BESTSELLER ,,THE NEW YORK TIMES"
JEDNA Z NAJBARDZIEJ WYCZEKIWANYCH KSIĄŻEK ROKU według ,,The New York Times", ,,The Washington Post", ,,New York Magazine", ,,Time",Literary Hub, Goodreads
Niepokojąca. Niezapomniana. Warta oczekiwania. - ,,Time"
Atmosfera grozy, która przenika do głębi. - ,,Scientific American"
ŚCIŚLE TAJNE: Istnieje wyraźne i aktualne zagrożenie. Niesprecyzowane. Egzystencjalne. Potwierdzone poprzez zagadkowe działanie. Natura: nieznana. Jednostka inicjująca: nieznana. Priorytet: wysoki.
Stary Jim dostaje tajne akta sprzed powstania Strefy X. Materiały sprawiają, że zaczyna podejrzewać Centralę o kłamstwa i manipulację. Z plątaniny obrazów i informacji zaczyna wyłaniać się historia niezidentyfikowanego Łotra. Ta wychudła, blada istota wydawała się istnieć poza czasem. Ponoć niosła za sobą zapach błyskawicy, a jej krzyk miał oszałamiać.
Kim jest Łotr i skąd przybywa? Dlaczego atakuje wszystkich, którzy chcą ingerować w nieokiełznaną naturę terenu nazwanego później Strefą X?
Trzy ekspedycje, trzy przestrzenie czasowe i trzy punkty widzenia. Prequel, sequel i uzupełnienie kultowej serii ,,Southern Reach".
Prawda jeszcze nigdy nie była tak blisko.
Literacki majstersztyk... Absolucja jest dla VanderMeera tym, czym był powrót do Twin Peaks dla Davida Lyncha. Jest zupełnie inna niż wszystko, co do tej pory stworzył, a zarazem doskonale wpisuje się w jego wcześniejsze dzieła. - Drew Broussard, Literary Hub
Czwarty tom słynnej serii ,,Southern Reach"zaskakuje. To jeszcze dziwniejsza, jeszcze bardziej tajemnicza uczta literacka. - ,,Bustle"
Jeff VanderMeer to najwybitniejszy współczesny twórca weird fiction. Jego nowa powieść Absolucja jest genialna, przedziwna i kompletnie pozawymiarowa. - Goodreads
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 576
myśli, które tracą kontury
świat, który z krawędzi odarty
wszystko szepce
czas, który się zapada
pod stopami gęstych dni
wszystko drepcze
krok, który lepkość zostawia
niewyśnione czy zmyślone sny
i coś jeszcze
pulsująca obecność
echa ciszy pogłosów
wokół cienie
nieopisana jedność
myśli tkane z powrotów
jak mgnienie
szaleńcza ciemność
szept czyichś losów
jak drżenie
nie wiadomo już
kto czuje, kto śni
wokół pulsowanie
nie wiadomo już
czy dobre są dni
wokół dygotanie
pomimo cierpkich burz
plątają się w nieładzie sny
ta Strefa nie ustanie
zawsze trochę obok
światło i ciemność
wieczne pomieszanie
zawsze trochę obok
strach i niepewność
trwają nieprzerwanie
Dźwięki wokół się sączą. Szepcą językiem nieznanym. To pogłos niesamowity. Jak echo pulsuje. Pełne obcych form. Sens rozpada się tu na cząstki. A człowiek zagubiony jest w pojmowaniu. Oni tu weszli, choć nikt nie obiecał wyjścia. A Strefa ich przyjęła. Objęła ramionami tajemnicy lepkiej jak maź. To nie ten sam świat. To przestrzeń, która oddycha czymś obcym. Nie zawsze wystarcza, by zrozumieć. Nie zawsze ulga przynosi ukojenie.
Ależ uwielbiam ten tom. Jest trochę początkiem i końcem. Jest trochę wyjaśnieniem. Bardziej jednak rozszerzeniem całej serii. Pomaga poczuć Strefę X mocniej, zrozumieć jej istotę. Autor pisze drżeniem niepokoju, takim pięknym i lepkim. Tak gęsto tutaj i sugestywnie. Ten nastrój grozy owija się wokół gardła i trzyma do strony ostatniej. Vandermeer stawia naturę naprzeciw człowiekowi. A natura ta jest jak obcy byt, pełen niezrozumienia. W niej człowiek przestaje być miarą wszystkiego.
„Absolucja” to książka dla wielu, ale nie dla każdego. Najbardziej dla czytelnika, który ceni literackie eksperymenty. Mieszają się tutaj elementy science-fiction, grozy, filozoficznej refleksji. Powieść ta wymaga skupienia, zostawia z poczuciem niejednoznaczności. Jednocześnie wnika gdzieś głębiej. Przeżyłam z nią coś głębokiego i czuję się z tym wspaniale. Pięknie wybrzmiała „Absolucja” na tle całej serii „Southern Reach”. Nie polecam jednak czytać tej książki bez jej znajomości.
Witajcie moi kochani
Czy mieliście już okazję zawędrować do Strefy X?
Ja właśnie kolejny raz miałam taką okazję. Dziś chciałabym przedstawić Wam relację z mojej ostatniej wyprawy.
Tytuł: Absolucja
Cykl: Southern Reach Tom 4
Autor: Jeff VanderMeer
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem - współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
,,Absolucja" to powieść, która przedstawia historię przed powstaniem Strefy X oraz niedługo po jej powstaniu. W pierwszej kolejności poznajemy Starego Jima, który badał dzieje Strefy X przed jej powstaniem, a co za tym idzie odkrył istnienie Łotra. Co więcej zaczął podejrzewać Centralę o manipulację i kłamstwa. Mimo wszystko, po pewnym czasie, ponownie dołączył do struktur Centrali i podjął się powierzonego mu zadania. Jednak w jego realizacji pomagała mu jego fałszywa córka, która dołączyła do niego półtora roku przed powstaniem Granicy. Na koniec przedstawiona została historia Lowry'ego, który był uczestnikiem ekspedycji do Strefy X rok po jej powstaniu.
W tej historii nic nie jest oczywiste. Wszystko może okazać się wytworem wyobraźni, skutkiem warunkowania bądź oddziaływaniem Strefy X.
Fabuła podzielona została na trzy części: I - dwadzieścia lat przed powstaniem Strefy X; II - półtora roku przed powstaniem Strefy X; III - rok po powstaniu Strefy X.
W pierwszej części dowiadujemy się co miało miejsce wiele lat przed powstaniem Strefy X. Co nie ukrywam bardzo mnie ciekawiło. Zwłaszcza, że okazało się, iż już wiele lat wcześniej miało miejsce spotkanie z Łotrem. Tylko kim on był i skąd wziął się na Ziemi? A przede wszystkim czego chciał? Historia, którą otrzymałam była niesamowita, skomplikowana oraz niejednoznaczna. Mimo, iż nie znalazłam w niej odpowiedzi na wszystkie moje pytania, to również dużo się dowiedziałam. W tej części poznajemy również Starego Jima, który w przyszłości odegra istotną rolę w dziejach tajemniczej strefy. Był bardzo interesującą postacią.
W drugiej części poznajemy losy Starego Jima oraz szczegóły jego zadania. Co istotne dowiadujemy się również, że w realizacji zadania ma mu towarzyszyć jego fałszywa córka. Jest to okres półtora roku przed powstaniem Strefy X. Więc obydwoje realizując zadania Centrali oczekiwali bezpiecznej ekspedycji, a przede wszystkim tego, iż powrócą do domu. W tej części również ukazane zostały metody działania Centrali oraz jej bezwzględność. Trudno było mi uwierzyć i zaakceptować fakt do czego zdolna jest Centrala, aby osiągnąć swój cel. Czyżby cel uświęcał środki?
W trzeciej części dołączamy do ekspedycji zorganizowanej rok po powstaniu Strefy X i poznajemy tam Lowry'ego, który jest jednym z uczestników. Poznajemy dzieje ekspedycji oraz oddziaływanie Strefy X z jego perspektywy. Początek tej historii był dla mnie bardzo zaskakujący oraz trudny do przyswojenia ze względu na mnogość wulgaryzmów. Z czasem się przyzwyczaiłam oraz zrozumiałam ich istotę. Więc z czasem nie burzyły harmonii lektury. Obraz Lowry'ego oraz jego zachowania idealnie obrazuje zdolności wpływania Strefy X na człowieka. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni. To było niesamowite doświadczenie. Zwłaszcza, iż nawet teraz nie do końca jestem pewna swych odpowiedzi.
Jak już wcześniej wspomniałam w tej historii nic nie jest oczywiste i nic nie jest jednoznaczne. Nie wiadomo, czy to z czym mamy do czynienia jest realne, skutkiem warunkowania, czy może skutkiem oddziaływania Strefy X. Niemniej jednak dałam się całkowicie pochłonąć. Z wielką przyjemnością poznawałam każdy szczegół dotyczący Strefy X i bohaterów powieści. Delektowałam się każdą stroną lektury. Nie chciałam opuszczać Strefy X. To niesamowite miejsce, które rządzi się własnymi prawami, jest nieprzewidywalne, a zarazem magiczne. Jestem pod ogromnym wrażeniem kreatywności autora. Mam jednak nadzieję, że to nie jest koniec. Że kiedyś ponownie wybiorę się na ekspedycję do Strefy X i poznam jeszcze więcej szczegółów, a kto wie może i odpowiedzi na wciąż nurtujące mnie pytania.
Muszę również wspomnieć o samym wydaniu książki. Twarda oprawa z grafiką aligatora na okładce, od którego nie mogłam oderwać wzroku oraz niesamowite wklejki w środku.
Reasumując całą serię Southern Reach krótko mówiąc jestem nią zachwycona.
Serdecznie polecam, strona.394
VanderMeer w swojej literaturze wciąga mnie niezmiennie do wykreowanego świata, mglistego, pełnego niepewności, a jednak niezwykle fascynującego. Stąpam po nim powoli, niepewnie i w nieustannym poczuciu dezorientacji i obawy przed utratą rozsądku (chociaż nie mam go zbyt wiele). Autor kolejny raz kreuje świat pozornie zbliżony do naszego, jednak totalnie funkcjonujący na innych zasadach.
Sam wstęp do historii przypomina raport wojskowy, bo zawiera bardziej komunikaty niż opisy, dodatkowo określenia niczym z tajnej dokumentacji tylko potęgują ciekawość i przyznaje, że na mnie działają niemal hipnotyzująco, a ten chłodny niemal służbowy język niepokoi i nęci w głąb tego świata.
Jestem pod nieustannym wrażeniem jak VanderMeer potrafi z banalnej przyziemniej rzeczy, czy czynności stworzyć koszmar egzystencjonalny, czego tutaj jest przykładem scena z pianinem. Ta żonglerka niepewnością i zmian niczym w kalejdoskopie, gdzie z badacza eksperymentu można samemu stać się obiektem eksperymentu. To taki motyw horroru straszniejszy niż najgorsze potwory czy niezapowiedziana wizyta teściowej na świątecznym obiedzie, gdzie mięso chce ożyć i samo uciec.
Pisarz jak to ma w zwyczaju, nie daje jasnych odpowiedzi, żeby nie powiedzieć, że daje ich jak zawsze niewiele, co z jednej strony może frustrować, a z drugiej na mnie działa jak magnes, bo to powieść o granicach poznania i o tym jak nauką, która działa racjonalnie, mając wszystko pod kontrolą, może stać się bezsilna wobec czegoś obcego i trudnego do zdefiniowana. To poczucie bezradności jest niesamowicie plastyczne, niczym życie w świecie, który ma w sobie wiele znajomego, a jednak jest tak trudny do zinterpretowania.
,,Absolucja" jest znakomitym tworem z pogranicza horroru psychologicznego i weird fiction, tej książki się nie czyta, to jest doświadczenie, gęste, niepokojące i powodujące mrowiący dyskomfort z tyłu głowy.
Trzeci tom bestsellerowej serii „Southern Reach”. Przez trzydzieści lat uczestnicy kolejnych ekspedycji, którzy mieli zbadać Strefę X, zabijali...
Straszna i fascynująca - Stephen King Przerażająca powieść grozy, której fabuła rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Wywraca umysł do góry nogami -...
Ocena: 5, Przeczytałam, Posiadam,
Zapomniane Wybrzeże powraca. Na nowo wabi i kusi swoją niepowtarzalnością. Tu wszystko wymyka się prawom natury, dobro miesza się ze złem a eksperymenty przynoszą śmierć. Brzmi jak dobra powieść z gatunku science-fiction? Tak, bo to już czwarty tom serii „Southern Reach” autorstwa Jeffa VanderMeera, czyli „Absolucja” z oferty Wydawnictwa Znak JednymSłowem w przekładzie Anny Gralak.
„Absolucja” to powrót do świata, który od pierwszego tomu fascynuje niepokojącą atmosferą i intelektualną prowokacją. Tym razem zgłębiamy tajemnicę Zapomnianego Wybrzeża, stawiając pytania o granice poznania i cenę, jaką płacimy za obsesję kontroli. Wraz ze Starym Jimem, Cass i innymi bohaterami stąpamy po niepewnym gruncie, mając nadzieję, że tym razem uda Nam się zrozumieć i poczuć więcej niż dotychczas.
Gęsta, niemal lepka atmosfera „Absolucji” spowija czytelnika. Opisy natury są jednocześnie piękne i odpychające, pełne biologicznych detali, które budzą fascynację, ale też instynktowny lęk. Przyroda, jak zwykle, nie jest tu tłem wydarzeń, lecz aktywną, wrogą siłą, w dodatku obojętną na ludzkie intencje. To właśnie w tej relacji między człowiekiem a środowiskiem najmocniej realizuje się ekologiczna wrażliwość prozy autora.
VanderMeer z premedytacją wprowadza chaos, zmusza do składania sensów z niepełnych informacji i sprzecznych perspektyw. Czytelnik przyjmuje tu rolę badacza, podobnie jak bohaterowie, próbując zrozumieć, czym właściwie jest Zapomniane Wybrzeże i Martwe Miasto i dlaczego te dwa obszary tak skutecznie opierają się wszelkim próbom racjonalizacji.
Czytelnicy oczekujący dynamicznej akcji i klarownych rozwiązań mogą się rozczarować, a nawet poczuć frustrację, jednak dla fanów serii „Southern Reach” ta narracja będzie stanowić dojrzałe domknięcie tetralogii, nie tyle fabularne, co tematyczne i emocjonalne.
„Absolucja” to lektura tak absorbująca a przy tym nierzeczywista, że na długo pozostaje w Naszych myślach i stale przypomina Nam, że największą tajemnicą wcale nie jest obca strefa, lecz ludzka potrzeba jej zrozumienia.
Jeśli lubicie eksplorować nieznane, budzące grozę obszary, serdecznie polecam!