5000 lat temu, w wyniku upadku dawnej cywilizacji, na Ziemi zostaje ukryta zaawansowana technologia, którą tubylcy uznają za boską. „AMAYA“ to przygoda i science fiction, bez elementów fantasy, z tajemnicą, zderzeniem kultur oraz motywem arkanoriańskiej technologii, która staje się fundamentem słowiańskiej mitologii.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 256
„Echo” to powieść science fiction osadzona sto lat po III wojnie światowej, która niemal całkowicie zniszczyła ludzkość. W obliczu chaosu i...
Przeczytane:2026-03-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,
"Jeśli czujecie coś do nich, nie czekajcie z tym w nieskończoność. Oni żyją tak krótko. Jeszcze jedno mrugnięcie oka, jeszcze jedno zimowe przesilenie i już ich nie ma. Nie traćcie tych chwil na strach, na „jeszcze nie teraz“, na „może kiedyś“. Czas nie czeka na wasze wahanie. Kochajcie, póki ich biją serca. Póki mogą odpowiedzieć na wasz dotyk. Póki ich śmiech brzmi w waszych uszach, a nie tylko w pamięci."
"Trzy eteryczne sylwetki pojawiły się powoli, jak dym unoszący się z ogniska.
– Amayo – powiedziała kobieta o oczach jeziora. – Co sprowadza cię ponownie? Noc jest krótka, a twój umysł niespokojny.
Amaya wzięła głęboki oddech. – Chcę zapytać o miłość.
Starszy mężczyzna uśmiechnął się – ciepło, jakby znał to pytanie od tysięcy lat. – Miłość… –
powtórzył cicho. – To najtrudniejsze słowo w każdym języku. Nie da się jej zamknąć w
definicji, bo jest jak woda, która płynie i zmienia kształt.
Kobieta pochyliła się lekko. – Miłość nie jest tylko uczuciem, Amayo – powiedziała miękko.
– Jest decyzją. Decyzją, że czyjeś istnienie jest ważniejsze niż twoje własne wygody, że ich ból jest twoim bólem, ich radość twoją nagrodą. Miłość to nie burza namiętności, która przychodzi i odchodzi. To cichy nurt rzeki, który rzeźbi skały latami, niezauważalnie i nieodwracalnie.
Postać w płaszczu z gwiazd dodała. – Miłość to nie ogień, który płonie jasno i szybko. To żar, który tli się latami. Czasem myślisz, że wygasł. A potem wiatr powiewa i nagle płonie tak mocno, że parzy. Jest mostem między duszami, ale mostem, który buduje się cegła po cegle, z
zaufania, z małych gestów, z ciszy, w której nie trzeba słów.
– Jak poznać, że to miłość? – zapytała Amaya. – A nie… tylko przyzwyczajenie? Albo wdzięczność? Albo lęk przed samotnością?
Starszy mężczyzna spojrzał na nią, jego eteryczna sylwetka falowała delikatnie. – Miłość poznaje się po tym, że nie chcesz niczego w zamian – odparł. – Że nawet gdyby ta osoba nigdy nie odwzajemniła twojego uczucia i tak chciałabyś, żeby była szczęśliwa. Że jej szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż twoje własne. Przyzwyczajenie to wygoda, wdzięczność to dług. Miłość to wolność, wolność bycia sobą przy kimś, kto cię widzi naprawdę. Miłość to akceptacja blasków i cieni, sił i słabości. To wybór, by iść obok, nie przed, nie za."