogła choć trochę odpocząć. Dla mnie był to jeden z najpiękniejszych okresów w życiu. Dlatego też kiedy sięgnęłam po nowe wydanie książki "Lilka i spółka", lektura przeniosła mnie kilkanaście lat wstecz. Aż trudno uwierzyć, że to było tak dawno... Magdalena Witkiewicz oprócz pięknych erotyków i romansów, potrafi napisać również i książkę dla dzieci. Chociaż ja, występująca w tym momencie jako osoba dorosła, uważam że "Lilka i spółka" to książka dla każdego. Bez względu na wiek. Popłakałam się do łez... A Lilkę to przygarnęłabym z chęcią pod swój dach. Ma podobny charakter do mnie i do Bachora, którego mogliście poznać np. w "Milaczku". Ale do rzeczy! Co zrobić, kiedy wymarzone plany wakacyjne Lilki i rodzeństwa legną w gruzach? Trzeba działać. Dzieciaki organizują naradę i zbierają siły. Narada pierwsza Uczestnicy: Wiktoria, Lilianna, Mateusz Temat: Co zrobić, by jak najszybciej wyjechać od ciotki. Narada przerwana przez armię wroga. [2] Jednak nie zawsze wszystko idzie po ich myśli. W dodatku do ciotki przyjeżdża Wojtuś - wór cnót (nie mylić ze wzorem), a pan Anatol - sąsiad z góry - jest niebezpieczny. W dodatku ciotka ma dziwne sekrety... A dzieciaki mogą jeść słodyczę tylko w sobotę. Kto przyżyłby taką katorgę? Na pewno nie Lilka... Głównodowodząca w tejże spółce ma plan, i jak już pewnie się domyślacie, nie zawaha się go użyć. A co to za sobą niesie? Oczywiście, że kłopoty! O tym, w co się wplątały dzieciaki nie pisnę Wam ani słowa... Ale muszę przyznać, że nieziemsko ubawiła mnie ta książka. Kto by pomyślał, że czytając powieść przeznaczoną dla dzieci i młodzieży, czas będzie mi płynął tak szybko i beztrosko? Nie dziwię się już słowom Ani Grzyb, która pisała ostatnio, że "Lilka i spółka" to jej ulubiona książka. Liczę, że w przyszłości wrócę do tej książki i będę mogła ją czytać swoim pociechom. Tymczasem Wam, drodzy czytelnicy zalecam sięgnięcie po nowe wydanie książki. "Lilka i spółka" bogatsza o obrazki i z humorem, którego zazdroszczę autorce, zazieleni niejeden ponury krajobraz tej zimy. Nie martwcie się, że to książka dla dzieci. Ta lektura jest o niebo lepsza od niejednej Hello Kitty, czy też lalek z serii Monster High (nawiasem: naprawdę uważacie, że te lalki są odpowiednie dla małych dziewczynek? Ja bałabym się spać w domu pełnym tych stworów!). "Lilka i spółka" to książka na miarę przygód Mikołajka. Ponadto Rutinoscorbin, Witamina i Rapahacholin, to koty, dla których warto zarwać niejedną noc. Uwierzcie mi... po tej lekturze już nigdy nie zdejmiecie w aptece uśmiechu z twarzy. Książka została przekazana przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia, za pośrednictwem pani Magdaleny Witkiewicz, za co niezmiernie dziękuję. _______________________ [1] Magdalena Witkiewicz, Lilka i spółka, Nasza Księgarnia, Warszawa 2014, s. 8 [2] Ibid, s. 30 _____________________ Katarzyna Sternalska ~ eyesOFsoul (C)
Link do opinii
Avatar użytkownika - McAgnes
McAgnes
Przeczytane:2014-04-26, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Inne książki autora
Pierwsza na liście
Magdalena Witkiewicz0
Okładka ksiązki - Pierwsza na liście

Historia przyjaźni, która po latach rodzi się na nowo, miłości, która wybucha gwałtownie i niespodziewanie… Opowieść o trudnych wyborach, które...

Czereśnie zawsze muszą być dwie
Magdalena Witkiewicz0
Okładka ksiązki - Czereśnie zawsze muszą być dwie

Drzewo czereśni potrzebuje innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce. Tak jak człowiek, gdy kocha - rozkwita. Zosia Krasnopolska otrzymuje w spadku...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy