Książka, która pachnie choinką i piernikami, ale przede wszystkim przywraca wiarę, że anioły są wśród nas, a cuda się zdarzają.
Michalina jest sama. Opuszczona przez bliskich, bez dachu nad głową. W najtrudniejszych momentach może jedynie porozmawiać w myślach ze zmarłą babcią i... liczyć na cud. Czy tym cudem może być herbata z cynamonem, życzliwa rozmowa lub starsza pani z wybitnie ciętym dowcipem?
Przejmująca i pełna poczucia humoru opowieść o tym, że nawet z pozoru kruche osoby potrafią być niezwykle silne, potrzebują tylko trochę ciepła, życzliwości i prawdziwej bliskości. A co z aniołami? One naprawdę istnieją, choć niełatwo je dostrzec. Chodzą po ziemi, tylko nikt nie każe im nosić skrzydeł.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 384
Dobrze, zawsze przy okazji recenzji książek Magdaleny Kordel zaznaczam, że uwielbiam pióro autorki. Zachwycam się niemal każdą jej powieścią, ale uwaga — ta jest najlepsza! Ciepła, wzruszająca, pełna świątecznej magii opowieść o nadziei i wierze, że nawet z najgorszej sytuacji można się podnieść, a to, co wydarzy się po drodze, będzie wartością samą w sobie. Ta historia jest jak rozgrzewająca herbata przygotowana z miłością.
✨️ Kto pokocha?
Ka-żdy! To przepiękna obyczajówka, która kradnie serce, łamie i skleja, a przy tym nieustająco otula ciepłem. Ta książka oczaruje każdego, kto lubi zatracić się w świątecznym klimacie oraz ceni mądre, życiowe opowieści.
✨️ Za co pokochasz?
Już sam pomysł na fabułę wydaje się prosty i niewymuszony, dzięki czemu powieść ma w sobie mnóstwo autentyczności. Pokochasz ją za humor, bieg wydarzeń, wzruszenia i zimową atmosferę. Autorka robi tu ukłon w stronę cyklu Uroczysko, wspominając Malownicze, a to bardzo fajne nawiązanie do innych swoich książek. Bardzo lubię takie zgrabne i dyskretne połączenia między historiami, zwłaszcza jeśli dotyczą różnych serii.
✨️ Czy ja pokochałam?
Bardzo! Przeczytałam tę powieść z zaangażowaniem i wielką przyjemnością. Magdalena Kordel za każdym razem wprost wyczarowuje świat przedstawiony, sprawiając, że jako czytelniczka czuję się jego częścią. Barwny styl, lekkie pióro, mnóstwo ciepła, empatii i nienachalnego humoru — z tej mieszanki powstał Anioł do wynajęcia. Czas spędzony z tą książką był naprawdę niezwykły. Jestem oczarowana i szczęśliwa, że właśnie taka historia wpadła w moje ręce i na pewno zostanie w mojej pamięci na zawsze.
✨️ Czy polecam?
Bez żadnych wątpliwości — tak. To wypełniona po brzegi emocjami, wciągająca zimowo-świąteczna powieść. To także książka z rodzaju tych, do których można wracać każdego roku. Polecam przeogromnie. Ta opowieść przytula, udowadnia, że cuda się zdarzają i niekoniecznie są zasługą dosłownej magii, lecz tej, którą noszą w sobie ludzie.
✨️ O czym jest?
Michalina czuje się opuszczona i samotna. Została bez dachu nad głową, tuła się od miejsca do miejsca. Dziwnym zrządzeniem losu trafia jednak na osoby, które są jej życzliwe. Może koniec roku, zbliżające się święta i pewne życzenie, o które poprosiła, sprawią, że jej życie odmieni się na lepsze?
❄„Anioł do wynajęcia” to pełna ciepła przedświąteczna historia pokazująca trudy życia po podjęciu szybkiej decyzji,aby nie stracić czegoś bardzo ważnego.Ukazująca,że jedna chwila i spotkany „anioł” może zmienić wszystko,by przywrócić wiarę w ludziach i poczuć ponownie ciepło ogniska domowego.
❄Opowieść jest przykładem,że na ziemi są anioły,które pomogą w kryzysowych sytuacjach.Nie patrzą na korzyści z tego płynące,bo bezinteresowność pozwala,by nie czuć się samotnym a potrzebnym komuś.Michalina tego doświadcza i nie może uwierzyć,że w trudnych momentach odnalazła osoby widzące jej duszę i pomagając jej.
❄Dni grudniowe i zarazem przedświąteczne powodują,że czujemy magię świąt i dziejące się cuda.Bohaterowie potrafią nas oczarować swoimi działaniami,słowem i dobrem które czynią innym.Dzięki temu ciepło robi się w sercu,że ludzie potrafią pomóc.
❄„Anioł do wynajęcia” kruszy serce czytelnika i uświadamia,że warto być czyimś aniołem,by poczuć radość z dawania dobra innym.Opowieść pachnie świąteczną atmosfera i jej zapachami.A na osłodę na końcu powieści mamy świąteczne przepisy,które może wykonać sami w domu.
❄Oczarowała mnie ta historia i gorąco wam ją polecam 📖
Jest to wydanie książki już istniejącej z 2016 roku, tylko tym razem w pięknych barwionych brzegach. Autorka zabiera nas do zwykłego miejsca, gdzie mieszkają zwykli ludzie. Różni ich to, że niektórzy mają serce z kamienia, a inni potrafią ofiarować je drugiemu człowiekowi. W opowieści główną rolę gra dziewczyna osiemnastoletnia o imieniu Michalina. Można ją ujrzeć na dwa sposoby, gdyż obecnie nie ma dachu nad głową i wybiera noclegi tam gdzie się da. Obcy ludzie widzą w niej bezdomną, którą należy przeganiać, gdyż w ich głowach jest postacią rozwiązłą, która wykorzystuje innych ludzi. My znamy ją też od jej własnej serduszkowej strony, dlatego wiemy ile dobra i ciepła w sobie posiada. Jej opowieść nie jest od razu dokładnie opisana, gdyż to, co się wydarzyło wciąż jest dla niej bolesne. Przez jakiś czas wspomina swoją babcię jak wielkie miała serce. To historia pełna ciepła i bólu jednocześnie, gdyż tych na których jej zależało już nie ma. Bardzo prosi Anioły aby jej pomogły w życiu. By miała dokąd iść i czym się ogrzać. Niemal jak na zawołanie po pewnym czasie podchodzi do niej starsza kobieta, która ofiarowuje jej swoją kurtkę. Częstuje również ciepłą herbatą i lekko skłania do opowieści o sobie. Wkracza jednak na zbyt delikatny grunt i dziewczyna od niej wychodzi. Pozostawia jednak coś dla niej cennego, więc obie wiedzą, że jeszcze do niej wróci...
To lektura naprawdę typowo świąteczna, pokazująca, że dobrzy ludzie są na świecie, tylko potrzeba odrobiny wiary w to, że taki Anioł się u nich pojawi. Trzeba głęboko wierzyć, że pragnie się zmiany, nowego kierunku w życiu w tym można prosić też Anioły, gdyż podobno są to duchy czyste, które mają rozum, wolną wolę, tylko nie maja ciała. A czy wy prosiliście kiedykolwiek Anioły o pomoc? Wierzycie w to, że każdy z nas ma swojego własnego, który tylko czeka na naszą prośbę, aby mógł ją spełnić?
Przepiękna książka. Tutaj dużą rolę odgrywały wspomnienia bliskich osób, dobrych chwil wypełnionych magią jaką się odczuwało, kiedy jeszcze z nimi byli. Ta magia jest w ich sercach, drobnych gestach, rzeczach, których nie da się kupić. Podobno kto kroczy droga miłości, to i ją dostanie:-) Uwielbiam w tym czasie takie opowieści, gdyż dają wiarę w to, że tylko od nas zależy co dalej ze swoim życiem zrobimy. Wydana w przepięknej barwionej oprawie, która na sam widok powoduje, że się uśmiechamy:-)
"Uwierz w cuda i rozejrzyj się dookoła, może i ty zostaniesz czyimś aniołem".
Michalina ma zaledwie osiemnaście lat, a już życie boleśnie ją doświadczyło. Zostaje zupełnie sama. Bez dachu nad głową, bez poczucia bezpieczeństwa, bez życzliwej duszy u boku. Bez pieniędzy, bez planów, bez wiary, że jeszcze coś dobrego może ją spotkać. Właśnie wtedy na jej drodze pojawia się starsza, ekscentryczna kobieta, która na pierwszy rzut oka nie wzbudza sympatii. Zgryźliwa, o ciętym języku, szorstka w obyciu - a jednak pod tą twardą skorupą kryje się ciepło, wrażliwość i serce otwarte na drugiego człowieka. Dla Michaliny staje się wybawieniem, prawdziwym aniołem. Dziewczyna dostaje szansę na nowy początek, na spokojniejsze, bezpieczniejsze życie. Ale i dla samotnej starszej pani ta relacja okazuje się cudem - obecność drugiego człowieka odmienia jej codzienność. Ich życie zmienia się na lepsze.
Zimowa aura, świąteczna atmosfera i dwie samotne dusze, które odnajdują się w najmniej spodziewanym momencie. Z prawdziwą przyjemnością zanurzyłam się w świecie Magdaleny Kordel - świecie, w którym zwyczajność nosi w sobie odrobinę magii, a prostota splata się z czułością. Autorka z lekkością i subtelną nutą dobrego humoru oddaje to, co najdelikatniejsze: emocje, wahania, pęknięcia i codzienność. Jej bohaterowie są zwyczajni, a jednocześnie wyjątkowi - dokładnie tacy, jakich mijamy każdego dnia. Petronela, kobieta po osiemdziesiątce, pełna energii i charakteru, bywa nieustępliwa, uparta, chwilami wręcz wredna. Michalina natomiast to ciepła, serdeczna młoda kobieta, w której drzemie ogromna siła i hart ducha. Te dwie tak różne osoby w zaskakujący sposób doskonale do siebie pasują. A gdzieś w tle pojawia się jeszcze pewien przystojny mężczyzna...
Powieść, przez którą się płynie - miękko, spokojnie, momentami wzruszająco. Dotyka trudnych tematów, ale robi to z empatią, kobiecą wrażliwością i ogromną uważnością na to, co kruche i ludzkie. To opowieść o krętych drogach, o nowych szansach, o samotności, która boli, i o tej szczególnej chwili, gdy ktoś poda pomocną dłoń. O potrzebie bycia razem, o bliskości, o czułości i empatii, które potrafią odmienić czyjeś życie.
Klimatyczna, przepełniona dobrocią i subtelnym humorem historia, niosąca wzruszenie i nadzieję na coś lepszego. Idealna na przedświąteczny czas. Serdecznie polecam, Tatiasza i jej książki :)
Wspaniała opowieść o tym, że kiedy dajesz szansę marzeniom, nic nie jest zbyt trudne. Nowa powieść autorki bestsellerowego Pejzażu z Aniołem. Mieszkańcy...
Uwierz w cuda i rozejrzyj się dookoła - może i ty zostaniesz czyimś aniołem? Gdybyś całkiem przypadkiem, tam u siebie na górze, miał jakiegoś bezrobotnego...
Przeczytane:2025-12-14, Ocena: 5, Przeczytałam,
Ta świąteczna powieść przywraca wiarę w dobro i ludzi. Emanuje magią świąt i sprawia, że pragniesz stać się lepszym człowiekiem. Jeśli miałabym wybrać jedną powieść świąteczną, którą koniecznie musicie przeczytać, to bez wątpienia byłaby to książka Magdaleny Kordel „Anioł do wynajęcia”.
Główną bohaterką jest Michalina – osiemnastoletnia dziewczyna, która znalazła się w dramatycznej sytuacji. Została zupełnie sama, bez dachu nad głową i bez wsparcia bliskich. Jedyne, co jej pozostało, to wspomnienia o zmarłej babci i cicha nadzieja na cud. Przyznam szczerze, że na początku jej historia mocno mnie poruszyła, ale autorka dawkuje emocje w taki sposób, że zamiast przygnębienia z każdą stroną czułam narastające ciepło. Kiedy na drodze Michaliny stają Gabrysia, Petronela i Konstanty, staje się jasne, że magia świąt zaczęła swoje działanie.
Ta powieść jest niezwykle klimatyczna. Jej strony pachną choinką, piernikami i aromatyczną herbatą. To idealna lektura na przedświąteczny czas, dająca poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Uczy uważności i przypomina, że aniołowie nie muszą mieć skrzydeł – często to po prostu ludzie, którzy mają odwagę wyciągnąć pomocną dłoń.
Podoba mi się to, że „Anioł do wynajęcia” idealnie balansuje między wzruszeniem, refleksją i humorem. Nie jest to przesłodzona bajka, ale mądra i wartościowa historia obyczajowa z elementami magii codzienności. To książka, która pokazuje, co tak naprawdę znaczy świąteczna magia: dobre słowo, drobne gesty, szczera rozmowa, bliskość czy wspólnie wypita herbata.
To, co najbardziej zafascynowało mnie w tej historii, to nie tyle magia świąt, ile sposób, w jaki Magdalena Kordel definiuje cud. W „Aniele do wynajęcia” cud nie spada z nieba w blasku fleszy, tylko przejawia się w gestach, słowach i bliskości. Uwielbiam to, jak autorka zestawia bezdomność i skrajną samotność Michaliny z domowym ciepłem i humorem ekscentrycznej starszej pani. To sprawia, że opowieść nie jest naiwna – wręcz przeciwnie, pokazuje, że światło najlepiej widać wtedy, gdy wokół jest naprawdę ciemno.
Przyznam się Wam do czegoś: bardzo lubię, gdy w powieściach głos zabierają seniorzy. Tutaj moje serce podbiła Petronela, której kreacja to absolutny majstersztyk! Starsza pani z ciętym językiem sprawiła, że książka nabrała charakteru i autentyczności. Nela bezapelacyjnie skradła moje uznanie!
Autorka postawiła na relacje międzyludzkie w szerokim ujęciu. Mamy tu przyjaźń, miłość, solidarność kobiet, międzypokoleniowe zawirowania i pomoc obcej osobie. To sprawia, że książka jest bardzo życiowa, przekazuje potężną lekcję empatii i uczy, że każdy z nas ma w sobie potencjał, by zmienić czyjś los, nie robiąc przy tym nic nadzwyczajnego.
Jeśli szukacie książki, która nastroi Was pozytywnie przed Bożym Narodzeniem i przypomni o tym, co w życiu jest najważniejsze, to „Anioł do wynajęcia” będzie strzałem w dziesiątkę. To taka lektura, którą śmiało mogę nazwać plastrem na duszę. Wzruszy, rozbawi, a przede wszystkim sprawi, że po przeczytaniu świat wyda się nieco jaśniejszy.
Polecam!