Okładka książki - Cesarzowa Piotra. Tom 1

Cesarzowa Piotra. Tom 1


Ocena: 5.33 (3 głosów)

Opowieść o pierwszej cesarzowej Rosji nazywanej Kopciuszkiem XVIII wieku. Nowy międzynarodowy bestseller Kristiny Sabaliauskaite.

Odwołując się do źródeł historycznych oraz dokumentów z epoki, autorka burzy bajkową narrację.

5 maja 1727 roku, Carskie Sioło. Zegar wybija dziewiątą wieczorem. Zaczyna się ostatnia doba życia cesarzowej Katarzyny I, wdowy po Piotrze I Wielkim. 24 godziny, 24 rozdziały powieści. Z perspektywy umierającego ciała, w pierwszej osobie i w czasie rzeczywistym opowiadana jesther story - zupełnie inna niż w podręcznikach historii pisanych przez mężczyzn.

Dwa kolory włosów, trzy religie, cztery zamążpójścia (trzykrotnie za tego samego mężczyznę), dwanaście porodów, niezliczone podróże, zawrotny triumf i niewyobrażalna przemoc, upokorzenia, życie z uzależnieniem. Trójkąt miłosny, którego częścią jest Aleksander Mienszykow, przyjaciel Piotra I, wynosi ubogą sierotę o litewsko-polskim pochodzeniu na tron imperium. Od początku pulsuje też napięciem - kto kim manipuluje, kto jest ofiarą, kto uwodzicielem, a kto - stręczycielem. I rodzi pytanie - w jakiej mierze władza determinuje ludzki los? Czy to jest bajka, czy raczej tragedia?

To powieść o zderzeniu się kultur oraz mentalności Wschodu i Zachodu w jednym toksycznym małżeństwie. O Czasie i przemocy. Pękniętych i samouzdrawiających się osobowościach. Niszczycielskiej wojnie oraz marzeniach, które rodzą nieśmiertelne piękno.

Cesarzowa Piotra jest najlepiej sprzedającą się na Litwie powieścią wszech czasów. Wydana w dwóch tomach, została przetłumaczona na osiem języków.

Informacje dodatkowe o Cesarzowa Piotra. Tom 1:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788308086544
Liczba stron: 420
Tytuł oryginału: Petro imperator

Tagi: Proza literacka Literatura historyczna

więcej

Kup książkę Cesarzowa Piotra. Tom 1

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Cesarzowa Piotra. Tom 1 - opinie o książce

Avatar użytkownika - asiaczytasia
asiaczytasia
Przeczytane:2026-01-17, Ocena: 5, Przeczytałam,

Spotkał mnie niebywały zaszczyt. Dzięki powieści „Cesarzowa Piotra” napisanej przez Kristinę Sabaliauskaite mogłam zagościć w sypialni samej carycy Katarzyny I. Władczynię zastałam w bardzo ciężkim stanie. Trawiona chorobą weneryczną i astmą sprawiała wrażenie, że to ostanie momenty jej życia. Jednak miała jeszcze siłę, aby wspominać, aby opowiadać. A ja tę opowieść wysłuchałam pełna żalu nad jej losem i podziwu dla jej siły.


„Cesarzowa Piotra” to historia osoby, która ciągle musiała walczyć o przetrwanie. Los obszedł się z nią brutalnie, a ona... Trudno mi napisać, że wykorzystywała okoliczności, bo właściwie „łapała resztki tlenu” i cieszyła się, że żyje. „Ale co to za życie” mówił klasyk. Jeżeli liczycie na piękną dworską opowieść o miłości cara i zwykłej dziewczyny to się srogo pomylicie. Nie takie numery z Kristiną Sabaliauskaite. To bezlitosny obraz epoki. A litewska autorka potrafi pisać wyjątkowo dosadnie. Ze stron tej książki czuć pot, krew, strach, ból. I czuć władzę jednego człowieka nad drugim. Katarzyna jest właściwie przekazywana z rąk do rąk i ma niewiele do powiedzenia, jednak potrafi wykorzystać swoje atuty i niezwykły wpływ na cara. To z jednej strony ofiara, ale też wyrafinowany gracz. Czy jej celem był tron? Nie, jej celem było przetrwanie.

Treść tej powieści to niezwykłe doświadczenie. Sabaliauskaite potrafi pisać sensualnie, wielowymiarowo, dzięki czemu książek jej autorstwa się nie czyta, a przeżywa. Natomiast forma „Cesarzowej...” jest nieco monotonna. Monolog „ubrany” w dość długie akapity. Co prawda misternie zbudowanych zdań złożony, których tak wiele było w tetralogii „Silva rerum”, aż tylu tu nie znajdziemy. Język jest tu znacznie prostszy, a momentami nawet wulgarny. Jednak „Cesarzowa...” jest jak skała przez, którą trzeba się przebić. Katarzynie trzeba dać czas, żeby opowiedziała swoją historie po swojemu. Trzeba jej pozwolić zakochać się ponownie, przepracować lęki, a czasami zapłakać.

Czy uroda Katarzyny była błogosławieństwem czy przekleństwem? Warto sięgnąć do powieści autorstwa Kristiny Sabaliauskaite i prześledzić losy tej postaci z jakże ciekawej perspektywy. Uważny czytelnik tej recenzji przyłapie minie, że wcześniej napisała, że forma jest momentami monotonna. Owszem, nie jestem fanką monologów. Jednak przyznać też muszę, że próba spojrzenia na carycę jej własnymi oczami dodaje tej powieści brutalnego naturalizmu. Pokazanie tej bohaterki w okolicznościach, w których nic nie zyskuje i nie traci sprawia, że odbieramy ją jako bezwzględnie szczerą. A ja nie ukrywam, że jestem pod wrażeniem warsztatu Sabaliauskaite. Jej podejście, jej pomysły na literaturę historyczną już po raz kolejny trafiły do mego serca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Book_matula
Book_matula
Przeczytane:2026-02-04, Ocena: 6, Chcę przeczytać, Mam, Przeczytane 2026,

Dzisiejsza recenzja dotyczy książki co do której miałam mieszane uczucia (w sensie bardziej pozytywne) Nie wiem jak u was ale ja uwielbiam książki które mnie odcinają od rzeczywistości. ,,Cesarzowa Piotra" według mnie to nie jest kolejna nudna powieść historyczna. Dla mnie to raczej ,,jazda bez trzymanki" przez życie kobiety, o której każdy powinien usłyszeć, a która ciągle jest jakąś taką wielką zagadką. Serio, wciąga to lepiej niż najmocniejszy serial na Netflixie.

 

Autorka wpada z drzwiami tam, gdzie inni zwykle kończą, czyli prosto w ostatnią dobę życia Katarzyny I. To była pierwsza cesarzowa Rosji i wdowa po słynnym Piotrze Wielkim. Zapomnijcie o sztywnych datach i faktach. Mamy tutaj 24 godziny zamknięte w 24 rozdziałach. Każdy z nich czyta się jak osobną scenę filmową, która trzyma w mega napięciu. Największe wrażenie zrobiły na mnie emocje. Katarzyna nie jest jakąś wyidealizowaną postacią z pomnika. To kobieta pełna sprzeczności, którą boli ciało i dusza. Kocha, traci bliskich i ucieka przed własnymi demonami. Dzięki temu, że narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, po paru stronach masz wrażenie, jakbyś siedział tuż obok niej i słuchał tych wszystkich szeptów, pretensji czy trudnych pytań.

 

Jej droga to czysty kosmos. Zaczynała jako biedna sierota z litewsko polskimi korzeniami, a skończyła na samym szczycie rosyjskiej władzy. I to nie był żaden przypadek, tylko miks sprytu, szczęścia i brutalnej siły charakteru. Autorka nie próbuje jej wybielać. Pokazuje ją jako postać z krwi i kości, czasem okrutną, a czasem kruchą. Po prostu prawdziwą, mimo że od jej czasów minęło trzysta lat. Mega szanuję to, że autorka nie zrobiła z niej płaskiej ikony. Czujesz ciężar każdej decyzji i każdej zawiedzionej nadziei. Tutaj nie ma co liczyć na przesłodzony happy end. To raczej mocna lekcja o tym, jak władza potrafi złamać człowieka i jednocześnie go ulepić na nowo. Według mnie autorka nie boi się pokazywać brutalności, ale potrafi też niesamowicie opisać ulotne chwile czułości.

 

Dla mnie to przede wszystkim historia o zderzeniu kultur i o toksycznym małżeństwie, które było jednocześnie sojuszem i więzieniem. To opowieść o kobiecie, która zaszła dalej niż jakikolwiek facet w tamtych czasach. Krótko mówiąc, ta książka zostawia w głowie trwały ślad. To nie jest suchy podręcznik, tylko historia, która boli i inspiruje naraz. Jeśli szukacie czegoś, co przeniesie was w inny świat i pozwoli poczuć go każdym zmysłem, to bierzcie się za czytanie, bo warto każdą minutę.

 

 

Link do opinii

Ostatnie uderzenie. Dziewiąta. Zbliża się ciemność. (...) Powinnam się pomodlić. Tylko jak? Już sama nie wiem... Czy tak jak zostałam ochrzczona - po katolicku, czy tak jak mnie przechrzcili - po prawosławnemu, czy tak jak byłam wychowana... (...) Jak ja mam się teraz modlić? I kim tak naprawdę jestem? Trzy razy zmieniałam wiarę, pięć razy - imię, cztery razy wychodziłam za mąż, trzy razy za tego samego mężczyznę. Byłam poddaną trzech władców i władczynią jednego.

 

Tak zaczyna swoją najnowszą powieść - pierwszą z dyptyku - Kristina Sabaliauskait?. Powieść jest to, owszem, ale ja czytając odbierałam ją bardziej, jak wyznania, wspomnienia, jak spowiedź kobiety, która zdaje sobie sprawę z faktu, jak niewiele czasu jej pozostało na tym łez padole. Cesarzowa Piotra to powieść na wskroś historyczna, bo wszystko się zgadza, ale oprócz tego autorka musiała poruszyć wszystkie możliwe struny wyobraźni, by napisać to, co czuła Katarzyna. By wejść w jej skórę, żeby każdy czytelnik mógł odczuwać jej upokorzenie, jej ból, jej wstyd, jej w pewnych momentach odczłowieczenie...

 

Ostrzegam, że nie jest to łatwa, przyjemna w odbiorze książka. To raczej lektura, która nas przeczołga, podobnie, jak przeczołgała niejednokrotnie główną bohaterkę. Bezsilność którą czuje się podczas czytania jest okropna, los Katarzyny, wówczas jeszcze Marty nie do pozazdroszczenia. Chwilami łapałam się na tym, że wolałabym umrzeć niż przeżywać to, co ona. Jednak ona była niezwykle silna, bo tylko w taki sposób mogła dojść tam, gdzie zaszła.

Ale nie zamierzam streszczać nikomu książki, ani opowiadać dziejów Katarzyny I.

 

Sabaliauskait? nie unika w książce trudnych ani bolesnych tematów. Pokazuje bez koloryzowania i zbędnego upiększania przemoc, biedę, choroby czy nałogi tworząc w ten sposób niezbyt piękny obraz osiemnastowiecznej Rosji. A naturalistyczne i często brutalne opisy przemocy, chorób i procesów życiowych mogą być niezbyt dobrze odbierane przez osoby nadwrażliwe.

Niektórym czytelnikom pewną trudność mogą przysporzyć w sporej dawce daty a także nazwy, nazwiska i zwroty w języku rosyjskim.

 

Cesarzowa Piotra to pozycja mocno angażująca emocjonalnie. Pokazująca człowieka wchłoniętego przez wielką historię i próbującego nie zgubić siebie. Autorka oddaje głos kobiecie, która w historii Rosji często była na marginesie. Porusza tematy aktualne i bardzo uniwersalne - władza, lojalność, wolność, tożsamość, pamięć.

 

Jak sama autorka w rozmowie dla Rzeczpospolitej wspomina: Forma ,,Cesarzowej Piotra" została zaprojektowana w bardzo precyzyjny sposób - monolog carycy toczy się w ostatniej dobie jej życia, kiedy wspomina chronologicznie wszystko, co jej się przytrafiło.

 

 

Z pełnym przekonaniem polecam pierwszy tom i z niecierpliwością oczekuję drugiego.

Link do opinii
Inne książki autora
Silva rerum
Kristina Sabaliauskait0
Okładka ksiązki - Silva rerum

Wielka powieść o burzliwych losach szlacheckiej rodziny, siedemnastowiecznym Wilnie i naszej historii. Śmierć tropi rodzinę Narwojszów. Elżbieta i Jan...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy