Praktyczny, napisany lekko i z humorem podręcznik radzenia sobie w trudnych momentach - oparty na dwudziestoletnim doświadczeniu autora z niebezpiecznych wypraw do dżungli, buszu i na pustynie oraz pracy z ludźmi podejmującymi trudne wyzwania.
Ta książka uczy, jak nie dać się lękowi, jak działać mądrze mimo stresu oraz jak funkcjonować w chaosie i podczas zmian. Pokazuje, jak znaleźć w sobie odwagę i przygotować się na trudne czasy, zanim nadejdą.
Zero pustych ogólników i motywacyjnego lania wody. Tylko konkretne narzędzia, które można wykorzystać od razu: do opanowania lęku, przekraczania swoich granic czy planowania działań w sytuacjach awaryjnych.
Jeśli:
- masz poczucie, że dłużej tak nie wytrzymasz,
- przytłacza cię ilość zobowiązań i obciążeń,
- szykujesz się do przeprowadzki, studiów, wzięcia kredytu lub innej dużej sprawy,
- zmieniasz pracę albo szykujesz się do awansu,
- zakładasz firmę,
- spodziewasz się dziecka lub masz małe dzieci,
- przed tobą ślub lub rozwód...
będziesz robić z tej książki notatki.
Tomasz Michniewicz - zawodowy organizator i lider niebezpiecznych wypraw do dżungli, buszu i na pustynie. Od dwudziestu lat podejmuje się wymagających, ryzykownych projektów podróżniczych i reporterskich. Pomaga innym stawiać czoła wyzwaniom, na jakie nie czują się gotowi, oraz przesuwać granice ich możliwości. Ceniony mentor, trener i autor szkoleń, których celem jest budowanie odporności psychicznej oraz rozwijanie umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami, zarządzania stresem i reagowania w sytuacjach kryzysowych. Przedkłada doświadczenie nad teorię. Kieruje się jedną zasadą: to ma sens, jeśli działa.
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Medycyna i zdrowie
ISBN:
Liczba stron: 448
Poradnik ma bardzo miłe usposobienie i nie stara się nami manipulować, niczego nakazywać, zakazywać ani niczemu zaprzeczać. Autor zaznacza, że książka powstała na podstawie jego osobistych doświadczeń, które po latach nauki się sprawdziły i nadal sprawdzają, dlatego postanowił się z nami tymi radami podzielić. I co ciekawe, jest napisany nie z formy braku ale dostatku. Wszystko co nam opisuje sugeruje, że on już to ma, czujemy to, a nawet choć nie słownie, to jednak zapewnieni jesteśmy, że stosując jego techniki, nauczymy się jak wykorzystywać stres, a nie żeby to on nami rządził. Ładnie i prawdziwie pokazał co zrobić aby go obniżyć. Ja tylko dodam od siebie, że zdrowe jedzenie oznacza te bez cukru. Widzę po obserwacji, że cukier powoduje dużą nadpobudliwość nie tylko u dorosłych ale i u dzieci. Kortyzol nam skacze i wtedy łatwo jest nas wyprowadzić z równowagi. Może pojawić się krzyk bez powodu albo płacz, a później znaczne obniżenie myślenia i koncentracji. Człowiek staje się senny i mniej uważny i wtedy pojawia się stres, bo uruchomiliśmy w sobie brak pewności siebie. Ja wiem, że ktoś powie, że to nie prawidłowe i poda jakiś powód, ale taka jest prawda. Słodycze upośledzają myślenie poszukując najsłabszego organu i atakują go. To słodycze powodują stany zapalne w ciele i mnożą bakterie, które ciało chce zwalczyć, dlatego słabniemy. Pobiera energię z wszystkich partii ciała, a słabość dla nas jest sygnałem do odpoczynku. Kiedy my odpoczywamy, wewnątrz toczą się wielkie walki z pełnym zaangażowaniem ze strony małych żołnierzy. Gdy nic nam nie dolega, każdy organ funkcjonuje poprawnie, dlatego nie jesteśmy senni i podnosi nam się samoocena. Wchodzą pozytywne myśli, a na uczucie stresu reagujemy jak na kumpla, który przyszedł z nami. Jesteś, spoko, tylko mi nie przeszkadzaj:-)
Autor podniósł również ciekawy temat, by podczas stresu nigdy nie podejmować ważnych decyzji, bo nie jesteśmy świadomi wszystkich za i przeciw. Duży stres ogranicza nam myślenie, to sprawdzone jak przepis na kwaśne mleko:-)
Tak naprawdę przepis na obniżenie stresu jest prosty. Wystarczy regularnie się wysypiać, zdrowo i regularnie jeść, regularnie uprawiać aktywność fizyczną oraz zbliżenia. Ponieważ stres to energia, która musi z nas wyjść. Kiedyś również nie było urządzeń, które rozpraszały naszą koncentrację. Teraz mamy mocne żarówki, piosenki i basy, które nie rezonują z naturalnym natężeniem hałasu. Mamy telefony, komputery, telewizory z dużą rozdzielczością oraz wszystko, co jest za jasne, za ostre- jedzenie, za bardzo przetworzone i za głośne. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Sama przestałam oglądać telewizor, no chyba że kabarety i to nie wszystkie i to już spowodowało, że stres się zmniejszył. Z powodu przetworzonego jedzenia nie mamy witamin. Każdy człowiek na świecie ma niedobór witamin, zwłaszcza z grupy B, które odpowiadają za regulację poziomu stresu. Często też narzucamy go sobie sami, bo zamiast małych kroków do przodu skaczemy na głęboką wodę i wtedy niewystarczająca wiedza wytwarza tylko negatywne myśli i rezygnację.
Tak naprawdę książka jest ogromnie wartościowa, bo pozwala każdemu człowiekowi odnaleźć coś dla siebie. Bez względu czy jesteś na wysokim szczeblu społecznym, czy na niskim, jesteś ważny i tutaj znajdziesz dla siebie odpowiedzi co zrobić, by obniżyć stres i żyć z nim jak z kimś, kto podczas wygranej bije nam brawo, a w czasie przegranej zagrzewa do kolejnego rozdania czy zdobycia szczytu.
Książka została utworzona na podstawie przedstawionego hasła i poniższego wytłumaczenia jak do tego dojść, co zrobić i w jaki sposób. Będą wykresy, procedury, wytyczne oraz techniki w zależności od tego na jakim poziomie swojego życia jesteś. Wydaje mi się, że warto się w nią zaopatrzyć, gdyż nawet po przeczytaniu będziemy potrafili zamienić się w doradcę, który poinstruuje innych co zrobić, gdyby stres utrudniał im życie. Jesteś zestresowany? Odwróć uwagę swojego ciała od stresującej sytuacji. Dotknij coś, powąchaj, pooddychaj, pomyśl o miłej chwili, przypatrz się czemuś. Zajęcie waszego mózgu innymi sprawami zredukuje stres i pozwoli zaczerpnąć oddechu. Wiele technik jest tu wymienionych i każda przyda się komuś. Zdecydowanie polecam przeczytać tą książkę!
Siedem podróży w czasie. A ponieważ czas dany nam jest jako pamięć, będzie to siedem podróży przez siedem pamięci siedmiu zwykłych ludzi. Niby ten sam...
A może by stąd po prostu pójść? Wyjść, na nic już nie czekać. Poddać się. Nie próbować już na siłę, pogodzić się z niekompletnością, niewystarczaniem...
Przeczytane:2026-04-12,
Czy stres Was napędza czy raczej paraliżuje? Ja mam z tym różnie, ale zazwyczaj kończy się tym, że podnoszę się i walczę dalej. Mam dzisiaj dla Was recenzję książki Tomka Michniewicza pod tytułem "Dasz radę. Instrukcja na trudne czasy". Autor swoją wiedzę opiera na dwudziestoletnim doświadczeniu w ciężkich wyprawach do dżungli, buszu, pustynii oraz pracy z ludźmi podejmującymi trudne wyzwania. Książka składa się z pięciu głównych rozdziałów a one podzielone są na mniejsze podrozdziały. Dzięki temu, że oparte są na historii z życia autora są one łatwiejsze do przełożenia na własne życie. Stres jest nieodłączonym elementem naszego życia, ale ważne jest by to nie on nami rządził lecz byśmy nauczyli się wykorzystywać go do własnych celów. "W silnym strachu się nie myśli -działamy automatycznie, sterowani przez spanikowanego autopilota układu nerwowego. Naszym zadaniem w takiej chwili jest odzyskać kontrolę nad sobą samym." Wiele technik tu pokazanych sprawdzi się w rozmaitych sytuacjach, dlatego ten poradnik jest tak uniwersalny i warto do niego wracać. Bo nawet gdy dojdziemy do przysłowiowej ściany warto pamiętać, że... damy radę i sobie poradzimy.