Bohaterowie bestsellerowej serii mafijnej powracają!
Kontynuacja historii Moniki Pociaskovej i Jacka Adamsa z powieści Czarna Jaskółka.
W wyniku strzelaniny Monika zapadła w śpiączkę. Po wybudzeniu kobieta próbuje się zorientować w nowej rzeczywistości i ocenić swoje obecne położenie. Nie znając intencji Jacka, decyduje się udawać, że cierpi na amnezję.
Mężczyzna z kolei w utracie pamięci kobiety dostrzega szansę, by góralka w końcu zaczęła do niego należeć. Wmawia jej, że od dawna są małżeństwem. Kiedy oboje próbują jak najlepiej rozegrać tę partyjkę, Jack dochodzi do wniosku, że życie z tak uległą wersją kobiety, do której wcześniej coś czuł, bardzo go nudzi. Ona natomiast planuje ucieczkę z brazylijskiej klatki i powrót w polskie góry.
I gdy Monice na nowo udaje się pokazać Adamsowi swój charakterek, na horyzoncie pojawia się niebezpieczny wróg, a wtedy jedynym ratunkiem może okazać się połączenie sił i odsunięcie na bok osobistych porachunków.
Lecz czy to możliwe, skoro wyznają zasadę: „Nigdy nie oszukuj kogoś, kto ci zaufał i nigdy nie ufaj komuś, kto cię oszukał”?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 335
Język oryginału: Język Polski
Recenzja
„Czarna jaskółka 2. Góralka i mafioso. Tom 5”
Autor: Liliana Więcek, Wydawnictwo: NieZwykłe
"Zależało mu na posłusznej kukiełce, więc ją dostał. Zapomniał jednak, że zasady naszej gry pozostały niezmienne i niezwykle proste: nigdy nie oszukuj kogoś, kto ci zaufał, i nigdy nie ufaj komuś, kto cię oszukał."
„Czarna jaskółka 2” nie jest książką, którą odkładasz.
To książka, która odkłada się w Tobie, w emocjach, w myślach, w tym niepokojącym uczuciu, że właśnie byłaś świadkiem czegoś… zbyt intensywnego, by nazwać to tylko fikcją.
To nie jest zwykła kontynuacja.
To emocjonalna jazda bez trzymanki, w której wszystko jest intensywniejsze: uczucia, konflikty, napięcie i… sami bohaterowie. Mroczniejsza, bardziej uzależniająca niż wszystko, co było wcześniej. I niebezpiecznie dobra.
Historia, w której granice między miłością a obsesją zacierają się tak bardzo, że momentami przestają istnieć.
Jack Adams wraca w swojej najbardziej charakterystycznej odsłonie, bezwzględny, pewny siebie, niebezpieczny. Ale tym razem pokazuje coś więcej. Między brutalnością a chłodem zaczynają przebijać się emocje, których wcześniej nie dopuszczał do głosu. I właśnie ta sprzeczność czyni go jeszcze bardziej fascynującym.
Bo Jacka się nie ocenia. Jego się czuje.
Z kolei Monika udowadnia, że siła nie zawsze musi być głośna. Jej gra, jej decyzje i sposób, w jaki manipuluje rzeczywistością, są równie intrygujące co niepokojące. To bohaterka, która nie potrzebuje krzyku, żeby przejąć kontrolę, działa cicho, precyzyjnie i skutecznie.
Relacja Moniki i Jacka dawno przestała być czymś, co można zamknąć w słowie „romans”.
To bardziej jak starcie dwóch sił, równie niebezpiecznych, równie upartych i równie zdeterminowanych, by nie przegrać. Przyciąganie miesza się tu z odpychaniem. Pożądanie z gniewem. Bliskość z walką o dominację.
Tu nie chodzi o to, kto kocha bardziej.
Tu chodzi o to, kto pierwszy pęknie.
Motyw amnezji? Genialny.
Ale nie dlatego, że komplikuje fabułę, tylko dlatego, że odsłania prawdę.
Bo kiedy jedna strona udaje słabość, a druga zaczyna wierzyć, że ma przewagę… zaczyna się najciekawsza część gry.
Manipulacja. Testowanie granic. Emocjonalne szachy, w których każdy ruch ma swoją cenę.
I czytelnik?
Nie stoi z boku.
Jest w samym środku tej rozgrywki.
Nie ma tu „spokojniejszych momentów”.
Nawet cisza w tej książce jest podejrzana.
Fabuła pędzi, ale nie chaotycznie, raczej jak dobrze zaplanowany upadek. Wiesz, że coś się wydarzy. Czujesz, że to będzie bolesne. Ale i tak nie możesz przestać czytać.
Każdy rozdział podnosi stawkę.
Każda scena dokłada kolejną warstwę napięcia.
Kiedy wydaje się, że sytuacja zaczyna się stabilizować, wszystko znów się rozpada. Pojawiają się nowe zagrożenia, nowe tajemnice, nowe rozgrywki.
W tle przewijają się mafijne porachunki, rodzinne konflikty i nierozliczona przeszłość, które tylko podsycają atmosferę zagrożenia. Jednak mimo tych wszystkich elementów to właśnie relacja Moniki i Jacka pozostaje w centrum i napędza całą historię.
Ogromnym atutem książki jest klimat, duszny, pełen niedopowiedzeń, momentami wręcz elektryzujący. Czytelnik cały czas ma wrażenie, że coś czai się tuż za rogiem. I rzeczywiście, kiedy prawda zaczyna wychodzić na jaw, uderza z podwójną siłą.
Styl autorki jest wyrazisty i pełen energii. Dialogi są ostre, momentami wręcz brutalne, ale dzięki temu niezwykle autentyczne. Całość czyta się szybko, a kolejne rozdziały wciągają jak wir, z którego trudno się wyrwać.
To historia, w której nic nie jest oczywiste. A zaufanie bywa największym błędem.
Zakończenie? Dokładnie takie, jakie powinno być, zostawia niedosyt, budzi emocje i sprawia, że natychmiast chce się sięgnąć po kolejny tom.
Podsumowując, „Czarna Jaskółka 2” to książka pełna kontrastów: brutalna, a jednocześnie poruszająca; chaotyczna, ale precyzyjnie skonstruowana; mroczna, a przy tym magnetyczna.
Jeśli lubicie historie, które wywołują skrajne emocje, bohaterów dalekich od ideału i relacje, które iskrzą na każdej stronie, ta książka zdecydowanie jest dla Was.
I jedno jest pewne: po jej zakończeniu będziecie chcieli więcej.
🖤„Czarna Jaskółka 2” to kontynuacja na którą bardzo czekałam.Bo jak tu nie czekać na takich wyjątkowych i pełnych pasji bohaterów. Bohaterów mających serce jak smoła, a pomysły są często oderwane od rzeczywistości! Powracamy z nimi do ukochanych gór i mroźnego Zakopanego.Czuć magię tego miejsca i to dodaje uroku tej historii🥹
🖤Postać Moniki jest idealnym obrazem kobiety,która niczego się nie boi.Nawet będąc w klatce,planuje zemstę i czeka na odpowiedni moment,by pokazać swój pazur.Jej pewność siebie powala,a cięty język przypomina,że kobieta nie jest słabą płcią.
Jack nadal to mężczyzna bez skrupułów.On brnie do przodu z interesami-zwłaszcza tymi nielegalnymi.Z nikim się nie liczy i nikomu nie wybacza.Jego pewność siebie potrafi zirytować,ale w pewnej sytuacji mnie ujął-woli sam cierpieć niż ktoś inny. Razem z Moniką tworzą wybuchowy duet,który rozpala do czerwoności. Swoją pychą i pewnością siebie przynoszą na siebie więcej kłopotów!
🖤Musicie być przygotowani na solidną dawkę emocjonujących zwrotów akcji,zaskakujących decyzji,powracających bohaterów z poprzednich tomów-bliskich Jacka oraz wroga,który czeka na atak. Wtedy nic się nie liczy,by znaleźć bliskich i znów mieć spokój. Dynamiczna akcja wraz z ciekawymi wątkami z przeszłości bohaterów sprawiają,że poznajemy ich jeszcze bliżej i widzimy z czym się zmagali.
🖤„Czarna Jaskółka 2” to historia,która zaskakuje i przy której warto zarwać nockę.Gdy zaczynasz ją czytać,to kończysz jak przeczytasz ostatnią stronę-chcąc więcej! I na to liczę po cichu🙂
🖤Czytajcie-polecam!
„…tylko ja potrafię sprawić, żebyś nienawidziła mnie z taką samą mocą, z jaką mnie pragniesz i nigdy ci się to nie znudzi…”
„Czarna jaskółka” to fenomen.
Ale „Czarna jaskółka 2” to fenomen do kwadratu.
Bo w tej części Jack Adams nie tylko wraca w swojej czarnej, bezwzględnej i bezlitosnej odsłonie. On obnaża się z uczuć, o które nigdy byśmy go nie podejrzewali.
Nie było, nie ma i długo nie będzie drugiego takiego bohatera jak Jack Adams.
Handel i produkcja narkotyków?
Wybaczamy.
Bezwzględność, brutalność, zdradę, czyny, których nie powinno się usprawiedliwiać?
Wybaczamy.
Strzał oddany do pierwszej młodzieńczej miłości?
Wybaczamy.
Bo Jack Adams to nie jest bohater, którego się ocenia.
Jego się przeżywa.
A co możemy mu wybaczyć w tej części?
Paradoksalnie — tylko jedno. To, że dał się nabrać na amnezję „żony”. Moniki.
Ale skoro ona jest jak Jack w spódnicy… to przecież trafił swój na swego.
I właśnie dlatego w tej części dostajemy coś absolutnie elektryzującego: ich magnetyczne starcie.
Przyciąganie.
Odpychanie.
Walkę.
Pożądanie.
Dumę.
Zranienie.
Oni są po prostu nieidealni — i przez to tak bardzo idealni.
„…czasem można próbować połączyć dwa zepsute elementy i okazuje się, że idealnie do siebie pasują.”
Monika po wybudzeniu ze śpiączki postanawia udawać amnezję. Gra kobietę łagodną, bezbarwną, inną niż ostra Czarnulka, którą znał Jack.
On natomiast coraz trudniej znosi „nową” żonę. Coraz częściej znika. Coraz szybciej traci cierpliwość.
Kiedy Monice udaje się uciec z Brazylii i wrócić na Podhale, wreszcie może być sobą. Doskonale jednak wie, że Czarnooki Diabeł nie wybacza zniewag. I że prędzej czy później pojawi się w Polsce.
Nie spodziewa się tylko jednego, że Jack wróci nie tylko z jej powodu.
I że konsekwencje jego dawnych wyborów wciągną w grę o najwyższą stawkę także ją.
W tej części Jack przechodzi samego siebie. Jest bezkompromisowy, bezczelny i tak bardzo magnetyczny. Nie udaje nikogo. Niczego sobie nie odmawia. I właśnie wtedy w tej pełnej, nieokiełznanej wersji — fascynuje najbardziej.
Relacja z Moniką z mdłej, brazylijskiej stagnacji przechodzi w coś ostrego, hipnotycznego i tak bardzo uzależniającego. Ich hate-love to istny majstersztyk. Dialogi iskrzą. Wzajemne prowokacje rozpalają. Zazdrość prowadzi do scen, od których nie sposób się oderwać i nie zarumienić. Te sceny po prostu działają!
„Nie pytał, nie prosił. Jak zwykle brał z jawnym pragnieniem i gniewem. A ja chłonęłam to łapczywie.”
Oczywiście wokół nich pojawiają się nowe, intrygujące postaci. Wracają też ci, których już znamy - cała rodzina Adamsów od najstarszego do najmłodszego, którzy również pojawiają się w Polsce. A wraz z nimi pojawia się napięcie, gniew, tajemnice i emocje, które uderzają z podwójną siłą.
Są także momenty, gdy Jack pokazuje zupełnie inne oblicze. Wręcz zaskakująco ciepłe. I nawet on przekonuje się, że nie na wszystko jest odporny. Nie każdą krzywdę potrafi znieść. Zwłaszcza nie swoją.
W tej historii nic nie jest oczywiste.
Nikomu nie można ufać.
Nie wszystko jest tym, czym się z początku wydaje.
Bo nawet porządnie zamknięte drzwi mogą mieć maleńką szczelinę, a przez nią może wślizgnąć się coś tak samo zapomnianego, co bezlitosnego. Coś, co zmusi do wyboru. Coś, co złamie niejedno serce.
„Czarna jaskółka 2” to emocjonalna, bezwzględnie wciągająca historia, która szokuje, wzrusza, bawi i wstrząsa. Jest tak nieprzewidywalna jak pogoda w Tatrach - i jak sam Jack Adams. Bohater, którego kocha się i nienawidzi jednocześnie.
Jednak pomimo całej mojej miłości do Jacka Adamsa, w tej części to Monika wygrywa wszystko.
Jack nadal jest ogniem, chaosem i mężczyzną, który jednym ruchem potrafi rozpalić całą scenę do czerwoności, ale Monika jest czymś znacznie groźniejszym - spokojem, precyzją, strategią, która nie potrzebuje krzyku, żeby przejąć kontrolę. Kobieta działa metodycznie, po cichu, cierpliwie buduje swoją przewagę wtedy, gdy inni są przekonani, że to ona jest kilka kroków za nimi. I choć moje serce nadal niebezpiecznie przyspiesza na samą myśl o Jacku, to właśnie Monika w tej części zgarnęła wszystko, bo udowodniła, że prawdziwa siła nie zawsze płonie najjaśniej, nie zawsze nosi benzynę i zapalniczkę przy sobie, ale czasem jest lodowata, spokojna i właśnie dlatego absolutnie nie do zatrzymania w walce ze złem.
Złem, które czai się w tej części od początku i prawie do końca książki pozostaje zagadką, co pobudza i stawia w gotowości wszystkie zmysły nie tylko samych bohaterów, ale i nas - czytelników.
A zakończenie?
Takie, jakie tylko Liliana Więcek potrafi zaserwować. Perfekcyjnie wymierzone zagadką. Zostawiające niedosyt. Rozpalające apetyt na więcej a jednocześnie rozbrajające!
Po tej książce jedno jest pewne: czekanie na „Czarną jaskółkę 3” będzie bolało.
Walczyłam o „Czarną jaskółkę 2”, oj walczyłam. I było warto.
Bo to historia, która uzależnia. Bo to bohater, który uzależnia.
Jeśli szukacie książki, której nie odłożycie po jednym rozdziale - właśnie ją znaleźliście.
Jeśli kochacie bohaterów, którzy są moralnie niejednoznaczni, niebezpieczni i magnetyczni - dla tych tu - przepadniecie.
Jeśli uwielbiacie relacje pełne napięcia, ognia i nieustannej gry — ta właśnie ta seria i ta książka jest dla was.
Reasumując?
Czytajcie. Nie zawiedziecie się ani na tej historii ani na tych bohaterach.
Jedyny minus?
Kiedy przewrócicie ostatnią stronę, będziecie pragnęli więcej.
To nie jest zwykła historia.
To uzależnienie. To obsesja, z której ja osobiście nie zamierzam się leczyć, no chyba, że przy dziesiątym tomie tej fenomenalnej serii Góralka i mafioso.
„Prawdopodobnie klątwa, która nas połączyła, polegała właśnie na sprzeczności: nienawidzić i zarazem pragnąć jak niczego innego na świecie.”
TAK BARDZO POLECAM!!!
? RECENZJA ?
"Jack Adams to nie człowiek. To choroba. To rak z domieszką perfum, pachnący jak spełnienie i działający jak wyrok śmierci."
Monika budzi się w szpitalu i już wie, że jej los jest w cudzych rękach, szybko zaplanowana gra musi rozpocząć się na jej własnych zasadach, albo wszystko straci. Długo wodzi Jacka za nos, lecz kiedy ten się zorientuje, ich gra przeskoczy na zupełnie inny poziom. Walka pomiędzy nimi, nie będzie miała ograniczeń i tylko od nich zależeć będzie jakie figury przesuną na planszy gry, a napędzające chore wzajemne pożądanie często poprowadzi ich w niewłaściwych kierunkach. Do tego dojdzie ktoś trzeci i wtedy ich ścieżki muszą obrać inny tor, z ostrożnością, nieufnością, wciąż patrząc sobie na ręce, obiorą wspólny front przeciwko wrogowi. Staną się zwierzyną łowną, na którą ktoś rozpocznie polowanie. Będą kierować się rozumem, czy sercem? Za sterami stanie rozwaga, czy chęć zemsty za wszelką cenę? Piekielne rozgrywki, gorące momenty, krwawe jatki, rodzinne więzy, nieodłączne komplikacje, namiętność w tle. Monika vs Jack vs wróg atakujący znienacka.
"Nie bez powodu porównałem tę kobietę do kokainy. Konfrontacja z jej starą wersją obudziła mój głód - fizyczny, psychiczny i pierwotny."
Domysły, poszlaki, sekrety, chęć zemsty, która wciąż posyca pędzącą w żyłach adrenalinę. Silna i nieprzewidywalna kobieta, pani w czerni, doskonała przeciwniczka, zarazem idealna partnerka dla Jacka, demona z samych odmętów piekieł. On za nic ma rodzinne więzy, jest żądny krwi i tylko to trzyma go przy życiu, które już niebawem totalnie wywróci się do góry nogami. Zmuszeni będą do działań przywracających ład i porządek w zaistniałym w ich świecie chaosie, gdzie nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem. Każdy krok będzie musiał być skrupulatnie przemyślany, bowiem działania podjęte pochopnie, mogą przynieść wymierne skutki jeśli zostaną wprowadzone pod wpływem chwili zdenerwowania. Staną przeciw sobie, niczym idealnie dopasowani przeciwnicy, a później ramię w ramię. Wciąż ich ciągnie ku sobie, ona stała się jego największym uzależnieniem, narkotykiem, mimo przeciwnościom, mimo przeszkodom, na przekór wszystkim wrogom, chcącym dojść do władzy. Niby się nienawidzą, a wciąż pożądają, nie potrafią bez siebie oddychać. Król i królowa piekieł, są godni, by pilnować swojego tronu, ich intensywność, siła i determinacja poraża za każdym razem. Potrafią jedynie nienawidzić, ale ta nienawiść ich przyciąga do siebie niczym magnes. Świetna historia jak zwykle napisana na bardzo wysokim poziomie. Niezwykłe ekscytująca, szalenie skomplikowana, zawiła, tajemnicza, nieprzewidywalna jak sami bohaterowie, bardzo opisowa w sceny brutalności, więc osoby o słabych nerwach niech ją sobie darują. Z całego serducha polecam i zachęcam. Uzależniająca książka.
"Niestety, ale Bóg mnie nie chciał, a diabeł nie wydaje się na mnie gotowy."
Monika i Jack powracają, kazali na siebie długo czekać, a po zakończeniu Czarnej Jaskółki, gdzie to Monika ma wypadek, trafia do szpitala z utratą pamięci.. nie dziwię się, że czytelnicy naciskali na ciąg dalszy! To nie mogło się tak skończyć! Oj nawet nie wiecie jak warto było czekać na tą książkę. ?
Jeśli znacie serię o Góralce i Mafioso, to doskonałe wiecie, że dzieje się tu dużo. Natomiast jeśli czytaliście Czarną Jaskółkę, to już zdajecie sobie sprawę co to za gagadki z Moniki i Jacka. Obydwoje posiadają czarne charaktery i dusze. Jeden drugiemu ani nikomu innemu nie potrafi odpuścić.
Ta dwójka przyciąga się i odpycha, bo przecież jak tak dwa niezależne światy, mogą przyznać, że miłość jest ważna? Jack? Który cały czas dokucza bratu bo się zakochał? Wykluczone!
Jednakże, obydwoje podejmują ponownie grę.. Monika straciła pamięć, czy tylko wodzi za nos wielkiego Jacka, tylko po to by uciec z Brazylii i znaleźć się u siebie? Czy Jack wytrzyma z kobietą po jej wypadku? ? Czy jego wyobrażenia się nie zmienia? Jak bardzo jest gotowy do zmian?
Jejku! Tu można pisać i pisać, po prostu bez końca! Jak już wiecie ja ogromnie podziwiam Autorkę za stworzenie tak podobnych charakterów ... I poprowadzenie ich gry po mistrzowsku, choć nie wiem czy to nie Jack w głowie Liliany kazał to pisać ??.
Gra dwójki bohaterów jest ważna, jednak ważniejszy okaże się ich wspólny wróg, bo ich życie to nie tylko to między nimi .. tylko znacznie szerszy i niebezpieczny świat..
Kocham tą część za to, że już myślimy że jesteśmy w domku, wiemy wszystko (wszak przeczytaliśmy tyle książek o m/\fi), a tu nagle cyk... I idziemy w drugą stronę! ??
To tylko udowadnia jak bardzo Autorka jest kreatywna! A zakończenie? Znów sobie to zrobiła... Czekam na kolejną część ? tylko błagam szybciej niż poprzednio ??
Góralka jedzie na Florydę za bandziorem, który totalnie zawrócił jej w głowie, chociaż nie chciała.Maja jest rozdarta. Michael wyjechał, a ona została...
Czwarty tom bestsellerowej serii mafijnej z zadziornymi góralkami! Monika Pociasková to góralka żyjąca pragnieniem zemsty. Zrobi wszystko, żeby poczuć...
Przeczytane:2026-04-20, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026,
Bywa tak, że na kontynuację losów ulubionych bohaterów czekamy z zapartym tchem, a kiedy w końcu trafia w nasze ręce, pojawia się ten charakterystyczny lęk, czy autorka udźwignie ciężar własnego sukcesu. W przypadku „Czarnej Jaskółki 2” mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że Liliana nie tylko utrzymała poziom, ale w wielu miejscach podbiła stawkę, serwując nam literacki koktajl z prądem, po którym trudno dojść do siebie. To, co w tej części uderza najmocniej, to fascynująca, psychologiczna szermierka. Autorka genialnie wykorzystała motyw nowego rozdania po dramatycznym finale poprzedniego tomu, a obserwowanie, jak Monika i Jack wchodzą w role, które sami dla siebie napisali, to czysta czytelnicza perwersja.
Nasza niezłomna góralka pokazuje tutaj twarz, której się nie spodziewaliśmy - niby uległą, niby wycofaną, a jednak w każdym jej geście czuć buzujący pod skórą plan odzyskania kontroli. To nie jest biedna dziewczynka w opałach, lecz kobieta, która potrafi zmienić złotą klatkę w poligon doświadczalny. Z kolei Jack Adams to postać, którą chce się jednocześnie udusić i bić jej brawo. Jego arogancja i momentami wręcz irytująca impulsywność są tu narysowane grubą kreską. To typ bohatera, który najpierw strzela, a potem może pyta o powody, co bywa źródłem zarówno mrocznego napięcia, jak i specyficznego humoru. Ich relacja to nie jest tani romans, a toksyczna, uzależniająca symfonia, w której nienawiść i pożądanie są dwiema stronami tej samej, bardzo zakrwawionej monety.
Styl autorki wyraźnie ewoluował, stając się mięsistym i pozbawionym zbędnych upiększeń, co idealnie koresponduje z surowym klimatem Zakopanego i duszną atmosferą brazylijskich posiadłości. Dialogi to absolutny majstersztyk - są cięte, pełne sarkazmu i podtekstów, gdzie każde zdanie ma swój ciężar właściwy. Dynamika akcji sprawia, że przez te kilkaset stron dosłownie się przepływa, choć autorka nie szczędzi nam scen brutalnych, przypominających o bezwzględności świata mafii.
Oczywiście, jak każda intensywna historia, i ta ma swoje kontrowersyjne momenty. Momentami chaos w działaniach Jacka bywa tak duży, że wystawia cierpliwość czytelnika na próbę, a brak wyraźnych ostrzeżeń przy najbardziej drastycznych wątkach może być dla niektórych zaskoczeniem. Można by też odnieść wrażenie, że pewne fragmenty ucieczki i gier można było nieco skondensować, by jeszcze bardziej podkręcić i tak już zawrotne tempo.
Dla mnie ta książka to dowód na to, że prawdziwe zło potrafi budzić szacunek. Nie szukajcie tu moralizatorstwa ani taniego odkupienia win. To brutalna opowieść o ludziach, którzy są dla siebie nawzajem trucizną i antidotum jednocześnie. Czytałam tę historię z autentycznym wypiekiem na twarzy, kibicując Monice w jej sprycie i przeklinając Jacka za jego pychę. To jedna z tych kontynuacji, które nie tylko dopełniają historię, ale nadają jej zupełnie nowy, głębszy wymiar. Jeśli kochacie inteligentne dialogi i bohaterów z krwi i kości, to jest pozycja obowiązkowa. To była piekielnie dobra jazda bez trzymanki, która udowadnia, że diabeł ma w literaturze naprawdę godną konkurencję.