Cela

Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2017-04-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-62577-52-1
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: Die Zelle
Język oryginału: polski

Ocena: 4.73 (11 głosów)

Zaczekaj, zaczekaj tylko troszkę… Sammy ma jedenaście lat i właśnie przeprowadził się z rodzicami do Berlina. Jego nowym domem jest stara secesyjna willa z ogrodem. W schronie przeciwlotniczym należącym do posiadłości chłopiec dokonuje wstrząsającego odkrycia. W zamkniętej celi, szczelnie wyłożonej gumową folią, jest więziona przerażona dziewczynka, niewiele starsza od niego. Kiedy Sammy schodzi do bunkra następnego dnia, cela jest pusta, a po dziewczynce nie ma śladu. Chłopiec jest pewien, że istnieje tylko jedno wytłumaczenie tego wszystkiego: jego ojciec. Mroczna, duszna opowieść tocząca się pewnego upalnego lata, w której nie wiadomo, co jest obłędem, co manipulacją, a co rzeczywistością.

Kup książkę Cela

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Cela

Avatar użytkownika - mojabooktopia
mojabooktopia
Przeczytane:2017-08-11, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam,

W ostatnim czasie przez natłok obowiązków strasznie zaniedbałam zarówno pisanie na blogu, jak i samo czytanie książek. Jakoś tak przez ilość nawarstwiających się spraw ciężko było mi się skupić na tekście i postanowiłam zrobić sobie krótką przerwę. Kiedy jednak ogarnęłam najistotniejsze rzeczy, wróciłam do czytelniczych zaległości. Nie było to jednak takie proste, bowiem Celę zostawiłam na setnej stronie i powrót był dla mnie niesamowicie trudny. Ponowne wgryzienie się w tytuł było dla mnie toporne, nie tylko ze względu na konieczność przypomnienia sobie fabuły, ale też dlatego, że ciężka atmosfera panująca na łamach dzieła Jonasa Winnera nie pozwala czytelnikowi od tak przerwać lektury, nie tracąc przy tym wątku. Jednak, gdy w końcu dziubiąc stronę po stronie wkręciłam się ponownie w Berlińską atmosferę, pochłonęłam ją w jeden sobotni wieczór.

  Sammy jest jedenastoletnim chłopcem, który wraz ze swoją rodziną przeprowadził się do starej, przedwojennej willi w samym sercu Berlina. Niewiele czasu później staje się świadkiem szokującego odkrycia. W szopie odnajduje schron, gdzie w jednej z cel przetrzymywana jest nastoletnia dziewczyna. Gdy jednak następnego dnia postanawia do niej wrócić, miejsce okazuje się być puste, a azjatka zniknęła bez śladu. Chłopiec na własną rękę stara się odkryć, gdzie podziała się Yoki i co wspólnego z tą sprawą ma jego ojciec.

Na początku muszę się Wam do czegoś przyznać. Zaczynając tę książkę od razu przypięłam do niej łatkę schematycznej, oczywistej historii, która w żaden sposób nie będzie dla mnie czytelniczym wyzwaniem. Cóż, gdy w końcu fabuła zaczęła się na dobre rozkręcać, otrzymałam niemały zimny prysznic. Ten z pozoru prosty thriller zaczął zyskiwać nagle znamiona powieści psychologicznej, by pod sam koniec, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu przemienić się w coś na kształt horroru. Polecam być więc cierpliwym i nie iść za moim  przykładem, bo pewnie gdyby nie to, że otrzymałam kopię recenzencką, nigdy bym tej książki nie ukończyła i byłoby to dla mnie niesamowitą stratą.

Cela jest tytułem z pewnością przerażającym i to nie tylko ze względu na pojawiające się w nim drastyczne sceny, ale też za sprawą czającej się w każdym kącie psychozy. Obłęd towarzyszy nam na każdym kroku. Niekiedy jeden wątek wypierany jest przez drugi, a zdania urywają się i pozostawiają nas z sowitą dziurą w głowie. Nikt nie zdaje się być normalny. Nawet kończąc książkę, nie wiadomo kto w gruncie rzeczy mówił prawdę i komu powinniśmy ufać. Cela jest zagadką, którą musimy rozwiązać sami, jednak nie jest to takie proste. Szaleństwo wypływa tu z każdej strony, a czytelnik pełni nie tylko rolę biernego obserwatora, ale również współodczuwa i to na wielu płaszczyznach, przez co łatwo wpada w pułapkę zastawioną przez autora. Pułapkę, która trzyma nas w swoich sidłach aż do ostatniej strony, a nawet później, mieszając nam w głowach i sprawiając, że zastanawiamy się nad tym, co tak naprawdę jest prawdziwe.

Rozpoczynając moją przygodę z Celą, nie miałam dobrego zdania co do sposobu kreacji postaci. Sammy wydawał się być zbyt dorosły i przerysowany jak na jedenastoletnie dziecko. Później na szczęście okazało się, że był to zabieg celowy, co w ostateczności przełożyło się na moją pozytywną ocenę. Nie będę jednak zgłębiać się w to, co mam dokładnie na myśli, bo niektórym pewnie zdradziłabym całą fabułę. Autor zdecydowanie nie pozwala nam na polubienie żadnego z bohaterów, każdy jest bowiem na swój sposób winny, a kiedy w końcu sytuacja zaczyna się w miarę klarować, nagle wdeptuje nas w ziemię swoim brudnym buciorem i uderza kolejnymi, zaskakującymi faktami. Myślę, że właśnie na tym polega cały zamysł tej książki, że tkwi on właśnie w tym, by nasze głowy były cały czas pogrążone w chaosie przypuszczeń i ciągłej podejrzliwości. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to tytuł wybitnie logiczny, bo ma niestety kilka uchybień, które rażą w oczy. Nie są one jednak powodem, dla którego miałoby się tę pozycję skreślić.

Właściwie, to Cela jest naprawdę niezłym kawałkiem literatury, który z pewnością mogę polecić miłośnikom dreszczyku emocji. Mamy w tym przypadku do czynienia z czymś oryginalnym pod względem odbierania treści, bowiem w celi, gdzie trudno jest odróżnić prawdę od fikcji, gdzie majaki mogą okazać się rzeczywistością, a realne zdarzenia chorym snem - nic nie jest pewne. Trudno o konkretne wnioski, gdy wszystko dzieje się w umyśle 11-letniego dziecka, które w szoku może postrzegać wszystko jak w krzywym zwierciadle. Jonas Winner sprawia, że widzimy wydarzenia oczami tego chłopca i wraz z nim wpadamy w bezdenną otchłań szaleństwa naszych umysłów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Carnival
Carnival
Przeczytane:2017-06-18, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017,
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Została mi w głowie i nie wiem kiedy z niej się otrząsnę. Kiedy już wydawało mi się, że znam kierunek w który potoczy się akcja autor ponownie wykonał ruch na "szachownicy" i wszystko zmieniło sens. Fabuła przeraża i niepokoi, trzyma w napięciu do ostatniego zdania. Mocna pozycja.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2017-05-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Nie chcą mnie takim, jaki jestem, dlatego... Żebym stał się taki, jakim mnie chcą." Thriller, w który z zainteresowaniem zagłębiamy się, mocno angażuje, porywa. Ciekawy pomysł na fabułę, wciągające jej przedstawienie, spory poziom napięcia, wstrząsające wydarzenia w intensywnej i mrocznej odsłonie, bazujące na wnikliwym podejściu do ciemnej strony natury człowieka. Nie spodziewamy się tak wielu obrotów spraw, główni bohaterowie zaskakują wydobywanymi na światło dzienne tajemnicami. Entuzjastycznie poddajemy się zręcznej i zmyślnej psychologicznej grze, wysuwamy mnóstwo domysłów i przypuszczeń, a i tak zakończeniu w dużym stopniu udaje się nas zaskoczyć. Doskonałe połączenie wątków w kulminacyjnym momencie, zaproponowanie szokujących wyjaśnień źródeł niepokoju i strachu, dręczących myśli, niepomiernej wściekłości i świadomego odcinania się od otoczenia. Autor rewelacyjnie podsuwa tropy, naprowadza na określony kierunek rozwijania się akcji, w fascynujący sposób nakłania do śledzenia zmagań głównego bohatera, wnikania w jego ponure wizje wywołane zatrważającymi wydarzeniami. Wywołuje żywiołowe reakcje, gwałtowne emocje, a jednocześnie sprytnie odwraca uwagę od kluczowych niedomówień i istotnych aspektów. Sporo czasu mija zanim orientujemy się, że obrany przez nas szlak hipotez i rozważań okazuje się nietrafiony. Uwielbiam takie podstępy, zmyłki i manipulacje oferowane odbiorcy thrillerów, wówczas przeżywanie przygody czytelniczej staje się silniejsze, przenikliwsze i bardziej satysfakcjonujące. Jedenastoletni Sammy przeprowadza się z rodziną do berlińskiej dzielnicy, której historia jest w pewien sposób szczególna. To, co znajduje w ogrodzie i podziemiach starego domu, na zawsze odmienia jego życie. Co tak silnie wstrząsnęło chłopcem? Dlaczego ma nieustanne wrażenie, że nad jego bliskimi pojawiają się czarne chmury bezwzględności, przemocy i nienawiści? W jaki sposób ma skłonić dorosłych do uwierzenia w mrożące krew w żyłach obserwacje, spostrzeżenia i przewidywania? Czy bezpośredniej walki z czającym się złem można uniknąć? Z czym obcym, nieznanym i nieoswojonym przyjdzie się zmierzyć jemu, matce, ojcu i starszemu bratu? Powieść zdecydowanie warto uwzględnić w planach czytelniczych, wspaniała propozycja na spędzenie kilku godzin z thrillerem i jego czarnymi sekretami, podkręcenie wyobraźni, poddanie się niesamowitej opowieści. Mocna, sugestywna, wyrazista, przerażająca, momentami brutalna i obrzydliwa, ale jednocześnie magnetycznie przyciągająca, nie dobrymi i ciepłymi barwami, lecz kontrastowym zestawieniem niewinności jedenastolatka i przegniłego ohydztwa przebiegających zdarzeń, a także usilnym pragnieniem poznania skrywanej prawdy i właściwej jej interpretacji. bookendorfina.pl
Link do opinii
Mroczny, straszny thriller, po którym nie zaśniesz - tak przeczytałam w reklamie. Zwykle nie wierzę takim reklamom, tym razem, nie wiedzieć czemu, uległam. Ale do rzeczy. Tym razem reklamy nie kłamały, to naprawdę świetny thriller, trzyma w napięciu tak, że nie można odłożyć czytania na później. A zakończenie - petarda! To też książka o relacjach rodzinnych i, wbrew pozorom, o sztuce (o tworzeniu muzyki, inspiracjach, natchnieniu i muzach). Wątek sztuki w zasadzie jest kluczowym, ale bez spoilerowania nie mogę więcej napisać ;) Musicie przekonać się sami! Polecam gorąco!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2017-05-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
Fragment recenzji: "Śmiało rzec mogę, że ,,Cela" jest jednym z najlepszych thrillerów, jakie do tej pory miałam okazję przeczytać. Jest mroczny, duszny, trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, oddziałuje na ludzką psychikę i sprawia, że człowiek gubi się we własnych domysłach podczas jego lektury." Całość na moim blogu. Zapraszam: http://magicznyswiatksiazki.pl/cela-jonas-winner/
Link do opinii
Avatar użytkownika - Tali
Tali
Przeczytane:2017-04-28, Ocena: 5, Przeczytałam,
Czy znacie to uczucie kiedy czytacie książkę i spostrzegacie, że nie możecie jej odłożyć? Kiedy czujecie się jak przeżycia bohatera stają się własnymi. Jednak wasza odwaga prawie nie istnieje, więc wasze uczucia zmieniają się od "to jest przerażające, jak będę dalej czytać to koszmary gwarantowane" do "muszę wiedzieć jak to się skończy"? Takie uczucia obudziła we mnie książka niemieckiego pisarza Jonasa Winnera o tytule "Cela". Rodzina jedenastoletniego Sammego przeprowadza się z Londynu do starej willi w Berlinie. Chłopiec nudzi się w wakacje, więc kierowany dziecięcą ciekawością odkrywa coś przez co życie jego, jak i rodziny, już nie będzie takie same... Historia trzymała mnie w napięciu, jednak nie od samego początku. Zaczynając ją czytać, łatwo było mnie od niej oderwać, a historia opisana na pierwszych dwudziestu stronach nie była dla mnie niczym szczególnym. Mogę zaliczyć tę książkę do tych co nie mają wciągającego początku, ale za to nadrabiają resztą. Gdy już wciągnie się w tę historię, nie można wypuścić książki z rąk. Pomimo mało przekonującego początku, w dalszych rozdziałach nie mogłam przestać czytać tej powieści. Jednak kiedy byłam zmuszona powrócić do rzeczywistości, to myślałam nad dalszym rozwojem akcji. Było to coś niesamowitego, gdyż dawno nie wciągnęłam się w żadną historię. Z racji, że głównym bohaterem jest młody chłopiec, czytelnik dostaje relacje ze zdarzeń niedoświadczonego dziecka. Dodaje to realności historii, jednak sprawiło, że lektura była bardziej przerażająca. Krótkie przerywniki w postaci kawałków opisywanych przez osobę dorosłą, sprawiały, że włos na głowie mi się jeżył. Będąc przy temacie bohaterów, przejdźmy do tego w jaki sposób zostali oni wykreowani. Jak mógłby teraz się zatrzymać? człowiek żyje tylko raz. a to jest to, co on rozumie pod pojęciem "życie". wszystko inne jest już umieraniem. A on nie chce umierać. Chce żyć. Skupię się jednak na bohaterach grających tu główne skrzypce, aby nie zdradzać za wiele. Moim zdaniem idealnie został wykreowany ojciec Sama - wpisywał się idealnie w rolę, jaką miał pełnić w książce. Mały problem pojawił się z chłopcem. Analizując swoje dzieciństwo wiem, że nie byłam tak odważna i nieustraszona. Uważam, że moje dzieci by tak się zachowywało w danych sytuacjach, dlatego było to dla mnie nierealne. Jednak to tylko drobne zastrzeżenie z mojej strony. Historia przedstawiona w tej książce jest dla osób o mocnych nerwach. Powieść ta połyka czytelnika w całości, aby wypluć zdezorientowaną istotę. Czytając ją miałam wrażenie, że w każdym rozdziale czai się niespodziewany zwrot akcji, o którym wcześniej nie zdołałam pomyśleć. Oceniam ją bardzo pozytywnie, ponieważ dała mi to czego tak naprawdę się nie spodziewałam, że potrzebuję - mocnych wrażeń. Jestem pod takim wrażeniem historii, że nie mogę podejść do tej książki obiektywnie, jednak uważam to za dobry znak. Skoro książka wzbudza we mnie tak silne emocje to zazwyczaj jest bardzo dobra albo kiepska. Jednak w tym wypadku jest to pierwsza opcja. Recenzja na: niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - yerba
yerba
Przeczytane:2017-04-17, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające. Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi mierny skutek. Sammy wie, że nigdy nie będzie tak jak przed przyjazdem do Berlina. "Cela" jest napisana w taki sposób, że czytelnik dostaje mocno sugestywne komunikaty i przychodzą chwile, kiedy brakuje powietrza i czuje strach. Brat, opiekunka, ojciec. Komu może zaufać? Zależności między nimi nie są takie czyste i wprowadzają chaos w myślenie czytelnika. Czy Sammy jest chory, a wszystko jest tylko wytworem jego wyobraźni? Mała dziewczynka z misiem więziona w podziemiach? Zdołowało mnie zaskoczenie, ale to jest tylko oznaką tego, jak ta książka jest wyjątkowa i zarazem trudna w odbiorze. Jonas Winner stworzył opowieść o bólu, który nie tylko opisał, ale który udziela się czytelnikowi. Bez wątpienia będzie to książka, o której będzie głośno, podobnie jak kilka lat temu o "Pokoju" Emmy Donoghue. Autor nie bawi się w granice, autor pokazuje świat oczami dziecka i widzimy , a zarazem czujemy jego przerażenie. Ta książka zawiera niezwykle wybuchowy ładunek emocjonalny. Niezwykłe opisy, mocno sugestywne, zapadające w pamięć. Książka szokuje, a sam autor przekroczył granice, które wyznaczyli inni autorzy. Dlatego "Cela" ma coś z arcydzieła. Oczywiście zaznaczam - KSIĄŻKA DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH.
Link do opinii

"Cela" to książka budząca we mnie sprzeczne emocje. Z jednej strony niesamowicie mnie wciągnęła, można powiedzieć, że należy do tych nieodkładalnych. Z drugiej strony, powieść ma mocno niedopracowane dialogi i dosłownie zero charakterystyki postaci. Niemniej chyba mogę stwierdzić, że książka mi się podobała, głównie za sprawą klimatu.


Głównym bohaterem, i jednocześnie narratorem, jest jedenastoletni Sammy, który wraz z rodzicami, bratem oraz opiekunką, przeprowadza się do starej dzielnicy Berlina. Wielki, stary dom otoczony rozległym i zaniedbanym ogrodem, staje się areną dramatu i szaleństwa. Wiecznie nieobecna matka, ojciec podrążony w tworzeniu demonicznej muzyki, brat pochłonięty własnymi sprawami, trwające właśnie wakacje sprawiają, że Sammy, pozostawiony sam sobie, potwornie się nudzi. Pewnego razu śledząc ojca trafia do podziemnego tunelu, w którym odkrywa uwięzioną dziewczynkę. Przerażony chłopiec próbuje powiedzieć rodzinie o swoim odkryciu, tajemnica go dusi, podejrzenia doprowadzają do szaleństwa. Kiedy wreszcie wybucha i prawda wychodzi na jaw, okazuje się, że cela w tunelu jest pusta a po dziewczynce nie ma żadnego śladu.


Głównym atutem powieści jest jej duszący, klaustrofobiczny klimat, wzmacniany przez ogarniające Sammy'ego szaleństwo. Nie wiadomo co jest prawdą a co wymysłem. Dzięki pierwszoosobowej narracji wszystko przeżywamy wraz z chłopcem, który już sam nie wie co widział i co ma myśleć. Opisy są bardzo plastyczne, kilka dość mocno działa na psychikę. Autor używa różnych środków by wzmóc efekt przerażenia. Jedne na mnie nie działały wcale, jak np.: używanie wielokrotnie tych samych słów, pisanie dużymi literami czy nadmiar wielokropków. Działało na mnie za to mocne poplątanie myśli bohatera, zacieranie granic pomiędzy rzeczywistością a fikcją, zagubienie i samotność doskwierające chłopcu. Postać ojca jest fajnie wykreowana a jego zachowanie mocno na mnie wpływało. Reszta bohaterów jest zaledwie tłem, praktycznie nikogo z nich nie byłam sobie w stanie wyobrazić. Mgliste postaci, które nie miały znaczenia.


"Cela" będzie mocną lekturą dla kogoś, kto nie zaczytuje się w thrillerach. Będzie zadowalająca dla ludzi, którzy lubią poczuć dreszczyk grozy, jednak nie mają dużych wymagań co do fabuły. Dla czytelników, którzy bazują na co dzień na thrillerach psychologicznych, będzie sporym rozczarowaniem. To prosta w budowie powieść, która wciąga klimatem, dostarcza sporo rozrywki i potrafi zaskoczyć zakończeniem. Zabrakło mi rysu psychologicznego, rozbudowy innych postaci i lepiej poprowadzonych dialogów. Niemniej przyznaję, że bawiłam się całkiem dobrze, siedziałam przy książce w każdej wolnej chwili a na końcu zrobiłam wielkie oczy:)

Link do opinii
Avatar użytkownika - bachacz
bachacz
Przeczytane:2018-05-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Jeśli miałabym określić jednym słowem treść tej książki byłoby to słowo "mroczna". Jednak nie oddawałoby ono całego wachlarza ocieni mroku. Nawet opisy słonecznego dnia przy ogrodowej sadzawce nie są tu sielankowe. Wszędzie kryje się coś co powoduje, że nie czujemy się bezpiecznie. Mały chłopiec, w nowym miejscu zamieszkania, czteroosobowa rodzina. Te składniki wcale nie sprawią, że wszystko będzie miłe i przyjemne. Tu wszystko dzieje się zupełnie inaczej niż byśmy pragnęli. Czytając książkę powoli przywykamy do tego strachu , który staje się nieodłącznym towarzyszem małego chłopca. Wydaje nam się, że już wszystko wiemy, że możemy jakoś zaradzić , przeciwdziałać. Nic bardziej mylnego. To co wydawało się prawdą okazuje się nią nie być. Ostatnie linijki wyjaśniają coś czego zupełnie się nie spodziewamy. Pomimo grozy, i makabry polecam.

Link do opinii
Inne książki autora
Murder Park. Park morderców
Jonas Winner0
Okładka ksiązki - Murder Park. Park morderców

Zodiac Island − samotna wyspa u wybrzeży USA, smagana wiatrem i falami wzburzonego morza. A na niej park rozrywki: dwanaście tematycznych sektorów...