A niech to szlag!

Wydawnictwo: Amare
Data wydania: 2021-07-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382194067
Liczba stron: 360

Ocena: 5.63 (8 głosów)

Życie bywa jak jajko z niespodzianką. Czy dasz się nią obdarować?

Jeden niefortunny incydent w pracy wywraca życie Joanny Sawickiej do góry nogami. Kiedy młoda kobieta traci stanowisko menedżerki restauracji w renomowanym hotelu, postanawia postawić wszystko na jedną kartę i spróbować życia za granicą, a konkretnie – w Londynie. Jako opiekunka czteroletniej Grace Joanna będzie musiała zmierzyć się z wyzwaniami, które do tej pory były jej zupełnie obce. W dodatku problemem okazuje się również ojciec dziewczynki, Timothy Harvey, gburowaty właściciel dużej firmy farmaceutycznej, niepotrafiący pogodzić się ze śmiercią żony. Joanna nie zamierza pozwolić, by Grace wychowywała się w atmosferze pełnej złości i wiecznych pretensji. Postanawia zatem przeprowadzić w ich życiu rewolucję, nie podejrzewając, że sama stanie się jej główną bohaterką…

Tagi: obyczajowe

POLECANA RECENZJA

Kup książkę A niech to szlag!

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - A niech to szlag!

Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,

 

Jeden niefortunny incydent w pracy wywraca życie Joanny Sawickiej do góry nogami. Kiedy młoda kobieta traci stanowisko menedżerki restauracji w renomowanym hotelu, postanawia postawić wszystko na jedną kartę i spróbować życia za granicą, a konkretnie – w Londynie. Jako opiekunka czteroletniej Grace Joanna będzie musiała zmierzyć się z wyzwaniami, które do tej pory były jej zupełnie obce. W dodatku problemem okazuje się również ojciec dziewczynki, Timothy Harvey, gburowaty właściciel dużej firmy farmaceutycznej, niepotrafiący pogodzić się ze śmiercią żony. Joanna nie zamierza pozwolić, by Grace wychowywała się w atmosferze pełnej złości i wiecznych pretensji. Postanawia zatem przeprowadzić w ich życiu rewolucję, nie podejrzewając, że sama stanie się jej główną bohaterką…
***
Muszę przyznać, że początek tej historii nie zapowiadał tego, byśmy mieli się ze sobą polubić. Stało się tak, głównie za sprawą głównej bohaterki, która w moim odczuciu była przerysowana i zwyczajnie działała mi na nerwy. Mam świadomość tego, że jest to komedia, nie mniej jednak początkowy portret Joanny, jaki można wizualizować w głowie po przeczytaniu pierwszych pięćdziesięciu stron jest mało pozytywny. W tamtym momencie w mojej głowie zapaliła się czerwona lampka i podświadomie czułam, że mogę się męczyć lekturą tej książki. Na moje szczęście – myliłam się.
Jeśli również zaczynacie tę książkę, bądź odłożyliście ją nie dokończoną, bowiem tak jak i mnie, Joanna Was drażniła, to mogę śmiało przyznać, że powinniście dać jej szansę, bo z każdą kolejną stroną jest coraz lepiej i jak się okazuje „A niech to szlag!” jest na prawdę ciepłą komedią romantyczną.
Tak jak już wspomniałam, Joanny nie polubiłam tak od razu. Na samym początku jest irytującą laską, która uważa, że zjadła wszelkie rozumy i zawsze ma rację. Nie umie ugryźć się w język i mówi wszystko, co ślina jej na język przyniesie. Z czasem jednak przechodzi pewną przemianę i daje się polubić. Kreacja Tima i jego córki bardzo mi się podobała i z przyjemnością obserwowałam rozwój ich dość zawiłej relacji.
Oprócz sporej dawki humoru, w tej historii mamy do czynienia z takimi motywami jak żałoba po stracie bliskiej osoby, a także problem z okazywaniem swoich uczuć. To czyni tę historię bardziej wyjątkową, bowiem nie jest tylko lekką powiastką mającą nam poprawić humor, ale jest także wartościową powieścią, która łapie za serce.
Ogromnie się cieszę, że pomimo słabego początku, historia Joanny bardzo mnie wciągnęła i dostarczyła mi odpowiednią dawkę emocji, humoru i wzruszeń – jak na dobrą komedię romantyczną przystało. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej poznać, to myślę, że warto dać jej szansę.

Moja ocena: 7/10

Link do opinii

Główna bohaterka, Joanna przez pewien incydent zostaje zwolniona z pracy. A że ma siostrę w Anglii, która niebawem przejdzie na urlop macierzyński, to postanawia jej pomoc i zastąpić ją w opiece nad czteroletnią dziewczynka. Jednak jak się okazuje jej praca będzie się trochę różnić, bo ma zamieszkać w domu pana Harveya i zajmować się Grace prawie przez 24 godziny na dobę. A gdy Aśka otrzymuje od siostry wytyczne co do opieki nad dzieckiem jest przerażona, bo to wygląda jak by ta dziewczynka nie miała dzieciństwa.


"- Masz prawo do szczęścia, Tim. Jedyne, co musisz zrobić, to przestać się ograniczać. Żyj tak, jak powinieneś żyć, śmiej się tak, żeby brakowało ci tchu, i kochaj bez opamiętania."


Czy Joanna wytrzyma jako opiekunka do dziecka? Czy uda jej się nawiązać dobre relacje z Grace i z jej ojcem?


Musicie koniecznie sami się dowiedzieć. Ja powiem Wam jedynie, że ta książka naprawdę jest rewelacyjna! To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Ta historia wzbudziła we mnie ogrom emocji! Aż ciężko zliczyć ile razy wybuchnęłam śmiechem przy jej czytaniu, ale również nie raz wywołała u mnie łzy wzruszenia.


" - Kobiety dzielą się na te, z którymi się pieprzysz, i te, z którymi się kochasz. Jeśli kobieta nie wnosi do twojego życia nic więcej, poza odczuciem fizycznego spełnienia, jeśli nie sprawia, że chcesz się stać lepszym człowiekiem, to wówczas faktycznie można powiedzieć, że się z nią pieprzysz. [...] Natomiast jeśli w ramionach trzymasz kobietę, która cię rozumie, która drobnymi gestami udowania ci, jak wiele dla niej znaczysz, to wówczas łączy cię z nią coś więcej niż tylko pieprzenie, posuwanie czy też zaliczanie.[...]"


Książkę czyta się w błyskawicznym tempie, a to temu, że nie sposób się od niej oderwać. To co się dzieje w tej książce jest bardzo realistyczne. Ogólnie miałam wrażenie jak bym czytała historie swojej koleżanki.


Ogólnie bardzo podobała mi się postać Joanny. To taka konkretna kobieta, która mówi to co myśli, a nie to co by się mogło drugiej osobie spodobać. Nie boi się swego nowego pracodawcy i nie raz robi coś niezgodnie z harmonogramem.


"[...] Prawdą jest, że nikt nie może zranić nas tak dogłębnie, jak ludzie, którym ufamy i których bezgranicznie kochamy.[...]"


Autorka świetnie pokazała, że to, iż ktoś jest matką nie znaczy, że lepiej będzie wychowywać dziecko. By nawiązać dobry kontakt z dzieckiem trzeba tego chcieć i mieć podejście do najmłodszych. To świetnie zostało tu pokazane na przykładzie dwóch sióstr Zośki i Aśki.


Jak dla mnie ta książka była fenomenalna, nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo potrzebowałam takiej zmiany w czytaniu miedzy kryminałami a romansami mafijnymi. Najszczersze gratulacje Monice Cieluch za napisanie czego tak rewelacyjnego. Bardzo się cieszę, że ta książka wpadła w moje ręce i już zabieram się za szukanie poprzednich książek autorki.

Link do opinii

 Joanna Sawicka poprzez jeden niefortunny bieg okoliczności zostaje zwolniona. Kilka lat spełniała się w roli menadżerki restauracji w hotelu The Luxury Hotel i wszystko traci w ciągu jednej chwili. Powoli przygotowuje się do ślubu z przyjacielem z dzieciństwa, Mateuszem. Za sprawą swojej siostry, Zośki, wyrusza do Londynu, by na czas ciąży zastąpić ją w roli opiekunki czteroletniej Grace. Opieka nad dzieckiem dla niej będzie sporym wyzwaniem, bowiem nigdy nie czuła tego powołania. Na domiar złego ojciec dziewczynki, Timothy Harvey nie przypadnie jej do gustu. Właściciel firmy farmaceutycznej żyje w żałobie odkąd zmarła jego żona. Aśka postanawia wprowadzić odrobinę słońca w życiu smutnej czterolatki, która praktycznie nie widuje ojca. Ale zmianami pragnie także uroczyć swego pracodawcę. Czy jej się uda? Czy buzię Grace rozjaśni uśmiech i zawita beztroskość? Czy Tim przejrzy na oczy i upora się z przeszłością? Czy serce Aśki będzie bezpieczne? Co się wydarzy i jak wpłynie na bohaterów?

   Biorąc książkę do ręki byłam mocno zaintrygowana. Za mną dwa tomy serii "Niepokorni", które były poważne i bolesne. Teraz przyszło mi stanąć oko w oko z książką, która już samą okładką, a tym bardziej tytułem wywołuje uśmiech. Od razu na myśl wypłynęło hasło: komedia. 
  Lektura zaczęła się pokazaniem pazurków głównej bohaterki. Powiem, Wam, że po hotelowej akcji z udziałem Aśki rozsiadłam się wygodnie w fotelu i oddałam się w pełni lekturze. Co za kobieta. Jaki temperament. Brwi podjechały mi do góry i zacierałam rączki na jej kolejne poczynania. A im głębiej w tekst, tym było coraz ciekawiej. Autorka systematycznie podsycała moją ciekawość. W pewnym momencie miałam wrażenie, że wybuchnę. Tak drżałam w tym nerwowym oczekiwaniu. Że nie doczekam finału. Tak się wciągnęłam i tak szybko pragnęłam poznać finał. Paradoksalnie pragnęłam jak najbardziej spowolnić czytanie, aby jak najdłużej móc towarzyszyć bohaterom w tej przeprawie. Przeprawie zwanej życiem. Jak już wspominałam Joanna to osoba harda. Odważna, przekorna, uparta i stanowcza. A w tym wszystkim widać dobre serce, które podarowałaby najchętniej na dłoni. Jak również empatię i taką delikatność. Zwraca uwagę na drobiazgi i kieruje się dobrem dziecka, Idealna z niej niania. Rozwesela, bawi, wywołuje uśmiech i potrafi sprawić, że godziny mijają ekspresowo. W mgnieniu oka i odczuwa się, że dopiero minęła chwila. Aśka to skarb. Otoczyła swoją podopieczną troska i ciepłem, której dziecko łaknęło i pochłaniało niczym gąbka wodę. Serce mi się krajało, gdy czytałam jak wyglądały dni Grace. Monotonia szła pod ręką z chłodem i bezdusznością. Jak to dziecko cierpiało. Moje serce płakało razem z oczami, z których nie mogłam powstrzymać tych płynących po policzku słonych kropli. To, czego ta małą doświadczyła dosłownie rozrywało mnie na pół. Miałam ochotę wparować tam i trzepnąć Tima, aby się w końcu opamiętał. Dziecko nie było niczemu winne. To przecież nie jej wina, że los zakpił sobie i wywołał armagedon. Cieszyłam się, że jest z nią Aśka. Że ma osobę, która po prostu jest. Tima po części rozumiałam. Pan Sztywniak zabijał chłodem. Gburowaty, zimny i protekcjonalny. Czułam podskórnie, że potrafi okazywać jakiekolwiek cieplejsze uczucia. Uczucia, które trzyma skumulowane niczym bombę, Bombę, która czeka na odpowiedni zapalnik.
   Co tu się działo to głowa małą. Autorka zapewniła mi huśtawkę emocjonalną. Na zmianę śmiałam siei płakałam. Bolał mnie brzuch z tych wszystkich śmiesznych pomysłów Asi, jak i co rusz wyciągałam kolejną chusteczkę. Moje biedne nerwy. Romantyczność w tej powieści chwyta za serce. Tak jak historia dziecka i jej ojca. Cudowna, choć niezwykle bolesna. Czuję się jak przemielona. Dosłownie. Książka jest fenomenalna. Realna i prawdziwa. Świetnie wykreowani bohaterowie i niczym życiem pisany scenariusz. Subtelne sceny uniesień. Zaskakująca akcja i ogrom emocji. Bomba. Już nie mogę się doczekać kolejnej książki autorki i tego, czym tym razem mnie zaskoczy. Póki co uzbrajam siew cierpliwość a lektura wędruje na półkę. Polecam ją każdemu.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - glinka_54_czyta
glinka_54_czyta
Przeczytane:,

💖💖💖Recenzja💖💖💖

Premiera 14.07.2021

"A niech to szlag" - Monika Cieluch

Cóż to była za niesamowita i wyjątkowa historia. Pełna humoru i życiowych problemów. Książka przy której można spędzić miło czas poprzez wybuchy śmiechu ale także wylać morze łez, poprzez życiowe problemy.

Joanna, młoda kobieta, która postanawia wyjechać aby zaopiekować się mała dziewczynką. Nie wiedziała, że to nie będzie zzwykła opieka, to stało się jej misją. Musiała połączyć ojca i córkę. Na nowo pokazać mu miłość i nauczyć go czuć i okazywać emocje.
Joanna ma wszystko co składa się na idealną bohaterkę. Jest wesoła, buntownicza, niezdarna, nie wstydzi się uczyć, walczy o to co kocha i o to w co wierzy, jest bezinteresowna i bardzo czuła. Oddaje całe swoje serce malutkiej dziewczynce. Uczy ją szczęścia i daje poczucie, że jest najważniejsza.
Nie krytykuje kiedy nie trzeba ale potrafi wyrazić swoje zdanie i wstrząsnąć człowiekiem.

Timothy to ojciec, który się pogubił. Zatracił się w starcie. Nie umiał czerpać z życie tego co najlepsze. Nie umiała okazywać uczuć. Martwił się o córkę i bardzo ją kochał ale cały czas przeżywał staratę. Swój ból trzymał w sobie i wszystkich od siebie odsuwał. Był zimny i surowy.
Pojawienie się Joanny zburzyła jego dotychczasowe życie. W szarość wlała całą gamę kolorów. Zmieniła jego życie. Wprowadziła w nie miłość. Nauczyła jak żyć i kochać własne dziecko.
Powoli obserwujemy jego przemianę. Barwo dla autorki, bo przedstawiała to tak jak powinna. Bez pośpiechu, bo ludzie tak szybko ze nie zmieniają. Stał się inny, uśmiechnięty i łaknący szczęścia swojego, córki i Joanny.

Ich relacja to zabawna wymiana zdań. Ona stara się mu pokazać, że córka jest najważniejsza a on uparcie stoi przy swoich ideałach. Lecz ta miłość i ciepło jakie bije od Joanny zmienia go, przez co stają się sobie coraz bliżsi. Miłość która ich ogarnęła sprawiła, że zaczęli tworzyć rodzinę.

Autorka w bardzo wyjątkowy sposób pokazała nam miłość. To uczucie które w całości nas wypełnia. Nie potrafimy żyć kiedy tej drugiej osoby już nie ma.
Ta miłość była tak silna, że przysłaniała wszystko.
Miłość to także dbanie o osoby, które się kocha. Staje się na głowie by byli szczęśliwi.
Książka jest piękna ciepła. A to zasługa malutkiej Grace oraz Joanny. Te dwie bohaterki odgrywają najważniejszą rolę. Joanna pokazuje małej świat, a ona swoim jest wdzięczna, poprzez śmiech, uśmiech i zwykłą ludzką radość.
Autorka stworzyła dla Nas życiową książkę. Pokazuje jak ciężko jest być samotnym rodzicem oraz jak dziecko może czuć że odtrącone. Nie umiem zliczyć ile razy płakałam przy tej historii oraz to ile razy się śmiałam. Jest to idealna komedia romantyczna z życiową otoczką.
Właśnie takich książek nam potrzeba. Trochę śmiechu, łez i problemów.
Takie historię wdzierają się w serca czytelników i już nigdy z nich nie wychodzą. Takie historie będzie się pamiętać do kochać życia. Każde emocje jakie czuło się pod czas czytania. A było ich wiele. Serce szalało od ich nadmiaru.
Kochani pozostaje mi polecić tę książkę, bo czas spędzony przy niej niej będzie nudny tylko wyjątkowy. Pozwólcie aby Grace, Joanna i Timothy weszli do waszego świata i nigdy z niego nie wyszli ❤❤
11/10❤

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2021-07-11, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Tej nocy przysięgłam sobie, że najbliższe miesiące będą dla dziewczynki wyjątkowe. Zrobię wszystko, by czas spędzony ze mną był najlepszym okresem w jej życiu. Postanowiłam również, że zanim opuszczę ten dom, nauczę Pana Sztywniaka miłości do własnego dziecka, bo ewidentnie coś było nie tak w ich relacji. I ja zamierzałam to zmienić. Choćby nie wiem co!"
Czy macie tak samo jak ja, że mimo iż rzadko czytacie dany gatunek, to znacie autorów, po których książki sięgacie w ciemno?
Ja właśnie tak mam z książkami pani Moniki. Kolejny raz upewniłam się w przekonaniu, że autorka jest świetna w tym, co robi. A pisze fantastyczne historie, pełne emocji, humoru, z bohaterami, którzy z ciężkim kamieniem na sercu brną przez życie jak we mgle. Nie wiedzą, co zrobić z własnym życiem, póki nie spotkają właściwych osób, dzięki którym pojawia się to długo wyczekiwane światełko w tunelu.
Historia Joanny, Timothy'ego i Grace jest nasiąknięta przykrymi zdarzeniami, ale również nadzieją na lepszą przyszłość. Będzie Wam żal zapracowanego mężczyzny, który pogrążony w kilkuletniej żałobie po zmarłej żonie, zaniedbuje rodzicielskie obowiązki. Co prawda daje córce wszystko, czego mogło pragnąć dziecko, jednak mała istota potrzebuje ciepła, radości, kochającego ramienia, które utuli zmęczone po całym dniu dziecko do snu. I tu pojawia się Joanna, która zastępuję siostrę w roli opiekunki nad dziewczynką. Zmienia jej życie o 180 stopni, ale czy podoba się to jej pracodawcy? Dla Grace jest to zmiana na lepsze, natomiast zachowanie nowej opiekunki przyprawia pana domu o dreszcze niepokoju, ale również jest zaintrygowany samą Joanną, która niezrażona odmowami Timothy'ego, nadal trzyma się swojego postanowienia. Chce dać ciepły, pełen uczuć i radości dom. I tatę, którego Grace brakuje. Czy Joanna będzie w stanie naprawić stosunki ojciec-córka? Czy ojciec, unikający dziecka od dnia jego narodzin, będzie w stanie zbudować dom pełen miłości?
Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która od samego początku pokazała, jaką jest pozytywną, ciepłą i zwariowaną osobą. Zarzekając się, że nie nadaje się na matkę sprawiła, że osamotniona Grace stała się jej naprawdę bliska. I, o dziwo, wierzę, iż byłaby wspaniałą mamą. Sytuacje między kobietą, a ojcem dziewczynki sprawiały, że śmiałam się pod nosem i kibicowałam tej dwójce. Oczywiście nie obyło się bez sytuacji, przez które ciemne chmury nadciągały nad dom Harvey'a, ale to musi się wydarzyć w literaturze obyczajowej i romansie. Zarwałam nockę, żeby przeczytać tę książkę i nie żałuję.
Historia, którą zaserwowała pani Monika wciąga od pierwszych stron, a dzięki poczuciu humoru, prawdziwym emocjom i bohaterom z krwi i kości, ta książka po prostu wciąga w swój świat. Ja jestem zachwycona i polecam Wam przeczytać "A niech to szlag!". Już sama okładka sprawia, że chce się mieć tę książkę na swojej półce, ale jej zawartość jest także warta zapoznania. Autorce dziękuje za ponowne zaufanie, jest mi niezmiernie miło z tego powodu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2021-07-23, Ocena: 6, Przeczytałem,

Książkę przeczytałam dzięki uczestnictwu w Klubie Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Dziękuję za taką możliwość! 😄🥰

Ta książka jest przesłodka. 

Mimo iż jest to obyczajówka, nie brakuje tu miłości pełnej uniesień, a także okropnych tajemnic, które nie przyniosą niczego dobrego. 

*

Joanna właśnie traci swoją ukochaną pracę. Co za tym idzie także mieszkanie, bo z czego ma je opłacić? Szef dupek zwalnia ją właściwie nie z jej winy, chociaż z niemałą satysfakcją, że znalazł na nią haka. 

Na ratunek przychodzi jej siostra mieszkająca w Anglii. Proponuje jej etat opiekunki czteroletniej, jak sama twierdzi, niesfornej dziewczynki. 

Liczy, że jest to strzał w dziesiątkę, szansa na lepsze życie. Szybko dowiaduje się, że mężczyzna, który ją zatrudnił jest równie gburowaty i opryskliwy jak poprzedni, który, na domiar złego, jest zbyt surowy dla córki. 

Z początku nie potrafią się dogadać, Asia mocno angażuje się w pomoc nieszczęśliwemu Timowi, oraz pół sierocie Grace. Przeprowadza w ich życiu mocną rezolucję, która także wpłynie na jej życie. 

Przygodę z książkami Monika Cieluch - strona autorska rozpoczęłam od książki "Do ostatniej kropli krwii", która była fenomenalna, dlatego też nie wahałam się przed czytaniem najnowszej " A niech to szlag!".

Ta, okazała się być równie dobra. Mocna dawka emocji, świetnie napisana, sprawiają, że płynie się przez strony nie mogąc oderwać się nawet na chwilę. Płakałam, śmiałam się i wzruszałam razem z bohaterami, co jest dowodem na to, że książka będzie prawdziwym bestsellerem! 

Postacie zostały wykreowane w bardzo realny sposób, miałam wrażenie, że znam ich z życia prywatnego. 

Polecam całym serduchem! Mam nadzieję, że po przeczytaniu podzielicie się ze mną swoimi wrażeniami! ❤

Link do opinii
Avatar użytkownika - anastasiyaadryan
anastasiyaadryan
Przeczytane:2021-07-11, Ocena: 6, Przeczytałam,

Zdarza wam się przeczytać książkę w kilka godzin, bo nie możecie się od niej oderwać?
Tak miałam w przypadku książki "A niech to szlag!" autorstwa Moniki Cieluch.
Zapraszam przedpremierowo na kilka słów ⬇️⬇️⬇️
Bardzo czekałam na tę książkę i nie przepuszczałam, że pod kolorową wakacyjną okładką będzie się skrywała tak wzruszająca historia.
Główna bohaterka Joanna po tym, jak straciła pracę w Polsce, leci do Anglii, żeby zastąpić w pracy ciężarną siostrę i zarobić na spłatę kredytu. I wcale nie spodziewa się, że przyjmując posadę opie kunki czteroletniej Grace wywróci swoje życie do góry nogami, a przy okazji życie dziewczynki i jej taty Tima.
Jaki finał będzie miała rewolucja, którą zapoczątkuje zadziorna Polka w życiu sztywnego Anglika i uroczej kruszynki?
Kto czytał książki Moniki Cieluch, ten wie, że autorka ma obłędne pióro. Jej książki to nie tylko ciekawe i bardzo życiowe historię, ale i ogrom emocji. Tym razem nie było inaczej. Jeżeli poprzednie historie Moniki były raczej dramatyczne, to ta była zabawna i wzruszająca, ale nie pozbawiona głębi, przemyśleń i mądrości życiowych, za które tak bardzo lubię książki autorki.
Bardzo polubiłam roztrzepaną, ale mądrą, oddaną i charyzmatyczną Joannę, która z całych sił walczyła o dobro małej Grace. Odromną sympatią obdarzyłam również pogubionego w życiu Tima. Autorka musi być dobrym obserwatorem i psychologiem skoro potrafiła tak dokładnie opisać stan emocjonalny, w którym mężczyzna tkwił po śmierci żony.
Nie muszę chyba mówić, że najmłodsza bohaterka totalnie zawładnęła moim sercem. Jako mama zawsze rozczulam się nad książkami, w których są poruszane tematy rodzicielstwa.
W moim przypadku czytaniu towarzyszył raz dziki śmiech, a raz łzy wzruszenia. Uwielbiam takie emocje podczas czytania. Są dla mnie poniekąd wyznacznikiem, czy książka zostawiła ślad w sercu.
Do tej pory wyciskaczem łez nr 1 w moim rankingu był "Promyczek", ale historia Jo, Tima i Grace zdetronizowała powieść Kim Holden. Trzymające w napięciu zwroty akcji, wyraziści bohaterowie i poruszające, a niekiedy zabawne dialogi sprawiły, że kompletnie przepadłam.
Kochani, jestem pewna, że ta barwna i wzruszajaca opowieść o skomplikowanej i przepięknej miłości poruszy wasze serca i na długo pozostanie w pamięci.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2021-07-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2021,

Życie bywa jak jajko z niespodzianką. Czy dasz się nią obdarować?

Jeden niefortunny incydent w pracy wywraca życie Joanny Sawickiej do góry nogami. Kiedy młoda kobieta traci stanowisko menedżerki restauracji w renomowanym hotelu, postanawia postawić wszystko na jedną kartę i spróbować życia za granicą, a konkretnie – w Londynie. Jako opiekunka czteroletniej Grace Joanna będzie musiała zmierzyć się z wyzwaniami, które do tej pory były jej zupełnie obce. W dodatku problemem okazuje się również ojciec dziewczynki, Timothy Harvey, gburowaty właściciel dużej firmy farmaceutycznej, nie potrafiący pogodzić się ze śmiercią żony. Joanna nie zamierza pozwolić, by Grace wychowywała się w atmosferze pełnej złości i wiecznych pretensji. Postanawia zatem przeprowadzić w ich życiu rewolucję, nie podejrzewając, że sama stanie się jej główną bohaterką…

A niech to szlag! chciałabym wykrzyczeć po skończeniu tej lektury. Nie będę ukrywać, iż Monika Cieluch stała się jedną z moich ulubionych autorek. Każda jej książka jest różna, ale bez wątpienia wyzwala ogrom emocji i uczuć. Chyba pamiętacie, jakie wrażenie zrobiła na mnie "Do ostatniej kropli krwi"? "A niech to szlag!" utrzymana jest w innym klimacie. Otrzymacie tu sporo pozytywnych wibracji i dużo zabawnych sytuacji. Ale znalazło się również miejsce na wzruszenie, i co sugeruje okładka, romantyzm. Historia ta jest realna, prawdziwa, bez problemu można wejść w "buty" bohaterów i żyć ich życiem.

Główna bohaterka to chodzące nieszczęście. Dosłownie! Dawno się tak nie ubawiłam. Jej  perypetie sprawiały, że co chwilę parskałam niepohamowanym śmiechem. Ale to także kobieta zadziorna, szczera i bezpośrednia. Ma charakterek i wie jak i kiedy z tego skorzystać. Moją uwagę zwrócił wątek budowania przyjaźni Aśki z Grace. Dziewczynka sprawia, że książka szybko staje się urocza.

"Nigdy nie należy przepraszać za to, że było się szczerym."

Bardzo spodobał mi się wątek samotnego ojca czteroletniej dziewczynki. Dla mnie to strzał w dziesiątkę, bo lubię tego typu motyw w książkach. Timothy (czyli Pan Sztywniak) po śmierci żony stał się zgorzkniałym, gburowatym i sztywnym mężczyzną. Zatracił się w złości, rozpaczy, bólu, żalu, smutku, co negatywnie wpływa na jego córkę. Tu więź rodzić-dziecko w zasadzie nie istnieje. A przecież dziecku trzeba poświęcać czas, w przeciwnym razie w dorosłym życiu nie będzie potrafiło okazywać uczuć, nauczy się zimnego podejścia do ludzi, będzie nieufne i wycofane. Czy Joannie uda się przełamać żałobę mężczyzny? Czy Tim będzie potrafił zapomnieć o przeszłości, albo przynajmniej się z nią pogodzić?

"Dni naszego życia dzielą się na wygrane oraz na te, w których nie mieliśmy siły walczyć. Zwycięzcami są ci, którzy walczą do końca, przegranymi zaś stają się ludzie bojący się zmian w swoim życiu. I nawet jeśli boisz się porażki, to musisz wiedzieć, że ona przybliży cię do zwycięstwa, bo prawdziwą klęską jest poddanie się bez walki." 

Relacja Joanny i Timothy'ego nie należy do łatwych, dzieli ich w zasadzie wszystko, przez co trudno jest się im porozumieć. Ale jest coś, co ich połączy. Czy mężczyzna będzie w stanie zaufać? I jak ułożą się stosunki kobiety z małą Grace?

"Miałem wrażenie, że wszystko wymyka mi się z rąk, że przestałem panować nad firmą, życiem, a nawet nad własnym sercem. I właśnie tego ostatniego bałem się najbardziej."

Ale oprócz wiodącej pary mamy jeszcze sporo innych ciekawych osobowości. Autorce nie brak pomysłów w nadawaniu postaciom oryginalnych imion, nazwisk czy ksywek.  U mnie system rozwalił Henryczek Zadupczyk.

Historia ta udowadnia, że po ciężkich przeżyciach zawsze jest nadzieja na lepszy czas. Trzeba tylko otworzyć się na drugiego człowieka i dać sobie szansę. Ale czy miłość może uleczyć serce skute bólem żałoby? 

"Miłość to pragnienie dawania drugiej osobie siebie w całości."

"A niech to szlag!" porywa, wzrusza, bawi. Nie znajdziecie nic lepszego i niepowtarzalnego na poprawę humoru niż ta powieść. To lektura z ważnym przesłaniem. Jestem pewna, że jeszcze niejednokrotnie do niej zajrzę. To czytelniczy must have tego lata! Dla mnie 10/10. To było tak dobre... zresztą najlepiej jak sami sprawdzicie.

Link do opinii

Jes?li szukacie czegos? lekkiego,zabawnego i uroczego to zdecydowanie polecam Wam A NIECH TO SZLAG! Moniki Cieluch @monikacieluchautor od @wydawnictwo_amare Ta lektura została wprost stworzona na wakacyjny urlop.Nie tylko zapewni Wam ona doskonała? rozrywke?,ale takz?e niezawodnie poprawi humor.
.
7.5/10?
Czasem los lubi niespodziewanie płatac? figla.O tym doskonale przekonała sie? rezolutna Joanna.Bowiem kiedy z dnia na dzien? traci ukochana? prace?,nagle nie wie co ze soba? pocza?c?.Z tej całej patowej sytuacji na ratunek przychodzi jej siostra.Skuszona ciekawa?,choc? kro?tko terminowa? oferta? pracy As?ka pakuje swe manatki i leci do Londynu.Bo włas?nie tam ma ona podja?c? prace? opiekunki.Przed nia? stoi całkiem nowe wyzwanie.I w sumie wbrew jej wszelkim obawom Grace okazuja? sie? byc? cudowna? i przesłodka? czterolatka?,jednak to jej gburowaty ojciec stanowi tu powaz?ny problem.Czy Joanna zdoła przeprowadzic? w ich z?yciu niemałą rewolucje?Czy wyjdzie im ona na dobre?
.
A NIECH TO SZLAG! to pozycja dla wszystkich tych,kto?rzy lubia? przyjemne,kobiece opowies?ci okraszone nutką romantyzmu i z?yciowego morału.Fabuła stworzona przez autorke? jest niesamowicie lekka,ciepła i pozytywna.I do tego wszystkiego ro?wnież wcia?gaja?ca.Bo musisz wiedziec? jedno…nim sie? obejrzysz,a juz? be?dziesz przy kon?co?wce tej zwariowanej historii.Poza tym,to wszystko za sprawa? cudownej Jo,kto?ra to zdecydowanie jest w tej powies?ci numerem jeden.Nie sposo?b jej nie polubic?.Zatem przeczytajcie ta? romantyczna? komedie? i przekonajcie sie?,czy happy end istnieje??
.
@wydawnictwo_amare

https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2021-07-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Jeśli szukacie książki, która poruszy czułe struny w Waszym sercu to ta pozycja będzie świetnym wyborem! Dostajemy tu wszystko czego szuka się w dobrym romansie- jest nieokiełznane, wzrastające uczucie, są bohaterowie z charakterem, przeszłością i problemami, jest dużo śmiechu dzięki wszystkim przypadkom Aśki i są też łzy- smutku, wzruszenia, empatii. Ta historia wciągnęła mnie niesamowicie i należy ją zaliczyć do tych nieodkładalnych. Kolejne strony pochłaniałam w zabójczym tempie, a gdy dotarłam do końca chciałam jeszcze. Trudno mi się pożegnać z bohaterami, bo ogromnie ich polubiłam, najchętniej wdarłabym się do głowy Autorki i wyrwała z jej myśli chociaż jeszcze odrobinę ich wspólnych chwil.

Pani Monika jak mało kto trafia idealnie w moje skute lodem serce i tak też było w tym przypadku. Gdy patrzyłam na brak więzi Tima i Grace, cierpienie dziewczynki i Jo, wszystkie emocje zawarte w słowach opisujących ich uczucia, nie mogłam powstrzymać wzruszenia. To było mocne, bolesne, przenikające i prawdziwe. Bo w tej historii jest dużo żalu, niepogodzenia się z losem i stratą, a to wszystko prowadzi do uruchomienia w czytelniku całego pokładu emocji. Dla równowagi jednak wielokrotnie śmiałam się w głos z przygód Joanny. Ta kobieta była czasem chodzącą katastrofą, co jedynie dodawało jej uroku. Bezprecedensowa, wygadana, szczera, często bez zastanowienia wygłaszająca swoje sądy. Ale przede wszystko o ogromnym sercu i nieskończonych pokładach miłości. Jej podejście do Grace było niesamowite, pełne troski, opiekuńczości i rosnącej z dnia na dzień bezinteresownej miłości. Wspaniale czytać o takiej relacji. Nie wspomnę o tym jak za punkt honoru postanowiła scalić tę niewielką rodzinę, niewiele jest osób, które podjęłyby się takiej misji.

Tim to człowiek zagubiony w swojej żałobie, ukrywający się przed życiem i własnym dzieckiem w pracy. Z jednej strony ucieszyło mnie, że jego postać nie szukała jednonocnych rozrywek i po prostu stroniła od wszystkich. Z drugiej jednak wkurzał mnie jego profesjonalizm, odcięcie od bliskich, niechęć do tego by ktoś pomógł mu pogodzić się z tym jak potoczyło się jego życie. Jednak tak naprawdę jego zagubienie w sytuacji w jakiej się znalazł tłumaczyło wszystkie jego, na pozór bezsensowne, zachowania. Z przyjemnością patrzyłam jak jego mury kruszały kawałek po kawałku za sprawą Jo, choć nie było to łatwe zadanie. Jest idealnym przykładem na to, że miłość może uleczyć najbardziej zbolałe serce.

Fabuła teoretycznie jest przewidywalna, jednak absolutnie mi to nie przeszkadzało. Z dużym zaangażowaniem obserwowałam poczynania bohaterów, więź, która się między nimi budowała oraz to jak kształtowała się i rosła ich miłość. Ze stron wprost wylewa się na czytelnika ogrom uczuć i to jest po prostu dowód na magiczne pióro Autorki. Zabrała mnie do Londynu i za sprawą tej opowieści pokazała, że zawsze w życiu jest szansa na znalezienie szczęścia i naprawienie wszystkiego, co wydaje się być skazane na niepowodzenie. Spodobała mi się postać Zośki, za sprawą tego, że pokazała, iż nie każde rodzeństwo łączy bliskość i uczucie. Ogólnie od początku nie znoszę tego babska, ale dla mnie to miła odmiana od mnóstwa wspierających się sióstr czy braci w literaturze. Bo w tej książce znajdziecie realne postaci, mierzące się z problemami życia codziennego i próbujące jakoś wznieść się na kolejnych falach rzucanych im przez ocean życia. To naprawdę cudowna historia, dające zarówno pokrzepienie jak i poruszająca sprawy warte namysłu, pochylenia się nad nimi w codziennym biegu i zauważenia co w życiu jest naprawdę istotne.

Link do opinii
Inne książki autora
Do ostatniej kropli krwi
Monika Cieluch 0
Okładka ksiązki - Do ostatniej kropli krwi

On – wychowany w patologicznej rodzinie zdobywa świat pięściami. Ona – wrażliwa i zdolna fotografka, poszukuje modela do swojego projektu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy