"Autostrada A1 nazywana jest Bursztynową. Liczy pięćset osiemdziesiąt cztery kilometry i jest jedyną polką autostradą o przebiegu południowym. Łączy Trójmiasto, Toruń, Łódź i Górnośląski Okręg Przemysłowy. Kończy się na granicy z Czechami w Gorzyczkach.+
„Autostrada” Agnieszki Pietrzyk to świetny i wciągający od pierwszych stron thriller, w którym tak naprawdę nic nie jest oczywiste. Lubię książki autorki, i chociaż nie wszystkie trafiają w mój gust, to bez większego wahania sięgnęłam po jej nową powieść.
Pewnej listopadowej nocy operatorka numeru 112 odbiera niepokojący telefon. Dzwoniąca kobieta jest wyraźnie przerażona, mówi, że jest w samochodzie, zjechała z autostrady i nie może uruchomić auta, prosi o pomoc i powtarza bezwiednie słowa, które operatorce wydają się nieco dziwne: oni tu są..., są straszni..., boję się..., oni tu są, z każdej strony, na dachu też..., jednocześnie po chwili operatorka słyszy trwożący dźwięk, podobny do walenia w dach samochodu kilkunastu dłoni... Połączenie zostaje zerwane.
"Zgłoszenie, które odebrała czternastego listopada o godzinie drugiej trzydzieści dwie, od razu zaliczyła do najpilniejszych."
Wysłane na miejsce służby, które odnalazły samochód a w nim martwą kobietę. To 23- letnia studentka, Ewa Kamińska siedziała w fotelu kierowcy, przypięta pasami, na pierwszy rzut oka wydaje się, że nikt nie przyczynił się do jej śmierci. Sekcja zwłok wykazuje, że studenta zmarła z powodu nagłego wyrzutu nadmiernej ilości adrenaliny, czyli po prostu ze strachu. Czasem się tak nawet żartuje, że można umrzeć ze strachu i nawet nie podejrzewamy, że tak można...
Wezwany prokurator Tobiasz Hanys poznaje dziewczynę, bo studiowała razem z jego bratem.
"Nabrzmiałe wargi, zapewne wypełnione implantami silikonowymi, wyglądały koszmarnie, bo kąciki ust unosiły się ku górze. Trup się uśmiechał. Dobry lekarz musiał wkładać jej te implanty. Nadawały twarzy radosny wyraz nawet po śmierci."
Mateusz Hanys zaskoczony jest śmiercią Ewy i razem z przyjaciółmi postanawiają ustalić, co ją aż tak wystraszyło. Przecież Ewa była młodą i zdrową kobietą. Chcą nocą przejechać tę samą trasę autostradą. Może coś zwróci ich uwagę.
W tym samym czasie dwóch młodych studentów wyrusza ta samą autostradą na przejażdżkę sportowym autem. Fabian otrzymał Porsche od rodziców na osiemnaste urodziny.
Gdy zatrzymują się by zatankować, chłopak idzie do toalety. Jego kolega dla żartu zabiera kluczyki i odjeżdża samochodem. Dziwne jest jednak to, że zarówno samochód jak i kolega Fabiana znikają bez śladu...
"Kochał swoje Porsche bardziej niż matkę, bardziej niż własne życie. Miał je od trzech miesięcy. Gdy ojciec wręczył mu kluczyki na osiemnastkę, myślał, że oszaleje ze szczęścia.
"Tylko masz jeździć ostrożnie", usłyszał od rodziców."
Czy obie sprawy się w jakiś sposób łączą? Czy tylko łączy je miejsce wydarzenia, czyli autostrada A1?
Książkę czyta się szybko, krótkie rozdziały sprawiają, że chce się tylko jeszcze jeden i jeden, aż do końca. Chociaż chwilami akcja staje się zbyt wolna, to jednak co chwilę napięcie rośnie i niecierpliwie czeka się do rozwiązania. Jednak zakończenie książki jest nieco zaskakujące i nawet może wydawać się niezbyt satysfakcjonujące, to ciekawe...
Polecam, zwłaszcza gdy planujecie podróż autostradą A1...
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Myszka77
Są polowania, w których to człowiek staje się ofiarą. Zora Radke nie miała łatwego życia. Pochodząca z rozbitej rodziny, trafiła do więzienia za...
W położonym na Mazurach barokowym pałacu von der Groebenów obecnie mieści się dziesięć mieszkań gminnych. W jednym z nich zamordowane zostaje rosyjskie...