Okładka książki - Cisza w bagażniku

Cisza w bagażniku


Ocena: 3 (1 głosów)

Na warszawskiej giełdzie samochodowej, w bagażniku porzuconego auta, policja odnajduje ciało kilkuletniego chłopca. Komisarz Adam Chrust, funkcjonariusz naznaczony własną tragedią sprzed lat, zostaje wciągnięty w śledztwo, które okazuje się znacznie większe i bardziej przerażające niż wszystko, z czym dotychczas miał do czynienia.

 

Kolejne tropy prowadzą do rozległej i brutalnej siatki przestępczej. Dochodzenie szybko przeradza się w obsesję. Adam wie, że nie może pozwolić, by kolejne dziecko zniknęło na zawsze. Każdy krok przybliża go do prawdy, ale także wystawia na śmiertelne niebezpieczeństwo. Okazuje się, że niepojęte zło, z którym walczy komisarz, jest rozproszone i odradza się na nowo jak hydra.

 

Cisza w bagażniku to mroczna, poruszająca opowieść o granicach odwagi, sile traumy i uporze, który potrafi ocalić, choć nigdy nie daje gwarancji zwycięstwa. To też historia o bolesnej drodze do pogodzenia się z własnym poczuciem winy i stratą oraz o tym, że ciemność nigdy nie znika całkowicie – tak samo jak nadzieja.

Informacje dodatkowe o Cisza w bagażniku:

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2025-10-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380114333
Liczba stron: 160
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Cisza w bagażniku

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Cisza w bagażniku - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-01-28, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Kolejny dość krótki kryminał, podchodziłam do niego ostrożnie, ale z nadzieją, bo już takie niepozorne książki mnie zaskakiwały. Opis bardzo ciekawy, pomysł świetny, ale coś jednak poszło tutaj nie tak jak powinno.

Na warszawskiej giełdzie samochodowej, w jednym z bagażników odkryte zostają zwłoki dziecka. Komisarz Chrust naznaczony osobistą tragedią sprzed lat zabiera się za śledztwo. Z czasem odkrywa, że to nie pojedynczy przypadek, a gra o życie dzieci dopiero się zaczyna, a on staje się jedynym, który może to zakończyć. Komisarz popada w obsesję, a grupa przestępcza się z nim bawi, wystawiając go na kolejne próby, a zdeterminowany komisarz zaczyna w tym wszystkim gubić samego siebie.

Zaczęło się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Makabryczna zbrodnia, dosyć szybkie tempo, coraz bardziej gmatwająca się zagadka. Do tego komisarz, którego przeszłość stanowi niby tabu, ale też coś co jeszcze bardziej buduje aurę tajemniczości czy mroku. Dostajemy całkiem poprawne śledztwo, pełno dowodów, poszlak, niebezpiecznej gry, ale to wszytko jak na moje oko jest aż nadto poprawne, a wszytko szło po prostu za lekko. Mniej więcej do połowy książki było bardzo dobrze, fabuła była pełna konkretów, i choć śledztwo szło gładko, to jednak wciąż towarzyszyło mi jakieś napięcie, ciekawość co dalej i jak to wszytko się skończy.

Gdy dochodzimy do wątku o zorganizowanej grupie przestępczej, to jednak fabuła zaczyna się sypać. Autorka chciała dobrze, chciała ukazać ambitny ale i trudny problem, jednak mam wrażenie, że zabrakło jej pomysłu na realizację tegoż wątku. Druga połowa książki okazała się taką przysłowiową walką z wiatrakami. Komisarz działał, brał na siebie o wiele więcej niż powinien, sukcesywnie rozwiązywał kolejne sprawy, ale to wszystko okazało się dla mnie zbyt ogólne, niedopracowane, gdzieś to dobre pierwsze wrażenie, jakie miałam o tej książce zaczęło ulatywać, a końcówka książki pozostawiła nie tylko wiele pytań, ale i ogromne poczucie niedosytu i zmarnowanego potencjału.

Książka dobra, sam pomysł był ambitny, szkoda że nie zostało to wszytko bardziej dopracowane. Gdzieś ten mrok, ta zagadka, te obiecane traumy i granice się zagubiły i zatarły. Pomimo bardzo dobrego początku, końcówka mnie zawiodła, druga połowa lektury straciła na jakości, zabrakło polotu, pazura i tych konkretów, które zachwycały na początku. Naprawdę mam wrażenie, że autorka po drodze zgubiła wątek, czy że skończyły się jej pomysły na ciąg dalszy. Szkoda, naprawdę szkoda tego potencjału, który ta książka niewątpliwie miała. Dla kryminalnych wyjadaczy to nie do końca to czego oczekują od tego typu książek, ale jeśli dopiero zaczynacie przygodę z tym gatunkiem to jak najbardziej będzie to fajna pozycja na początek.

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy