W życiu Eli, studentki wkraczającej w dorosłość, wszystko wydaje się tracić sens. Dziewczyna zmaga się z dziwną i nieuleczalną chorobą, której żaden lekarz nie potrafi zdiagnozować. Dni mijają, badania się mnożą, a szansa na wyleczenie tydzień po tygodniu staje się mniejsza. W tym trudnym momencie pojawia się tajemniczy chłopak, podający się za asystenta Śmierci. Oferuje dziewczynie coś, czego nikt inny nie potrafił jej dać – nadzieję. Jego obecność powoduje jednak, że granice między życiem a śmiercią zlewają się w niejasny obraz. Czy Ela zdoła uwierzyć w niewiarygodne zdolności przystojnego kolegi? Czy razem rozwiążą tajemnicę jej choroby i odnajdą drogę do uzdrowienia?
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2023-10-18
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 448
Tytuł: Będzie Dobrze.
Autor : Aleksandra Kern.
Wydawnictwo Prozami
Data premiery : 18.10.2023r.
#współpracareklamowa
#współpracabarterowa
#współpracarecenzencka
Opis książki :
W życiu Eli, studentki wkraczającej w dorosłość, wszystko wydaje się tracić sens. Dziewczyna zmaga się z dziwną i nieuleczalną chorobą, której żaden lekarz nie potrafi zdiagnozować. Dni mijają, badania się mnożą, a szansa na wyleczenie tydzień po tygodniu staje się mniejsza. W tym trudnym momencie pojawia się tajemniczy chłopak, podający się za asystenta Śmierci. Oferuje dziewczynie coś, czego nikt inny nie potrafił jej dać – nadzieję. Jego obecność powoduje jednak, że granice między życiem a śmiercią zlewają się w niejasny obraz. Czy Ela zdoła uwierzyć w niewiarygodne zdolności przystojnego kolegi? Czy razem rozwiążą tajemnicę jej choroby i odnajdą drogę do uzdrowienia?
" Żeby nie było: nasza relacja jest czysto przyjacielska. Powiedziałabym nawet, że to coś w rodzaju więzi, jaką ma ze sobą rodzeństwo, gdyby nie fakt, że jetem jedynaczką i nie mam o tym pojęcia. W każdym razie tak zawsze wyobrażałam sobie posiadanie starszego brata, który, mimo że jest mega upierdliwy, troszczy się o mnie i chroni przed całym złem tego świata. "
Historia, która ukazuje jak kruche jest nasz życie i nasze zdrowie.
Główna bohaterka Ela zmaga się z chorobą, której żaden lekarz nie potrafi zdiagnozować. Zamiast być studentką, brać udział w imprezach i planować przyszłość, ona chodzi od lekarza do lekarza aby znaleźć przyczynę jej choroby.
W końcu trafia na lekarza, który kieruje ją do szpitala. Tam poznaje tajemniczego chłopaka, który przedstawia się jako
Draco - asystent Śmierci.
Czy odkryją tajemnicę choroby Eli?
Książkę czyta się bardzo szybko, lekkie pióro autorki i odrobina humoru w fabule wciąga czytelnika w historię Eli.
Autorka stworzyła historię, która może dotyczyć każdego z nas; samotność, niepewność, choroba, ból.
Fabuła jest wciągająca, dobrze dopracowana, która daje nadzieję na walkę z chorobą.
Świetny debiut, który mimo trudnego tematu jest napisany z lekkością a zakończenie historii jest wisienką na torcie.
Gratuluję tak udanego debiutu.
Gorąco polecam
Dziękuję autorce za zaufanie i egzemplarz recenzencki.
#książkoweimpresje #ewelabook #polskiebookstagramy #bookstagrampl
Dzisiaj będzie o książce, która pomimo, iż przeczytałam ją kilka dni temu, ciągle siedzi mi w głowie.
Ela jest młodą dziewczyną, która jest ciężko chora.
Niestety dla niej, nikt nie potrafi jej zdiagnozować.
Dziewczyna żyje życiem innych dzięki social mediom i książkom, tułając się od specjalisty do specjalisty.
Ulega namowom rodziny i próbuje sił z doktorem, który ma same dobre opinie a ten postanawia przyjąć dziewczynę na oddział.
Tam Ela zostaje zaskoczona odwiedzinami chłopaka, który czyta jej w myślach.
Podaje się on za asystenta Śmierci...
To jest jego oficjalne stanowisko.
Od pierwszej strony fabuła mnie wciągnęła, nie mogłam się oderwać od lektury.
Bardzo mocno przeżywałam z Elą jej chorobę, wydarzenia temu towarzyszące i brak szans na diagnozę.
Właściwie to ta diagnoza pozostała tajemnicą aż do samego końca.
Książka ma wątki fantasy jak właśnie Draco (skojarzenie z Malfoy'em skąd inąd słuszne) i jego super moce, co mi pasuje idealnie bo lubię takie miksy.
Dużo nawiązań do Harrego Pottera to kolejny, w dodatku ogromny plus, gdyż jestem wielką #potterhead
Mimo trudnej, dołującej i przykrej tematyki nie brakuje tutaj dużej dawki poczucia humoru i ciętych ripost a język, jakim książka jest pisana jest lekki i przyjemny.
Czy Eli uda się w końcu wygrać z chorobą?
A jeśli tak, to czym będzie to okupione?
Czy dziewczyna będzie potrafiła dokonać wyboru?
Mam po lekturze wiele przemyśleń a jeszcze nieodparte wrażenie, że skoro w szpitalu było aż trzech asystentów a słynny i gburowaty doktor pojawiła się dość rzadko, to obsadziłabym go w roli "szefa" Draco.
Nie wiem czy słusznie czy nie, tak mnie to nurtuje i lubię snuć teorie na ten temat.
Podobnie jak w HP Dumbledore jest uznawany za Śmierć, w końcu miał wszystkie insygnia i zawsze kierował Harrego wiedząc co się wydarzy.
Będzie dobrze to propozycja obowiązkowa w tym roku, piękna opowieść o sile, determinacji, walce, wyborach, zmaganiach ale także o miłości - lecz nie takiej, jak możecie myśleć.
Nie będzie tu pocałunków, scen intymnych ale będzie eterycznie.
Dziękuję autorce za możliwość poznania tej świetnej książki, czekam na kolejne
Niektóre książki potrafią mnie zaskoczyć na wiele sposobów, ale najbardziej zawsze doceniam styl jakim zostały napisane i jeśli istnieje, to ich przekaz. Może i faktycznie pozycja jest dla starszej młodzieży, ale spokojnie mogą ją przeczytać wszyscy. Wiecie, gdyby zlikwidować przemyślenia głównej postaci, które były nad wyraz komiczne, to książka pewnie by liczyła około stu stron. Myśli tej dziewczyny były tak nieokiełznane niczym źrebię, które zaraz po porodzie próbuje wstać, chociaż nie wie jak to się robi. Ona miała tysiące przemyśleń bez względu czego one dotyczyły. I początkowo historia robi nas w balona, bo rozpoczyna się jakby sceną erotyczną, tylko z zadziwiającym końcem, bowiem ona wszystko widziała na opak. To sieje trochę takie niezrozumienie, ale dla mnie było świetnym zagraniem, gdyż pokazało, że nawet w rzeczach zwyczajnych można nas zaskoczyć. I pomimo tego, że opisy są komiczne, to jednak nie do końca jest to wesoła książka. Opowieść bowiem dotyczy młodej dziewczyny, której nikt nie potrafi wyleczyć. Przechodzi ona przeróżne badania o różnym stopniu bólu i wciąż nic nie wiadomo. W pewnym momencie będąc w szpitalu zapoznaje się z tajemniczym asystentem. Czy możliwe by on był w stanie jej pomóc? Powiem wam, że książka bardzo mi się podobała, ale miała jedno ale. Naprawdę mnie przeraziła. Pomimo tego, że to fikcja, dokładnie znam objawy chorobowe dwudziestolatki. Od połowy książki czytałam ją jakbym siedziała na żywym prądzie, dostałam ataku paniki i koniec... Może to wrażenie zostawię dla was. Dziewczyna z książki naprawdę jest chora, my znamy jej szpitalne zabiegi, łącznie z bólem. Bardzo mnie to stresowało. W tej kwestii jestem nad wyraz wrażliwa i żeby było zabawniej, obecnie przechodzę te same dolegliwości co ona. Co do całości, to jest świetnie napisana, ma średni druk, niedługie rozdziały i zaskakujące wątki, a także w sposób zabawny podchodzi do wszystkich niemiłych rzeczy, które jej robią. Zwyczajnie powaliła mnie na kolana w przenośni i dosłownie.
Bardzo lubię czytać tzn. młodzieżówki, czyli książki z gatunku Young adult.
Do sięgnięcia po tę, skusiła mnie plansza z takimi hasłami:
Tajemnicza choroba
Samotność
Kokosowe ciasteczka
Magiczny pakt
Asystent śmierci
A do tego uwielbiam czytać debiuty i odkrywać perełki.
Na okładce jest napis ,,Dum spiro spero", co można przetłumaczyć jako ,,Dopóki oddycham, mam nadzieję".
To nawiązanie do losów bohaterki.
Ela jest młodą dziewczyną, która dopiero co zaczęła studia... i już musiała je porzucić. Nie jest w stanie dotrzeć na zajęcia. Cierpi. Każdego dnia męczą ją różne dolegliwości. Nasilają się, a wizyty u kolejnych specjalistów nic nie wnoszą. Nikt nie wie, co je dolega, nie potrafi zdiagnozować.
Samotność to słowo, które przychodzi na myśl, kiedy się czyta pierwsze strony. Ela jest ogromnie samotna, nie ma przyjaciół, żyje historiami z social mediów. Jedyną osłodę stanowią kokosowe ciasteczka.
Pewnego dnia, podczas pobytu w szpitalu dostaje tajemnicze wiadomości, od nieznajomego chłopaka. I to jest moment, w którym ta historia wkracza w świat fantasy, albowiem chłopak ten jest... asystentem śmierci i jest z innego wymiaru. Granica między życiem a śmiercią się zaciera. Chłopak daje Eli nadzieję na wyzdrowienie. Pierwszy raz od dawna ktoś jej to ofiarował. Nawet jeśli cena jest wysoka, dziewczyna postanawia podjąć ryzyko. I tu was zostawię. Zaciekawieni?
Przyznam, że jeszcze nie czytałam takiej młodzieżówki. Zaskoczył mnie wątek magiczny, ale totalnie wciągnął.
To jest piękna opowieść trudach życia w chorobie, o beznadziei i braku perspektyw na jutro (bo jak żyć bez diagnozy i szans na uleczenie?). Jednocześnie jest to historia o sile i determinacji, i wyborach. Do końca nie wiadomo, jaka była diagnoza, a zakończenie zaskakuje. Polecam!
Książka dla czytelników +15 lat.
Bardzo gratuluję autorce udanego debiutu i czekam na kolejne historie.
Dzisiejsza opinia o książce jest skomplikowana dla mnie...
Z jednej strony pozycja ta bardzo mi się podobała ? naprawdę pomysł świetny! Z drugiej strony długo mi się ją czytało... Dawno nie miałam tak mieszanych odczuć ?
Jednak stwierdzam, że to wina mojego gustu, ponieważ ja najzwyczajniej w świecie nie lubię dużej ilości opisów np. miejsc, czy ciuchów.
Do strony bodajże 150 książka mi się bardzo dłużyła, ale później akcje już szła gładko ?i czytało się już całkiem inaczej ?
Poznajemy tutaj losy Eli, młoda kobieta choruje, ale nikt nie jest w stanie stwierdzić na co dokładnie.
Nikt nie jest w stanie jej pomóc, a dolegliwości się mnożą.
Podczas jednego z wielu pobytów w szpitalu odwiedza ją Asystent Śmierci. Kobieta musi podjąć decyzję, która zaważy na jej dalszym życiu...
Naprawdę fajny temat i zdecydowanie podobały mi się dialogi między główna bohaterka a Draco.?
A zakończenie? Zaskakujące!
I tak w sumie ogólnie książka fajna... Tylko te opisy ? no nie mój klimat...
Musicie sami się przekonać i wyrobić sobie opinie ?
Przeczytane:2026-02-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,
Będzie dobrze - Aleksandra Kern
Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.
Dum spiro, spero
To historia, która szczerze mnie zaskoczyła i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Mimo tego, że opis zdradził pojawienie się asystenta śmierci, to nie sądziłam, że tak potoczy się ta powieść. Widać, że historia została dopracowana w każdym calu.
Zakończenie było naprawdę dobre. Elżbieta wróciła do domu i mogła żyć z rodziną. Jeśli chodzi o epilog... To był to dla mnie kompletny szok. Tego się nie spodziewałam.
Bardzo ciekawe było połączenie realizmu i fantazji. Dużo mówi się, że każdy ma jakiegoś swego opiekuna. Czy tak jak tu, jest to asystent śmieci, anioł stróż oraz diabeł. Muszę przyznać, że od razu przeszedł mi na myśl serial "Aniołki i przyjaciele". Było czuć ten vibe.
To historia, która pokazuje brutalne, prawdziwe życie, ale też daje nadzieję według słów "Będzie dobrze".
Lektura pokazuje dwie sprawy. Należy żyć według znaczenia słowa "Yolo", (Raz się żyje) bo nigdy nie wiadomo ile mamy czasu. A także to, że tam gdzie są uczucia, tam w pewnym sensie jesteśmy w potrzasku. Tym bardziej, jak są one zakazane i łatwo jest kogoś zmanipulować.
Polubiłam postać Draco. Jestem ciekawa, czy o nim samym będzie coś więcej. Jest on dość tajemniczy, mimo podanych pewnych faktów.
Jestem też bardzo ciekawa co autorka miała na myśli, co do kontynuacji. Chodzi o epilog? Jeśli tak, to zastanawiam się ile będzie w tym cierpienia...
Czy polecam?
Oczywiście. To historia, która zabierze Cię w świat pełen emocji i przemyśleń.
Moja ocena 9/10
Cytaty z książki:
"Nie mogę tak żyć.
To znaczy, nie chcę.
Byłoby to super wygodne, bo mogłabym wszystko zwalić na chorobę i nikt by się mnie nie czepiał, ale pragnę czegoś więcej. Leżenie w łóżku wydaje się takie ekstra, jednak po czasie staje się wyłącznie udręką, szczególnie jeśli towarzyszy mu wiele nieprzyjemnych objawów."
"Mój nękany chorobami umysł postanowił mi pomóc, wymyślając tajemniczego bohatera, który podsunie mi rozwiązanie problemu i wyleczy z wszystkich dolegliwości.
Brzmi naprawdę logicznie, więc dlaczego mój żołądek skręca się w coraz większe supły?"
"- Odpowiadając hurtowo: wiem. Problem w tym, że nie chcę.
- Zaraz, nie chcesz wiedzieć, czy...
- Wiedza potrafi być czasami kulą u nogi.
- Rozprasowuje kartonik energicznymi ruchami.
- Wydaje ci się, że gdy poznasz wszystkie odpowiedzi, będzie już lepiej. Zaskoczę cię, bo im dalej, tym czujesz się coraz bardziej przytłoczona. - Przeciągłe westchnienie wydobywa się z jego piersi.
Próbuję nadążyć za jego tokiem myślenia. Nigdy nie miałam zbyt dużych problemów z empatią, ale idzie mi to dość opornie."
"Problem w tym, że Draco udziela mi odpowiedzi na pytania, ale jednocześnie wyrzuca z siebie kolejne dziwaczne informacje. To zupełnie jak ogromny egzamin: sądzisz, że przyswoiłeś już całą dawkę wiedzy, a tu nagle BUM, nauczyciel mówi, że macie przeczytać jeszcze sto dodatkowych rozdziałów i to najlepiej na kolejny dzień.
Wiem, że nic nie wiem."
"- Matematyka nigdy nie była moją mocną stroną. - Wyjmuje z kieszeni grzebyk i przeczesuje nim swoje ciemne włosy.
- Myślenie chyba też nie - prycham, przepłukując usta i starając się wytrzeć lustro z pasty, którą na nie wcześniej wypłułam.
- Halo, halo, w końcu to ja wpadłem na nasz przełomowy plan.
- Ten sam, dzięki któremu w moim nosie jest sonda?"
"- Bardziej niż Draco Malfoy?
Pytanie z gatunku podchwytliwych. Porównywanie się do mojego ukochanego bohatera jest po prostu nie fair.
- Teraz to dopiero jestem obrażony! - Draco udaje, że zakopuje się pod stertą poduszek, które nagle pojawiły się na jego łóżku. - To największy foch we wszechświecie, proszę do mnie nie mówić, nie podchodzić i zostawić mnie w spokoju."
"- Nie patrz tak na mnie, bo pomyślę, że się zakochałeś - prycham, pociągając łyk malinowej herbaty, którą wyczarował.
- Nie, ja... - chrząka - to było dość głupie z mojej strony. Jestem z tobą przez cały ten czas, przez te wszystkie lata, a momentami dalej zachowuję się tak, że mam ochotę dać sobie po głowie, wiesz?
- Nikt z nas nie jest idealny. Serio, przestań to roztrząsać, nic się nie stało.
- Ale..."