Agonia. Lekarze i pacjenci w stanie krytycznym

Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2018-09-19
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 978-83-8032-269-1
Liczba stron: 304

Ocena: 5.21 (14 głosów)

2240,00 zł (dwa tysiące dwieście czterdzieści złotych, zero groszy). Oto wypłata za ponad 80 interwencji w miesiącu, w tym wyjazdy do czterech ciężkich wypadków samochodowych, pięć reanimacji i cztery osoby własnoręcznie skradzione śmierci. Paragon na ludzkie życie opiewa w Polsce na 14 złotych netto za godzinę.

Ratownicy medyczni, lekarze, lekarze rezydenci, pielęgniarki, transplantolodzy, funkcjonariusze służby więziennej, wreszcie – pacjenci. Opowiadają o rzeczywistości rodem z filmu akcji, w którym grają bagatelizowane role drugoplanowe. Na pierwszym planie zawsze jest jednak system. Oni z kolei, oprócz wkładania nadludzkiego wysiłku w ratowanie ludzkiego życia, próbują na co dzień ratować systemowe niedoróbki. Za wszelką cenę, czasem wbrew procedurom walczą, by zminimalizować straty. Również w ludziach.

Paweł Kapusta śledzi ciąg skandalicznych absurdów i procedur utrudniających życie zarówno pacjentom, jak i lekarzom. Absurdów stanowiących często bezpośrednie zagrożenie dla ludzkiego życia, wycenianego przez urzędników niżej niż dzień pracy na kasie w supermarkecie. Lekarze – chronicznie zmęczeni, lawirujący między rzucanymi przez system kłodami – popadają we frustrację. Albo po prostu – wyjeżdżają na Zachód.

Bliskie spotkania z codziennością personelu medycznego w reportażach Kapusty tworzą przejmujący obraz polskiej rzeczywistości szpitalno-ratunkowej. I bezlitośnie wskazują systemowe czarne dziury, za które płaci się zdrowiem, a czasem życiem.

Kup książkę Agonia. Lekarze i pacjenci w stanie krytycznym

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Agonia. Lekarze i pacjenci w stanie krytycznym

Środowisko medyczne stało się niezwykle fascynujące i dla wielu bardzo ciekawe. Coraz więcej powstaje książek właśnie tematyką nawiązujących do medycyny i tego, co w niej się dzieje. Osobiście bardzo często i z wielką chęcią sięgam po literaturę nawiązującą swoją tematyką do świata medycyny. Sama jestem nim ogromnie zainteresowana i zafascynowana, niemniej jednak nie na tyle, aby móc wyobrazić sobie odnalezienie się w tym świecie. 
Ludzie świat medycyny widzą jako lepszy, dostarczający wielu ciekawych wrażeń i doświadczeń. Ludzie są nim zafascynowani, tylko czy aby na pewno, to co nam się wydaje, gdy patrzymy z dystansu dokładnie tak wygląda, gdy temu światu przyjrzymy się z bliska. Nie jest to tak jak nam się wydaje najbogatsza elita. Niejednokrotnie ludzie Ci pracują za naprawdę niewielkie i zdecydowanie niegodne pieniądze wykonując niezwykle ciężką i odpowiedzialną pracę. Każdego dnia muszą decydować o ludzkich losach, podejmowane przez nich decyzje stawiają na szali życie ludzi, którzy liczą na ich pomoc. Książka przedstawia kilka obrazów, różnych zawodów, ale wszystkie nawiązującego do tego samego tematu, ludzkiego życia i pracy, która umożliwia jego ratowanie. Kwestie finansowe, wdzięczności ludzi, którym ratują życie oraz wdzięczność rodziny, a niejednokrotnie niedocenianie przez ludzi, którym ratują najbliższych. Kwestia traktowania ludzi pracujących w służbie zdrowia oraz ich trudnego życia, na które wpływa wykonywany zawód.
Świetnie napisana książka, którą dosłownie pochłonęłam z zapartym tchem. Interesująca i odkrywająca nieznane aspekty, skomplikowanego i na pozór łatwego, a przy głębszym poznaniu zdecydowanie trudnego życia ludzi powiązanych zawodowo z medycyną. Książka odkrywa przed nami wiele tajemnic, zdradza tajniki niektórych zawodów, takie których byśmy się w życiu nie spodziewali. Zdecydowanie polecam wszystkim, tym którzy lubią medycynę w literaturze szczególnie, ale nie tylko. Książka pozwoli wielu ludziom odkryć, jak wiele, a za jak niewiele inni potrafią dla nas zrobić.

Link do opinii

  Agonia" Pawła Kapusty jest niezwykle interesującym utworem zaliczanym do literatury faktu. To pierwsza książka dziennikarza Wirtualnej Polski. Opowiada o walce pacjentów i lekarzy z nieudolnym systemem, który nie kieruje się ich dobrem ale przepisami.

  Opisane historię bardzo chwytają za serce. Czytając współczujemy osobom które toczą bitwę na dwóch frontach: o życie i zdrowie swoje lub innych; a także muszą zmagać się z NFZ-em. 

  Jeżeli kiedyś się leczyłeś, być może słyszałeś o patologi panującej w polskiej medycynie. Z mojego własnego doświadczenia wiem że różne przykre historie miały miejsce wiele razy. Ludzie którzy dawno nie odwiedzali szpitali, mogą być zszokowani codziennymi problemami osób pracujących tam oraz pacjentów. Reporter Kapusta opisał bardzo szczegółowo niektóre sytuacje, więc warto się z nimi zapoznać.

   Z jednej strony pracujący ponad siły i czasami w skandalicznych warunkach lekarze i pielęgniarki. Z drugiej masy pacjentów, którzy potrzebują pomocy, żeby móc normalnie żyć.

   Mówi się że "trzeba mieć końskie zdrowie, aby chorować". Te powiedzenie jest bardzo aktualne i ma więcej prawdy niż nam się wydaję. Zdarzają się sytuacje kiedy urzędnik nie chcę podpisać jakiegoś papieru. W wyniku jego decyzji chory ma utrudnione leczenie lub czasami nawet umiera z powodu braku dostępu do potrzebnego leku. Ten specyfik był niezbędny do funkcjonowania organizmu pacjenta. Jednak bezduszny system nie pozwala na refundowanie. Czy da się coś z tym zrobić? Odpowiedź znajduje się w książce.

   Niektóre opowiadania zostały zamieszczone w Magazynie Wirtualnej Polski. Jeden z nich -„Trudno kogoś ratować, gdy życie rozlewa się po podłodze” otrzymał nagrodę "Newsweeka" imienia Teresy Torańskiej w kategorii "Najlepsze w internecie".Ksiażka byla finalistą nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki za rok 2018. Była dwukrotnie już nominowana do nagrody Grand Press, była też finalistą Europejskiego Pulitzera (European Press Prize).

   Treść książki a także to w jaki sposób jest zapisana, wywołuje wiele emocji. Na pewno wielu czytelników utożsamia się z danymi postaciami. Jesteśmy sfrustrowani gdy nikt im nie chcę pomóc. Tekst jest pisany w języku potocznym. Duża ilość kolokwializmów sprawia że lepiej rozumiemy bohaterów reportażu. Gdyby dwie osoby będą nam mówiły o tym samym, jedna potocznie, druga urzędowo, chetniej wysłuchalibyśmy tej pierwszej. Dlatego uważam że dziennikarz nie popełnij błędu używając takiej odmiany. Także czyta się o wiele przyjemniej niż utwory pisane językiem oficjalnym.

   Jeśli zetknąłeś się kiedyś z oschłością pielęgniarki, po przeczytaniu "Agonii" zrozumiesz jej obojętność. Dlaczego tak wielu świeżo upieczonych lekarzy prosto po studiach wyjeżdża do pracy zagranicę? Czy wszyscy lekarze zarabiają mało? Ile godzin miesięcznie pracują? To także jest zawarte w tekście.

   "Agonia" jest jedną z najciekawszych książek literatury faktu, które przeczytałam. Widoczna jest ciężką praca autora, który przeprowadził wywiady z wieloma osobami i posklejał je w jeden tekst. Doceniam też ludzi, którzy zgodzili się o tym opowiedzieć. Polecam ją wszystkim nie bojącym się trudnych tematów i ciekawym losów osób, których los nie oszczędził. Reportaż czyta się jak najlepszą powieść, tylko te historie wydarzyły się naprawdę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Spadlomizregala
Spadlomizregala
Przeczytane:2018-09-28, Ocena: 6, Przeczytałam,

Jak działa służba zdrowia, każdy wie. Trzeba naprawdę mieć zdrowie, żeby chorować. Chyba każdy już spotkał się z sytuacją, w której nie mógł załatwić czegoś „od ręki”, a na ważne badanie, które powinno zostać przeprowadzone „na cito”, czekał kilka miesięcy. Komu nie zdarzyło się przeklinać na pielęgniarki, lekarzy i cały ten chory system, który nazywamy Narodowym Funduszem Zdrowia? Bardzo często w niecenzuralnych słowach zdarza się nam wypowiadać na temat działalności tej instytucji, która powinna pomagać, a często zdaje się, jakby miała nas wszystkich w… nosie.

Paweł Kapusta poprzez zbiór reportaży, które złożyły się na książkę Agonia, zaprasza nas w podróż po szpitalach, prywatnych domach i więzieniach. Poznajemy bliżej ratowników medycznych, rezydentów, pielęgniarki, funkcjonariuszy służby więziennej i pacjentów. Autor ukazuje nam, jak bardzo ich praca zależy od bezdusznego systemu i niezrozumiałych decyzji panów w garniturach, którzy nigdy nie musieli ratować nikomu życia ani nie musieli o nie prosić. Niby zdajemy sobie sprawę ze wszystkiego, o czym pisze Kapusta, a jednak – mówiąc wprost – szlag człowieka trafia z każdą kolejną stroną. Agonię czyta się jednym tchem. To lektura na jeden, góra dwa wieczory. Napisana bardzo prostym językiem, często krótkimi, jakby urywanymi zdaniami, które podkręcają i tak już pędzącą na łeb na szyję akcję. Zapytacie, jak można pisać o akcji w reportażu. Ano można. Bo jest jej tutaj co niemiara – samobójstwa więźniów, operacje ratujące życie, upływający czas, który decyduje o dalszym istnieniu człowieka. Nie wiem, czy zdarzyło mi się czytać reportaż, który bardziej szarpałby moimi emocjami. Wynika to pewnie z tego, że wszystko, co zostało w nim opisane, może dotknąć w każdym momencie mnie i moich bliskich. Obezwładniający strach, który oblatuje mnie na samą myśl, co by było, gdyby przydarzyła się komukolwiek z nas ciężka choroba, przybrał jeszcze większe rozmiary. Moja cicha nadzieja na to, że na pewno ktoś by nam pomógł, legła w gruzach. Nikt by tego nie zrobił, a jeśli już, to tylko w takim wymiarze, jaki bezduszny urzędnik uznałby za wystarczający.

Autor, pokazując coś, co większość z nas wie – polska służba zdrowia woła o pomstę do nieba  – stanął niejako w obronie ludzi, którzy, pracując ponad siły i czasami w skandalicznych  warunkach  (lekarze i pielęgniarki), są na froncie i zbierają cięgi często nie ze swojej winy. Czy ja im współczuję? Obiektywnie tak. Jednak, patrząc na sprawę zupełnie subiektywnie, gdy moja matka trafi do szpitala z migotaniem przedsionków, to zrobię wszystko, żeby poświęcono jej uwagę. Uwierzcie, nie będzie mnie interesowało, że komuś innemu pomoc jest potrzebniejsza. A jeśli moje dziecko będzie słaniało się na nogach z bólu, to jestem gotowa zrobić wszystko, by ktoś mu w tym bólu ulżył. I nie będzie mnie obchodziło, że lekarz jest już na dyżurze dwie doby. Może być nawet dziesięć. Niech pierwszy rzuci kamień ten, który biernie będzie przyglądał się cierpiącemu bliskiemu tylko dlatego, że ktoś obcy cierpi bardziej. Być może jestem egoistką, ale są sytuacje, w których nie potrafię wznieść się na wyżyny empatii. Z drugiej strony – pamiętam dzień, w którym rodziłam Helenkę. W pewnym momencie, gdy powinna być przy mnie położna, zostałam na sali sama. Kiedy po jakimś czasie (a wydawało mi się to wiecznością) pojawiła się z powrotem, powiedziała do mnie „Przepraszam cię. Musieliśmy wszyscy biec do sali obok”. Nie miałam siły tego skomentować, choć pamiętam, że miałam ochotę – wiecie, tak po swojemu, żeby w pięty poszło. Tymczasem, gdy ja wyjeżdżałam z sali porodowej z maleńką, zdrową i cudną Helenką, mijałam mężczyznę i starszą kobietę, którzy płakali. To był ojciec i babcia dziecka, które zbyt wcześnie chciało przyjść na świat i podczas mojego porodu próbowano je uratować. Nie udało się. Gdybym wtedy zrobiła awanturę położnej, nie darowałabym sobie do końca życia. I tu pojawia się pewna refleksja – czasem jednak warto się zastanowić.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2020-06-13, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2020,

'' Przecież to jest niepojęte że człowiek nie ma prawa odwołać się od decyzji, która ostatecznie prowadzi do jego śmierci ''

 

Książka jest doskonała w swym przekazie . Niby nie pokazuje niczego nowego, bo to że nasza '' służba '' zdrowia jest w głębokiej agonii nie od dziś , to i nie od dziś wiadomo . Jednak ja znowu zrobiłam błąd który już kilka razy popełniłam (muszę się w końcu nauczyć go nie popełniać), otóż przeczytałam tę książkę za jednym zamachem, że tak rzeknę , no i mam, co ? ano doła wielkiego jak Wielki Kanion Kolorado . Takich rzeczy nie robi się samemu sobie . Taką lekturę jeśli się już czyta, należy sobie dawkować i tyle.

 

Książka podzielona jest na rozdziały w których autor pochyla się nad wszelkimi nieprawidłowościami w służbie zdrowia . Z wyczuciem pokazuje przepracowanych i źle opłacanych lekarzy, zagonione pielęgniarki które nie mają kiedy się wysikać, przerzedzone salowe które nie nadążają ze sprzątaniem . Jest też i o tym jak pacjenci traktują lekarzy i pielęgniarki . Jest nawet o tym jak to SZANOWNI, zadufani w sobie lekarze traktują swoje pomocnice na linii frontu, czyli pielęgniarki . Z jaką wyższością traktują niższy biały personel .


Niestety ja czuję pewien niedosyt panie autorze . Wzorem czytelnika Tomka pytam, gdzie wypowiedzi pacjentów ? gdzie spojrzenie tej drugiej strony , tej z poczekalni ? Owszem są relacje nawet dość pojedyncze i osobiste pacjentów, ale tylko w kontekście walki (z góry przegranej zresztą jak się okazuje) z systemem, czyli głównie z NFZ - em. Którą to instytucję ja również uważam za twór który trzeba koniecznie zniszczyć do gołej ziemi i zaorać miejsce, by nic z pod niej nie wylazło i jeszcze obsiać trawą, a potem zbudować coś zupełnie nowego . Bo z NFZ - tu już nic się zrobić nie da.

 

Czego się jeszcze dowiedziałam z tej książki ? Ano tego że lekarzowi wolno na pacjenta naburczeć, bo lekarz jest (patrz jak wyżej) źle opłacany, przepracowany i zestresowany , pacjentowi wolno tylko czekać na poczekalni po 20 godzin z bólem nie do wytrzymania, bo nikt się nawet nie zainteresuje by podać czekającemu chociaż coś przeciw bólowego . Dowiedziałam się jeszcze tego że więzień, bez względu na to za co siedzi, ma prawo do opieki lekarskiej o jakiej ciężko pracujący porządny obywatel, który nigdy nawet mandatu nie zapłacił i odprowadzający terminowo wszelkie podatki i ZUS-y może sobie tylko pomarzyć .

 

Jest jeszcze też trochę o przeszczepach , o tym jak się stwierdza, na podstawie jakich doświadczeń, śmierć mózgu . Czyli zgon , po którym można pobrać narządy do przeszczepu . Oraz o równie źle opłacanych, za to obarczonych dużą odpowiedzialnością , więziennych strażnikach, oraz o Gostyninie i Ustawie z dnia 22 listopada 2013 o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, czyli ustawie nazwanej przez media ustawą o bestiach. Polecam tę książkę , ale ostrzegam , nie czytajcie jej jak ja '' na raz ''. Ja na pewno sięgnę po inne publikacje pana Kapusty.

Link do opinii

Ratownicy - dyżurujący po wiele godzin, bez umów o pracę, bez praw do urlopu czy zasiłku chorobowego.
Marek i Lucyna - rodzice Macieja cierpiącego na ultrarzadkie schorzenie, walka o leczenie , zakwalifikowanie do projektu aby zdobyć piąty co do ceny lek na świecie. To kolejna walka po wycofaniu z projektu o pomoc w ramach hospicjum, w końcu śmierć.
Sortownia - to szpitalne oddziały ratunkowe gdzie przyjmowane są najtrudniejsze przypadki, zwłaszcza wypadki z udziałem dzieci. Ale to także prozaiczne bóle brzucha, ranami ciętymi , zawałami. To tu docierają ci którzy nie dostali się do lekarza rodzinnego i uważają, że ich przypadek jest najważniejszy.
Niezniszczalna - kolejny absurd, młoda kobieta dotąd bardzo aktywna zapada na algodystrofię. Dolegliwość ta sprawiła, że nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. aby nie umrzeć z bólu stara się o możliwość leczenia medyczną marihuaną. Trafia na bezduszny mur ministerstwa zdrowia.
Trzecia płeć - pielęgniarki kobiety, które towarzyszą chorym od przyjęcia do lekarza, przychodni do końca wizyty czy pobytu w szpitalu. Wykonujące swoje obowiązki na dyżurach , uzupełniające dokumentację, podtrzymujące na duchu przerażonych pacjentów, towarzyszące przychodzeniu na świat i odchodzeniu z niego. Bardzo często niedoceniane przez lekarzy mimo, że wkład ich pracy w proces leczenia pacjenta jest ogromny, podczas gdy lekarz przyjdzie na obchód zleci leczenie, zabiegi i wychodzi.
To tylko kilka początkowych rozdziałów, w których autor brutalnie pokazuje agonalny stan naszej służby zdrowia. Niedofinansowane szpitale, braki w procedurach lub ich idiotyczny nadmiar, decyzje o leczeniu podejmowane z perspektywy stołka w kolejnym gabinecie przez kogoś kto nie ma kompletnie pojęcia jak wygląda rzeczywistość. Wybiórcze traktowanie pacjentów i mnożenie dokumentacji do dokumentacji. To wszystko sprawia, że tak naprawdę stoimy nad przepaścią gdzie najwyższą cenę za nieudolność urzędniczą zapłacą pacjenci. I obyśmy nie musieli się o tym przekonać w obecnej sytuacji.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Jadziulec101
Jadziulec101
Przeczytane:2020-02-25, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Myślałam że książka bardziej mnie zaciekawi. Niestety tak nie było, jakoś nie bardzo mnie urzekła. Owszem jest w niej kilka historii wyjętych prosto z życia, ale to nic co mogłoby mnie zadziwić.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anapoli
Anapoli
Przeczytane:2020-02-03, Ocena: 4, Chcę przeczytać, 26 książek 2020,

Książka składa się z ciekawych historii medyków i pacjentów. Według mnie jest opatrzona zbyt dużą ilością szczegółów. Niektóre elementy można by uogólnić, gdyż czytanie tych wszystkich szczegółów poprostu nudzi. 

Generalnie polecam książkę, gdyż można się z niej sporo dowiedzieć o tym, jak działa Polska służba zdrowia.

Link do opinii
Inne książki autora
Pandemia. Raport z frontu.
Paweł Kapusta0
Okładka ksiązki - Pandemia. Raport z frontu.

Pandemia zmieniła życie większości z nas. Dziś żyjemy w rzeczywistości, którą staramy się oswoić mianem „nowej normalności”. Co działo...

Gad. Spowiedź klawisza
Paweł Kapusta0
Okładka ksiązki - Gad. Spowiedź klawisza

Wstrząsający reportaż o więziennym życiu z perspektywy strażników. Ludzi, którzy dzień w dzień, przez lata wyjątkowo trudnej służby, pilnują...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Pokaż wszystkie recenzje