Okładka książki - Cud magicznej nocy

Cud magicznej nocy


Ocena: 5 (7 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Sara - wulkan energii, entuzjastka Bożego Narodzenia i ambasadorka świątecznej magii - nie miała w planach spędzać Wigilii w pojedynkę. Ale kiedy los stawia ją w tej właśnie sytuacji, postanawia działać.

Przypadek kieruje ją do... schroniska dla kotów. Nikt nie chce dyżurować w święta. Nikt - oprócz niej. Sara wpada na szalony pomysł, który może się skończyć katastrofą albo... cudem. Co by było, gdyby każdy samotny kot znalazł tymczasowy dom? Choćby tylko na kilka dni! Dziewczyna zaczyna swoją misję.

Wśród świątecznej bieganiny pojawia się on - Feliks. Introwertyk, który ma cel dokładnie odwrotny niż Sara: przez trzy dni nie rozmawiać z nikim i nie wychodzić z domu. Nie wpuszczać do siebie ludzi, a już na pewno kotów.

Ona szuka przygody, on - świętego spokoju. Co może wyniknąć z tego spotkania? Trochę chaosu, dużo śmiechu, szczypta wzruszenia i... może coś jeszcze?

Nie ma takiego Grincha, którego nie skruszy świąteczne mruczenie!

Informacje dodatkowe o Cud magicznej nocy:

Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368381863
Liczba stron: 304

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Cud magicznej nocy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Cud magicznej nocy - opinie o książce

Najbardziej do przeczytania świątecznych książek? Zachęcają mnie słodkie kotki na okładce, dlatego, kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź książki „Cud magicznej nocy” Krystyny Mirek, wiedziałam, że przeczytam tę książkę w tym okresie świątecznym. W końcu się to udało, tak więc teraz zapraszam na recenzję.

Sara jest wulkanem energii, uwielbia Boże Narodzenie, jednak wszystko wskazuje na to, że w tym roku spędzi je sama. Z tego właśnie powodu godzi się na to, aby w święta dyżurować w schronisku dla kotów. Nagle Sara wpada na pomysł, aby znaleźć kotom tymczasowy dom na czas świąt. Jak zakończy się ten pomysł? Czy okaże się on katastrofą, czy może cudem? 

Feliks jest introwertykiem, który ma swoje specyficzne plany na spędzenie świąt. Zamierza w tym czasie nie wychodzić z domu, ani nie rozmawiać z nikim. Jak pomysł Sary wpłynie na jego świąteczny plan i co wyniknie z tego spotkania? Czy na pewno spędzi te święta samotnie? 

W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, rozdziały są krótkie i czyta się ją błyskawicznie. Jest to piękna powieść na zewnątrz, jak i wewnątrz. Za sprawą pomysłu Sary dużo się w niej dzieje. Jest wiele zaskakujących sytuacji, śmiechu, chaosu i wzruszeń. Są też oczywiście wątki miłosne, skomplikowane relacje rodzinne i międzyludzkie. Na przykładzie tej historii fajnie został opisany tytułowy cud magicznej nocy, który zadział się za sprawą tych pięknych i słodkich stworzeń, czyli kotków. Ich pojawienie się w kilku domach wywróciło życie ich mieszkańców do góry nogami w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Z tego właśnie powodu ta historia przypominała trochę książkę „Zaleca się kota” Sho Ishida, w której koty też okazały się rozwiązaniem wielu życiowych problemów. ,Tej pięknej historii towarzyszył oczywiście klimat świąt Bożego Narodzenia, dzięki czemu za sprawą tej książki można poczuć magię świąt. 

„Cud magicznej nocy” jest piękną powieścią świąteczną idealną na ten świąteczny czas. Gwarantuję to, że przypadnie ona do gustu wszystkim miłośnikom zwierząt, szczególnie kotów, bo opisuje ona naprawdę piękną historię z udziałem tych zwierząt. Ja bardzo miło spędziłam czas z tą książką i ze względu na koty, była ona dla mnie najpiękniejszą świąteczną powieścią przeczytaną przeze mnie w tym roku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytania
zaczytania
Przeczytane:2025-12-21,

Ciepła, otulająca i refleksyjna. To powieść z idealnym na święta przesłaniem: samotność w tym czasie nie służy nikomu. A spoiwem dla kilku historii, które poznajemy w tej książce, są zwierzęta — najwdzięczniejsze, najukochańsze i niewinne istoty na ziemi. "Cud magicznej nocy" to opowieść o relacjach międzyludzkich, które, choć nie zawsze są łatwe, to nigdy nie jest za późno, aby je naprawić.


✨️Kto pokocha?

Tę książkę pokochają czytelnicy lubiący zatopić się w ciepłych, obyczajowych historiach z morałem i świąteczną atmosferą. Pokocha każdy, kto potrzebuje wytchnienia od codzienności, a jedyne, o czym marzy, to spędzić czas z przyjemną historią, kubkiem gorącego napoju i miękkim, ciepłym kocem.


✨️Za co pokochasz?

Pokochasz za całe pokłady nadziei, jakie ma w sobie ta powieść, za bohaterów, którzy może czasami myślą stereotypowo, ale za to są bardzo naturalni i chętnie kibicuje się im w drodze do szczęścia, za to, że ta historia przypomina o tym, co tak naprawdę ważne jest nie tylko w święta, ale i na co dzień. Autorka sprawiła, że koty (i pies) stały się łącznikami do wzajemnego zrozumienia swoich głęboko skrywanych bolączek i wyjaśnienia nieporozumień, które uwierały od dawna.


✨️Czy ja pokochałam?

To była naprawdę przyjemna lektura. Krystyna Mirek oczarowuje nie tylko samą historią, jaką stworzyła, ale również barwnym, plastycznym i emocjonalnym stylem. Każdy z wątków skradł moje serce i każdy z nich zostawił mnie z jakąś refleksją. To było otulające i bardzo świąteczne spotkanie.


✨️Czy polecam?

Jasne, że tak. To idealna książka na długie wieczory. Podnosi na duchu, przytula, udowadnia, że za każdą troską stoi słońce, tylko czasami trzeba na chwilę poczekać aż wyjdzie zza chmur. To jedna z tych opowieści, po których zostaje w sercu przyjemne ciepło.


✨️O czym jest?

Sara, entuzjastka Świąt Bożego Narodzenia w tym roku najwyraźniej spędzi je samotnie. Godzi się więc wziąć zastępstwo w pracy za przyjaciółkę. Tym sposobem trafia do schroniska dla kotów, gdzie rodzi się jej szalony plan: znaleźć każdemu samotnemu mruczkowi tymczasowy dom na czas Bożego Narodzenia. Na jej drodze staje między innymi Feliks, introwertyk pragnący jedynie ciszy i trzech dni absolutnego spokoju. Okazuje się, że między tych dwoje ma ze sobą więcej wspólnego, niż sami przypuszczali. Kiedy ich drogi się krzyżują, w tym samym czasie kotki w swoich nowych domach, robią dobrą robotę — leczą potłuczone ludzie serca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaulcia
zaczytanaulcia
Przeczytane:2025-12-14,

"Musiała się pilnować, żeby nie narobić sobie niepotrzebnych i w gruncie rzeczy niebezpiecznych nadziei."

✨✨✨

W święta nikt nie powinien być sam.
To czas, który powinno celebrować się z najbliższymi.
To czas, w którym cała rodzina gromadzi się przy jednym, wspólnym stole, dzieli się opłatkiem i ocierając łzy wzruszenia - śpiewa kolędy.

Właśnie tak, każdego roku, wyglądały święta Sary - bohaterki książki "Cud magicznej nocy" Krystyny Mirek.
Tym razem ma się to jednak zmienić, gdyż jej rodzina ma inne plany.
Rodzice wyjeżdżają gdzieś, gdzie mogą odpocząć i się zrelaksować, a rodzeństwo wydaje się być tym faktem zadowolone.
W końcu oni także będą mogli spędzić święta w swoich gniazdkach.
Sara nie kryje zawodu.
Jej brat i siostra mają swoje rodziny.
A ona? Ona jest sama. I widmo samotnych świąt nieco ją przeraża. Dlatego pomaga przyjaciółce i zamierza spędzić wigilijną noc w schronisku dla zwierząt, gdzie czeka na nią kilkoro samotnych, a także charakternych kotów.
Sara postanawia dać im namiastkę domu, więc na własną rękę zaczyna szukać dla nich bezpiecznego schronienia na święta.
Pukając do drzwi obcych ludzi, którym proponuje tymczasową adopcję, nie spodziewa się, że tak szybko osiągnie swój cel.

W ten sposób razem z Sarą poznajemy innych bohaterów książki.
Dla każdego z nich święta mają inny wymiar. Każde z nich zmaga się z trudami dnia codziennego.
Każde pragnie namiastki szczęścia.

Filip jest introwertykiem, dla którego samotne święta są jak gwiazdka z nieba. Ceni sobie spokój, ciszę i niezależność.
Jednak tegoroczne święta, za sprawą przebojowej Sary, zaczynają jawić się jako te szalone i absolutnie nieprzewidywalne.

Konstancja i Marysia w tym roku postanawiają wspólnie pilnować mieszkania swoich dzieci. Chociaż nie kryją swojej niechęci wobec siebie, to czas, który spędzają razem sprawia, że zaczynają ze sobą rozmawiać, a może nawet lubić.

Hania i Marek przeżywają kryzys małżeński. Niby mieszkają razem, ale z każdym dniem oddalają się od siebie. Przyszłość ich związku staje pod ogromnym znakiem zapytania.

Czy dla każdego z bohaterów tegoroczne święta okażą się magicznym czasem, pełnym cudów?

Krystyna Mirek na kartach swojej najnowszej powieści "Cud magicznej nocy" kreśli historię, od której nie sposób się oderwać. Momentami zabawna, momentami wzruszająca daje nadzieję na lepsze jutro. Urocze koty niewątpliwie stają się spoiwem i częścią życia każdego z bohaterów.
Uwielbiam takie powieści.
Ciepłe.
Otulające niczym koc.
Prawdziwe.
Ze świąteczną magią, w której dzieją się cuda.

Polecam ❤️

Link do opinii
📚 „Cud magicznej nocy” Krystyna Mirek, Wydawnictwo Luna, premiera: 12.11.2025.

W tym roku postanowiłam sięgnąć po kilka powieści świątecznych, by dać im szansę. W tym moim małym, osobistym wyzwaniu #wświątecznymklimacie pomaga mi Wydawnictwo Magia Słów, które podesłało mi ostatnio cudowną powieść Mroczkowskiej. A teraz czas na kolejną ciepłą i przyjemną lekturę, tym razem od Krystyny Mirek.

„Cud magicznej nocy” to opowieść o miłości, bliskości, potrzebie wytchnienia i spokoju — o rodzinach, w których panuje szczęście, i takich, w których go zabrakło.

Ale przede wszystkim jest to historia o ludziach dobrego serca, którym samotność towarzyszy nie zawsze z ich własnego wyboru, oraz o tych, którzy czasami wręcz potrzebują odpoczynku od corocznej rutyny. Jednak zapominają, gdzie tkwi prawdziwa magia świąt — w spędzaniu tego wyjątkowego okresu wraz z najbliższymi, we wspólnych rozmowach, kolędowaniu, a czasami i w milczeniu, siedząc ramię w ramię z tymi, których kochamy.

Sara jest duszą towarzystwa — to ona zawsze spaja całą rodzinę swoją energią, entuzjazmem i świątecznym zapałem. Zawsze pomocna, troskliwa, z sercem na dłoni. Los postanawia jednak nieco z nią pograć — tym razem Sara musi spędzić święta samotnie, i to w schronisku dla zwierząt z niechcianymi kotami. Ekstrawertyczna natura dziewczyny długo nie pozwala jej siedzieć bezczynnie, więc Sara wpada na pomysł chodzenia od drzwi do drzwi, by „upchać komuś kota” choćby na te kilka dni. I tak trafia na Feliksa — przystojniaka, którego jedynym marzeniem jest samotność w zaciszu własnych czterech ścian. Jego plan od początku nie ma szans, ponieważ matka mężczyzny ma dla niego niespodziankę, która zmiękczy niejedno ludzkie serce, a resztę dopełni Sara. Będzie chaos, dobra zabawa, melancholia, długie rozmowy, miękkie futerko do głaskania i coś jeszcze. Zresztą Sara nie tylko odmieniła swoje życie, ale pomogła innym odnaleźć bratnie dusze, rodzinne wsparcie oraz bezcenną miłość.

„Cud magicznej nocy” otulił mnie swoim ciepłem, ukoił nerwy i zapewnił spokój duszy. Zatrzymał mnie w tej ponurej, jesiennej codzienności, by dać chwilę wytchnienia, by przywołać we wspomnieniach zapach pierników, żywej choinki, świątecznych potraw i tej wyjątkowej, rodzinnej atmosfery. Oraz by sprawić, że z utęsknieniem czekam na zbliżające się święta.

Kiedyś przypadkowo wzięłam jedną z takich powieści do przeczytania w lipcu, co dla mnie było ogromnym błędem, ponieważ ani w ząb nie mogłam się w niej odnaleźć, a co dopiero wczuć w nią. Jednak połowa listopada to już zupełnie inna bajka i przyznam, że coraz mocniej bije moje serce, gdy tylko widzę te cudowne świąteczne okładki. Zawsze obawiałam się, że tego typu powieści będą dla mnie zbyt słodkie, zbytnio wymuskane, przekoloryzowane. Ta taka nie jest, co ogromnie mnie cieszy.

Polecam — i już niebawem ponownie zawitam do tego wyjątkowego świata cudów, magii i spełnienia.

Link do opinii

Urocza, nastrojowa okładka to jedynie zapowiedź iście bajecznej, klimatycznej, świątecznej opowieści, jaką podarowała swoim czytelnikom Krystyna Mirek. Historia wciąga już od pierwszych stron, fundując czytającemu niezapomnianą, emocjonującą i niebywale refleksyjną ucztę literacką, która rozpala w sercu ciepło i nadzieję, a przy okazji udowadnia, jak potężną moc posiadają bezbronne zwierzęta, rozbudzające w nawet najtwardszym sercu pokłady troski, łagodności, opiekuńczość i empatii. Błyskotliwe pióro sprawia, że pochłaniający powieść czuje się niemal jak w transie, a nawet najmniejsza przerwa w lekturze jest niemożliwa. Absolutnie nieodkładalna i nadzwyczaj urocza pozycja, wspaniale nastrajająca i przygotowująca serce na nadciągające wyjątkowe świąteczne dni!

 

 Autorka włada niesłychanie ekspresyjnym, ujmującym piórem, dlatego kartki same przelatują przez palce, a lektura stanowi czystą, niezapomnianą przyjemność. Całość dopełniają emocjonujące dialogi, wyborne poczucie humoru, a także liczne iście szalone zwroty akcji, często stawiające postacie pod murem, w dość kłopotliwej sytuacji. Wygląda na to, że czasem najważniejsza jest współpraca, w pojedynkę nigdy nie osiągniemy tak wiele jak razem, i ta otulająca opowieść cudownie to prezentuje. Krystyna Mirek nie poskąpiła trudnej tematyki, nie nakreśliła przekoloryzowanego, lukrowanego życia, ale mimo wszystko, udało jej się napełnić serce nadzieją, optymizmem i wiarą, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i każdy zasługuje na szczęście.

 

,,Cud magicznej nocy" jest niesłychanie piękną, ciepłą, wzruszającą i krzepiącą powieścią, która idealnie Was nastroi na nadciągające Boże Narodzenie. To chwytająca za serce, nadzwyczaj prawdziwa historia, jaka dostarcza mnóstwo przyjemności i relaksu, ale też skłania do zadumy nad ludzkim losem czy naszym postępowaniem wobec bezbronnych zwierząt. Krystyna Mirek nakreśliła wyjątkowy, łagodzący duszę balsam, który nie tylko funduje prawdziwe wytchnienie, ale i otula w te zimne dni, niczym najcieplejszy, puchaty kocyk. Polecam gorąco!

Link do opinii
Avatar użytkownika - anetaiksiazki
anetaiksiazki
Przeczytane:2025-12-08, Ocena: 5, Przeczytałam,

Wyobraźcie sobie, że koty potrafią odmienić życie! Przekonali się o tym bohaterowie świątecznej powieści Krystyny Mirek. ,,Cud magicznej nocy" to książka, która otula niczym najcieplejszy kocyk, wywołuje uśmiech i przywraca wiarę w świąteczną magię.

Jako zadeklarowana kociara nie mogłam sobie odmówić tej lektury! Sam pomysł, by w tle świątecznej historii pojawiły się samotne koty szukające miłości, skradł moje serce już na etapie opisu. Zawsze wierzyłam, że koty przynoszą szczęście i wyczuwają nasze emocje, a ta książka tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu.

Od samego początku polubiłam główną bohaterkę - Sarę. Ta dziewczyna to prawdziwy wulkan energii i ambasadorka świątecznej magii. Było mi smutno, że została zmuszona do spędzenia Wigilii w pojedynkę. Jednak, jak się okazało, Sara potrafi działać i zadbać nie tylko o siebie. Gdy na jej drodze pojawił się Feliks, introwertyczny Grinch, wiedziałam, że mimo przeszkód ta historia doczeka się szczęśliwego końca.

Pani Krystyna Mirek ma niezwykły dar snucia opowieści. Potrafi w subtelny sposób pisać o prozie życia i trudnych tematach, które dotykają Sary i Feliksa, a także bohaterów pobocznych. Pokazuje ich autentyczne zmagania z samotnością czy życiowymi zawirowaniami. Robi to jednak bez zbędnego patosu, umiejętnie łącząc te poważne wątki z dużą dawką ciepła i humoru.

Zamykając tę książkę, poczułam rzadki rodzaj spokoju. To nie jest tylko kolejna historia o świętach - dla mnie to przypomnienie, że nawet gdy czujemy się samotni i zmęczeni, wystarczy jeden mały gest lub mruczenie kota, by wszystko zaczęło wyglądać inaczej. Czytając o przygodach Sary i jej kocich podopiecznych, kilka razy złapałam się na tym, że się uśmiecham, a w finale nawet zakręciła mi się w oku łza. Ta lektura zostawiła mnie z ogromną dawką nadziei i ochotą na to, by samej zrobić coś dobrego.                                                 

Jeśli szukasz lektury, która rozjaśni Ci ponury wieczór, podniesie na duchu i sprawi, że poczujesz magię świąt, a jednocześnie doceniasz literaturę, która z humorem i lekkością traktuje o ważnych sprawach, ,,Cud magicznej nocy" będzie idealnym wyborem.

 

 

Link do opinii

,,Kiedyś słyszała, że jeśli człowiek, choć raz w życiu zrobi coś inaczej niż zwykle, to może zmienić jego los, w sposób, jakiego się nie spodziewa. Właśnie tego doświadczała".

 

Sara kocha święta i jak co roku szykuje się by ten wyjątkowy czas spędzić w rodzinnym gronie. Jednak im bliżej Wigilii uświadamia sobie, że, tym razem nikt z bliskich nie uwzględnił jej w swoich planach. Postanawia więc pomóc przyjaciółce, która bezskutecznie stara się znaleźć zastępstwo w schronisku. Gdy dociera na miejsce, w jej głowie rodzi się dość śmiały pomysł, aby w tym szczególnym czasie zapewnić samotnym kotom, choćby tymczasowy dom i bez większego zastanowienia zabiera się do realizacji swojego planu. Jedno jest pewne, te święta na pewno będą wyjątkowe i przyniosą zmiany w życiu kilku rodzin.

 

Niezależnie, czy wierzymy w świąteczne cuda, czy bardziej sceptycznie podchodzimy do podobnych opowieści, to nie można zaprzeczyć, że w tym wyjątkowym czasie świat nieco zwalnia, a ludzie zaczynają patrzeć na siebie z większą życzliwością, jakby na moment zapomnieli o wzajemnych urazach i codziennym pośpiechu. Owszem, ta nagła serdeczność często znika wraz z ostatnim kawałkiem makowca, wszak nawet magia ma swoje granice. Niemniej jednak w te zimowe dni pojawia się coś na kształt nadziei, a może i gotowości do zmian, na które wcześniej brakowało nam odwagi. Właśnie w takim klimacie rozgrywa się ta świąteczna powieść, ukazująca różne spojrzenia na święta. Dla jednych to czas wyczekiwany, pełen radości i ciepła, dla innych źródło stresu, gdy nagle spada na nich obowiązek zorganizowania spotkania całej rodziny. Niektórzy cenią sobie samotność, inni decydują się na wyjazd, wybierając spokój. Każdy z bohaterów niesie tu swoją historię, a autorka z wdziękiem splata je dzięki pomysłowi Sary. Pokazuje, że czasem los podsuwa nam to, czego najbardziej potrzebujemy, choć nieraz zupełnie się tego nie spodziewamy. Na tle świątecznego nastroju wybrzmiewa ważny przekaz, że zwierzęta nie powinny być prezentem, które można wręczyć pod wpływem chwili, a każda taka decyzja wymaga odpowiedzialności, uważności i gotowości na codzienną troskę. To opowieść z gatunku tych otulających, lecz nie przesłodzonych, pełnych ciepła, która idealnie sprawdzi się w tym przedświątecznym okresie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2026-01-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026, Mam,
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2025-12-24, Ocena: 4, Przeczytałam, Moje audiobooki 2025,
Inne książki autora
Cena szczęścia
Krystyna Mirek0
Okładka ksiązki - Cena szczęścia

Mroczne tajemnice kryjące się za grubymi murami zamku zaczynają wychodzić na jaw. Kto jest sprawcą, a kto ofiarą? Kto przyjacielem, a kto wrogiem? Czy...

Rodzinne sekrety
Krystyna Mirek0
Okładka ksiązki - Rodzinne sekrety

CZY KOCHAJĄCA SIĘ RODZINA ZNÓW OKAŻE SIĘ DRUŻYNĄ ZDOLNĄ STAWIĆ CZOŁA NOWYM WYZWANIOM? CZY SPEŁNI SIĘ MARZENIE O SPOKOJNIE PITEJ HERBACIE NA DREWNIANYM...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy