Czy żeby spotkać dzikie zwierzęta, trzeba jechać aż do Afryki?
Wcale nie! Czasem wystarczy... wyjść z domu.
W kolejnej części serii ,,Czytam, badam, rozwiązuję" Wojtek, Nela, Franek i ich niezastąpiony dziadek ruszają na poszukiwanie niezwykłych mieszkańców świata fauny - tych, których można spotkać w ogrodzie, na placu zabaw, w parku czy w lesie. Okazuje się, że tuż obok nas żyją fascynujące gatunki, które potrafią zaskoczyć sprytem, wyglądem i niezwykłymi zwyczajami.
Dziadek ponownie staje się przewodnikiem dzieci po świecie przyrody - tłumaczy, podpowiada, udziela odpowiedzi na dociekliwe pytania i zachęca do uważnego obserwowania otoczenia. Każde spotkanie z dzikim zwierzęciem to nowa zagadka, nowa porcja wiedzy i kolejny trop do zbadania.
Książka - jak cała seria - łączy fabularną opowieść z popularnonaukowymi rozdziałami, a także z różnorodnymi zadaniami i aktywnościami, które rozwijają spostrzegawczość, logiczne myślenie i umiejętność czytania ze zrozumieniem. Dodatkowo zawiera fragmenty do samodzielnego czytania, idealne dla początkujących czytelników.
,,Na tropie tajemnic dzikich zwierząt" to pełna wiedzy i dobrej zabawy książka, która uczy, że przyroda jest bliżej, niż nam się wydaje; i że każdy spacer może stać się prawdziwą przygodą badawczą.
Wydawnictwo: Demart
Data wydania: 2026-04-01
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 88
Zwierzęta otaczają nas ze wszystkich stron, więc codziennie poruszamy ich temat z dziećmi, czasami na parapecie usiądzie jakiś ptaszek, na łące pojawi się zajączek lub w lesie znajdziemy tajemnicze ślady. Dobrze jest zaspakajać ciekawość naszych dzieci i wraz z nimi zabawić się w tropiciela przyrody, który odkrywa nieznane strony życia zwierząt, a pomoże nam w tym zdecydowanie tematyczna książka.
Na tropie tajemnic dzikich zwierząt to publikacja pełna czytanek i zadań dla najmłodszych, które są tak ciekawe, że każdy będzie chciał je zrobić na raz. Poznajemy tutaj Wojtka, Nele, Franka i ich cudownego dziadka, oczywiście niektórzy pewnie znają ich już z poprzedniej części, ale my niestety nie. Razem z bohaterami uczymy się odkrywania świata, który nas otacza w sposób bardzo przyjemny, aż chciałoby się do nich dołączyć, niestety do książki nie wskoczymy.
Całość podzielona jest na rozdziały, w każdym najpierw mamy czytankę, potem ciekawostki o zwierzętach, a następnie zadania, dzięki czemu książka jest bardzo spójna. Poznajemy tutaj zwierzęta sawanny, Afryki, te mieszkające w parku, ogrodzie oraz zoo, czyli większość z nich możemy zobaczyć na żywo, może nie za oknem naszego domu, ale w odpowiednich do tego miejscach. Mamy tutaj stronę, gdzie możemy zapisać, do kogo należy ta książka, a na końcu mamy dyplom i jaszczurkę do samodzielnego wycięcia oraz mnóstwo naklejek.
Moje dzieci kochają zwierzęta i pomimo tego, że niektórych się boją, to w bezpiecznej odległości uwielbiają je obserwować i wtedy też zadają mi mnóstwo pytań, a ja zawsze wtedy proponuję im tematyczną książkę, ponieważ niestety nie wiem wszystkiego. Ta bardzo nam się spodobała i od razu usiedliśmy do niej, żeby wykonać zadania, znaleźliśmy tu wiele ciekawostek na przykład jak rozróżnić żabę od ropuchy lub dlaczego woda spływa po kaczce.
Bardzo nas ta seria wciągnęła, więc muszę rozejrzeć się za częścią pierwszą, ponieważ uwielbiam patrzeć, jak moje dzieci z przyjemnością sięgają po książki i razem poznają otaczający je świat.
Czy dzieci dziś jeszcze potrafią zachwycać się światem przyrody, czy coraz częściej bardziej interesuje je ekran telefonu niż to, co dzieje się tuż obok nich?
,,Czytam, badam, rozwiązuję. Na tropie tajemnic dzikich zwierząt" to książka, która pięknie przypomina, że największe przygody często czekają na nas znacznie bliżej, niż mogłoby się wydawać. Nie trzeba przecież wyruszać na drugi koniec świata, żeby odkrywać fascynujące zwierzęta. Czasem wystarczy wyjść do ogrodu, parku albo lasu i spojrzeć trochę uważniej.
Spotykamy Nelę, Franka, Wojtka i ich niezastąpionego dziadka, który z ogromną cierpliwością i pasją wprowadza dzieci w świat przyrody. Bardzo podoba mi się to, że autorka nie stawia tutaj wyłącznie na suchą wiedzę. Wszystko zostało podane w sposób lekki, naturalny i bardzo angażujący dla młodego czytelnika. Dzięki temu dziecko nawet nie odczuwa, że właśnie się uczy, bo przede wszystkim świetnie się bawi.
Ogromnym atutem tej książki jest różnorodność. Znajdziemy tutaj nie tylko krótkie opowiadania i mnóstwo ciekawostek o dzikich zwierzętach, ale też całą masę aktywności. Są krzyżówki, zadania z naklejkami, kolorowanki, szukanie różnic, dopasowywanie elementów czy zgadywanki. I właśnie to sprawia, że książka naprawdę wciąga. Dziecko nie jest tutaj tylko biernym słuchaczem historii, ale aktywnie uczestniczy w odkrywaniu świata natury.
Bardzo spodobało mi się również to, że autorka pokazuje przyrodę jako coś dostępnego dla każdego. Często mamy wrażenie, że niezwykłe zwierzęta można spotkać wyłącznie w zoo albo podczas egzotycznych podróży, a tutaj dzieci uczą się dostrzegać niezwykłość w zwyczajnych miejscach. Wiewiórka, sikorka, żaba czy jeż nagle stają się bohaterami fascynujących odkryć. To świetny sposób na rozwijanie dziecięcej ciekawości i uważności na otaczający świat.
Na duży plus zasługuje też wydanie książki. Kolorowe ilustracje, prawdziwe fotografie zwierząt, naklejki i dyplom tropiciela sprawiają, że całość prezentuje się naprawdę atrakcyjnie. Widać, że ta seria została bardzo dobrze przemyślana pod kątem najmłodszych czytelników. Lekki, zeszytowy format dodatkowo sprawia, że książkę można bez problemu zabrać w podróż czy na wakacje.
Myślę, że największą siłą tej publikacji jest połączenie nauki i zabawy. Dziecko zdobywa wiedzę zupełnie mimochodem, a jednocześnie ćwiczy spostrzegawczość, logiczne myślenie i czytanie ze zrozumieniem. Takie książki naprawdę mają ogromną wartość, bo nie tylko uczą, ale też budują w dzieciach ciekawość świata.
,,Czytam, badam, rozwiązuję. Na tropie tajemnic dzikich zwierząt" to idealna propozycja dla małych odkrywców, którzy uwielbiają zwierzęta, zagadki i aktywne czytanie. To jedna z tych książek, przy których trudno się nudzić, bo na każdej stronie czeka coś nowego. Jest ciepło, ciekawie, edukacyjnie i przede wszystkim bardzo angażująco.
Ocena: 9/10
Noc jest od spania... ale czy zawsze i dla każdego? Pewnego wieczoru rezolutna Nela postanawia zostać tropicielką i odkrywać tajemnice nocy! Ochoczo dołączają...
Książkożercy to trzypoziomowa seria przeznaczona dla dzieci, które rozpoczynają swoją przygodę z czytaniem, zapewniająca: przyjemne wprowadzenie w świat...
Przeczytane:2026-06-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Kilka dni temu pisałam Wam o fenomenalnej, otwierającej nową serię, propozycji dla młodego czytelnika pod tytułem "Na tropie tajemnic nocy", a dziś przyszła pora zaprezentować Wam drugą część- równie rozwijającą i ekscytującą, jak jej poprzedniczka.
Tym razem ze znajomą dwójką rodzeństwa, ich kuzynem i dziadkiem wyruszamy tropem zwierząt zamieszkujących bliskie i dalekie tereny. I ta naprawdę tematyka tej części to jest jedyna różnica pomiędzy dwoma pierwszymi częściami. W moim odczuciu jest to doskonały zabieg, bo obydwie książki tworzą teraz dopracowany duet, który łączą nie tylko bohaterowie, których już znamy, ale i układ treści, ciekawostek, anegdot i zagadek, co dla wielu dzieci może być bardzo ważne.
"Na tropie dzikich zwierząt" to ponownie czternaście krótkich rozdziałów- opowiadań, przeplatanych mnóstwem ciekawostek związanych nie tylko z dzikimi zwierzętami, ale i miejscami, w których żyją, co jedzą, oraz poradami jak im mądrze pomagać. Dzieci poznają kilka gatunków ptaków, mieszkańców mórz i oceanów, dzikich mieszkańców sawanny, a także naszych rodzimych parków i ogrodów zoologicznych. Dowiedzą się między innymi: kim jest Tramwajarz, czy wiewiórki sadzą drzewa, co je jeż, jak uratowano polskiego żubra, albo kto pierwszy przejechał całą Afrykę na rowerze (sama byłam zaskoczona!). Naprawdę mnóstwo tu ciekawostek, które potrafią zaskoczyć nawet dorosłego.
Tak jak poprzednio dzieci mają spore pole do popisu, rozwiązując mnóstwo zagadek, krzyżówek, a także przeprowadzić eksperyment, który pokaże im dlaczego woda spływa po ptasich piórach, nie mocząc ich, oraz to, co kochają najbardziej... czyli znów naklejki, które mogą ponaklejać w odpowiednich miejscach. Tych naklejek jest znów sporo, bo też cztery strony. A na końcu można wyciąć imienny dyplom dla prawdziwego tropiciela/tropicielki dzikich zwierząt.
Samą historię czyta się doskonale, jest to ponownie czternaście krótkich rozdziałów skonstruowanych w taki sposób, że łatwo jest sobie podzielić czytanie na etapy, bądź wrócić do tego ulubionego.
Może stanę się monotematyczna, ale ponownie podkreślę, że na wielkie brawa zasługują także ilustracje, które stworzył pan Przemysław Szukaj, są one niezwykle barwne i bardzo szczegółowe, mój syn jest zachwycony kolorami, na długo skupia na nich uwagę, co w jego przypadku jest bardzo dużym osiągnięciem. Obydwie części są u nas w ciągłym użyciu.
Bardzo się cieszę i serdecznie dziękuję pani Barbarze, że mogłam poznać dwie pierwsze części tej cudownej serii. Z wielką niecierpliwością będę wyglądać kolejnych.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Druga część utrzymała niezwykle wysoką poprzeczkę, którą zawiesiła poprzedniczka i z przekonaniem twierdzę, że jest to jedna z wartościowych serii dla młodszego czytelnika, które miałam okazję ostatnio poznać. Książki te nie tylko dadzą rozrywkę, ale i zainspirują do odkrywania otaczającego dziecko świat.