W oddalonym od głównych dróg bieszczadzkim zakątku znajduje się pensjonat Magnolia. Jego niepowtarzalną atmosferę tworzą niezwykłe kobiety: wspaniała kucharka Czesia Gawińska, malarka Doris, kelnerka Małgorzata i Marlena, która zagląda tu codziennie na kawę. Pewnego dnia do Magnolii przyjeżdża autor popularnych niegdyś kryminałów Maurycy Murawski. Pragnie odszukać miejsce, które dawno temu zaczarowało go niezwykłą aurą, inspirując do napisania pierwszej powieści.
Maurycy poznaje emerytowanego komendanta policji, który wszystkim zatrzymującym się pod sklepem na środku wsi pokazuje fotografię zaginionej dziewczynki. Robi to już od dwunastu lat. Autor powieści kryminalnych i były policjant pochylają się nad tragicznymi wydarzeniami z przeszłości, z którymi teraźniejszość - a zwłaszcza kobiety z Magnolii - zdaje się nie mieć nic wspólnego. Ale tylko do pewnego momentu.
Grażyna Jeromin-Gałuszka - znana i ceniona autorka powieści obyczajowych, łączących romans i kryminał z magią. Jej książki to zaproszenie do podróży w głąb ludzkich serc, do poszukiwania prawdy o życiu. Od wielu lat jest zafascynowana powieściami Gabriela Garcíi Márqueza. Otoczona rodziną i zwierzętami, mieszka i tworzy pośród przepięknych krajobrazów podradomskiej wsi. Absolwentka bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim oraz scenopisarstwa w PWSFTViT w Łodzi. Publikowała utwory poetyckie i krótkie formy prozatorskie w czasopismach, a także w antologiach poetyckich. Laureatka ogólnopolskiego konkursu zorganizowanego przez Agencję Scenariuszową i magazyn ,,Film". Jej debiutancka powieść ,,Złote nietoperze" (2007) otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie literackim ,,Kolory życia". Pięciotomowa saga ,,Dwieście wiosen" podbiła serca polskich czytelniczek, a wydana w 2025 roku powieść ,,Skończyły mi się oczy"przezkilka tygodni nie schodziła z list bestsellerów.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-02-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
„Długie lato w Magnolii” to powieść obyczajowa z wyraźnymi elementami tajemnicy i subtelnego wątku kryminalnego, która przenosi czytelnika w spokojny, bieszczadzki świat pełen emocji, niedopowiedzeń i ludzkich historii. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować narrację opartą na codzienności, a jednocześnie przeplatać ją z czymś niepokojącym i intrygującym.
Styl Grażyny Jeromin-Gałuszki jest niezwykle ciepły, obrazowy i pełen uważności na detale. Pisarka skupia się na relacjach międzyludzkich, emocjach i drobnych gestach, które często mówią więcej niż słowa. Jej język jest prosty, ale jednocześnie nastrojowy – pozwala czytelnikowi niemal poczuć zapach kawy w pensjonacie Magnolia czy ciszę bieszczadzkich poranków. Autorka nie spieszy się z akcją, daje przestrzeń bohaterom, by mogli wybrzmieć i zostać dobrze poznani.
To właśnie bohaterowie stanowią największą siłę tej powieści. Kobiety tworzące klimat Magnolii – Czesia, Doris, Małgorzata i Marlena – są różnorodne, wyraziste i bardzo autentyczne. Każda z nich niesie własną historię, doświadczenia i emocje. Ich codzienność, rozmowy i relacje budują atmosferę bezpieczeństwa i swojskości. Pojawienie się Maurycego Murawskiego, pisarza z przeszłością, wprowadza do tej harmonii nutę niepokoju i tajemnicy. Równie ważną postacią jest były komendant policji, który od lat żyje dramatem zaginięcia dziewczynki – jego historia nadaje powieści głębi i ciężaru emocjonalnego.
Fabuła rozwija się powoli, koncentrując się na życiu mieszkańców i gości pensjonatu, jednak w tle cały czas obecna jest zagadka sprzed lat. To właśnie ona stopniowo zaczyna łączyć bohaterów i wpływać na ich teraźniejszość. Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie – nie poprzez dynamiczne zwroty akcji, ale przez odkrywanie kolejnych warstw historii i emocji.
Książka jest przepełniona emocjami – od ciepła i spokoju, przez nostalgię, aż po smutek i niepokój. Czytelnik wciąga się w ten świat i zaczyna współodczuwać z bohaterami: ich radości, tęsknoty i lęki. Lektura skłania do refleksji nad przeszłością, stratą, przebaczeniem i tym, jak bardzo niewyjaśnione sprawy mogą wpływać na nasze życie.
Autorka porusza ważne problemy, takie jak radzenie sobie z traumą, poczucie winy, potrzeba zamknięcia pewnych rozdziałów oraz znaczenie relacji międzyludzkich. Pokazuje również, jak ogromną rolę odgrywa miejsce – przestrzeń, która może leczyć, dawać schronienie i pomagać odnaleźć siebie na nowo. Z książki płynie przekaz o sile wspólnoty, empatii i o tym, że nawet po latach warto szukać prawdy.
„Długie lato w Magnolii” należy do literatury obyczajowej, ale wyróżnia się dzięki wplecionemu wątkowi tajemnicy, który nadaje jej dodatkowej głębi. To powieść przede wszystkim dla osób, które cenią spokojną narrację, wyrazistych bohaterów i historie skupione na emocjach. Spodoba się czytelnikom lubiącym książki o życiu, relacjach i wewnętrznych przemianach.
Z pewnością powinni po nią sięgnąć ci, którzy szukają nie tylko dobrej historii, ale także chwili zatrzymania i refleksji. To książka, która może nauczyć uważności na drugiego człowieka, pokazać znaczenie przeszłości i przypomnieć, że nawet trudne doświadczenia mogą prowadzić do zmiany i wewnętrznego spokoju.
To poruszająca, nastrojowa opowieść, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. Jeśli ktoś szuka historii pełnej emocji, tajemnicy i prawdziwych ludzi, zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę.
Recenzja
„Długie lato w Magnolii”
Cykl: Magnolia (tom 2)
Autor: Grażyna Jeromin-Gałuszka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Są takie książki, które czyta się… a potem na chwilę milknie. Bo historia jeszcze w nas trwa. Myślami wciąż wraca się do bohaterów, do miejsc, do emocji, które gdzieś po drodze stały się zaskakująco bliskie.
„Długie lato w Magnolii” jest właśnie taką opowieścią.
Wśród bieszczadzkich wzgórz stoi pensjonat Magnolia. Z pozoru spokojne miejsce, pachnące domowym jedzeniem, letnim powietrzem i rozmowami prowadzonymi przy stole. Ale wystarczy zostać tam trochę dłużej, by zrozumieć, że to nie jest zwykły dom. To przystań dla ludzi z poranioną przeszłością. Miejsce, w którym każdy próbuje na nowo poskładać swoje życie.
Magnolię tworzą kobiety, silne, różne, pełne emocji i historii, które nie zawsze łatwo opowiedzieć. Czesia, Doris, Marlena i Małgorzata. Każda z nich wnosi do tego miejsca coś własnego, ciepło, humor, wrażliwość, czasem także smutek ukryty głęboko pod powierzchnią codzienności.
Spokojny rytm życia w pensjonacie zmienia się, gdy pojawia się Maurycy Murawski, pisarz, który przyjeżdża w Bieszczady w poszukiwaniu weny. Jednak zamiast inspiracji znajduje coś znacznie bardziej niepokojącego. Dawne tajemnice zaczynają powoli wychodzić na światło dzienne, a sprawa zaginięcia dziewczynki sprzed lat powraca niczym echo, którego nie da się uciszyć.
Autorka w niezwykły sposób łączy ciepłą powieść obyczajową z nutą tajemnicy. Z jednej strony mamy codzienność, rozmowy przy stole, zapach świeżego chleba, drobne sprzeczki i śmiech. Z drugiej strony pojawia się napięcie, które z każdą stroną rośnie coraz bardziej.
Bohaterowie są prawdziwi, nieidealni, czasem pogubieni i właśnie dlatego tak łatwo ich polubić. Szczególnie zapada w pamięć Tuśka, trzynastoletnia dziewczyna o niezwykłej wrażliwości i dojrzałości. W jej postaci jest coś niezwykle poruszającego. A do tego jeszcze Absurd, pies o charakterze równie wyrazistym jak ludzkie postacie, który potrafi rozbroić napięcie w najmniej oczekiwanym momencie.
Największą magią tej książki jest jednak jej klimat.
Czytając, naprawdę można poczuć Bieszczady, ciszę, zapach traw, powolny rytm dnia i to wrażenie, że gdzieś pomiędzy drzewami kryje się historia, która dopiero czeka, by zostać odkryta.
A kiedy dochodzimy do końca… wszystko nagle układa się w jedną całość.
I wtedy przychodzi to uczucie, które czytelnicy znają aż za dobrze, szkoda zamykać tę historię.
„Długie lato w Magnolii” to opowieść o tajemnicach, które nigdy do końca nie znikają.
O ludziach, którzy próbują zacząć od nowa.
I o miejscu, które potrafi uleczyć więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
To książka, która otula spokojem, wzrusza i wciąga tak bardzo, że przez chwilę naprawdę ma się ochotę spakować walizkę… i pojechać do Magnolii.
✨ Jeśli lubicie powieści obyczajowe z tajemnicą, wyrazistymi bohaterami i historią, która zostaje w sercu na długo, koniecznie odwiedźcie Magnolię.
Byliście kiedyś w Bieszczadach? Ja byłam kilka razy i bardzo lubię tam wracać. Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją drugiego tomu serii "Magnolia" Grażyny Jeromin - Gałuszka pod tytułem "Długie lato w Magnolii". Autorka zabiera nas do bieszczadzkiego pensjonatu i kobiet, które w pewnym sensie go tworzą: Czesi, Doris, Małgosi oraz Marleny. Każda z tych kobiet zmaga się ze swoimi problemami ale wspierają się wzajemnie i zawsze mogą na siebie liczyć. Ten pensjonat to miejsce, w którym można odpocząć i dobrze zjeść. Ten spokój zostaje zburzony gdy do pensjonatu przyjeżdża autor kryminałów Maurycy Murawski. Celem jego pobytu jest odnalezienie miejsca, które zainspirowało go do napisania pierwszej powieści. Ale to nie jedyna zagadka, którą będzie chciał rozwikłać wraz z emerytowanym komendantem policji. Czy uda im się rozwikłać zagadkę sprzed lat? Czy to, że przeszłość łączy się w jakiś sposób z teraźniejszością ma tu jakieś znaczenie? Autorka stworzyła obyczajową historię z rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Siłą tej książki jest kobieca przyjaźń, która potrafi przetrwać wszystko i to miejsce, które jest piękne samo w sobie. Atmosferę tworzą tu ludzie wraz ze swoim bagażem doświadczeń. Momentami chaotyczna, ale czy właśnie tacy nie jesteśmy?
Ta książka już od pierwszego spojrzenia przyciąga wzrok piękną okładką. Można by pomyśleć, że to po prostu spokojna powieść obyczajowa o życiu na wsi i odnajdywaniu siebie. Nic bardziej mylnego w środku znajdziemy znacznie więcej, a mnie ta historia naprawdę zaskoczyła.
To druga część jednak moim zdaniem spokojnie można ją czytać oddzielnie.
Kiedy pisarzowi brakuje weny, postanawia on wyjechać w Bieszczady, w miejsce, w którym jako student liczył ptaki i które zainspirowało go do napisania pierwszej książki. Błąkając się po bezdrożach trafia do pensjonatu Magnolia, skuszony smacznym obiadem, a w wyniku "przypadkowych zdarzeń" jakby to on sam określił zostaje tam na dłużej.
Trzeba przyznać, że początek książki jest nieco chaotyczny, ale bardzo dobrze oddaje charakter tego miejsca oraz kobiet, które w Magnolii przebywają. Każda z nich jest zupełnie inna, wyjątkowa i ma naprawdę oryginalny charakter. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda jak spokojna, wiejska sielanka z codziennymi problemami.
Jednak nic bardziej mylnego, nasz pisarz cały czas szuka miejsca w którym niespodziewanie dopadła go wena, a gdy je znajduje, wydarza się mnóstwo nieoczekiwanych rzeczy.
To książka w której znajdziesz tajemnice sprzed lat, morderstwo, gangsterów, zaginione dziecko, pożar, wesele, podmiankę pana młodego, rozmowy z duchami, oraz niezwykle brzydkiego psa. Wszystko otulone klimatem wsi, w której to wszyscy wszystkich znają i choć psioczą na siebie, to każdy by za każdego poszedł w ogień.
No a to co najlepsze to zakończenie, którego totalnie się nie spodziewałam i które było naprawdę zaskakujące.
Jeśli lubicie powieści, w których sielankowy klimat miesza się z tajemnicą i sporą dawką nieprzewidywalnych wydarzeń, to ta książka zdecydowanie jest warta przeczytania.
9/10 ⭐
Czasem sięgniesz po książkę i już od pierwszych stron czujesz, że to będzie Twoje miejsce na ziemi. Tak miałam z „Długim latem w Magnolii” – historia wsiąkła we mnie jak letnie słońce w skórę ☀️
To opowieść o powrocie do korzeni, o ucieczce od wielkiego miasta i szukaniu siebie w świecie, który pachnie macierzanką, świeżo skoszoną trawą i… tajemnicą. Małomiasteczkowy klimat, sielskie krajobrazy i ludzie, którzy mają swoje historie – czasem bolesne, czasem pełne nadziei. Autorka buduje tę historię powoli, ale z niezwykłą czułością. To nie jest książka, którą się „łyka” – to książka, którą się smakuje.
Bohaterki i bohaterowie "Długiego lata w Magnolii" tworzą to niezwykłe miejsce i sprawiają, że chce się do niego wracać 🧡
Pensjonat Magnolia to przede wszystkim kobiety. To one są jego duszą, strażniczkami codzienności i domowego ciepła. Każda z nich jest inna, każda ma swoją historię, swoje małe sekrety i bagaż doświadczeń, ale łączy je niezwykła więź i wzajemne wsparcie .
Poznajmy je bliżej:
🌿 Czesia Gawińska – niezastąpiona królowa kuchni. To ona sprawia, że Magnolia pachnie domowym chlebem, ziołami i ciepłem. Jest ostoją, osobą, do której można przyjść z każdym problemem. Jej kulinarny talent to nie tylko umiejętność gotowania – to sposób na okazywanie troski i miłości.
🎨 Doris – malarka o artystycznej duszy. Wnosi do Magnolii wrażliwość, refleksję i nieco inny sposób patrzenia na świat. Jej pasja do malowania jest nie tylko odskocznią od codzienności, ale też sposobem na radzenie sobie z tym, co trudne.
☕ Marlena – stała bywalczyni pensjonatu, która codziennie wpada na kawę. Pełna energii, życia i temperamentu. To ona często jest iskrą w rozmowach, dodaje lekkości i humoru, ale też – jak każda z nich – skrywa więcej, niż mogłoby się wydawać.
👩🍳 Małgorzata – kelnerka z uśmiechem, która podaje nie tylko dania, ale też dobre słowo. Jest częścią tej kobiecej wspólnoty, choć jej rola często bywa cichsza. Razem z pozostałymi tworzą mozaikę charakterów, która sprawia, że pensjonat tętni życiem.
Kobiecy świat Magnolii zostaje zakłócony (choć to chyba za mocne słowo) przez przybycie dwóch mężczyzn, którzy wprowadzają do historii pierwiastek tajemnicy.
📖 Maurycy Murawski – niegdyś popularny autor kryminałów, który przeżywa kryzys twórczy i poszukuje natchnienia. Przyjeżdża do Magnolii, by odnaleźć magię miejsca, które lata wcześniej zainspirowało go do napisania debiutanckiej powieści. Z początku wydaje się introwertykiem, ale z czasem odkrywa, że ten bieszczadzki zakątek ma mu do zaoferowania znacznie więcej niż tylko spokój .
👮♂️ Emerytowany komendant policji – postać, która wnosi do sielskiej atmosfery nutę melancholii i upiornej wręcz determinacji. Od dwunastu lat, z niezachwianą nadzieją, pokazuje wszystkim zatrzymującym się pod wiejskim sklepem fotografię zaginionej dziewczynki. To właśnie jego spotkanie z Maurycym staje się punktem zapalnym dla rozwikłania mrocznej tajemnicy z przeszłości.
Najpiękniejsze w tej historii jest to, że – jak to w życiu – losy wszystkich tych postaci zaczynają się splatać. Pozornie spokojna codzienność kobiet z Magnolii, poszukiwania pisarza i obsesja emerytowanego komendanta tworzą sieć powiązań, która stopniowo odsłania prawdziwe oblicze małej społeczności. Każdy z bohaterów ma swoją historię, swoje rany i swoją siłę. I choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zwyczajni, to w gruncie rzeczy są niezwykli – właśnie przez swoją autentyczność 🫶
Emocje? Mnóstwo! Wzruszenie, nostalgia, uśmiech, ale też chwile refleksji. To książka, która zostaje pod powiekami i wraca wieczorami, gdy ciszej 🧡
Styl pisania Grażyny Jeromin-Gałuszki jest lekki. Opisy przyrody malują przed oczami obrazy, które chciałoby się zatrzymać na dłużej. Akcja toczy się niespiesznie – jak leniwe, upalne popołudnie. Jeśli więc szukasz literackiego koca, który Cię otuli – to jest to.
📌 Komu polecam?
Kochasz książki obyczajowe osadzone w małych miasteczkach? Jesteś fanką wzruszeń, rodzinnych sekretów i historii z duszą? Lubisz klimat rodem z powieści Katarzyny Michalak, Magdaleny Kordel albo Agnieszki Lingas-Łoniewskiej – ale w wersji bardziej refleksyjnej? To książka dla Ciebie.
Moja ocena: 9/10 🌟
Zabrakło mi może odrobiny większego napięcia, ale za klimat i bohaterów – biję pokłony.
BRUNETTE BOOKS
Pensjonat "Magnolia" znajduje się w uroczej, spokojniej okolicy w malowniczych Bieszczadach. Historia tego miejsca niesie za sobą wielką tajemnicę, do końca niewyjaśnioną. Magnolię prowadzą kobiety, każda z nich jest zupełnie inna, bardzo wyrazista, jednak doskonale się dogadują. Czesia, Maryśka, Doris, Marlena, Józefina i kilka innych osób, razem wprowadzają do tej opowieści cząstkę siebie. Pewnego dnia do pensjonatu przyjeżdża Maurycy Murawski, pisarz kryminałów. Zostaje na dłuższy czas, wtapia się w miejscowy klimat, zaprzyjaźnia z mieszkańcami miasteczka. Oficjalny powód przyjazdu pisarza wskazuje na to, że wraca w miejsce, które natchnęło go do napisania pierwszej książki. Na jej okładce widniało zdjęcie "wzgórza wilków", a sama powieść bardzo podobała czytelnikom. A jaki jest ukryty zamysł przyjazdu w Bieszczady?
Ciekawy pomysł na fabułę powieści, która potrafi umilić czas swoimi komicznymi, zabawnymi sytuacjami i dialogami, jednak nie tylko. Pojawia się zagadka kryminalna, być może powiązana z wydarzeniami sprzed lat. Ładnie pokazany klimat małego miasteczka, różnorodność postaci, ich charaktery, myśli, uczucia. Sielankowy obraz, który powoli zmienia się w niespodziewany, zaskakujący finał. Bardzo dużo dzieje się w tej opowieści. Interesująca historia, nieco zwariowana, nie sposób się przy niej nudzić, przeplatana wątkiem kryminalnym, nutką fantazji, oraz odrobiną eterycznych postaci i niematerialnych zjawisk...
Macie ochotę wybrać się w Bieszczady razem z bohaterami powieści?
📍„Długie lato w Magnolii” ponownie wita czytelnika cudownymi widokami oraz bohaterkami,które z uśmiechem na twarzy witają nowych gości.Kobiety roztaczają aurę cudownej energii, potrafiąc skraść każdego serce. Nowy gość-znany pisarz rozpoczyna szereg przygód oraz krok po kroku odkrywanych tajemnic sprzed lat i teraźniejszości. Tu nic nie jest oczywiste, a odkrywanie istotnych faktów i powiązanych osób-także bohaterek-niszczy spokój w ich otoczeniu.
📍 Otrzymujemy niezwykłą historię wielu bohaterów,których fabuła łączy się w jedną całość.Powrót do wydarzeń z powieści „Magnolia” rozbudowuje dziejące wydarzenia powodując,że wszystko staje się bardziej zrozumiałe i oczywiste.Bohaterki wspominają utracone osoby z emocjonującymi wydarzeniami,które doprowadziły do tragicznych wydarzeń.To sprawia,że spokojnie można czytać tą powieść,nie znając „Magnolii”.Przekazane jest w jasny i zrozumiały obraz.Można na spokojnie odnaleźć się w poznawanych zdarzeniach przeszłości.
📍Rozwinięcie wątku małej dziewczynki sprzed lat i szukanie prawdy jest ogromnie ekscytująca.To nie jest prosta sprawa,choć trzeba było czekać lata,by poznać nowe fakty i łączące z nią osoby.Dodatkowo szalone wesele i nieprzewidziane zwroty akcji na nim to jazda bez trzymanki,która zbliża do zakończenia na które się ogromnie czekało!
📍 „Długie lato w Magnolii” to historia przepełniona miłością,powrotem do przeszłości i zaskakującej prawdy o bohaterach.Nuda nie grozi podczas czytania.Jest emocjonująco i szokująco!Idealna lektura na wieczór.
📍Polecam
I znów trafiliśmy do Magnolii. Nic dziwnego, to miejsce hipnotyzuje i przyciąga, nawet jeśli jest tylko fikcją literacką. A bohaterowie, choć żyją jedynie na kartach powieści, są niekiedy bardziej realni od spotykanych na co dzień ludzi. Po raz kolejny będziemy więc przeżywać małe wzloty i wielkie upadki z Cześką, Marleną, Doris, Olgą, Tuśką oraz... Małgośką, która od niedawna pomaga w obsłudze gości w Magnolii. Życie toczy się dalej w tej małej bieszczadzkiej wsi prawie po staremu. Prawie nic się tu nie zmieniło, rzeklibyśmy najchętniej. Prawie, bowiem tym razem do Bieszczad jedziemy wraz z Maurycym Murawskim, niespełnionym pisarzem i niezwykle samotnym człowiekiem, który zasłynął głównie dzięki swojej pierwszej książce. Pragnie on odnaleźć uwiecznione przed laty na fotografii miejsce gdzieś na wzgórzu. To jest na razie jego jedyny cel. Życiowy cel. Zapowiada się zatem długie lato w Magnolii, na które zaprasza nas ponownie Grażyna Jeromin - Gałuszka.
Tym razem jednak nie są to jedynie obyczajowe perypetie bohaterów, autorka bowiem wplotła do nich znacznie rozbudowany wątek kryminalny, który wymaga zderzenia teraźniejszości z przeszłością.
A to jak wiadomo nigdy nie jest proste... Bo co wspólnego ze sobą ma śmierć jakiejś Lenki i zniknięcie jej córki z dość osobliwym pszczelarzem spod słowackiej granicy? Co stało się z Natusią? Czy naprawdę została rozszarpana przez wilki? Czy w tę sprawę zamieszana jest para dentystów z Rzeszowa, która w tym czasie spędzała wakacje w okolicy? I wreszcie jaki związek z tym wszystkim ma Maurycy? Pytań wymagających odpowiedzi jest wiele, więc czytelnik może i tym razem liczyć na frapującą historię z licznymi zwrotami akcji oraz zaskakującym, choć nie szczęśliwym, zakończeniem.
Obok wątku kryminalnego prowadzony jest jeszcze przecież równolegle i niezależnie od siebie drugi wątek, który dotyczy perypetii głównych bohaterek. I tym razem będą one stawać przed licznymi problemami i wyzwaniami. Nie obędzie się bez kłótni, łez i smutku. Wątki te zmierzają do punktu kulminacyjnego, w którym się zazębią i połączą w jedną całość - tego czytelnik jest pewny od pierwszej strony i to sprawia, że nie może się on oderwać od lektury.
Pani Jeromin - Głuszka ma prawdziwy dar do tworzenia historii na pozór odrębnych i nic nieznaczących, które składają się na jej powieść i które w pewnym momencie łączą się z innymi i dają szerszy ogląd na daną sytuację, wyjaśniają jakieś wątpliwości czy też wprowadzają nowego bohatera, zupełnie niespodziewanego. Tu naprawdę potrzeba uważnej lektury, bowiem drobny szczegół, który czytelnik może pominąć podczas pośpiesznego czytania, staje się nagle najważniejszym elementem dalszej akcji. Autorka potrafi zaskakiwać i utrzymywać ciekawość czytelnika na wysokim poziomie. Pisząc, często posługuje się dowcipem, co również uatrakcyjnia lekturę.
Jeśli więc chcecie znów spędzić trochę czasu z tymi sympatycznymi kobietami, a przy okazji zabawić się w detektywa i spróbować odkryć prawdę, zachęcam do ponownej podróży do Magnolii. Teraz także gwarantuję, że będzie to przyjemnie spędzony czas. Polecam!
Wczoraj skończyłam czytać książkę ,,Długie lato w Magnolii" Grażyny Jeromin-Gałuszki i długo zastanawiałam się, jaką napisać opinię. Dlaczego? Sama nie wiem, co poszło nie tak.
W małym miasteczku w Bieszczadach znajduje się pensjonat Magnolia prowadzony przez cztery cudowne kobiety: Czesię, Doris, Marlenę i Małgorzatę. Poznajemy każdą z nich, obserwujemy relację pomiędzy nimi. Pewnego dnia w progu pensjonatu staje tajemniczy mężczyzna, pisarz, Maurycy Murawski.
,,Długie lato w Magnolii" to powieść obyczajowa z fantastycznie wplecionymi w fabułę wątkami kryminalnymi. Kilkukrotnie przenosimy się w przeszłość i poznajemy kolejne tajemnice mieszkańców miasteczka. Wszystko jest ciekawie ze sobą powiązane, jedno wynika z drugiego, nie ma nagłych zwrotów akcji a tylko płynnie prowadzona historia. Do ostatniej strony nie potrafiłam rozwiązać zagadki, którą nam autorka zaserwowała. Koniec książki zaskoczył mnie niesamowicie.
Styl autorki jest spokojny, uważny, skupiony na szczegółach, emocjach, relacjach międzyludzkich. Opis otoczenia sprawia, że jesteśmy częścią tej historii, widzimy, czujemy, prawie dotykamy. Język prosty, ale piękny.
I w zasadzie nie było się do czego doczepić. A jednak coś poszło nie tak i moje ogólne odczucie podczas czytania było takie sobie. Coś ewidentnie sprawiło, że nie potrafiłam do końca dać się porwać tej historii.
Bywa i tak.
Czy lubicie powieści obyczajowe, których akcja osadzona jest w Bieszczadach? Tak, to wspaniale. Z czystym sumieniem polecam wam "Długie lato w Magnolii" autorstwa Grażyny Jeromin-Gałuszki. Jest to drugi tom serii "Magnolia". Jeżeli nie znacie pierwszego, to najpierw to nadróbcie, a dopiero później sięgnijcie po tę historię. Nic nie stracicie, ale zyskacie wyjątkową opowieść, która porusza serca czytelników oraz lepiej poznacie główne bohaterki.
Jak to w dobrych obyczajówkach bywa, otrzymacie tutaj mnóstwo nieprzewidzianych emocji. Poznacie kilka tajemnic.
Czy jesteście gotowi zajrzeć do pensjonatu Magnolia? On żyje własnym życiem. Możecie tutaj zjeść pyszny obiad stworzony przez Czesię Gawińską, wysłuchać ploteczek, powspominać stare niekoniecznie dobre czasy i zachwycać się wyjątkowym klimatem.
Mogę śmiało stwierdzić, że "Długie lato w Magnolii" jest przytulną powieścią. Nie zrażajcie się początkiem, tylko śmiało brnijcie dalej. Historia taka jak ta, zasługuje na waszą uwagę. Znalazłam tutaj momenty, które na chwilę zatrzymały moje serce.
Po raz drugi miałam przyjemność uczestniczyć w życiu czterech kobiet, przekup, które mimo różnic charakterów idealnie na siebie wpływają. Bez Czesi, Doris, Małgorzaty oraz Marleny byłoby nudno. A zapomniałabym wspomnieć o pewnej dziewczynce, której buźka się nigdy nie zamyka. Wszędzie wtyka swój nosek. Tusia, bo o niej mówię, wkroczy w nowy etap życia.
Przez przypadek, a jak wiadomo, w życiu nie ma przypadków, do Magnolii przyjeżdża autor popularnych i poczytnych kryminałów, Maurycy Murawski. Jaki wpływ na niego będzie miał pensjonat i kobiety w nim przebywające? Tego oczywiście wam nie powiem. Warto poznać tę tajemniczą postać. Czy odnajdzie miejsce, w którym kiedyś liczył ptaki?
Podobnie jak w poprzedniej części, autorka stworzyła świetne dialogi, pełne humoru i nostalgii. Warto się im przyjrzeć z bliska.
Zakończenie moim zdaniem jest zachęcające do przeczytania kolejnego tomu. Z przyjemnością po niego sięgnę.
Mówią - Jedź w Bieszczady, odpoczniesz, pobędziesz trochę bez ludzi.... Taaak, Maurycy jest raczej odmiennego zdania.
Wszystko zaczęło się od tego, że zatrzymał się na chwilę, aby coś zjeść, w Magnolii, która urodą nie urzekała ale jakoś tak przyciągała. Tam, o zgrozo, same kobiety, Czesia, Doris, Małgosia, Marlena i najmniejsza oraz najbardziej gadatliwa, trzynastoletnia Tuśka. Przepraszam, jest jeden mężczyzna w całej tej posiadłości, Marek, ale jakiś taki milczący, wpatrzony w jeden kobiecy obiekt. Właściwie, to można powiedzieć, że znajdzie się jeszcze "coś" płci męskiej, Absurd bo tak się wabi, nie przypomina niczego. Ale szczeka i warczy, więc uznajmy,że jest to pies. I w takim towarzystwie niepostrzeżenie mija kilka miesięcy, a wtedy podczas pewnej uroczystości dochodzi do nagłego zwrotu akcji i nic już nie jest takie samo jak przed.
Jak ja lubię książki autorki, są jak balsam dla mojej stytłanej codziennością
duszy. Czytam, a raczej wyruszam w rejs, niespieszny, samotną łódką. Czasem gdzieś przystanę, czasem muszę lekko się przechylić by na zakolu nie wypaść, a czasem szukam wioseł bo najchętniej bym uciekła by uniknąć tego co przede mną.
Historia wielu kobiet i kilku mężczyzn, niby ze sobą nie powiązanych, nie mających nic wspólnego, a jednak, jak się okazuje, po nitce do kłębka można dojść do zaskakujących odkryć. Rozczuliła mnie postać nastoletniej Tuśki mającej na głowie całe rodzeństwo i nie radzącą sobie ze wszystkim, matkę. Nie jojczy na niesprawiedliwość świata ale bierze sprawy w swoje ręce i cieszy się życiem, znajdując w sobie pokłady nieuzasadnionej radości.
Dużo się dzieje lub działo w życiu bohaterów mimo, iż tempo w powieści jest powolne. Autorka poszła w stronę kryminału co wyszło jej na prawdę dobrze. Zbudowała napięcie, tworząc niezwykłą atmosferę wydarzeń i wcale nie potrzebowała do tego drastycznych obrazów. Zakończenie sprawiło, że najchętniej cofnęła bym się tą łódką i zaczęła czytać całość od początku. Pani Grażyna to mistrzyni tworzenia profili psychologicznych bohaterów. Dzięki temu są jakby żywcem wyrwani z tego świata, w jakim przyszło nam żyć. Wielki plus za to zaskakujące zakończenie. Niezmiennie jestem - a co tam - zakochana w stylu i powieściach autorki. Mają w sobie głębię z której każdy wyciągnie coś innego - tyle tam tego. Polecam.
O poprzednich publikacjach autorki słyszałam wiele dobrego. Bardzo się cieszę, że najnowsza powieść trafiła na półkę do mojej biblioteczki i jest to pierwsze spotkanie z twórczością Grażyny Jeromin - Gałuszka.
Gościnny pensjonat Magnolia ze wspaniałą kucharką Czesią Gawińską, malarką Doris, kelnerką Małgorzatą oraz Marleną jest niewątpliwie miejscem, w którym można odpocząć, zrelaksować w dobrym towarzystwie, zasmakować domowych posiłków. Każda z tych kobiet zmaga się z problemami, wyzwaniami dnia codziennego, ale wspierają się wzajemnie, pokonując wspólnie przeciwności losu.
Kto by pomyślał, że przyjazd Maurycego Murawskiego autora popularnych niegdyś kryminałów, pozbawi je codziennej rutyny i przewidywalności. Autor pragnie odszukać miejsce, które zainspirowało go do napisania pierwszej powieści. Niespodziewanie Maurycy wspólnie z emerytowanym komendantem policji zastanawia się nad losami zaginionej dziewczynki. Dwanaście lat temu pewne wydarzenia wstrząsnęły tą małą miejscowością. Odkrywane fakty z przeszłości wiążą się z teraźniejszością, ale wszystko wydaje się przypadkiem, nawet to, że kobiety z Magnolii są elementem pasującym do tej układanki.
Naturalnie, ale z polotem opisane codzienne życie w Magnolii. Umiejscowienie akcji nadaje powieści ciepłego klimatu, a z drugiej strony tajemnicze i niewyjaśnione zdarzenia sprzed lat niosą niepokój. Wyrafinowana fabuła, przeplata różne wymiary czasowe. Obecnie, gdy autor tłumaczy się ze swoich postępków oraz przytoczenie zdarzeń, które do tego doprowadziły. Fabuła intryguje, wiemy, że coś się wydarzyło i nie możemy się doczekać, kiedy zostanie to ujawnione przez autorkę. I powiem szczerze, że zakończenia nie udało mi się odgadnąć. Zachwyciły mnie dialogi, płynne, z życia wzięte, z humorem, ukazujące prawdziwe relacje międzyludzkie, są ogromnym atutem tej powieści.
,,Długie lato w Magnolii" to historia zaskakująca, a konstrukcja całości bardzo zmyślna. Tajemnica goni tajemnicę, a finał jest wisienką na torcie finezyjnie podaną przez autorkę. Powieść wydawałoby się obyczajowa, ale z nutką kryminalną oraz tragicznymi zdarzeniami z przeszłości, które wypływają na światło dzienne i mimo upływu lat, domagają się o sprawiedliwość. Nietuzinkowa fabuła splata losy wielu osób, efekty końcowy pozostawia ślad na dłużej. Występki ludzkie, nielogiczne motywy działania, złość, zemsta, choroba psychiczna, która niszczy otoczenie i każdego napotkanego, często przypadkowego człowieka. Tło obyczajowe nieco mnie zmyliło, nadając książce ciepła, by później sprowadzić na ziemię i ukazać historię smutną, tragiczną, a zakończenie..., to szalony zjazd ze stromej góry.
Pierwszy tom porywającej literackiej sagi! Dwustuletnia historia, w której wielkie i małe dramaty, smutki i radości, miłość i nienawiść, przeplatają...
W Czerwonych Bagnach od zawsze mieszkały kobiety. Mężczyźni pojawiali się tu na krótko i zaraz odchodzili... Klątwa czy przypadek? Julianna, Amelia...