Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję?
Jest koniec 1929 roku. Gdański przestępca Adam Jabłoński wraca do miasta po dwunastu latach nieobecności. Tu jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer, która ledwie wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i dużo młodszą siostrą, a w dodatku musi spłacić dług, który zaciągnęła przed rokiem.
Adela zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Wkrótce jednak uświadamia sobie, że zaczyna się w nim zakochiwać. Czy człowiek tak zimny jak Jabłoński mógłby poczuć do niej coś więcej? Dlaczego nie chce mówić o swojej przeszłości i jaki jest powód jego powrotu do Gdańska?
Czy ta znajomość ma szansę na szczęśliwe zakończenie, czy przyniesie im tylko więcej cierpienia?
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 384
Dzień dobry kochani. Dziś przychodzę do Was z opinią o książce pt.: "Adela". To powieść naznaczona trudnościami i cierpieniem. Walką o samego siebie. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami.
Na początku kilka słów o fabule. Akcja powieści toczy się w Wolnym Mieście Gdańsk. Zbliża się zima. Po dwunastu latach nieobecności, do miasta wraca Adam Jabłoński. Po pewnym czasie, mężczyzna zaczyna spotykać się z Adelą Kremer - mieszkanką Oliwy. Dziewczyna jest w trudnej sytuacji. Nie ma pracy, a na utrzymaniu oprócz siebie ma jeszcze młodszą, uczącą się siostrę i niedowidzącą matkę. Na dodatek, ma do spłacenia ogromny dług i widmo srogiej zimy przed sobą... Wkrótce tych dwoje zostaje kochankami, a Adela za spotkania z Adamem, dostaje pieniądze. Z czasem uświadamia sobie, że zakochała się w mężczyźnie, ale... No właśnie. On tego nie odwzajemnia. Jest zimny niczym skała, obojętny a przy tym bardzo tajemniczy... Dziewczyna uświadamia sobie, że tak naprawdę nic o nim nie wie... Czy tych dwoje ma szansę na wspólne życie? Jakie tajemnice skrywa Adam? Jaki był prawdziwy powód powrotu mężczyzny do Gdańska? Jak zakończy się ich historia? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w trakcie poznawanua tej historii.
Tak jak wspomniałam we wstępie, jest to powieść poruszająca. Czytamy tu o bólu i ogromnej tęsknocie za utraconym. Próbie odnalezienia winnych zaistniałej sytuacji. Także i o staraniach, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Poszukiwaniem odpowiedzi. Kiedy wreszcie udaje się rozwikłać pewne problemy, Adela zostaje postawiona przed naprawdę trudnym wyborem. Czy powinna walczyć o siebie i własny spokój, czy raczej zatracić się w tym co niepewne, nietrwałe i bez przyszłości. Analizując wszystkie za i przeciw, musi dokonać właściwego wyboru. Być może, będzie on bolesny ale z pewnością potrzebny. Adam również stoi na rozdrożu. Wypełnia go ogromny żal, pustka, tęsknota i ogromna chęć zemsty. Nie potrafi zapomnieć i w pełni otworzyć się na nowe. Żyje wspomnieniami, choć nie planuje wracać na drogę przestępczą. Być może to, czego doświadczał już od najmłodszych lat w dzieciństwie, sprawiło, że ma problem z okazywaniem uczuć... Jednak, czy tylko to miało wpływ na to, kim obecnie się stał? Tego nie mogę Wam zdradzić. Przekonajcie się sami.
Nie jest to typowy romans. Nie brak tu bowiem także takich elementów jak: walka o rodzinę czy określanie właściwych priorytetów. Jest to także historia o tym, jak ciężko żyło się Polakom w Wolnym Mieście Gdańsk i jak próbowano sobie radzić z problemami w tamtym czasie.
Moim skromnym zdaniem jest to powieść bardzo interesująca, do której poznania gorąco Was zachęcam. Uważam, że zdecydowanie warto ją przeczytać. Bardzo dziękuję Wydawnictwu Pascal za egzemplarz recenzencki. Polecam, a moja ocena to 9⭐️/10 📖
Znacie książki Ewy Popławskiej? Ja kilka mam ze sobą,dlatego z przyjemnością sięgnęłam po najnowszą pod tytułem "Adela". Autorka zabiera nas do Gdańska 1929 roku. Adam to mężczyzna, który całe swoje życie żył w Gdańsku u boku swojej rodziny. Jednak pewnego dnia opuszcza to miasto i zaczyna życie gdzie indziej. Poznajemy go w momencie gdy po 12 latach wraca do Gdańska. W swoim powrocie ma pewien cel,ale jaki to o tym dowiemy się później. Adela to młoda kobieta, która poprzez swoją sytuację życiową staje się głową rodziny. Ma chorą matkę i młodszą siostrę, którymi musi się zająć. Nie jest łatwo znaleźć stałe źródło utrzymania i niestety czasami trzeba robić coś, na co nie do końca byśmy się zdecydowali w innej sytuacji. Drogi tej dwójki krzyżują się. Początkowo wyłącznie w charakterze układu. Jednak z czasem coś się zaczyna zmieniać. Czy ta znajomość może przerodzić się w coś poważniejszego? Czy Adam wyzna jaki był cel jego powrotu po latach? Autorka w bardzo realistyczny sposób ukazuje nam realia tej epoki. Biedę wówczas panującą, nierówności społeczne i odarcie ze swej godności by przeżyć. Emocje oraz napięcie budowane są stopniowo. Czuć tu swoisty niepokój, chłód oraz duszną atmosferę. Nie jest to romantyczna historia lecz historia o ludzkiej godności, dojrzała i pozostająca na długo w pamięci.
Dziś przychodzę do Was z kolejną powieścią, która wyszła spod pióra Ewy Popławskiej, i zabrała mnie do niezwykle trudnych, ale zarazem ciekawych czasów międzywojennego Gdańska, gdzie umiejscowiła akcję swej najnowszej powieści.
Nie będę ponownie streszczać fabuły, bo sam opis książki już naprawdę bardzo wiele zdradza, i nie chciałabym Wam zepsuć tego, co jeszcze nie zostało w tym opisie odkryte, a wierzcie mi na słowo, jeszcze kilka niespodzianek tu na Was czeka.
Ewa Popławska stworzyła historię, która wciąga i intryguje od pierwszych stron. Dałam się porwać tej historii od pierwszej strony, bo wiedziałam już (znając inne książki autorki), że ponownie dostaniemy silną kobiecą postać, która pokaże, jak ważne jest, by zawsze na pierwszym miejscu stawiać siebie.
Autorka świetnie przekazuje emocje, które towarzyszom wszystkim postaciom pokazując przy tym samym, jak trudno czasami jest osiągnąć porozumienie w najbardziej oczywistych sprawach. Pokazuje, że ci, którzy opowiadają się za tym, że są naszymi przyjaciółmi, tak naprawdę czekają tylko na moment, w którym poślizgnie się nam noga i wtedy zobaczymy ich prawdziwą twarz, a pomoc może przyjść z najmniej oczekiwanej strony.
Akcja toczy się ciekawie i momentami naprawdę może zaskoczyć. Skonstruowana jest z wielką starannością, oddająca realia, w jakich przyszło żyć ludziom, nie sposób się tutaj nudzić. Nie ma przynudzających opisów, a i istotne dla sprawy szczegóły poznajemy w miarę rozwoju wydarzeń.
Autorka świetnie oddała międzywojenny klimat i stan ducha społeczeństwa, które musiało podnieść się już z jednej powojennej pożogi. Doskonale uwypukliła to, z czym każdy musiał się zmierzyć.
Świetnie została ukazana mentalność ludzi w przypadkach gdzie "nowi" jawią się jako zagrożenie, a zarazem obiekt niezdrowej ciekawości, gdzie po upragnione stanowisko idzie się po przysłowiowych trupach, gdzie trzeba poświęcić to co dla nas najważniejsze i najcenniejsze, by ochronić innych.
Różnorodne charaktery przeplatają się na kartach tej powieści, mnóstwo tu różnorodnych emocji, uczuć, wydarzeń, w których miłość przeplata się z nienawiścią, strach napędza odwagę, a smutek i radość towarzyszą bohaterom w życiowych zmaganiach na każdym kroku.
Postacie są barwne obdarzone autentycznymi emocjami, nietrudno jest zrozumieć ich motywy, wywołują całą gamę odczuć. Każdy jest tutaj ważny, obok żadnej z postaci nie można przejść obojętnie, każda z nich wnosi do tej historii naprawdę wiele.
Emocje towarzyszą czytelnikowi od początku, a im dalej brnie się w lekturę, robi się coraz ciekawiej.
W ostatecznym rozrachunku wszystkie wątki połączyły się w spójną i klarowną całość, a obraz, który wyłonił się na koniec, dobitnie pokazał, jakie to były trudne czasy dla każdego, choć dla każdego miały one inny wymiar.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To powieść, która zabierze was w trudne czasy międzywojennej Polski, pokaże jak chęć zemsty, rodzinne zobowiązania, trudne relacje, pochopne decyzje i nierozwiązane konflikty mogą zaważyć na losach wielu osób. Znakomicie zostały połączone fakty historyczne z fikcją literacką, szczegółowo oddając klimat wyjątkowego miasta jakim był Gdańsk.
Trudne czasy sprawiły, że samotnej, młodej kobiecie ciężko było się utrzymać. Mając pod opieką chorą matkę i młodszą siostrę, gdy bieda i brak pracy zaglądały w oczy trzeba było rzucić wszystko na jedną szalę i zaryzykować jedyną możliwość zarobku. Bez względu na wszystko zaciągnięty dług musiał zostać szybko spłacony. Niestety zwłoka w umowie mogła skończyć się przykrymi konsekwencjami...
Ojciec Adeli zarządzał dworcem, wszystko układało się dobrze do czasu, gdy na jego miejsce został przydzielony nowy dyrektor. Mężczyzna bardzo przeżył fakt, że został niesłusznie zdegradowany, tę sytuację przypłacił własnym życiem. Po jego śmierci Adela musiała zaopiekować się dziewięcioletnią siostrą i niewidomą matką. Ubóstwo zaczęło zaglądać pod ich dach, mroźna zima, brak opału, nawet problemy z zakupem czegokolwiek burzyły spokój i prowadziły do bardzo ryzykownych decyzji.
Adela poznała Adama, który przyjechał do Gdańska i zamieszkał w hotelu. Mężczyzna był przystojny, dystyngowany, sprawiał wrażenie zamożnego. To dzięki bliskim kontaktom z Adamem, kobieta otrzymywała zapłatę za zbliżenia. Pieniądze te pomagały przetrwać rodzinie.
Adam to człowiek z tajemniczą przeszłością, pełen niespodzianek, niestety bardzo zamknięty w sobie i chłodny w stosunku do Adeli. Ona skrycie zaczęła darzyć go uczuciem, lecz udawała obojętność, nie mogąc zrozumieć dziwnego zachowania mężczyzny...
Czy można oddać komuś serce, tak naprawdę nic o nim nie wiedząc...
Przepiękna, niesamowicie poruszająca opowieść o młodej kobiecie, której los nie szczędził trosk i bolesnych przeżyć. Powieść o trudnym, delikatnym uczuciu, wystawionym na próbę. Autorka w piękny sposób przedstawiła sylwetkę głównej bohaterki, osadzając jej losy w niebezpiecznych i niepewnych czasach. Postać kobiety to przykład ogromnej odwagi, determinacji i woli przetrwania. Przyglądamy się uczuciom kobiety, która z każdą kolejną stroną powieści przeobraża się z delikatnej, wrażliwej dziewczyny w silną i dojrzałą osobę, która coraz odważniej podejmuje ważne decyzje pomimo wielu przeszkód. Wyjątkowa historia oparta na emocjach, uczuciach i relacjach międzyludzkich, które potrafią nieźle namieszać w życiu. Ładnie przedstawione portrety psychologiczne postaci, ich myśli i wybory, które są odbiciem trudnego dzieciństwa.
Bardzo polecam, warto przeczytać
Adela - Ewa Popławska
Dziękuję wydawnictwu Pascal za możliwość przeczytania tej książki.
To moje kolejne spotkanie z piórem autorki. Zawsze wspólnymi elementami tych historii jest miasto Gdańsk, oraz zamierzchłe czasy. Okres przed lub późnej w okolicach drugiej wojny światowej.
Pragnę zwrócić uwagę na to, że to zupełnie inna historia niż byłam przyzwyczajona.
Autorka dość dobrze odwzorowuje tamten świat i realia. (Na tyle co wiem i sobie wyobrażam)
Z okresu Wolnego Gdańska możemy sobie wiele wyobrazić, to jakie były wtedy zimy... Tego co mamy teraz to pewnie pikuś.
Mamy w tej historii takie daty: rok 1929 listopad - grudzień i 2030 styczeń. (Jeśli się nie pomyliłam) Są one kluczowe dla Adeli i Adama.
Mamy tutaj poruszane ważne tematy jak np: pokochanie sobie, zanim pokochamy kogoś, nauka rozpoznania własnych uczuć, na sprawiedliwość trzeba poczekać, oraz to, że człowiek może zrobić wszystko jak ma co chronić.
Także to, że tajemnice bardzo szybko wtchodzą na jaw.
A co najważniejsze, aby być uczciwym, bo inaczej spotka nas kara. Co z tego, że sytuacja w domu trudna.
I prawie zapomniałam... Nic na siłę, jeśli ktoś nie chce pomocy, to cóż... trzeba odpuścić. Wszystko po to, aby po drodze nie zgubić samego siebie.
Książkę czyta się bardzo szybko. Jest w niej wiele emocji i lekcji.
Czy polecam?
Oczywiście. Historia pokazująca, że nic nie trwa wiecznie i to od nas zależy co będzie dalej.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Chciała znów stać się taka, jaka była kiedyś odporna, twarda jak kamień. Pragnęła zapewnić mamie i siostrze godne warunki, a sobie w miarę stabilne życie. Nic więcej, żadnych specjalnych wygód. Wszystkie poświęcenia znosiła do tej pory z konsekwentnym spokojem. Aż znikąd pojawił się ten cały Adam Jabłoński. I teraz - po raz pierwszy w życiu - odwiedził ją w domu."
"Nie musisz być silna przez cały czas. Nie musisz udawać, że wszystko jest w porządku."
"- Zawsze zgrywasz takiego ważniaka.
- Nie zawsze. Życie mnie nauczyło, żeby za bardzo się nie odsłaniać. Ludzie lubią oceniać, a jeszcze bardziej wykorzystywać cudze słabości. Jak widzą w tobie biedne kurczątko, to przyjdą i cię zadziobią. Z furii to zrobią i z potrzeby dominacji. Poza tym wybielać się nie będę sam też taki jestem. Gryzę jak wściekły pies, kiedy się przede mną ucieka."
" Czasem robimy coś nieświadomie, wnioski przychodzą po czasie. Myśli zawsze przegrywają z emocjami, bo pojawiają się później. Dlatego kierowanie się rozumem nie zawsze ma sens - logika upada w obliczu uczucia. Z kolei myśli powinny cię ponieść w stronę długofalowych zmian, dopiero wtedy mają sens. Twoje życie nabierze większej mocy, jeśli zauważysz swoją wartość."
"Niepewność przenikała ją na wskroś. Był nią naznaczony każdy krok kobiety, wszystkie poranki zaczynała od nieznośnego uczucia, które pojawiało się w jej głowie, jeszcze zanim otworzyła oczy. Za każdym razem bagatelizowała tę niepewność, próbowała ją upchnąć w najciemniejszych zakamarkach pamięci, by nie przeszkadzała w wykonywaniu codziennych czynności. Tylko w rzadkich chwilach poczucie niejasności znikało całkowicie."
"Przestała poświęcać się dla wszystkich wokół kosztem siebie. Zrozumiała, że uprzejmość, jaką darzy ludzi, musi gdzieś się kończyć, a jeśli zamierza przekroczyć granicę, powinien się liczyć z diabelnie szczerymi słowami."
Okres międzywojenny jest rok 1929 i największy kryzys gospodarczy w historii kapitalizmu. Wolne Miasto Gdańsk, a w nim on i ona. Tajemniczy Adam Jabłoński powracający do miasta po dwunastu latach nieobecności. Adela Kramer na pozór krucha kobietka, ledwie wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i młodszą siostrą.
Jestem miłośniczką historii, dlatego sięgnęłam po książkę „Adela” Ewy Popławskiej. Fascynująca powieść, która przeniosła mnie w czasie i przestrzeni. Literacka podróż, która ożywiła moją wyobraźnię o dawnych czasach. Zapewniła mi nie tylko wspaniałą rozrywkę, ale ukazała także różne aspekty przeszłości.
Akcja początkowo sprawia wrażenie lekkiej i spokojnej, ale nie nudnej. Wręcz przeciwnie jest bardzo wciągająca i bogata w przeżycia głównych bohaterów. Losy dziewczyny, która w kryzysie gospodarczym traci pracę, a trzeba utrzymać dom, niewidomą matkę i młodszą siostrę. Dla nich jest gotowa na wszystko, nawet na przekroczenie własnych granic tych moralnych i tych etycznych.
,,Wydawało się, że nic nie może jej załamać ani sprawić zawodu. Po każdym niepowodzeniu podnosiła się obolała, lecz zdeterminowana niczym zakrwawiony bokser na ringu’’.
Ewa Popławska w bardzo sprytny sposób wplata osobiste historie bohaterów w znane wydarzenia historyczne. Dzięki temu nie tylko poznajemy fikcyjne postacie, ale odrywamy się od rzeczywistości i doświadczamy realiów tamtych czasów. Historia, która wciąga nas w swoje okowy swobodnym stylem, nostalgią i unikalnym spojrzeniem na świat, który był, a którego niedane nam było doświadczyć.
„Adela” urzekająca opowieść retro, która przenosi czytelnika w inny, czasem mroczny świat minionej epoki. Historia o niesamowitym klimacie momentami chwytająca za serce.
"Dla żadnego mężczyzny nie warto poświęcać całej siebie."
Schyłek lat dwudziestych, trudne czasy, w świat w którym nikt nie miał łatwo, a moralność bywała luksusem. Do Gdańska wraca Adam, mężczyzna z przeszłością, elegancki, zdystansowany, bardzo pewny siebie. Na jego drodze staje Adela – kobieta zmęczona odpowiedzialnością, dorosła szybciej, niż powinna. Codzienność nie zostawia jej pola manewru: chora matka, młodsza siostra, brak pieniędzy i decyzje, które trzeba podejmować wbrew sobie. Ich relacja zaczyna się chłodno, niemal bez emocji, jako układ, który ma rozwiązać chwilowe problemy. Ale, jak to bywa – serce rzadko respektuje zasady, na które wcześniej się umówiono.
Wnikliwa perspektywa, ukazująca psychologiczne studium ludzkich zachowań w trudnych warunkach. Fabuła ciekawie poprowadzona ukazuje skomplikowane relacje międzyludzkie i przeżywane dramaty. Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, autentyczne, rewelacyjnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Choć tytuł sugeruje jednoznaczną perspektywę, mnie mocniej przyciągnęła postać mężczyzny. Niejednoznacznego, pełnego sprzeczności, rozdartego między tym, kim się stał, a tym, kim był. Pod gładką powierzchnią kryje się gniew, żal i coś, co nie daje mu spokoju.
„Adela” to opowieść o emocjach rodzących się w trudnych okolicznościach, o ludziach uwikłanych w realia, które nie pozwalają na prostą niewinność. O wyborach, które nigdy nie są czarno-białe. Zostaje w głowie na długo – nie przez dramatyczne zwroty akcji, lecz przez prawdę uczuć i autentyczność postaci. To książka, która nie podaje gotowych ocen. Stawia pytania o granice poświęcenia, o cenę bezpieczeństwa i o to, czy uczucie może usprawiedliwiać wybory moralnie wątpliwe. Relacja bohaterów bywa niewygodna, niby wszystko jasne, a jednak…
Ogromnym atutem powieści jest tło. Przedwojenny Gdańsk nie jest tu pocztówką, lecz miastem twardym, dusznym, naznaczonym biedą, napięciami i cichą walką o przetrwanie. Autorka maluje ten świat sugestywnie, bez nadmiaru słów, a jednocześnie bardzo obrazowo. Czuć ulicę, strach, niepewność jutra i to, że prawo często ustępuje sile.
Wciągająca, poruszająca, dająca do myślenia powieść obyczajowa z wyraźnie ukazanym tłem historycznym. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :)
Wolne Miasto Gdańsk, wojna celna i napięte stosunki między Polakami a Niemcami, a pośród tego mieszkaniec Hotelu Continental, szarmancki i tajemniczy. Po 12 latach wraca do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Ma misję i zrobi wszystko, by osiągnąć swój cel, ale na jego drodze los stawia kobietę. O tym, czy tych dwoje może zawiązać nić porozumienia przeczytacie w najnowszej książce autorstwa Ewy Popławskiej @ewa_poplawska_autorka pt. „Adela”, z oferty Wydawnictwa Pascal.
Jeśli spodziewacie się typowego romansu w stylu retro, to nie ten adres. Losy dziewczyny, która ma na utrzymaniu rodzinę i gotowa jest dla niej przekroczyć granicę własnej moralności to historia mimowolnie chwytająca za serce. Nie ma w niej przesadnej ckliwości, jest za to sporo odwagi i determinacji, pozwalających przetrwać w najtrudniejszych warunkach.
Autorka sprawnie łączy w „Adeli” fikcję literacką z realiami historycznymi, dzięki czemu powieść zyskuje na autentyczności. Tło polityczne i społeczne nie jest tu dekoracją, lecz aktywnie wpływa na decyzje bohaterów i dynamikę fabuły. Czytelnik wyraźnie czuje niepewność czasów, w których każdy gest i każde słowo mogą mieć konsekwencje, a lojalność bywa towarem deficytowym.
Można się zatracić w tej mroźnej scenerii Wolnego Miasta Gdańska skutego lodem i pełnego szemranego towarzystwa. Tu działalność światka przestępczego jest równie interesująca, co główny wątek powieści i sprawia, że mamy ciarki na skórze spacerując wraz z bohaterami nad Motławą czy gubiąc się w uliczkach prowadzących na Targ Rybny. Tego klimatu międzywojennego Gdańska, który stworzyła Popławska nie sposób oddać słowami. Trzeba go poczuć całym sobą podczas zgłębiania tej zajmującej historii.
„Adela” to powieść dla miłośników opowieści retro, pasjonatów historii i wszystkich, którzy oczekują od literatury odrobiny sensacji. Po tej lekturze Wolne Miasto Gdańsk jeszcze na długo pozostanie w Waszej pamięci, a losy jego mieszkańców wiele razy skłonią do refleksji nad wyborami, których dokonujemy w czasach próby.
PS. A Wy znacie powieści, których akcja toczy się w Gdańsku?
„Adela” Ewy Popławskiej to nastrojowa powieść obyczajowo-historyczna z wyraźnym wątkiem romantycznym, osadzona w Gdańsku końca lat 20., gdzie miłość splata się z biedą, tajemnicą i moralnymi wyborami, które nie mają prostych odpowiedzi. To historia o uczuciu rodzącym się w cieniu zależności, o kobiecej sile i o tym, jak cienka bywa granica między nadzieją a złudzeniem.
Fabuła zaczyna się w momencie powrotu Adama Jabłońskiego do Gdańska po dwunastu latach nieobecności. To mężczyzna z przestępczą przeszłością, chłodny, zamknięty w sobie, budzący respekt i niepokój. Jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer – młodą kobietą przytłoczoną odpowiedzialnością. Opiekuje się niewidomą matką, młodszą siostrą i zmaga się z długiem, który nie daje jej spokoju. Kiedy zostaje kochanką Adama w zamian za pieniądze, relacja ta od początku naznaczona jest nierównowagą i emocjonalnym napięciem. Z czasem jednak w Adeli rodzi się uczucie, którego nie potrafi już kontrolować. Zaczyna zadawać sobie pytania: kim naprawdę jest mężczyzna, z którym dzieli życie, dlaczego nie mówi o przeszłości i czy w jego sercu jest miejsce na coś więcej niż układ?
Bohaterowie są pełni sprzeczności i bardzo ludzcy. Adela to postać, którą łatwo zrozumieć – zmęczona, przestraszona, ale gotowa do poświęceń dla bliskich. Jej uczucie do Adama jest jednocześnie jej siłą i słabością. Adam z kolei to mężczyzna zbudowany z tajemnic, wewnętrznie rozdarty, balansujący między chłodem a ledwie dostrzegalnymi przebłyskami emocji. Ich relacja jest trudna, momentami bolesna, pełna niedopowiedzeń, napięcia i pragnienia bliskości, która może okazać się złudzeniem.
Emocje w powieści są gęste i duszne – dominuje niepewność, lęk o jutro, poczucie zależności, ale też nadzieja, że miłość potrafi odmienić człowieka. Czytelnik towarzyszy Adeli w jej wewnętrznych rozterkach, czuje jej strach, tęsknotę i pragnienie, by choć raz życie potoczyło się inaczej, łagodniej.
Gatunkowo to powieść obyczajowa z historycznym tłem i elementami romansu, skierowana do czytelników, którzy cenią emocjonalne historie o trudnych relacjach, silnych kobiecych bohaterkach i uczuciach dalekich od bajkowej idealizacji. Zachwyci tych, którzy lubią klimat międzywojennego miasta, moralne dylematy i miłość rodzącą się w nieoczywistych okolicznościach.
Styl Ewy Popławskiej jest spokojny, plastyczny i bardzo emocjonalny. Autorka skupia się na psychice bohaterów, ich spojrzeniach, gestach i przemilczeniach, budując napięcie bardziej atmosferą niż gwałtowną akcją. Książkę czyta się płynnie, ale z narastającym niepokojem i ściskiem w sercu, bo od początku czuć, że ta historia nie będzie łatwa ani jednoznaczna.
To przejmująca opowieść o miłości wystawionej na próbę, o wyborach dokonywanych z konieczności i o pragnieniu, by ktoś wreszcie zobaczył w nas coś więcej niż słabość, dlatego warto po nią sięgnąć, jeśli szuka się historii emocjonalnej, dojrzałej i długo zostającej w pamięci.
Ostatnio przeczytałam najnowszą książkę Ewy Popławskiej "Adela".
Kim jest tytułowa bohaterka? Adela to młoda kobieta, która po stracie ojca musi zadbać o chorą matkę i siostrę. A to wszystko w Wolnym Mieście Gdańsku, w czasie ogromnego kryzysu. Zbliża się sroga zima, Adela nie ma pieniędzy na opał, co grozi śmiercią jej rodziny. Sytuacja zmusza ją do zaciągnięcia pożyczki u miejscowego bandyty.
Niestety brak możliwości jej spłaty popycha dziewczynę do oddania się mężczyźnie za pieniądze. W ten sposób poznaje Adama, tajemniczego nieznajomego mieszkającego w hotelu w pokoju 22. Kim jest ów mężczyzna, po co przybył do Gdańska i jaki będzie miał wpływ na życie Adeli?
Oczywiście tego nie zdradzę. Jednak przyznaję, że zakończenia takiego, jak zaproponowała nam autorka, nie spodziewałam się.
"Adela" to historia o kobiecej sile, wyborach, które w obliczu biedy i samotności nie są proste. O tym jak nie stracić nadziei w czasie, gdy światem rządzi bieda i uliczne gangi.
To powieść piękna, mądra, wzruszająca.
Autorka w niezwykłe piękny i wysublimowany sposób pokazała nam Gdańsk, jego ulice, jadące po nich dorożki, piękne kamienice a wśród nich ludzi, którzy żyją, pracują i robią co mogą, żeby przetrwać kolejną zimę. Ta książka to literacka podróż prawie 100 lat wstecz. Podróż, która pod przykrywką historii Adeli pokazuje olbrzymi problem społeczny z jakim ówczesny Gdańsk się mierzył.
Polecam ?
Ile udało wam się przeczytać książek w styczniu?
Mi wpadło siedem, a w nich znalazły się niemalże same perełki. Z jedną z nich przychodzę do was właśnie dzisiaj.
,,Adela nie mogła wykrztusić słowa, więc jedynie pokręciła głową. Znów otwierała się przed nią otchłań tajemnic - czeluść, która przyciągała ją sekretami jak magnes, a jednocześnie przerażała głębią, w której czaił się mrok. Spoglądała jej codziennie prosto w oczy, kiedy rozmawiała z Adamem w Continentalu. Śmiała się do niej, była nią zahipnotyzowana. Oddała tej głębi wszystko, co miała, i została z niczym - pusta w środku jak wydmuszka. Niezdolna do odczuwania, zbyt słaba, by wstać z klęczek. Uczyła się radości codziennie po trochu, a warunkiem jej odrodzenia było jedno: już nigdy nie patrzeć w otchłań."
Po powieść @ewa_poplawska_autorka sięgnęłam we współpracy barterowej z @wydawnictwo_pascal. ,,Adela" to jedna z tych historii, których się nie czyta, lecz odczuwa i przeżywa. Napisana bardzo obrazowym i emocjonalnym językiem. Ukazuje głębię bohaterów, ich jaśniejsze i ciemniejsze strony. Pozwala przenieść się do czasów zamierzchłych - do Wolnego Miasta Gdańska. Czytelnik podąża za śladem Adeli i Adama. Kobiety, która musi zawalczyć o byt swój, schorowanej matki oraz małoletniej siostry, tracąc przy tym cząstkę siebie.
Mężczyzny zdeterminowanego, by dokonać zemsty, oschłego, zamkniętego w sobie, który zatracił się w żalu.
Ewa Popławska jak zawsze po mistrzowsku wykreowała swoich bohaterów, zagłębiając się mocno w ich psychikę. Towarzyszące im emocje są niemalże namacalne. Różne czynniki i wydarzenia wpływają powoli na ich zachowanie, decyzje, wewnętrzną przemianę. W tej historii nie można niczego brać do końca za pewnik. Czytałam ją z zapartym tchem, nie mając pojęcia, co może wydarzyć się dalej.
Autorka w bardzo ciekawy sposób zobrazowała tamtejsze realia, w kontekście politycznym, gospodarczym. Ukazany został również światek przestępczy, wywołujący pewnego rodzaju napięcie. Miejsce akcji zostało przedstawione w taki sposób, że oczami wyobraźni faktycznie przechadzałam się wraz z postaciami po uliczkach Gdańska w latach dwudziestych. Uwielbiam to miasto, więc było to dla mnie niesamowite doświadczenie. Powiem wam szczerze, że naprawdę rzadko sięgam po tego typu literaturę, i byłam trochę do niej uprzedzona, póki nie poznałam twórczości Ewy Popławskiej. Mimo że są poruszane tu niełatwe tematy, z okresów trudnych dla Polski i Polaków, są opisane w taki sposób, że bez wahania, wręcz z olbrzymi zapałem zawsze przerzucam kolejną kartkę. Polecam wam z całego serca zapoznać się z tą, jak i innymi książkami tej autorki. Naprawdę warto.
Fabuła "Adeli" przenosi nas do Wolnego Miasta Gdańsk 1929 roku. To tu po dwunastu latach wraca przestępca z tajemniczą przeszłością Adam Jabłoński. Poznaje Adelę Kramer zmagającą się z biedą, długiem oraz opieką nad niewidomą matką i dużo młodszą siostrą. Kobieta zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Jednak zaczyna coś czuć, a czego nie powinna. Czy mężczyzna pokroju Adama może odwzajemnić to uczucie?
Ewa Popławska wykreowała postaci niezwykle autentycznych, złożonych psychologicznie, z wadami. I właśnie te wady sprawiają, że chcemy im towarzyszyć. Szczególnie Adeli. W życiu każdego z nas zdarza się upaść. Czy myślimy wówczas o zachowaniu godności, dumie, honorze, własnych przekonaniach i wyznawanych wartościach? Częściej pojawiają się wyrzeczenia. To bardzo ważne, bo dużo łatwiej będzie nam się podnieść i dalej walczyć z przeciwnościami losu. Ta historia dobitnie to pokazuje.
"W rzeczywistości każdy odpowiada za swoje życie i decyzje. Jak chce być zły, to jest. Jak nie chce, to robi dobre rzeczy."
Relacja między parą głównych bohaterów od samego początku jest trudna i niejednoznaczna. Układ, jaki zawarli, budzi kontrowersje, ale w jakiś sposób rozumiałam Adelę i jej decyzję. Patrząc na to, w jakim położeniu postawiło ją życie, nie miała wyboru. Okazała się kobietą silną, mimo strachu odważną, zdeterminowaną, stawiającą czoła konsekwencjom decyzji, walczącą o siebie i rodzinę.
"Kobieta, jak zostaje sama, to musi sobie jakoś poradzić. Nikogo nie interesuje, jak to zrobi."
Z kolei Adam... z nim nie było już tak prosto. Dziwne było jego zachowanie. To mężczyzna tajemniczy, zimny, emocjonalnie zdystansowany. I tak jak w przypadku Adeli, tak i tu byłam w stanie zrozumieć jego postawę. Wszak miał taką, a nie inną przeszłość, a to mocno rzutuje na to, jacy jesteśmy tu i teraz. Jednak w końcowym rozrachunku mam do niego wiele zastrzeżeń. To bohater, który może rozczarować swoją osobą, ale dałam mu szansę. Wszystko sobie przemyślałam, poskładałam i ostatecznie współczułam Adamowi.
"(...) wydawał się jej bliższy niż ktokolwiek, a jednocześnie emocjonalnie daleki."
Zachwyca przedstawienie przez autorkę w sposób plastyczny i realistyczny XX - wieczne Miasto Wolny Gdańsk. Te wszystkie opisy zakamarków, budynków, ulic, dworca, Targu Rybnego, Motławy czy portu sprawiają, że chciałoby się tam znaleźć osobiście i poczuć ten niepowtarzalny klimat. Ale to również ukazanie nierówności społecznych, bezrobocia, przestępczego świata, szemranego towarzystwa, pracy dzieci i młodzieży dla miejscowych rzezimieszków. Walka toczyła się na wielu płaszczyznach, by jakoś przeżyć, by się utrzymać, by przetrwać srogą zimę. Czasy były niepewne. Trzeba było uważać na to co i komu się mówi, jak i na same gesty. Lojalność w zasadzie nie istniała.
"Adela" to zaskakująca, niebanalna w każdym calu powieść o trudnych wyborach, niedoskonałych relacjach międzyludzkich, uczuciu rodzącym się w cieniu tajemniczej przeszłości. Czy z założenia jeden prosty układ przetrwa? A może wydarzy się coś więcej? Zajrzyjcie do spowitego zimową aurą Gdańska i nietuzinkowych bohaterów! Lektura dla miłośników retro i historii.
Dawno już nie czytałam powieści o tak nieszablonowej i niebanalnej miłości, o tak skomplikowanej relacji między mężczyzną a kobietą...
Adam Jabłoński przyjeżdża do Wolnego Miasta Gdańska, wynajmuje pokój w Hotelu Continental... i planuje zemstę. Jest człowiekiem chłodnym, pełnym dystansu, ale niezwykle intrygującym, roztaczającym uwodzicielską aurę.
Adela Kramer mieszka z chorą mamą i siostrą. Po śmierci ojca prowadzi dom, stara się utrzymać rodzinę, kombinuje i oszczędza, jak może. Twardo stąpa po ziemi, nie buja w obłokach, jest zahartowana i pracowita. Nie może jednak znaleźć stałej pracy, brakuje jedzenia, opału i lekarstw...
Nawiązują relację, opartą na pewnej wymianie. Ona zapewnia mu miłe chwile, on płaci jej guldenami. Przez jakiś czas ten układ dobrze funkcjonuje, do momentu, gdy kobieta nie zaczyna się zakochiwać.
Niestety, Adam ma tajemnice i burzliwą przeszłość, co wpływa na ich ,,związek". Ciągle pozostaje zimny, jak lód, chociaż stara się wykrzesać jakieś cieplejsze uczucia.
Sami musicie doczytać, jak skończy się ta historia. Emocji na pewno nie zabraknie, a zakończenie jest naprawdę zaskakujące.
Akcja powieści toczy się na przełomie 1929/1930 roku. Nie jest to najszczęśliwszy czas dla Gdańska. Panuje bieda, we znaki daje się kryzys gospodarczy, rośnie bezrobocie. W wielokulturowym społeczeństwie narastają konflikty, świat przestępczy pozwala sobie na coraz więcej. Łatwo sobie wyobrazić, że przetrwanie staje się coraz trudniejsze, szczególnie dla samotnej kobiety.
Ewa Popławska ma wyjątkowy styl pisania - zdystansowany, odrobinę szorstki, chwilami beznamiętny, a jednak czuć wrażliwość i empatię. Podoba mi się efekt - obiektywizm i rzeczowość, z jakim została przedstawiona historia Adeli. Jestem ciekawa czy w podobnej konwencji utrzymane są inne Jej książki...
Poruszająca opowieść o tym, że jesteśmy w stanie wiele poświęcić, gdy bardzo pragniemy osiągnąć cel. Niestety czasami zapominamy przez to, co jest dla...
Dla S. było to zlecenie jak każde inne – po prostu miał zabić następnego człowieka. Lubił swoją pracę. Dokonując kolejnych zbrodni, czuł się wyjątkowy...
Przeczytane:2026-03-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
„Adela” to kolejne moje bardzo udane spotkanie z twórczością Ewy Popławskiej.
Młoda kobieta mimo dramatycznej sytuacji finansowej, podejmuje decyzję o bezwarunkowym poświęceniu, by utrzymać matkę i siostrę. Wybiera drogę, która balansuje na granicy moralnej dwuznaczności. Zostaje kochanką tajemniczego dżentelmena skrzętnie ukrywającego swoją przeszłość. Czy jednak jej wybór rzeczywiście jest aktem wyrzeczenia?
Historia ta od pierwszych stron pulsuje napięciem, jak wrzący tygiel, gotowy w każdej chwili wykipieć od skumulowanych niedopowiedzeń. Wciągająco splata się tu wątek miłosny z brutalnością świata w Wolnym Mieście Gdańsk rządzonym przez bezwzględne reguły społeczne. To opowieść o rezygnacji z siebie i cenie, jaką płaci się za próbę ocalenia najbliższych. Autorka kreśli Adelę jako postać charyzmatyczną, lecz wewnętrznie pogubioną, kobietę rozdartą między obowiązkiem a pragnieniem godności. Równie złożona jest sylwetka Adama, mężczyzny trawionego naznaczoną traumą, niezdolnego do okiełznania emocji. Jego życie napędza jedno: zemsta. Dualizm tej dwójki, jej ofiara i jego gniew, potrzeba stabilizacji skontrastowana z obsesją, buduje dynamikę lektury. Ciężar narracji opiera się na ich skomplikowanej relacji, nieustannym zagrożeniu czyhającym w cieniu wrogiej ulicy oraz nieodwzajemnionym uczuciu. Choć chwilami szeroko są odsłonięte myśli głównej pary, z czasem zabieg ten okazuje się fundamentem pod przekonującą ich przemianę. Zakończenie zaskakuje fabularnym zwrotem, w którym przenikają się motywy podróży, pracy, buntu, miłości i samotności.
Polecam powieść ukazującą mierzenie się z konsekwencjami nie zawsze trafnych decyzji, ucząc, że walka o siebie bywa równie bolesna, co pogodzenie się z losem.