Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli

Wydawnictwo: powergraph
Data wydania: 2019-09-18
Kategoria: Inne
ISBN: 9788366178113
Liczba stron: 464

Ocena: 5.25 (8 głosów)

Baśń jest próbą stworzenia na nowo mitologii Galicji. Nie jest powieścią historyczną, i choć napisana z dużym szacunkiem dla ówczesnych realiów społecznych, obyczajowych i politycznych, to zawieszona pozostaje między historią a mitem. Wyrasta z legend, w które obrosła postać chłopskiego przywódcy - tych prawdziwych i tych stworzonych przez Radka Raka.

Śledzimy losy młodego Kóby Szeli, wzrusza nas miłość, jaką obdarzyła go Żydówka Chana, czujemy razy pańskiego bata, przeżywamy zauroczenie zmysłową Malwą, wędrujemy przez krainę baśni, żeby zamieszkać we dworze i poczuć zapach krwi rabacji 1846 roku.

Radek Rak napisał powieść o dobru i złu, które czają się w każdym z nas, o nierównych szansach, o Galicji i o Polsce. Powieść pełną rozbuchanego erotyzmu, ironii i humoru, nakarmioną mrokiem ludzkich serc.

Tagi: Polska

Kup książkę Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli

Avatar użytkownika - Joannate
Joannate
Przeczytane:2020-10-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Jak ja się ucieszyłam na wieść o tym, że nagrodę NIKE dostała książka z dziedziny fantastyki! To chyba najbardziej niedoceniana dziedzina w polskiej literaturze – mało promowana, prawie wcale nie reklamowana, spychana na margines. Traktowana jak coś gorszego A tymczasem są w polskiej fantastyce prawdziwe perły – i powieść Radka Raka to dobry przykład. Jak to jest napisane! Ten plastyczny język, stylizowany na dawną mowę, ale w sposób tak naturalny i płynny, że czyta się doskonale, a przy tym ten klimat, te opisy, ten erotyzm, te piękne metafory… Mam nadzieję, że dzięki tej nagrodzie więcej osób zacznie sięgać po fantastykę – bo jeśli już przeczytacie „Baśń o wężowym sercu…” to myślę, że przekonacie się, że to gatunek dla każdego!

Skoro już tak się pozachwycałam, to chyba czas przejść do konkretów i powiedzieć – co mi się tak podobało. Najprościej byłoby odpowiedzieć, że prawie wszystko 😊 I to prawda: podobał mi się pomysł na takie ożywienie postaci znanej nam z dość ponurego epizodu w historii naszego kraju; podobał mi się język, styl, w jakim ta opowieść się toczy, warstwa emocjonalna, tytuły rozdziałów; kreowanie bohaterów. Podobały mi się piękne opisy erotycznego napięcia miedzy dwojgiem młodych ludzi, przywołane w tekście ludowe przyśpiewki i wierzenia, no i wreszcie – główny bohater, Kóba Szela.  Zachwycił mnie opis tego, jak wiedźma Sława uczy Kóbę lasu – przepiękne doświadczenie, wspaniała idea, cudownie ukazana złożoność lasu, jedność natury, jej zależności i prawa nią rządzące. Ten rozdział czytałam z ogromną przyjemnością, fascynacją i zaintrygowaniem.

Ta opowieść rozgrywa się w sposób typowy dla baśni – mamy bohatera z ludu, który chce zmienić swoje życie i odnaleźć piękną kobietę – a więc, za radą mądrego węża – wyrusza w drogę do Wężowego Króla. Pięknie przeplatają się losy Jakóba z ludowymi podaniami, legendami beskidzkimi i obserwacjami natury. Spotka na swej drodze czartów, wiedźmę, Złego Człowieka (ogromne brawa za tę postać!), gadającego kota (który bywa też kogutem), zmarłych, ogromne węże i zwykłych mieszkańców galicyjskich wsi. Dodajcie do tego oniryzm, pomieszanie płaszczyzn snu i jawy, nakładanie się na siebie różnych rzeczywistości i niesamowitą wyobraźnię Autora. To wszystko sprawia, że powieść Radka Raka jest tak wciągająca, oryginalna i niezwykła.

Nuda – powiecie. Co to za recenzja, że tak wszystko się tylko chwali… No dobrze, jest kilka rzeczy, które mi się nie podobały! W pierwszej kolejności: okładka i tytuł. Okładka dlatego, że ta czerwień jakoś odstrasza (wiem, wiem, tematyka jak najbardziej uzasadnia tę barwę – ale jednak mnie do gustu nie przypadła i dlatego nie kupiłam jej wcześniej, tylko dopiero po NIKE). A tytuł – bo za długi. A z drugiej strony – dzięki temu, że taki, rzuca się w oczy i trudno go pomylić z innym.

Z kwestii pozaokładkowych mogłabym się przyczepić do zbytniej polaryzacji w ujęciu świata chłopów i panów – ci pierwsi biedni, wykorzystywani, ciemiężeni, ci drudzy – podli, krwiożerczy. Druga część trochę mnie znudziła, a zakończenie – nieco rozczarowało – co nie zmienia faktu, że całość zrobiła na mnie duże wrażenie.

Komu może się spodobać? Miłośnikom baśni, fantastyki, onirycznej narracji, w której magia przeplata się z rzeczywistością, ale myślę, że również osoby lubiące powieści obyczajowe nie będą rozczarowane. A także czytelnicy, którzy lubią oryginalny styl i nieoczywiste fabuły.

Podsumowując: moje pierwsze spotkanie z autorem, bardzo udane. Nagroda Nike trzyma wysoki poziom.

Link do opinii

Baśń jest odrobinę oparta na mitologii Galicji i przedstawia ówczesne stosunku szlachty i chłopów, jednak nie jest to powieść historyczna. Autor na nowo utworzył mitologię i wyszło mu to całkiem dobrze.

Osobiście lubię czytać baśnie i mitologie dlatego chętnie sięgnęłam po tę pozycję, bo byłam ciekawa co też wyjdzie autorowi z tej zabawy historycznej. Musze przyznać, że baśń jest całkiem udana i czyta się ją ciekawie. Radek Rak zabiera czytelnika w czasy przepełnione magią i ukazuje związki szlachty i chłopów. Wraz z Jakubem Szelą podążamy przez kolejne lata, w których historia rozwijała się i razem z nim przeżywamy chłopskie powstanie, kiedy to uciśnieni przez panów postanawiają zawalczyć o swoje. Wiele tu zagadek i magicznych  stworzeń, a prawda przeplata się z mitem.

Poznajemy Jakuba Szelę, który z chłopa chce zostać zamieniony w szlachcica i obserwujemy wszystkie konsekwencje jego marzenia. A morał tej baśni jest taki, że na marzenia trzeba uważać, bo nie zawsze spełnione dają szczęście.

Jestem zadowolona, że sięgnęłam po tę pozycję, bo spędziłam czas we wspaniały i przyjemny sposób błądząc w magicznym świecie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Moniczkasia
Moniczkasia
Przeczytane:,

To moja pierwsza książka tego autora. Jest to baśń o dobru i złu, magii, złych duchach, miłości, bólu, magii. Autor miesza świat realny z magicznym, fakty historyczne z mitem, obyczajami, ludowymi wierzeniami. Zapewne nikt po przeczytaniu książki nie ma wątpliwości, że jest ona przeznaczona dla dorosłych czytelników. Cześć opisów jest bardzo dosadna i wręcz okrutnie szczegółowa, ale nie brakuje w niej także humoru i groteski.  Znajdziemy tu również opisy bardzo wciągające, przenoszące nas w realia innego świata, baśniowego, które jednocześnie zachwycają jak i przerażają.

W baśni znajdziemy starcie między nędzą, uciskiem, niesprawiedliwością jaka dosięga chłopów, a bezwzględnością i wyzyskiem przez panów. Postacie w książce bardzo mocno zarysowane, charakterne, zapadające w pamięć, świetnie wykreowane.

Powieść napisana jest językiem wymagającym większej koncentracji. Jest to wyjątkowa, niebanalna pozycja. Mnie ta baśń nie urzekła, ale przyznaje, że jest bardzo wypracowana i przemyślana. Autor napisał niesamowitą historię, która zapadnie w mojej głowie na długo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - patrycjalukaszyk
patrycjalukaszyk
Przeczytane:,

Postać słynnego chłopskiego przywódcy - Jakuba Szeli - przewija się często w kulturze. Nawiązują do niego pisarze, wygłasza się w jego imieniu mocne przemowy na scenie teatralnej, wraca się do jego historii tak często, jak do obrosłej wokół niego legendy. Nic dziwnego, że Radek Rak wybrał sobie właśnie tak głęboko zakorzenione w nas i intrygujące indywiduum na głównego bohatera swojej najnowszej powieści, nominowanej do tegorocznej nagrody Nike.

Akcja powieści toczy się wokół życia wspomnianego Jakóba. Obserwujemy jego młodość i starość, pragnienia i upadki, miłości i romanse oraz przemożną chęć udowodnienia, że jest on wart coś więcej, niż Pan, który stoi nad nim z biczem. Rak stworzył tutaj fenomenalną paletę wydarzeń: historycznych, nawiązujących do faktów oraz czysto mitologicznych, momentami wręcz niczym z powieści fantasy. Tak metaforycznego dzieła dawno nie miałam przyjemności czytać, a niezliczone pokłady nawiązań do kultury, popkultury, religii czy innych ważnych dzieł są wisienką na torcie znakomitej lektury.

Zanim więc dojdzie do słynnej rabacji, Jakób poznaje czym jest miłość w różnych formach - cielesnej, namiętnej, niespełnionej. Kobiety są nieodłącznymi towarzyszkami głównego bohatera, nieustannie próbując wskazać mu różne ścieżki, zachować jego ognistą duszę dla siebie i wyjść ponad swoją seksualność. A i tej mamy tutaj sporo - autor nie boi się odważnej erotyki, która pojawia się nieustannie na kartach powieści i jest ujmowana, w zależności od sytuacji, w prosty, "chłopski" sposób lub nietypowe, marzycielsko-oniryczne opisy.

A gdy nie w głowie Jakóbowi uciechy cielesne, możemy razem z nim odbywać wędrówki w celu odnalezienia tytułowego wężowego serca, które to staje się nadrzędnym celem strudzonego młodziana. Baśń przenika się tutaj z realnością w tak naturalny i nienachalny sposób, jakby przemiana ludzi w zwierzęta, wiedźmy i biesy czy wyciąganie bijących serc z piersi, by obdarować nimi ukochane osoby, stanowiły codzienność każdego człowieka. Jestem tu szczególnie zachwycona postaciami otaczającymi Szelę, jak Kocmołuch, czy nierozłączni Amazarak i Azaradek (swoją drogą - piękna gra słów 😀 ), które dodają elementów humorystycznych i ubarwiają swoimi osobowościami i poczynaniami całą opowieść.

Można by jeszcze długo pisać o tym dziele, ale nie chcę za dużo zdradzić przyszłym czytelnikom. Ze swej strony więc już podsumowując - po prostu czytajcie i cieszcie się tą niecodzienną lekturą. Cieszmy się, że mamy tak zdolnych rodzimych pisarzy - a panu Rakowi życzę serdecznie statuetki Nike i innych sukcesów 😀

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:,

Wspaniała książka, która od razu wciąga nas w swój świat magii i tajemnicy! Baśń dla dorosłych, która na pewno zyska oddane grono fanów i już po pierwszych stronach przekonacie się dlaczego!

Autor stworzył dla nas magiczny i czarodziejski świat w którym królują legendy, duchy, folklor i tradycje. W tej książce przeniesiemy się do starej i pradawnej Galicji! Jest to książka, która według mnie ma podwójny wymiar i każdy z nas znajdzie w niej dla siebie zupełnie coś innego i dostrzeże inne znaki, które zostawił nam autor. W tej książce sami nie będziecie wiedzieli gdzie kończy się realizm a zaczyna prawdziwa, szczera magia!

Według mnie jest to książka wyjątkowa i ciesze się, że została ona nominowana do nagrody Nike 2020

Link do opinii

Mity i legendy najbardziej lubimy za to, że świat tam przedstawiony jest trochę realny, ale jednak w większości magiczny więc możemy poczytać o tym, co nigdy w normalnym życiu tak naprawdę się nie wydarzy.
Kóba Szela jest niewolnikiem i pracuje dla swojego Pana w gospodarstwie, nie jest on przystojnym mężczyznom, a jednak pewnego dnia żydówka Chana tańcząc na dachu, oddaje mu swoje serce, on chowa je pod siennikiem, bo tak naprawdę to pragnie serca innej kobiety. Obiektem jego westchnień jest Malwa, za którą ogląda się nie jeden mężczyzna, pewnego dnia zazdrosny Kóba, żeby okazać swoją miłość, oddaje jej swoje serce, a wtedy zrozpaczona Chana spada z dachu i umiera.
Zaczynając czytać, wiedziałam, że ta książka jest wyjątkowa i startuje w wielu prestiżowych konkursach, dlatego chciałam podejść do niej bardzo poważnie i spróbować ją zrozumieć. Historia pomimo wielu trudnych słów i zwrotów jest bardzo ciekawa, chociaż nierealna, w każdym rozdziale można znaleźć coś, co na pewno nigdy w prawdziwym życiu by się nie przydarzyło. Takie nierealne, sytuację to ta, kiedy to Kóba ciągnął wóz, na którym był jeszcze koń albo kiedy przebija się nożem, wyjmuje serce, a żyje nadal, także tego nie trzeba brać na poważnie a głębiej zastanowić się nad znaczeniem tego przekazu. Rozdziały są bardzo krótkie a każdy to jakby nowa historia, ale razem łączą się w jedność, opowiadania w większości nawiązują do Kóby Szeli, ale jest też wiele innych bohaterów.
Co do samego wyglądu to gdy bierze się książkę do ręki, to wygląda bardziej jak opasły tom, takie wrażenie potęguje też twarda oprawa, ale czyta się ją szybko ze względu na czcionkę, która jest dość spora, a do tego każdy rozdział zaczyna się dopiero w połowie kartki.
Nie do końca rozumiem wszystko, co tutaj przeczytałam, ale zdecydowanie ta książka ma coś w sobie, nawet po skończeniu czytania zdarza mi się o niej rozmyślać i wracać do niektórych fragmentów.
Podsumowując, jeżeli ktoś uwielbia mitologię, to ta książka jest zdecydowanie dla niego, ale odnajdą się też w niej osoby lubiące fantastykę, osobą twardo stąpającym po ziemi trudno będzie zrozumieć wiele ważnych przekazów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - patss_097
patss_097
Przeczytane:,

Świetnie napisana baśń dla dorosłych, wciągająca, kusząca i porywająca w zupełnie inny świat. Od pierwszej do ostatniej strony nie można się oderwać, bo powrót do świata rzeczywistego wydaje się jakiś szary i niepełny, po zapoznaniu się z światem przedstawionym. Świetnie wykreowane postaci, charakterne, pełne i ludzkie. Jestem zachwycona tą pozycją i z pewnością sięgnę po nią ponownie i znów i kolejny raz... 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Rozkrytyk
Rozkrytyk
Przeczytane:2020-10-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Historia o panach którzy nawet Pana Boga uznają za dobrego znajomego.
I parobkach co niechybnie wyszli z ziemi, z próchna i korzeni. 
O wężach które nie zapominają. Ani dobrego ani złego. I o ich wdzięczności.
O ludzkiej pamięci często zamroczonej śniegiem i wódą.
Hipnotyzująca baśń dla dorosłych. Magiczny realizm siermiężnego chłopskiego życia w komitywie przepysznych beskidzkich legend. 
Zaryzykujcie wyprawę w ten baśniowy świat!
Przejść tam nawet można przez drzwi kamienia.

Link do opinii

"Powiadają, że opowiadanie baśni to zajęcie głupców. Większymi głupcami są tylko ci, co tych bajęd słuchają". 


Problem jest taki, że bajędy Radka Raka wciągają. Autor lawiruje na granicy jawy i snu, legendy i historycznych faktów. 


Brzmi to jam truizm, ale ta książka jest pełna magii, a czytelnik musi być gotowy na wszystko. 


Więc, tak jestem głupcem, słucham tych bajęd.

Link do opinii
Avatar użytkownika - lemonadestreet
lemonadestreet
Przeczytane:2020-08-10, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2020,

Galicyjskie bajanie z Jakubem Szelą w roli głównej - jakież to było dobre! Świetnie napisana i opowiedziana na nowo historia pierwszego chłopskiego buntownika w Polsce. Mnóstwo odniesień do ludowych wierzeń i obyczajów oraz smutna rzeczywistość polskiego chama na pańszczyźnie. Wszystko to okraszone miłością, tęskotami, magią - tą dobrą i tą złą. Szczególnie cieszył mnie fakt, że mogłam poczytać o moich rodzinnych terenach z tamtych czasów. I chociaż to baść, każda z nich ma w sobie ziarnko prawdy. Warto przeczytać!

Link do opinii

Czy to słońce zaszło chmurą,
jak za drzewo dzięcioł,
że tę jasność ode słońca
taki czarny cień ciął?


Oj, nie obłok to, nie chmura
nagłym deszczem szumna, —
to ci stoi Jakób Szela
na środku gumna.


Powiadają, że Jakub Szela był pierwszym świadomym przywódcą chłopskim, bohaterem uciśnionego ludu, chłopskim królem, co postanowił zemścić się na panach za upokorzenia, niesprawiedliwość, przemoc i okrucieństwo. Powiadają inni, że Szela chodził na postronku kajzera, był jedynie marionetką urzędników cesarskich niechętnych polskiej szlachcie. O Szeli pisano wiele, jako o jednej z najbardziej nośnych postaci dla historii i kultury. Dla jednych był mordercą, zbójem i diabłem, a dla innych wybawcą i wodzem. W literaturze pojawiał się często, u Anczyca i Dembińskiego, później u Wyspiańskiego i Jasieńskiego, a w ostatnich latach stał się tytułową postacią sztuki Pawła Demirskiego W imię Jakuba S., pojawił się w powieści Deutsch dla średniozaawansowanych Macieja Hena oraz w arcyciekawej, nominowanej do Nagród Literackich Gdynia oraz Nike książce Radka Raka Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli.


Oj, nima to chłopu,
nima, jak pańszczyzna, —
żyje sobie wesół,
drugim się nie przyzna.


Oj nima to, nima,
a i weź mu zrób co —
zwozi zboże panu,
ani dba o kupca.


U dworskiego chłopa
krew w dziewuchach wrząca,
co napocznie dziedzic,
to dokończy rządca.


Prawem chłopa jest dziedzic, co nie popuszcza najlżejszego przewinienia; nie popuszcza nawet, gdy przewinienia nie ma. Chłop znaczy tyle co brud pod podeszwą, nie jest człowiekiem, tylko istotą podrzędną, chamem, własnością pana. Kto sądzi, że na ziemiach polskich nie było niewolnictwa, niech poczyta o systemie feudalnym albo sięgnie do Baśni o wężowym sercu - choć powieść to fantastyczna, stosunki między chłopstwem a jaśniepaństwem zostały przez Raka ukazane z wiernością realiom owego czasu i sporą dokładnością. Podczas lektury mogą czytelnika nachodzić różnego rodzaju przemyślenia rodzące niepokojące analogie z wydarzeniami znanymi z historii bliższej lub dalszej, co dziwić nie powinno, wszak zawsze jest jakiś chłop i jego pan. Konflikt społeczny między bohaterem jednostkowym (Szela) i zbiorowym (chłopstwo) i szlachtą trwa już w najlepsze przed rozpoczęciem akcji (co nie dziwne), a rozwiązanie nie przynosi jego końca (spoiler to żaden, zwykła oczywistość). Nie to jednak świadczy o niezwykłości prozy Raka.


 


U rządczyni atłas w skrzyni,
wyżej skrzyń — samodział.
Wrócił Szela ode Lwowa,
gdzieś się nam zapodział.


Oj, zapodział się, zapodział,
jeno blisko gdzieści —
Siódmy tydzień z pańskich lochów
niema o nim wieści.


Jak przyleciał ode wschodu
jak ten jasny sokół,
kazał pan go bić kijami,
łańcuchami okuł.


Baśń o wężowym sercu jest powieścią fantastyczną z dwóch powodów - po pierwsze, występują w niej motywy fantastyczne, a po drugie, jest fantastycznie napisana. Powieść tę czyta się jak gawędę, opowieść pozlepianą z plotek, bajań i bajdurzeń ludowych przedstawianych w karczmie przy kuflu z piwie. Autor z tych opowieści uplata pajęczą sieć, z której nie sposób się wyplątać. Porządek rzeczywisty miesza się z tym magicznym i boskim, a obok ludzi chadzają wiedźmy, czarty i stworzenia sprzed powstania czasu. Rakowi udaje się budować historię z szacunkiem dla wierzeń i legend gminnych, które stają się w powieści żywe, choć autor puszcza on niejednokrotnie oko do czytelnika wplatając gdzieniegdzie znak naszych czasów; robi to jednak z pisarską gracją, nie zaburzając równowagi tekstu.
Fundamentem dla powieści zdaje się przemiana, bo i wszystkie jej właśnie jest podporządkowane, a prawda i kłamstwo prześcigają się, by świat zmieniał się pod ich dyktando. U Raka zmienia się nie tylko świat, ale przede wszystkim bohaterowie, którzy dla przemian stają katalizatorami. Tak przyglądamy się na wpół zmyślonym, choć może prawdziwym, losom Jakóba Szeli, chłopa pracującego w funkcji szabesgoja, pomocnika żydowskiego karczmarza, którego życie jest pasmem niesprawiedliwości i okrucieństw. Nie jest on ani dobry, ani zły, nie wyróżnia się niczym szczególnym, lecz przez swoje wybory staje się częścią świata magicznego, a konsekwencje życzeń i działań zmieniają porządek świata.


 


Tańcowali z chłopem pan
milczkiem-boczkiem koło ścian.
Tańczył rządca, tańczył dziedzic,
żaden nie chciał w miejscu siedzieć.


Tańcowali ząb o ząb —
z sieni oknem i na kłomb.
Tańcowali z góry na dół,
coraz któryś w tańcu padał.


Tańcowali raz po raz
chłopska kosa, pański pas.
Od ogródka do ogródka
ciekła rowem krew jak wódka.


Jeżeli ktoś szuka historii o Jakubie Szeli, niech poszuka wiedzy w innych publikacjach. Opowieść stworzona przez Raka wychodzi gdzieś dalej, jest bardziej uniwersalna, bo sięga samych początków. Baśń o wężowym sercu ma moc mitu i zbudowana została na tych samych strukturach tekstowych. Galicja przestaje być jedynie krainą historyczną, a przemienia się w przestrzeń walczących ze sobą sacrum i profanum, gdzie prawa natury i magii chodzą za rękę, a istoty nadludzkie wpływają na losy człowiecze. Powieść Raka daje nam możliwość zajrzenia w głąb siebie, w to, co złe i dobre; opowieść o człowieku, który oddał serce, by odebrać inne daje czytelnikowi więcej, niż ten mógłby się spodziewać.
Cytaty pochodzą z poematu Brunona Jasieńskiego Słowo o Jakóbie Szeli.

Link do opinii
Inne książki autora
Puste niebo
Radek Rak0
Okładka ksiązki - Puste niebo

Zapraszamy do powieści wykreowanej przez Radka Raka z tęsknoty za czasami, które odeszły, miastem, które nigdy nie istniało i historią, która nie mogła...

Kocham cię, Lilith
Radek Rak0
Okładka ksiązki - Kocham cię, Lilith

Napisana przepięknym językiem opowieść o poszukiwaniu miłości i spełnienia, literaturze i życiu, których czasem nie można od siebie oddzielić. Do sanatorium...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na tej samej ziemi
Katarzyna Kielecka;
Na tej samej ziemi
Usta mordercy
Artur Kawka, Monika Wysocka
Usta mordercy
Cyrkówka Marianna
Anna Fryczkowska;
Cyrkówka Marianna
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Spowiedź doktora Mengele
Christopher Macht
Spowiedź doktora Mengele
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Epizody z życia mojej mamy
Iwona Żytkowiak
Epizody z życia mojej mamy
Pokaż wszystkie recenzje