Do zobaczenia w zaświatach

Ocena: 4.91 (11 głosów)
Inne wydania:

Grand Prix Nagrody Goncourtów 2013, określanej często mianem „małego Nobla”.

Wojna to świetny interes, który nie kończy się wraz z zawarciem pokoju…

Francja po Wielkiej Wojnie. Kraj gloryfikujący umarłych i zapominający o żywych. Cyniczny portret czasów po zakończeniu I wojny światowej.
 
Historia niekonwencjonalnej przyjaźni i spektakularnego oszustwa.
 
Ironiczna, niepoprawna politycznie, doskonała!

Lemaitre komponuje wielką tragedię straconego pokolenia, pogrążonego w atmosferze zmierzchającej wojny i jutra, które nie obiecuje żadnej nadziei. Do zobaczenia w zaświatach jest powieścią o iluzji zawieszenia broni, o machinacjach finansowych w świetle prawa, a także o woli przetrwania i pomyśle, dzięki któremu można przechytrzyć system.

Informacje dodatkowe o Do zobaczenia w zaświatach:

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2018-08-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-8125-358-1
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: Au revoir la-haut
Język oryginału: francuski
Tłumaczenie: Joanna Polachowska

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Do zobaczenia w zaświatach

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Do zobaczenia w zaświatach - opinie o książce

Avatar użytkownika - Violetkove
Violetkove
Przeczytane:2018-10-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Wznowione w tym roku dzieło Pierre'a Lemaitre - Do zobaczenia w zaświatach. Książka wciąga i to bardzo. Przedstawia nieco smutną, ale także mocno zwariowaną historię dwóch mężczyzn, których naznaczyła pierwsza wojna światowa. 
Jednym z nich jest Albert, a drugim Edouard. Ich losy splata okrutny kapitan Pradelle, który, chcąc zyskać na wojnie sławę, pozoruje atak Niemców niemal w przededniu zakończenia wojny. Świadkiem jego czynów jest Albert, którego bezduszny Pradelle postanawia zabić - nie do końca mu się to jednak udaje. Alberta ratuje Edouard, który sam w wyniku tego heroicznego czynu niemal nie traci życia. I zostaje okrutnie okaleczony. Pozbawiony połowy twarzy nie zamierza pokazywać się w tym stanie siostrze i ojcu. Zwłaszcza ze względu na trudne relacje z ojcem i bezwarunkową miłość siostry. Albert postanawia ukraść dla swojego wybawiciela tożsamość jednego ze zmarłych żołnierzy. Tym samym rozpoczyna lawinę zdarzeń, na które powoli traci wpływ. A kolejne kłopoty zaczynają się, gdy siostra Edouarda przybywa po ciało zmarłego brata i zakochuje się w złu wcielonym- Henrim Pradelle. 
Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony. Świetne poczucie humoru autora, trafne opisy, wciągający styl. Podobają mi się barwne opisy postaci, doskonałe oddanie ludzkich słabości. Podoba mi się także umiejscowienie akcji w danym okresie historycznym - jest to moja pierwsza książka z czasów I wojny światowej i międzywojnia. Ponadto styl pana Lemaitre'a bardzo przypomina mi Carlosa Ruiz Zafon'a - podobne poczucie humoru, ironiczne opisy postaci, klimat powieści. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - natunaturally
natunaturally
Przeczytane:2018-09-12, Ocena: 6, Przeczytałam,

Obejrzałam film i przeczytałam książkę. Z zapartym tchem i jednym tchem. Zachęcił mnie do tego zwiastun filmu. Poczułam w nim bliskie mi poczucie humoru – ciche, sarkastyczne, przewrotne. A temat wojny i jej ofiar przecież trudny, rozpaczliwy, beznadziejny. Pierre Lemaitre przewrotnie traktuje te tematy – z humorem, bo na poważnie przecież nie ma sensu. Bardzo to francuskie i bardzo prawdziwe. 
Motywem przewodnim jest rewanż poszkodowanych przez wojnę bohaterów na tej wojnie właśnie, jej decydentach, zwycięzcach, bohaterach. Wojna ich oszukała, a teraz oni oszukują bez skrupułów. Naruszają tabu, ale przecież odbiorca czuje, że właśnie oni mają do tego prawo. I nie da się ich nie lubić, bo są w tym wszystkim zabawni i prawdziwi. Organizują przekręt, który bawi i daje poczucie, że to właśnie ich czas i ich prawo. 
Ta książka to afirmacja życia – beznadziejnie poszkodowane ofiary wojny potrafią znaleźć sobie przewrotną radość w okaleczonym życiu. To lektura, która nie gloryfikuje wojny, a najzwyczajniej się z niej wyśmiewa. Bo jakże by inaczej? Każdy, kto nie nabiera się na górnolotne, a jakże wyrachowane hasła „bóg, honor, ojczyzna” będzie zachwycony i ubawi się zarówno czytając książkę jak i oglądając film. Ten cynizm zachwyca. Cynizm, jako oręże wymierzone w cynizm tych, którzy tworzą ideologie służące śmieci. Cynizm wymierzony w wojnę – instytucję usprawiedliwiającą zbiorowe morderstwo.
Bardzo, bardzo polecam zarówno książkę jak i film! Są różnice i dodatkowe smaczki, więc nie ma nudy :).

Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2018-09-12, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, czytam regularnie, Egzemplarz recenzencki,

Francja po Wielkiej Wojnie. Kraj gloryfikujący poległych i zapominający o żywych. Cyniczny portret czasów po I wojnie światowej. Historia przyjaźni i spektakularnego oszustwa.


Pierre Lemaitre – francuski pisarz i scenarzysta. Popularność zdobył jako autor powieści kryminalnych, z których kilka ukazało się w Polsce. Rok 2013 okazał się szczególny dla kariery pisarza. Jego powieść kryminalną Alex nagrodzono CWA International Dagger, a Do zobaczenia w zaświatach, wykraczającej poza ramy gatunku uprawianego dotychczas przez Lemaitre'a, przyznano najważniejsze Francuskie wyróżnienie literackie – Nagrodę Goncourtów, określanej mianem „małego Nobla”.


Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Lemaitre'a. Kilka lat temu czytałam jego serię kryminalną z Camillem Verhoevenem w roli głównej:Koronkowa robota, Alex, Ofiara. Wiedziałam więc, że mogę liczyć na kawał dobrej literatury. Co prawda Do zobaczenia w zaświatach kryminałem nie jest, ale ja lubię, gdy pisarz próbuje nowych dróg.



Zdemobilizowani żołnierze zwycięskiej francuskiej armii powracają do domów jako wielcy przegrani. Rząd nie kwapi się do udzielania pomocy weteranom, takim jak skazany na życie z dala od ludzkiego wzroku Édouard Péricourt czy bojący się własnego cienia Albert Maillard. Ci dwaj połączeni trudną przyjaźnią, zepchnięci na margines życia mężczyźni wegetują bez jakichkolwiek widoków na przyszłość.
Niektórym jednak – tym, co wiedzą, jak zrobić na wojnie interes – wiedzie się świetnie, na przykład znienawidzonemu byłemu dowódcyÉdouarda i Alberta. Dwaj przyjaciele przygotowują więc misterny przekręt, który pozwoli im jednocześnie się zemścić i zrobić interes życia.


Do zobaczenia w zaświatach jest, jak dotąd, najlepszą powieścią Lemaitre'a, którą miałam okazję czytać. Nie jest łatwo ją sklasyfikować, bo wszystkiego jest w niej po trochu: historii, przygody, kryminału..., ale najbardziej pasuje do niej określenie powieść łotrzykowska, mocno ironiczna. Tematem jest nie tyle I wojna światowa, lecz to co następuje po niej. Przyznam szczerze, że miałam obawy co do tej pozycji. Jak widać całkiem nieuzasadnione.


Bohaterami powieści Lemaitre'a są Albert Maillard i Édouard Péricourt – księgowy i artysta. Wydawać by się mogło, że trudno o mniej dobranych przyjaciół, ale wojna zbliża. Zbliża także niebezpieczeństwo, wspólne przeżycia ocierające się często o śmierć. Wojna zmienia ludzi. Nasi bohaterowie nie wyszli z tego bez szwanku. Obydwaj są okaleczeni psychicznie, a Édouard dodatkowo trwale zeszpecony. Przeciwieństwem tej dwójki jest porucznik Pradelle, ich brutalny dowódca. Cała historia została zbudowana przede wszystkim na tych trzech mężczyznach, z których każdy inaczej radzi sobie w powojennej zawierusze.


Niesamowita intryga, inteligentna ironia, rewelacyjna historia i ciekawa fabuła. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, wyraziści, prawdziwi, ludzcy, nie kryształowi. Wspaniała wielowątkowa powieść, która nikogo nie pozostawi obojętnym. Ogromna niesprawiedliwość i wspaniała męska przyjaźń. To i jeszcze więcej w powieści Do zobaczenia w zaświatach francuskiego pisarza. Nic tylko czytać – bo naprawdę warto.


Najnowsza powieść Lemaitre'a daje mi nadzieję i napawa zadowoleniem. Cieszę się, że wśród tak wielu pozycji ukazujących się na naszym rynku wydawniczym pojawiają się takie brylanty jak Do zobaczenia w zaświatach. I jeszcze dwa słowa – gorąco polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:2018-09-04,

Sięgając po książkę Pierre’a Lemaitre miałam nadzieję na świetną opowieść. Czy faktycznie spełniła ona moje oczekiwania? Zapraszam do przeczytania mojej opinii.

„Do zobaczenia w zaświatach” to opowieść o przyjaźni dwóch zupełnie różnych mężczyzn. Pierwszy z nich Albert Maillard to flegmatyczny do bólu księgowy, drugi Edouard Pericourt jest niespełnionym, pełnym życia artystą. U schyłku I wojny światowej na skutek tragicznych wydarzeń ich losy nieoczekiwanie się splatają. Co z tego wszystkiego wyniknie? Musicie sięgnąć po tą książkę, jeżeli chcecie się tego dowiedzieć. A dodam, że bohaterowie wymyślili coś niezwykłego J

Co podobało mi się w tej książce? Z pewnością świetnie nakreślone portrety psychologiczne głównych bohaterów, którzy są wyraziści i pełni kontrastów. Albo się ich lubi i im kibicuje albo nienawidzi i życzy jak najgorzej. Autor miał również bardzo ciekawy pomysł na fabułę, jednak chwilami miałam dość długich opisów walki wewnętrznej bohaterów. Było tego za dużo. Kilka razy miałam ochotę przez to odstawić książkę i już do niej nie wracać, ale jednak za każdym razem do niej wracałam i nie żałuję.

Do myślenia dało mi to w jaki sposób zostało pokazane życie zdemobilizowanych żołnierzy. Zostali oni zostawieni sami sobie, bez środków do życia, bez cienia zainteresowania przez państwo, jakiejkolwiek pomocy i często bardzo okaleczeni po wojnie. Nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. Ważniejsze było budowanie na pokaz pomników zamiast faktyczna pomoc weteranom, którzy bardzo tego potrzebowali. Autor momentami szokował mnie historiami, które przedstawiał, np. opisując przygotowywanie cmentarzy dla poległych podczas wojny żołnierzy.

Mimo tych niewielkich wad, które posiada książka myślę, że warto po nią sięgnąć, bo jest bardzo ciekawa i daje czytelnikowi do myślenia.

Link do opinii
Znakomicie napisana historia o wojnie, cierpieniu, miłości. O tym, jak niektórym trudno odnaleźć się w powojennej rzeczywistości, a inni, wręcz przeciwnie, w powojennym chaosie radzą sobie znakomicie. Piękna opowieść o człowieczeństwie, strachu i nadziei. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2014-12-22,
Albert i Eduard przeżyli koszmar I wojny światowej. Wyszli z niej mocno pokiereszowani fizycznie i psychicznie. Dramatyczne wydarzenia połączyły ich późniejsze życie, bez przyszłości, pełne nienawiści i poczucia winy. Żerując na nieszczęściach tego okresu organizują finansowy przekręt, mający przynieść stabilizację i lekkie i przyjemne życie w koloniach francuskich. Nie tylko Albert i Eduard próbują zbić interes na cudzym nieszczęściu. Korupcja, brak skrupułów , przyjaźń, wola przetrwania to powojenny fikcyjny świat Francji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2022-10-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2022,
"No proszę, pomyślał Édouard, dasz lekarzowi wojskowemu człowieka z facjatą kompletnie zdemolowaną przez innych wojskowych, a stworzy ci cud-potworka" Ponieważ lubię kryminały Pierra Lemaitre, pomyślałam sobie, że sprawdzę, czy w nie kryminałach, też jest taki świetny. I oto pierwsza niekryminalna książka tego autora za mną. Właściwie, to ona jest nawet bardzo kryminalna. Prawdziwy kryminał na wielką międzynarodową skalę, z ilością zwłok, przekraczającą każdy inny znany mi kryminał... Poznajemy oto historię dwóch weteranów wojennych, Édouarda Pericourta i Alberta Maillard, którzy przeżyli ostatni wojenny atak na wzgórze 113. Potem już miały być tylko zaszczyty, medale i cała ta "chwała" należąca się bohaterom wojennym. Niestety, jak się okazało na "miały być" się skończyło. Autor bezbłędnie odmalowuje życie weteranów, od samego momentu demobilizacji, kiedy to "wieki" oczekują na pociągi, które mają ich transportować, chociażby do szpitala. I nieważne jest czy masz tylko lekkie draśnięcia, czy wyrwane pół twarzy. Jest to powieść wojenna, a właściwie antywojenna, jednak jakby nie to jest w niej najważniejsze (w moim subiektywnym odczuciu). Cała ta książka jest podszyta ironią i humorem, jednak jest to bardzo czarny humor, czarniejszy nawet niż samo dno piekieł. Lemaitre drwi sobie z wojennych "bohaterów" i z samej wojny jako takiej, pisząc np. ,,Z uwagi na "klientelę" dyrekcja wolałaby weterana z większą liczbą medali, ale cóż, bierze się to, co jest, wzięli więc Alberta." Albo: "Fakt, że wojna była niewyobrażalnie krwawa, ale jeśli spojrzeć na to od dobrej strony!, umożliwiła również wielki postęp w dziedzinie chirurgii szczękowo-twarzowej, postęp wręcz ogromny" Tak, z lubością autor sobie ironizuje i przejaskrawia, jakby chciał powiedzieć "ojej wielkie hallo, o co tyle krzyku, postawimy poległym super pomnikami i tyle, spłacimy im dług za ich młode życia" Jednak nie o samej wojnie i jej "bohaterach i tych poległych i tych "tylko" okaleczonych tak na ciele, jak i na psyche, jest ta książka. Mnie się bardzo podobało przedstawienie rodziny Pericourt, zależności między nimi, tych niuansów, które pokazują co się w tej rodzinie dzieje naprawdę, a co jest tylko na pokaz dla innych. Ojciec wielki przedsiębiorca i dwoje jego dzieci, z których żadne nie jest takim, jak ojciec chciałby go widzieć. Ani córka, a tym bardziej syn zupełnie nie sprostali pokładanym w nich nadziejom rodzica. i znowu cytat ciut długi, ale nie chciałam niczego wyrwać z kontekstu: "Bo w gruncie rzeczy ta wojna, na której Édouard znalazł śmierć, wybuchła bardzo wcześnie, jeszcze na łonie rodziny, wojna między sztywnym jak Niemiec ojcem i czarującym, powierzchownym, żywiołowym i uroczym synem. Zaczęła się, kiedy Édouard miał osiem lub dziewięć lat, od dyskretnego przegrupowania wojsk, które zdradzało pewne zaniepokojenie w obu obozach. Ojciec najpierw się przejął, a potem zaczął się zamartwiać. Jego syn dorastał i dwa lata później nie było już cienia wątpliwości. Wtedy ojciec stał się chłodny, zdystansowany, pogardliwy. Édouard stał się prowokatorem, buntownikiem. Później rozziew, się tylko pogłębiał, aż wreszcie nastało milczenie, Madeleine nie potrafiła dokładnie usytuować w czasie, odkąd obaj przestali ze sobą rozmawiać, rezygnując z walki i konfrontacji na rzecz cichej wrogości, udawanej obojętności." Madeleine, Albert i sam porucznik d'Aulnay-Pardelle, to świetnie skonstruowane postacie, chociaż, tutaj poprę się kawałkiem zdania Rudolfiny: "brak bohaterów, z którymi można by odnaleźć cokolwiek wspólnego" Mówiąc szczerze, zupełnie nie chciałabym mieć z nimi nic wspólnego z żadnym z nich. Nawet z tym ostatecznym wizytatorem cmentarzy, który w tak niesamowicie spektakularny sposób "pokazał" to, że chciano go przekupić. Niemniej jednak czytało mi się o nich wszystkich bardzo dobrze, nie nudziłam się, nie czułam rozwlekłości czy wypełniaczy i reasumując, dodam jeszcze tylko, że z ciekawością przeczytam pozostałe dwie pozycje cyklu "Dzieci katastrofy".
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ola2911
Ola2911
Przeczytane:2022-04-19, Ocena: 4, Przeczytałam,

"Do zobaczenia w zaświatach" to książka leżąca poza moim kręgiem zainteresowań. Sięgnęłam po nią z polecenia i mam po lekturze bardzo mieszane uczucia, chociaż po finale nie żałuję. To powieść napisana dobrym, sprawnym językiem, którą czyta się łatwo i szybko. Temat, jak dla mnie, zupełnie nieciekawy, bo nie jestem fanką czytania o wojnie. Początek wydał mi się interesujący, mimo mojego nieulubionego tematu, później trochę mi się dłużyło, nudziło i miałam chęć zostawić tę książkę, bo zupełnie klimat był nie dla mnie. Sam finisz był zaskakujący i naszła mnie refleksja, zupełnie nie związana z wojną. Mianowicie odniosłam wrażenie, że często to rodzice zabijają swoje dzieci. Metaforycznie, a później może i nie. Ten wątek uratował dla mnie całą książkę i jednocześnie był najciekawszym. Być może Lemaitre napisał o czymś innym, zapewne będzie mnóstwo analiz skutków wojny i francuskiego podejścia. Mnie to jednak nie interesuje. Z całą moją fascynacją Francją, ten opis Francji ze mną nie zagrał. To, co wyciągnęłam dla siebie z tej powieści, to relacje w rodzinie Pericourtów. Może to niewiele, może widzimy tylko, co mamy w sobie. Dla mnie w "Do zobacznia w zaświatach" to było cenne, reszta zbędna. I cieszę się, że to przeczytałam, to kolejna inspiracja do refleksji.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Wiesia63
Wiesia63
Przeczytane:2018-05-27, Ocena: 6, Przeczytałam,

I wojna światowa. Zachwycająca, szydercza, przerażająca powieść o żołnierzach francuskich walczacych w I wojnie światowej. Autor przedstawia rysunek psychologiczny żołnierzy. Ukazuje co okropieństwa wojny są w stanie uczynić z psychiką człowieka, Druga część powieści toczy się w powojennej Francji.  Cyniczny portret czasów po zakończeniu I wojny. Państwo zapomina o weteranach wojny, którzy muszą sobie radzić sami po wojnie, często chorzy, okaleczeni.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Booka_Boo
Booka_Boo
Przeczytane:2015-01-21, Ocena: 4, Przeczytałam,

Historia dwóch żołnierzy Alberta i Edouarda. Obaj mężczyźni ucierpieli podczas wojny. Po jej zakończeniu próbują zmierzyć się z demonami przeszłości. Albert jest rozchwianym emocjonalnie młodym mężczyzną. Odczuwa lęki, nie potrafi na nowo odnaleźć się w świecie. Z kolei Edouard jest wrakiem człowieka zarówno na polu fizycznym jak i psychicznym. Jedynym jego zajęciem jest kontemplowanie świata przez okno mieszkania i powolna egzystencja "od jednej dawki morfiny do kolejnej" . Oprócz nich mamy też ojca i siostrę Edouard'a, wyjątkowo cynicznego porucznika Pradelle'a i szereg postaci drugo- i trzecioplanowych.

 

"Do zobaczenia w zaświatach" to trzecia z kolei powieść Lemaitre'a z jaką przyszło mi się zmierzyć. Przyznam, że początkowo miałam obawy co do tej książki. Do tej pory znałam autora z thrillerów, powieści kryminalnych z lekką nutką sensacji. Tutaj mamy zupełnie inną tematykę. Sądziłam, że książka może nie przypaść mi do gustu. Jednak okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Lemaitre ma styl pisania, który fascynuje. W książce nakreślił dopracowane w każdym szczególe portrety psychologiczne postaci. Dzięki tym opisom zachowań ludzkich, ich myśli oraz przeżyć (także jeśli chodzi o te silne pod względem emocjonalnym) czytelnik ma czasami wrażenie jakby patrzył oczami bohatera i czuł to, co on odczuwa. Tak samo było w "Ślubnej sukni" i "Alex", i tak samo jest w przypadku tej książki.

 

"Do zobaczenia w zaświatach" porusza tematykę nie tyle wojny, co wszystkiego tego, co jej dotyczy. Ta złożoność wątków przejawia się zatem w doskonale skonstruowanych postaciach, ich psychice i życiu jakie prowadzą po zakończeniu wojny. Oprócz tego poznajemy mechanizmy działania konfliktów oraz możemy zadać sobie pytanie: dla kogo wojna się opłaca? Kto najbardziej na niej zyskuje, a kto na niej traci? Jak wygląda życie rodzin ofiar? A jak wygląda życie tych, którzy przeżyli? Zwłaszcza jeśli chodzi o ich psychikę...?

 

Akcja powieści dzieje się w ciągu trzech lat od zakończenia wojny. Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza opisuje wydarzenia z listopada 1918 roku. Tu mamy dokładny zapis losów Alberta i Edouarda na froncie i tuż po zakończeniu wojny. Druga część opisuje wydarzenia z listopada 1919 roku. To właśnie w tej części widzimy zmagania z głównych bohaterów z przeszłością. Trzecia część to wydarzenia z marca 1920 roku, który obfituje w dalszy ciąg przeżyć bohaterów oraz pewien chytry plan...

 

Sądząc po samym grzbiecie tej niemal 550 stronicowej powieści, można się lekko przestraszyć, gdyż książka wygląda na grubszą. Jednak nie należy się tym zrażać. Po pierwsze dlatego, że to stosunkowo gruby papier stwarza pozory tomiszcza. Po drugie - książka wciąga tak bardzo, że niekiedy nie sposób się od niej oderwać.

 

"Do zobaczenia w zaświatach" to książka, w której niemal każdy z bohaterów chce coś ugrać dla siebie dzięki wojnie. Wyraziste postaci o złożonych cechach osobowości, ciekawa fabuła oraz zakrojona na szeroką skalę intryga to mocne punkty tej powieści.

 

Niewątpliwie Lemaitre stworzył bardzo dobrą, wielowątkową książkę. Jednak efekt troszkę popsuło zakończenie. Pozostało lekkie uczucie niedosytu. Mimo to uważam, że warto zapoznać się z tym tytułem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Twiggy
Twiggy
Przeczytane:2018-12-24, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Inne książki autora
Koronkowa robota
Pierre Lemaitre0
Okładka ksiązki - Koronkowa robota

Camille Verhoeven, komisarz paryskiej policji znany polskiemu czytelnikowi z powieści "Alex" i "Ofiara", ma przed sobą wyjątkowego przeciwnika. Jest nim...

Lustro naszych smutków
Pierre Lemaitre 0
Okładka ksiązki - Lustro naszych smutków

Trzecia z cyklu powieść Lemaitre'a rozpoczynającego się od "Do zobaczenia w zaświatach" (Nagrodzonej Grand Prix nagrody Goncourtów 2013). Rodzinne sekrety...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Sekrety domu Bille
Agnieszka Janiszewska
Sekrety domu Bille
Morderstwo z malinką na deser
Monika B. Janowska
Morderstwo z malinką na deser
Witajcie w Chudegnatach
Katarzyna Wasilkowska
Witajcie w Chudegnatach
Freudowi na ratunek
Andrew Nagorski
Freudowi na ratunek
Do roboty!
Katarzyna Radziwiłł
Do roboty!
Imperium
Conn Iggulden
Imperium
Meduzy nie mają uszu
Adle Rosenfeld
Meduzy nie mają uszu
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy