Dwudziestotrzyletnia Ewa Kamińska zjeżdża w nocy z autostrady A1 na węźle Kopytkowo i dzwoni pod numer alarmowy sto dwanaście. Jest przerażona, błaga o pomoc. Gdy policja dociera na miejsce, znajduje dziewczynę martwą, przypiętą pasami do fotela kierowcy. Sekcja zwłok wykazuje, że Kamińska zmarła z powodu nadmiernej ilości adrenaliny w organizmie, czyli ze strachu.
W sprawie tej dziwnej śmierci śledztwo prowadzi młody i ambitny prokurator Tobiasz Hanys z gdańskiej prokuratury. Przyjaciele Ewy również próbują ustalić, co się jej przydarzyło. W tym celu wyruszają w nocy na autostradę, aby przejechać tę samą trasę co ona.
Dwóch osiemnastolatków z Łodzi, Fabian Piwko i Piotr Nowicki, wyjeżdża nocą sportowym wozem na autostradę A1. Piotr dla żartu zabiera Fabianowi kluczyki i odjeżdża jego samochodem. Chłopak już nie wraca, znika na autostradzie wraz ze sportowym wozem...
Tajemnicza śmierć dziewczyny i dziwne zaginięcie sportowego wozu i kierowcy łączą się w jedną sprawę, która przybiera pełny grozy obrót.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
"Autostrada A1 nazywana jest Bursztynową. Liczy pięćset osiemdziesiąt cztery kilometry i jest jedyną polką autostradą o przebiegu południowym. Łączy Trójmiasto, Toruń, Łódź i Górnośląski Okręg Przemysłowy. Kończy się na granicy z Czechami w Gorzyczkach.+
„Autostrada” Agnieszki Pietrzyk to świetny i wciągający od pierwszych stron thriller, w którym tak naprawdę nic nie jest oczywiste. Lubię książki autorki, i chociaż nie wszystkie trafiają w mój gust, to bez większego wahania sięgnęłam po jej nową powieść.
Pewnej listopadowej nocy operatorka numeru 112 odbiera niepokojący telefon. Dzwoniąca kobieta jest wyraźnie przerażona, mówi, że jest w samochodzie, zjechała z autostrady i nie może uruchomić auta, prosi o pomoc i powtarza bezwiednie słowa, które operatorce wydają się nieco dziwne: oni tu są..., są straszni..., boję się..., oni tu są, z każdej strony, na dachu też..., jednocześnie po chwili operatorka słyszy trwożący dźwięk, podobny do walenia w dach samochodu kilkunastu dłoni... Połączenie zostaje zerwane.
"Zgłoszenie, które odebrała czternastego listopada o godzinie drugiej trzydzieści dwie, od razu zaliczyła do najpilniejszych."
Wysłane na miejsce służby, które odnalazły samochód a w nim martwą kobietę. To 23- letnia studentka, Ewa Kamińska siedziała w fotelu kierowcy, przypięta pasami, na pierwszy rzut oka wydaje się, że nikt nie przyczynił się do jej śmierci. Sekcja zwłok wykazuje, że studenta zmarła z powodu nagłego wyrzutu nadmiernej ilości adrenaliny, czyli po prostu ze strachu. Czasem się tak nawet żartuje, że można umrzeć ze strachu i nawet nie podejrzewamy, że tak można...
Wezwany prokurator Tobiasz Hanys poznaje dziewczynę, bo studiowała razem z jego bratem.
"Nabrzmiałe wargi, zapewne wypełnione implantami silikonowymi, wyglądały koszmarnie, bo kąciki ust unosiły się ku górze. Trup się uśmiechał. Dobry lekarz musiał wkładać jej te implanty. Nadawały twarzy radosny wyraz nawet po śmierci."
Mateusz Hanys zaskoczony jest śmiercią Ewy i razem z przyjaciółmi postanawiają ustalić, co ją aż tak wystraszyło. Przecież Ewa była młodą i zdrową kobietą. Chcą nocą przejechać tę samą trasę autostradą. Może coś zwróci ich uwagę.
W tym samym czasie dwóch młodych studentów wyrusza ta samą autostradą na przejażdżkę sportowym autem. Fabian otrzymał Porsche od rodziców na osiemnaste urodziny.
Gdy zatrzymują się by zatankować, chłopak idzie do toalety. Jego kolega dla żartu zabiera kluczyki i odjeżdża samochodem. Dziwne jest jednak to, że zarówno samochód jak i kolega Fabiana znikają bez śladu...
"Kochał swoje Porsche bardziej niż matkę, bardziej niż własne życie. Miał je od trzech miesięcy. Gdy ojciec wręczył mu kluczyki na osiemnastkę, myślał, że oszaleje ze szczęścia.
"Tylko masz jeździć ostrożnie", usłyszał od rodziców."
Czy obie sprawy się w jakiś sposób łączą? Czy tylko łączy je miejsce wydarzenia, czyli autostrada A1?
Książkę czyta się szybko, krótkie rozdziały sprawiają, że chce się tylko jeszcze jeden i jeden, aż do końca. Chociaż chwilami akcja staje się zbyt wolna, to jednak co chwilę napięcie rośnie i niecierpliwie czeka się do rozwiązania. Jednak zakończenie książki jest nieco zaskakujące i nawet może wydawać się niezbyt satysfakcjonujące, to ciekawe...
Polecam, zwłaszcza gdy planujecie podróż autostradą A1...
Książka jest próbą opisu doświadczenia przemian w życiu rodzinnym, wywołanych przez chorobę nowotworową jednego z członków rodziny. Autorka starała się...
Dwudziestolatek podejrzany o kradzież jest brutalnie przesłuchiwany na elbląskiej komendzie policji. Metody, które stosuje inspektor Juszczyk, sprawiają...
Przeczytane:2026-06-17, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Nie wiem jak Wy, ale ja po nocach już na żadną autostradę nie wjadę 😱
„Autostrada” Agnieszki Pietrzyk to książka, która wgryza się w psychikę już od pierwszych stron. Wyobraźcie sobie: noc, pusta trasa A1, a młoda kobieta dzwoni na numer alarmowy, błagając o pomoc. Gdy policja dociera na miejsce, jest już martwa. Przyczyna? Czysty strach. Tak, zmarła ze strachu. I to dopiero początek koszmaru.
Fabuła, która wciąga jak wir. Autorka mistrzowsko prowadzi dwie historie, które z pozoru nic nie łączą. Z jednej strony mamy śledztwo w sprawie śmierci Ewy, z drugiej – dwóch nastolatków, którzy tej samej nocy wyjeżdżają na A1 sportowym autem. Jeden z nich dla żartu zabiera drugiemu kluczyki i... znika bez śladu. Te dwa wątki splatają się w mroczną całość, która trzyma w napięciu do ostatnich stron.
Autorka ma dar do tworzenia postaci, które czuć. Na czele z ambitnym prokuratorem Tobiaszem Hanysem – człowiekiem, który musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza logiczne wyjaśnienia. Ich lęki, traumy i decyzje są autentyczne, a my jako czytelnicy przeżywamy z nimi każdy dreszcz.
Akcja pędzi jak rozpędzone auto, ale to nie sprint – to maraton pełen zakrętów. Klimat jest niepokojący, gęsty i mroczny, a zwykła polska autostrada zamienia się w przestrzeń grozy. Czujecie ten chłód na plecach? Ja czułam przez całą lekturę. Niestety, muszę wspomnieć o małym „ale”. Finał, choć logiczny, dla mnie okazał się zbyt szybki i bezpieczny w porównaniu z mistrzowsko zbudowanym napięciem. Oczekiwałam czegoś, co „rozwali system”, a dostałam raczej „bezpieczne pozamiatanie”.
🎯 Dla kogo?
To idealna propozycja dla fanów polskich thrillerów z oryginalnym settingiem. Jeśli lubicie książki, gdzie klimat i miejsce akcji grają pierwsze skrzypce, a elementy horroru przeplatają się z kryminałem – to jest Wasz numer.
Mimo drobnego niedosytu, to świetna, wciągająca jazda bez trzymanki... przynajmniej przez większość trasy.
Moja ocena: 7/10 🌟
BRUNETTE BOOKS