,,Agonia bursztynowych ważek’’
Jeśli mam porównywać wszystkie dotychczas przeczytane książki Przemka to bezapelacyjnie wszystkie są w cieniu ważek. Jest to najlepsza książka Przemysława Budzińskiego!
Kupiła mnie wszystkim! 4 opowiadania to takie podzielenie na akty, ale wszystkie trzymają się końca drugiej wojny światowej.
,,Wojna, której nikt nie wygrywa’’
,,Zaraza, która wypasa się na polu kata’’
,,Śmierć, która przychodzi za późno’’
,,Głód, którego nie uciszą wojenne wystrzały’’
Nie będę streszczać poszczególnych opowiadań bo nie będę Wam zabierać przyjemności.
Nie wiem kiedy to autor napisał ale czuć że pisarsko to tutaj po prostu wymiata i robi to bardzo dobrze.
Gdy czytałem pierwsze opowiadanie to najbardziej zbliżała mi się wizja Przemka z filmami Tarantino
,,Bękarty wojny’’, ,,Grindhousa’’ oraz filmu ,,Ash kontra martwe zło’’.
A później jest już tylko lepiej! Szczecin i Police, ba! Jest nawet mapka gdzie, co i jak się dzieje!
Fabryka… rok temu w zawodach sprzątania lasu zająłem 2 miejsce ,,wyczyściłem’’ z lasu syf 800kg i była to TA fabryka z trzeciego opowiadania. Przemek tak tu zaszalał że teraz jak odwiedzę to miejsce… a cholera z tym! Mam stracha jak nigdy dotąd! Wygrałeś! Boję się Twojego przedstawionego świata xD
Gdyby King pisał o takim jednym psiaku to by się zainspirował opowiadaniem Przemka- serio. 1 : 0 dla Przemka 😊
Moje topki z tego roku to Artur Pomierny ,,Czernie’’ i ,,Agonia bursztynowych ważek’’.
Tu nie chodzi kto jest zły, bo wojna nie rozgranicza się płytkie słowa dobro czy zło, ty dobry, ty zły, bo jak zło szaleje po świecie tam wszyscy zostają pochłonięci w beznadzieji i wiem że tu sporo jest fikcji, ale pod płaszczykiem fantastycznej grozy skrywa się prawda o każdym z nas. Że wystarczy pozwolić, odwrócić się bo nas to nie dotyczy a zło zwycięża. Znajome, co nie?
Dla fanów grozy jest to pozycja, którą musicie mieć i kropka. 186 stron a bagaż emocji powala!
Styl pisarski, bardzo dobra groza, humor autora, bardzo dobrzy beta readerzy.
Uczta grozy!
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-12-01
Kategoria: b.d
ISBN:
Liczba stron: 188
Tytuł oryginału: Agonia bursztynowych ważek
Język oryginału: Polski
PRZEWODNIK WEEKENDOWY PO POLSCE :W niniejszym przewodniku weekendowym zaprezentowano ponad 50 najpiękniejszych tras, dzięki którym można poznać bogactwo...
Dlaczego tu jestem? Co stanie się z nami po śmierci? To jedne z najtrudniejszych pytań, jakie może usłyszeć rodzic. Wyjaśnienie dziecku sensu życia...
Przeczytane:2026-01-07, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
W "Agonii bursztynowych ważek" Przemysław Budzyński zabiera nas w mroczną podróż po powojennych rejonach Polski, ukazując nam zgliszcza, jakie zostawili po sobie najeźdźcy. I z tych właśnie gruzów wyłaniają się one – bursztynowe ważki – inaczej bohaterowie – symbole walki, odwagi, odrodzenia, którzy dają nadzieję na nowy początek...
Autor podzielił powieść na cztery akty, w których występują oni – bezcieleśni Jeźdźcy Apokalipsy: Wojna, Śmierć, Zaraza i Głód. Każdy z nich ukazuje nam inną historię, niekiedy łączącą się zaledwie duszą jednego z bohaterów, a kiedy indziej po prostu cieniem, cierpieniem i zemstą...
Wszystkie te opowieści oplatają tajemnicze pnącza wypełzające z samej Matki Ziemi, pragnące spokoju, ciszy i sprawiedliwości dla tych wszystkich niewinnych ofiar. Cała przyroda w powieści Przemysława Budzyńskiego budzi się do życia, stawiając czoła przemocy i niesprawiedliwości.
Przyznam, że lekturze tej powieści towarzyszyła mi masa silnych emocji. Tak realistycznie i obrazowo opisane momenty brutalności, bezprawia oraz łamania praw ludzkich sprawiły, że moja wyobraźnia działała na pełnych obrotach. Uwierzcie mi, to było tak mocne, że nie chciałam sobie tego wyobrażać. Chyba moja psychika nie jest tak silna, jak do tej pory myślałam. I tak. Wiem, że ta powieść to fikcja literacka inspirowana prawdziwym opowieściami, to jednak część mojej duszy pragnie, by wszystkie te postacie doznały uczucia sprawiedliwości.
Powiem wam tyle. To nie jest książka dla ludzi o słabej psychice. To historia ukazująca bezmiar okrucieństwa, upadek moralny ludzkości oraz przerażające obrazy rozpaczy, które nie sposób wymazać z pamięci.
Dziękuję autorowi za czas spędzony z tą książką, ponieważ ta emocjonalna podróż nie kończy się wraz z ostatnią stroną, ale trwa i trwa, by człowiek uświadomił sobie, jak bardzo wdzięczny powinien być za to, że nasz świat nie wygląda tak, jak ten z powieści.
Polecam!