Dracula

Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 2011-02-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788377310328
Liczba stron: 428

Ocena: 4.96 (45 głosów)
Inne wydania:

Jonathan Harker, młody, naiwny prawnik, wyrusza w podróż do Transylwanii na spotkanie z hrabią Draculą, który przymierza się do przyjazdu do Anglii. Na miejscu wychodzi na jaw, że ekscentryczny arystokrata nie jest tym, kim się wydaje być, a jego plany mają krwawy, zbrodniczy wymiar. Życie Jonathana zawisa na włosku. Tymczasem w Anglii Mina niecierpliwie wyczekuje powrotu narzeczonego? Opublikowana w 1897 roku powieść "Dracula" irlandzkiego pisarza Brama Stokera wstrząsnęła czytelnikami, natychmiast stając się sensacją, a dziś uchodzi za klasykę gatunku grozy, słusznie zaliczaną w poczet stu najwybitniejszych powieści wszech czasów. Ujęta w formę listów, wycinków prasowych i fragmentów dzienników, porusza autentyzmem oraz złożonością i różnorodnością zawartych w niej uczuć i emocji. Mimo upływu lat hrabia Dracula wciąż przeraża?

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Dracula

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dracula

Przychodzę do Was z recenzją książki, która wzbudziła wśród fanów obu autorów dużo emocji.
Dacre Stoker to autor "Draculi" z 2009r.
J.D.Barker to autor min "Czwartej małpy".
Co mogło postać z tak znakomitego połączenia? Gotycki horror? Wskrzeszają fenomen Draculi na nowo, w takiej odsłonie, że robi się gorąco. Tworzą nową, przejmującą i przerażającą historię.
Akcja zaczyna się w momencie kiedy Bram Stoker jest jeszcze dzieckiem. Bardzo ważną rolę odgrywa jego opiekunka, ciocia Ellen Crone. Nieustannie czuwała przy nim, gdy był ciężko chory. Jednocześnie dochodziło do dziwnych, niewyjaśnionych zgonów w miasteczku.
Bram wraz z siostrą zaczęli podejrzewać, że Ellen może być z tym powiązana. Kiedy Bram zdrowieje Ellen znika z życia całej rodziny na wiele lat. Przez co powstaje wiele pytań i brak odpowiedzi.
Matylda, siostra Brama wpada na jej ślad, pisze listy, chce dociec prawdy.
Powiadamia brata, którego dziwna siła ciągnie w miejsce pobytu Ellen. Jest uzbrojony w lustra, krzyże, broń i wodę święconą. Czeka. Dlaczego taki dobór uzbrojenia? Zapewne nie przypadkowy i rodzeństwo już doskonale wie z kim a może z czym ma do czynienia.
Dracul jest idealnym wstępem do historii o Draculi.
Niebywały klimat robi forma napisania książki. Nie tylko pamiętnik, ale wycinki z gazet, zeznania świadków, listy. Historia wciąga bez reszty. Czytelnik chce jak najszybciej dotrzeć do rozwiązania zagadki, która jest oczywista. Jednak cała otoczka robi tak mroczny klimat, tak kręci czytelnikiem, że niemal mamy wrażenie być tam obok Matyldy i Brama, pomagać im, dociekać prawdy.
Książkę czyta się bardzo szybko, styl jakim jest napisana jest jej ogromnym atutem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2018-01-24, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

"Strach dosłownie mnie sparaliżował. Dopiero oko w oko z taką potwornością człowiek uświadamia sobie jej rzeczywisty wymiar."

Żadna powieść grozy tak nie smakuje, jak ta w klasycznym wydaniu. Po raz drugi sięgnęłam po tę historię i ponownie dałam się jej ponieść. Wizerunek wampira kreowany przez współczesne media jest bardzo zniewieściały i aż do przesady wydelikacony, zaś ten sprzed ponad stu lat, chciałoby się napisać prawdziwy z krwi i kości, niedostępny i tajemniczy, przerażający i szatański, wypełniony intensywnymi pragnieniami i żądzami. W takiej odsłonie hrabia Dracula i jego mroczne zamczysko fascynowali kiedyś, podobają się dziś, a i za kilkadziesiąt lat wciąż będą frapującym bohaterem i miejscem niezwykłej przygody czytelniczej.

Transylwania, otoczona łukiem Karpat, z silnymi przesądami i wierzeniami, pięknie opisana. To tam dobro konfrontuje się ze złem, naukowe podstawy z ponadnaturalnymi mocami, a wynik rozgrywki wcale nie jest przesądzony. Sporo się dzieje, wielkie wyzwania, powieść wciąga, chętnie się ją pochłania. Fantastyczne odkrywa się stopniowo wampirskie rytuały, magiczne moce, niecodzienne właściwości, osobliwe przyzwyczajenia i nocne zwyczaje. Autor zdecydował się na urozmaicony sposób narracji, który sugestywnie działa na wyobraźnię czytelnika. Mamy strony dzienników różnych postaci, wiele wpisów przepełnia narastająca trwoga i strach, opisy batalii o zachowanie zdrowych zmysłów i walki o zagrożone niebezpieczeństwem życie. To także pamiętniki, wywiady, listy, telegramy, wycinki z gazet, zapiski i notatki. Jestem pod wrażeniem przybliżania historii z wielu perspektyw, a każda w swoim stylu, języku, kolorycie, mieszance emocji i osobowości. W klimat przenosi również wspaniała oprawa graficzna powieści, bogactwo ciekawych ilustracji, dbałość o szczegóły wydania, twarda oprawa książki i zgodna z wizualizacją zakładka. Książka zapewnia kilkanaście godzin niesamowitego i urzekającego zaczytania.

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - blackithilien
blackithilien
Przeczytane:2017-08-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2017,

Cóż tu wiele mówić? Klasyka. Historia którą generalnie zna każdy, ale ciekawie było przeczytać wreszcie jej oryginalną wersję. Pomimo, iż książka ma nieco ponad 100 lat czyta się ją bardzo dobrze. Podzielenie treści na dzienniki, listy, itp. zamiast prowadzenia  standardowej narracji dodaje historii swoistego klimatu  tejamnicy. Rozczarował mnie jedynie sam koniec - ot całe to zabicie Draculi było zbyt szybkie i proste po tak wielu wysiłkach. Brakowało mi też wątku miłosnego, który niestety jak się przekonałą jest jedynie domeną filmowych wersji Draculi, oraz irytowały wszechobecne wtręty o bogu, bogobojności itp. pierdołach w części skupiającej się na Minie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Noelka
Noelka
Przeczytane:2014-01-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytane, 52 książki 2014,
"Dracula" - podstępny wampir

 

"Dracula" Brama Stokera zapoczątkowała modę na wampiry. Twórcy literaccy i filmowi wzorowali się na modelu stworzonym przez irlandzkiego pisarza.

Motyw wampira wywodzi się z mitów i legend. Nowoczesny wampir narodził się w XIX wieku, a konkretnie w 1819 roku - za sprawą Johna Polidoriego, lekarza i przyjaciela lorda Byrona. Jednak dziś mało kto pamięta o jego książce, gdyż przyćmił go wampir stworzony przez Brama Stokera. Przez długi czas pisarze wzorowali się właśnie na takim ujęciu wampirów. Moim zdaniem tradycyjny wampir, stworzony przez Brama Stokera, jest najlepszy.

Historię hrabiego Draculi zna chyba każdy. Ten demoniczny transylwański książę żywił się ponoć ludzką krwią, by zachować wieczne życie. Pewnego dnia poprosił młodego prawnika Jonathana Harkera, by ten pomógł mu sfinalizować zakup zamku w Londynie. Haker wyruszył więc w podróż do Transylwanii, nie wiedząc, że to pułapka. Na miejscu okazało się, że hrabia ma wobec niego zupełnie inne plany...

Jonathan wydawać się może trochę naiwny. Ludzie w miasteczku przestrzegają go przed hrabią, a on mimo to udaje się do jaskini lwa. Co więcej, jest zauroczony Draculą, jego manierami. Nie niepokoi go to, że jego gospodarz pojawia się tylko po zachodzie słońca, a rano znika bez wieści. A także to, że nie je w jego towarzystwie. Ale kto by się spodziewał, że spotka na swojej drodze prawdziwego wampira. Tymczasem hrabia coraz bardziej go osacza, a gdy ten dowiaduje się, co się święci, jest już za późno.

Warto wspomnieć, że "Dracula" jest powieścią gotycką wydaną po raz pierwszy w 1897 roku, czyli dość późno. Gatunek ten zapoczątkował Horace Walpole, który napisał w 1784 roku "Zamczysko w Otranto". W ślad za nim poszła Anne Radcliffe, która stworzyła m.in. "Tajemnice zamku Udolpho" oraz "Italczyka". W romantyzmie także powstało kilka powieści gotyckich, m.in. Frankenstein" Mary Shelley, "Król zamczyska" Seweryna Goszczyńskiego, "Agaj-Han" Zygmunta Krasińskiego czy "Czercza mogiła" Józefa Ignacego Kraszewskiego.

Utwór ten zaliczany jest także do powieści epistolarnej, gdyż historia Draculi przedstawiona została w formie listów, wpisów z pamiętnika Jonathana Hakera albo dra Sewarda oraz wycinków z gazet. Panowie dość dokładnie relacjonują minione wydarzenia, dzięki czemu możemy zobaczyć je z różnych perspektyw.

Dużym atutem tego wydania jest posłowie Agnieszki Fulińskiej, która przybliża czytelnikom mit wampira oraz legendy o Draculi. Sama powieść jest literacko raczej mierna: w czasach, gdy do głosu dochodzą modernistyczne nowinki (...), Stoker pisze dzieło, które swoją formą mieści się wczesnych powieści z przełomu XVIII i XIX wieku: powieści składającej się wyłącznie z listów i fragmentów dzienników bohaterów, podobnie jak Frankenstein Shelley, powstały dokładnie w tym samym czasie i miejscu co Wampir Polidoriego. Co więc sprawiło, że powieść ta odbiła się tak szerokim echem w kulturze europejskiej? Myślę, że jej tematyka - wampiryzm od zawsze fascynował ludzi. W przeciwnym razie nie powstałoby tyle mitów i legend.

Powieść czyta się dość szybko, gdyż historia Draculi jest niezwykle intrygująca. Należy się przy tym nastawić na krwawe opisy unicestwiania wampirów. Nie brakuje w niej także nagłych zwrotów akcji, które sprawiają, że atmosfera z każdą stroną zaczyna się zagęszczać oraz zaskakującego zakończenia. Polecam miłośnikom powieści grozy, horrorów oraz motywu wampirów. Szczególnie dla tej ostatniej grupy to pozycja obowiązkowa.

Należy nadmienić, że powieść doczekała się licznych ekranizacji. Pierwsza powstała już w 1922 roku, a jej reżyserią zajął się Friedrich Wilhelm Murnau. Ze względu na spadkobierców Stokera musiała nosić tytuł "Nosferatu, symfonia grozy". Inne imiona mieli także bohaterowie - hrabiego Draculę zastąpił hrabia Orlok, Jonathana Hekera - Aleksander Granach, a Miny - Ellen. Do najważniejszych adaptacji literackiego pierwowzoru należą: "Dracula" (1931) w reżyserii Toda Browninga, "Nosferatu wampir" (1979) w reżyserii Wernera Herzoga oraz "Bram Stoker's Dracula" (1992) w reżyserii Francisa Forda Coppoli.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Mysza_99
Mysza_99
Przeczytane:2016-03-09, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Wampiry przewijają się we współczesnej literaturze, w filmach, w serialach i w reklamach. Jednym połyskuje skóra, innym krew kapie z kłów, a jeszcze inne leżą w swoich sarkofagach i straszą. Mity i przesądy są wszechobecne, ale ja postanowiłam sięgnąć do klasyki, czyli do powieści "Dracula" Brama Stokera, żeby poznać najsłynniejszego i budzącego największy postrach wampira wszech czasów. Książka jest zbiorem listów, pamiętników i luźnych notatek - pisanych przez różne osoby i ukazujących różne perspektywy. Umownie można podzielić ją na dwie części - pierwsza to służbowa wyprawa Jonathana do Transylwanii. Przybliża nam postać Draculi, jego przyzwyczajenia i wprowadza w nastrój grozy. W drugiej części zbiera się grupa osób, którym Dracula wyrządził dużo złego. Bardzo zależy im na zniszczeniu hrabiego i urządzają polowanie na wampira, które jest trudne, niesie ryzyko i wymaga poświęceń. Przygody Jonathana na zamku wprowadzają niepokój, dziwne napięcie. Nie ma tam drastycznych opisów i zwrotów akcji, jednak stopniowo odkrywana tożsamość gospodarza i próba uwolnienia się z pułapki są przedstawione tak, że wzbudzają dużo emocji u czytelnika. Niestety właśnie emocji brakuje w dalszej części książki - mroczny klimat bezpowrotnie znika. Na szczególną uwagę zasługują dwie przyjaciółki - Lucy i Mina, które odgrywają kluczową rolę w tej historii. Lucy zostaje zaatakowana przez Draculę i to właśnie dookoła niej zbiera się grupa mężczyzn, którzy pragną pomścić wyrządzoną dziewczynie krzywdę. Mina - narzeczona, później żona Jonathana, odkrywa tajemnice zamku w Transylwanii podczas lektury pamiętników małżonka. Kiedy dowiaduje się, co przydarzyło się jej przyjaciółce z wielkim zapałem dołącza do grupy pościgowej. Bardzo dobrze napisana historia. Sposób budowania zdań, wzniosły język wyraźnie wskazują na to, jak dawno książka powstała. Egzaltacja bohaterów i sposób ich zachowania bawią współczesnego czytelnika, a przygody, które przeżywają napawają grozą. Książka odbiega od współczesnych standardów, nie jest tak straszna, tak krwawa, tak obrzydliwie przepełniona krwią i śmiercią, a jednak robi duże wrażenie - zwłaszcza w pierwszej części. Jest to bardzo przyjemna powieść, którą polecam każdemu, kto lubi wędrówki po mrocznych krainach.
Link do opinii
Avatar użytkownika - maja_klonowska
maja_klonowska
Przeczytane:2015-05-17, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2015,
W masowej kulturze mit wampira jest dzisiaj obecny bardzo wyraźnie. Przyczyniła się do tego z pewnością książka "Dracula" irlandzkiego pisarza Brama Stockera, osnuta na historycznej postaci wołoskiego arystokraty i jego na poły legendarnych okrucieństwach. Powieść została wydana pod koniec XIX wieku i stała się bardzo popularna, broni się nawet dzisiaj. Jest to historia możnowładcy - wampira Draculi, który żywi się krwią ludzi. W poszukiwaniu nowych ofiar, postanawia przeprowadzić się do Anglii. Próbuje mu w tym przeszkodzić grupa osób powiązana ze sobą szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Ostatecznie Hrabia ucieka przed nimi, by zostać unicestwionym tuż przed swoim zamkiem. Książka składa się z notatek, dzienników, pamiętników, przepisanych zapisków fonograficznych głównych bohaterów, przez co czytelnik otrzymuje relację z wydarzeń z tzw. pierwszej ręki. Szkoda jednak, że bohaterowie są zestawienia na zasadzie kontrastu, bez głębszej psychologii postaci. Mamy więc trzy siostry - wampirzyce, co prawda piękne, ale wyuzdane i okrutne, potem zaś samo zło, czyli sam hrabia Dracula- brzydki, zepsuty, żerujący na krwi niewinnych, potrafiący wpływać na ludzką psychikę. Towarzyszą im noc, pająki, insekty, szczury, wilki czy też nietoperze, ( w którego Dracula potrafi się zmienić), a ich ulubionymi miejscami są cmentarne krypty. Wszystko to ma wzbudzać w czytelniku uczucie niechęci czy też odrazy. Ich przeciwnikami są zaś szlachetni, prawi i inteligentni mężczyźni , obok nich piękne i niewinne kobiety:jedna z nich staje się ofiarą Draculi, druga zaś, by uniknąć losu przyjaciółki staje na równi z mężczyznami do walki z potworem. Jest to książka - matka dla współczesnych utworów literackich czy filmowych, których bohaterem jest wampir. Poleciłabym ją miłośnikom tego rodzaju literatury. Czy ta opowieść przeraża? Raczej nie, ale to miła rozrywka na deszczowe popołudnie czy wieczór.
Link do opinii
Avatar użytkownika - malamimbla
malamimbla
Przeczytane:2015-10-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Uznawana za klasyka gatunku powieść Strokera jest również jedną ze 100 książek, które trzeba przeczytać w życiu. Zgadzam się z tą opinią w calej rozciągłości ;) Tajemnicza postać demonicznego hrabiego, dzielni mężczyźni i piękne kobiety, wciągająca fabuła i kilka wieczorów wyjęte/
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2015-10-13, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Dracula to pewnego rodzaju fenomen. Nawet ci, którzy nie przepadają za takim gatunkiem literackim, czytają tę książkę. Postać demonicznego hrabiego przyciąga mnóstwo czytelników, a na kanwie tej powieści powstało (zwłaszcza ostatnio) wiele innych o tej tematyce. Niestety ,,te inne" książki przypuszczalnie będą miały żywot krótki. Z reguły są to powieści dla młodzieży, z wampirami w wieku szkolnym i uwikłanych w romanse z ludźmi. Prócz tego, że tu i tam są wampiry, podobieństw brak - niektóre nawet nie mają ,,zębów". Draculę można traktować jako swoistą ,,biblię" wampiryzmu. Do ideału tej powieści zbliżyła się tylko Anne Rice, pisząc (genialne moim zdaniem) Kroniki wampirów. I to te pozycje powinien przeczytać każdy, szanujący się miłośnik fantastyki grozy czyli horroru. Ale wracając do Draculi. Jest to dziewiętnastowieczna powieść gotycka, mroczna historia przepełniona miłością i pożądaniem. O jej wyjątkowości stanowi również narracja, która zmienia się z każdym nowym wpisem. Tak, użyłam słowa wpis, gdyż książka składa się z dzienników, pamiętników i listów, i to z nich dowiadujemy się o wydarzeniach, które miały miejsce, z ,,ust" głównych zainteresowanych. Nigdy jeszcze groby nie wydawały mi się tak upiornie białe. Nigdy cyprysy, cisy i jałowce nie jarzyły się taką pogrzebową surowością. Nigdy trawa i drzewa nie falowały i nie szeleściły tak złowieszczo. Nigdy konary nie trzeszczały tak tajemniczo, a wycie psów w oddali nigdy nie rozbrzmiewało tak żałośnie w nocnym powietrzu. Podsumowując, Dracula to świetna powieść w niepowtarzalnym klimacie i z niebanalnymi, doskonale zbudowanymi postaciami. Jeśli chcecie poznać historię wampira, który w pełni zasługuje na to miano, to przed wami najlepsza przedstawicielka powieści grozy. Tu nie jest śmiesznie. Tutaj jest płacz, krew i najprawdziwszy strach. Horror wszech czasów? - oczywiście. Stąd też miejsce na liście 100 najlepszych powieści sensacyjnych. To powieść wyrafinowana, mistrzowska, bez zarzutu. I choć ma już swoje lata, jest nadal aktualna, tak jak temat przewodni, którym jest walka dobra ze złem. Gorąco polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2015-08-17, Ocena: 5, Przeczytałem,
KLASYKA, KTÓRA PRĘDZEJ CZAS RUSZY ZĘBEM, NIŻ NA ODWRÓT Czy jest ktoś kto nie słyszał o Bramie Stokerze i jego ,,Draculi"? Czy znajdzie się ktoś, komu obcy jest najsłynniejszy wampir świata? W dobie sławy miernych historii pokroju ,,Zmierzchu" i jeszcze gorszych jego naśladownictw, warto przypomnieć sobie klasykę, która stanowi podwalinę całego gatunku. Jest wiek XIX. Młody prawnik Jonathan Harker przybywa do Transylwanii na zaproszenie hrabiego Draculi. Spotyka się jednak z dziwnym zachowaniem miejscowej ludności, która na jego widok i cel podróży, albo stara się nie dopuścić do spotkania albo czyni gesty, które mają odegnać zło. Harker szybko odkrywa prawdę o Draculi i jego morderczych skłonnościach, i trafia w sam środek koszmaru, jakiego nigdy się nie spodziewał... Kiedy człowiek staje przed wyzwaniem napisania kilku słów na temat klasyki, którą zna każdy, odkrywa, że określenie ,,wyzwanie" nie jest w tym wypadku wcale przesadzone. Z nowością, z aktualnym bestselerem, sprawa jest dość prosta - praktycznie wszystko już zostało wymyślone, jeśli o literaturę chodzi, więc można porównać z poprzednikami, odnieść się do znanych już tytułów. A w przypadku klasyki absolutnej? Właśnie, nie napisze przecież - ,,Dracula" to powieść bogato czerpiąca z tradycji filmów grozy, szczególnie obrazów powstałych w latach 20 ubiegłego wieku, pełna odniesień do choćby legendarnego już ,,Nosferatu" czy dzieł studia Hammer, oraz dokonań niemieckich ekspresjonistów. W końcu ,,Dracula" był pierwszy. Prekursor. Może nie jako opowieść o wampirach, te już bowiem, kiedy wychodził 118 lat temu, od dawien dawna krążyły wśród czytelników, ale jako historia, która wyzwoliła cały potencjał tematu. Nie przypadkiem przeszedł do historii on właśnie, a nie choćby ,,Narzeczona z Koryntu" samego Goethego. Nie przypadkiem też do dziś znajduje się we wszystkich najważniejszych zestawieniach, tak horrorów jak i powieści w ogóle. O genezie (nękającym autora śnie), o znaczeniu, o seksualności etc., nie będę się rozwodził, bo przez ponad wiek uczynili to lepsi ode mnie i w sposób bardziej wyczerpujący. Skupię się na własnych wrażeniach płynących z lektury, a te są niezapomniane. ,,Dracula" czytany nawet teraz, w czasach, kiedy jego język stał się już w pewnym stopniu archaiczny (in plus jest więc fakt nowego przekładu), urzeka wizją i opisami. Zachwyca gęstym klimatem i siłą wyrazu. Jest w nim coś, co nie zestarzeje się nigdy i kiedy minie kolejne 100 lat, czytelnicy wraz będą sięgać po niego i z zachwytem zatapiać się w lekturze. Bo hrabia to nie metroseksualny nastolatek, który błyszczy w słońcu przez kilka chwil, by zniknąć za jakiś czas bez śladu. Dracula to fundament gatunku. Coś, co nie przemija i nawet znane na pamięć, dalej wciąga w swój świat. Zasysa, rzekłbym. Książki takiej jak ta, nie naruszy ząb czasu, złamie się prędzej, albo - co bardziej prawdopodobne - to powieść swym zębem, który nie stracił ostrości przez te lata, naruszy sam czas. I choćbym nawet chciał, nie mam się czego ,,przyczepić". ,,Dracula" jest częścią naszej kultury i popkultury, i nie znać go to wstyd. Dlatego nie zachęcam, a wręcz namawiam Was w sposób otwarty, do zapoznania się z tą powieścią. Szczególnie, że jej wydanie (nastrojowe ilustracje, analiza) robi wrażenie. Wydawnictwu Vesper zaś składam podziękowania za udostępnienie mi tej pozycji do recenzji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2013-05-08, Ocena: 4, Przeczytałam,
Książka dopiero od połowy zaczęła mnie interesować. Poza tym męczyło mnie to, że jest napisana w stylu dzienników i listów i czasem trudno było się połapać co do czego i dlaczego. No ale od chwili pojawienia się profesora Van Helsinga (do którego osobiście mam słabość, a raczej do postaci kreowanej przez Hugh Jackmana) cała fabuła nabrała jakiejś spójności. Poza tym hrabia Dracula był faktycznie wampirem z krwi i kości.. śpiącym w trumnie - więc za to duży plus :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Susanna
Susanna
Przeczytane:2014-03-24, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2014,
Arcydzieło! Ta książka jest genialna! - to pierwsze zdanie, które wydobyło się z moich ust po przeczytaniu "Draculi". Porwała mnie w swoje objęcia już od pierwszych stron. Nie mogłam się od niej oderwać. Jest to książka o prawdziwym wampirze. Z krwii i kości. Dracula śpi, jak na prawdziwego wampira przystało, w trumnie, chodzi po ścianach, ma krwistoczerwone usta i pełen nienawiści wzrok. Dopełnieniem tego jest wyniosłość, której brak innym przedstawicielom tego gatunku. Do tego opis zamczyska, które zamieszkiwał! Idealne lokum, dla kogoś takiego jak hrabia. Polecam tą powieść każdemu. Niezależnie od wieku, płci czy upodobań literackich. W tym wypadku czytelnik ma do wyboru tylko dwie drogi - albo całkowicie się zatraci i zakocha w Draculi, albo odrzuci ją nieodwołalnie. Ta powieść wywołuje skrajne uczucia. W moim przypadku wygrała pozytywna emocja, całkowitego zatracenia się w lekturze.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,

„Historia dała początek wielkiemu bohaterowi 

Mit sprawił, że narodził się krwawy wampir 

Bohater i wcielenie szatana noszą jedno imię: 

DRACULA. 

Niezaprzeczalnie losy historycznego Draculi, hospodara wołoskiego, nieustraszonego obrońcy Rumunii przed Turkami, zwanego także Wład Tepes lub Palownik - z powodu jego ulubionej metody wymierzana sprawiedliwości wrogom, czyli nabijania ich żywcem na pal, predysponują go do bycia pierwowzorem najsłynniejszego i wiecznie żywego wampira. Lecz zanim przejdę do zagadnienia nieśmiertelności, zacznę od narodzin literackiego Draculi. Tę żądną krwi postać stworzył w 1897 roku Bram Stoker. 

Bram (właściwie Abraham) Stoker przyszedł na świat w listopadzie 1847 roku, w typowo wiktoriańskim domu, jako trzecie z siedmiorga dzieci Abrahama i Charlotty Stokerów. Oboje rodzice wywierali duży wpływ na rozwój intelektualny młodego Brama. W ich domu kwitło życie kulturalne, posiadali też sporą bibliotekę z książkami, które rozbudzały jego wyobraźnię. Ojciec pisarza, urzędnik w Dublin Castle, był wielkim miłośnikiem teatru, natomiast matka angażowała się w działania na rzecz równouprawnienia kobiet. Niektórzy sugerują, że na późniejszy mroczny klimat „Draculi” miały wpływ opowiadane często przez Charlotte dzieciom irlandzkie podania ludowe pełne przedziwnych stworzeń; sugestywne mówiła też o straszliwej epidemii cholery, która przetoczyła się przez Europę w czasach jej młodości. Również dwa ciekawe miejsca w okolicy domu Stokerów mogły w przyszłości zainspirować pisarza. Pierwsze z nich to prywatna krypta Stokerów, znajdująca się w pobliskim kościele St Michan, słynącym do dzisiaj z niezwykłych właściwości podziemi. Ciała ulegają tam naturalnej mumifikacji i można oglądać je przez kraty – trumny pozostają otwarte, a zmarli wyglądają jakby spali. Drugim miejscem, które mogło intrygować małego Brama, była łąka w pobliżu skrzyżowania dróg w Ballybough. Grzebano tam samobójców, którym z zgodnie zobowiązującym wówczas prawem przebijano serca drewnianym kołkiem. 

Zaraz po ukończeniu przez Brama w 1870 roku na Trinity wydziału matematyki z wyróżnieniem i podjęciu wzorem ojca pracy urzędnika w Dublin Castle nic nie wskazywało na to, że w późniejszych czasach odda się on swojej prawdziwej pasji, czyli teatrowi. Jednak szansa taka pojawiła się trzynaście lat później, gdy Stoker, jako wówczas anonimowy krytyk teatralny, napisał entuzjastyczną recenzję kreacji Henry'ego Irvinga – wielkiej postaci środowiska teatralnego tamtych czasów; stała się ona zaczątkiem jego długoletniej i zażyłej przyjaźni z aktorem. Już po kilku spotkaniach Irving zaproponował Stokerowi posadę menadżera oraz kierownika londyńskiego „Lyceum Theatre”, który właśnie zakupił. Stoker natychmiast spakował się i wyruszył wraz z narzeczoną do Londynu. 

Działalność w „Lyceum” przyniosła Stokerowi sukces i wysoką pozycję wśród londyńskiej śmietanki towarzyskiej. Ten olbrzym o płomiennie rudej brodzie zawsze jednak pozostawał w cieniu Irvinga, co wydawało się mu nie przeszkadzać. Niektórzy twierdzą nawet, że właśnie autorytarne cechy Irvinga i jego niesamowita zdolność wpływania na innych stały się podstawą psychologicznego portretu hrabiego Draculi. 

Mimo czasochłonnej i wyczerpującej pracy, jaką okazało się kierowanie teatrem, Stokerowi udało się napisać kilka powieści oraz opowiadań. Zdobyły one pewne uznanie i popularność, lecz nic jeszcze nie wskazywało na to, że stworzy on jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii całej literatury. 

Sam Stoker chętnie utrzymywał, że „Dracula” narodził się na skutek koszmaru, jaki nawiedził go po spożyciu na kolację zbyt dużej ilości mięsa kraba, jednak treść powieści wskazuje, że autor bardzo dobrze poznał i zgłębił temat wampiryzmu. 

Z pewnością zachętą do napisania powieści z demonicznym krwiopijcą jako głównym bohaterem były też utwory powstałe na fali ponownego zainteresowania się w XIX wieku wampirami, jak „Wampir” Polidoriego, „Wampir Varney” czy „Carmilla” le Fanu. Jednak do spotkania, które miało nadać ostateczny szlif postaci wampira doszło w roku 1980. W „Lyceum” Irving i Stoker zwykli po przedstawieniu zapraszać aktorów i gości na obiad do specjalne w tym celu wyremontowanej „Sali Befsztyków”. Zaproszenie samo w sobie było dużym wyróżnieniem, a wśród gości znajdowała się znamienita część londyńskiej elity. W 1980 roku przyjęto tam również profesora Arminiusa Vambery’ego z Uniwersytetu Budapeszteńskiego, lingwistę specjalizującego się w językach Orientu. To z jego ust Stoker miał po raz pierwszy usłyszeć o Władzie Palowniku, zwanym też Draculą. 

Wiele wskazuje na to, że po wyjeździe profesor nadal dostarczał Stokerowi informacji zarówno o Władzie, jak i o słowiańskich wierzeniach ludowych dotyczących wampirów – być może dlatego pisarz zamieścił o nim wzmiankę w swojej książce. Tak oto powstała opowieść o grupie śmiałków stawiających czoło bezwzględnemu, krwiożerczemu rumuńskiemu hrabi. 

Zaczyna się ona dość zwyczajnie - od przyjazdu młodego prawnika Jonathana Harkera do zamku Draculi w Transylwanii, w celu sfinalizowania zakupu przez hrabiego posiadłości w Londynie, by powoli wciągać czytelnika w wir śmiertelne groźnych przygód, których stawką jest ocalenie ludzkich dusz. 

Niestety Stoker nie doczekał triumfu swojej powieści. Pierwsze wydanie „Draculi” w maju 1897, choć dobrze przyjęte przez krytyków – niektórzy twierdzili, że narodziła się nowa klasyka – nie odniosło sukcesu na rynku wydawniczym. Rozeszło się mniej niż 3000 egzemplarzy. I dopiero po śmierci autora powieść zyskała popularność – na co niewątpliwie miała wpływ teatralna adaptacja „Draculi”, po raz pierwszy wystawiona na scenie w 1924 roku. 

Co współczesny czytelnik może wynieść z lektury „Draculi”? Pozwolę sobie zacytować słowa Nigela Susklinga, który w swojej książce o wampirach pisze: „Współcześnie lektura »Drakuli« daje sporo przyjemności, zważywszy, że to jedna z książek, o których wszyscy słyszeli, choć mało kto je czytał. Styl jest miejscami nieporęczny i zbyt rozwlekły, postacie są nudne i schematyczne (szczególnie kobiety), a akcja nie rozpada się na drobne części wyłącznie dzięki zbiegom okoliczności, którymi nawet Dickens byłby zażenowany, jednak te słabości książki są skutkiem konwencji epoki. Gdy spróbujemy być wyrozumiali i zignorujemy je, dostrzeżemy całkiem barwną opowieść, wciąż wartą przeczytania”

Jeśli więc ktoś chciałby poznać hrabiego Draculę osobiście, niech bez wahania sięgnie po tę książkę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Madlene
Madlene
Przeczytane:2013-07-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Obowiązek każdego zainteresowanego wampirami ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2013-03-06, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Zawiodłam się bardzo. Z jednej strony książka jest fajna, bo nie ma tam wampirów takich jak w "Zmierzchu" tylko są takie z krwi i kości. Hrabia Dracula jest bezwzględny, krwiopijczy, budzi grozę i strach. Z drugiej strony książka straszliwie mnie nudziła i strasznie długo ją męczyłam. Po prostu mnie nie zainteresowała. Styl pana Stokera również nie przypadł mi do gustu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agoosiaczek
agoosiaczek
Przeczytane:2012-09-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Link do opinii
Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2021-07-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 2021, Thriller,sensacja,kryminał,
Avatar użytkownika - Julka2021
Julka2021
Przeczytane:2021-03-30, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - kazejczyk
kazejczyk
Przeczytane:2021-02-06, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - ratowniklektur
ratowniklektur
Przeczytane:2020-10-30, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

123 lata po pierwszym opublikowaniu "Draculi" - Hrabia Wampir wciąż jest najbardziej znanym diabolicznym stworzeniem na tym świecie. Wdarł się do popkultury i przeraża swą bladością, chytrością oraz pożądliwością kolejne pokolenia. Aby zrozumieć genezę utworu trzeba poczuć ducha i klimat ówczesnych czasów oraz mieć jakieś literaturoznawcze obycie w gatunku, a także znać troszkę historii średniowiecznej i mitologii słowiańskiej. Dzisiaj mamy to omówione w posłowiu samego utworu, lecz uważam, że nie zawadzi miłośnikom zbadać życiorys krwiożerczego hrabiego. 
   Utwór ten jak na tamte lata (1897) napisany został dosyć specyficznie, bo w formie pamiętnikowej / listowej, co tytułuje utwór, jako powieść epistolarną. Inspiracją do takiego prowadzenia historii były "Cierpienia Młodego Wertera" Goethego, których romantyczne piętno możemy odczuć w "Draculi". Stoker poza Werterowskim romantyzmem potrafi zbudować napięcie odpowiednie dla klimatu swojej opowieści. Niezależnie czy lubimy taką formę pisarstwa śledzimy relacje Johnathana Harkera przybyłego na wezwanie Draculi i w nich zagłębiamy się w gotyckie i pełne szkarłatu tło całej opowieści. Ponadto istotne szczegóły wampirzych zachowań przyprawiają o lekkie ciarki, a nawet poczucie niesamowitości, lecz są to bardzo krótkie ustępy. Trzeba przygotować się na dość archaiczny język i odnoszenie się do zapomnianych morałów, które dwudziestopierwszowieczny czytelnik zapewne skwituje śmiechem, ale określa to atmosferę czasów, w których się znajduję czytelnik, choć przywodzi na myśl jakby inny świat. A jest to świat zalewie sprzed dwóch wieków - mroczne słowiańskie Karpaty i klasyczny angielski Londyn. 
   "Dracula" jest podstawą historii o krwiożerczych nieumarłych bestiach, których istnienie Stoker przedstawił, jako przepełnione zgrozą, cierpieniem, krwawymi orgiami, samotnością, ale i nieludzkimi praktykami. Ówcześni krytycy uznali powieść za "obrzydliwą", ale obecny czytelnik chyba potrzebuje czegoś więcej, by uznać coś za "obrzydliwe". Niemniej każdy uzna "Draculę" za klasykę gatunku. Obrzydliwość tego dzieła ma zamykać się w wysysaniu krwi, odcinaniu głowy i przebijaniu osinowym kołkiem serca potencjalnego wampira lub jego ofiary przemienionej w wampira oraz erotyczna strona wampirzego uwodzenia, co było uważane za gorszące w tamtych czasach. Chociaż ten erotyczny aspekt był tam i tak bardzo subtelnie, jak nie znikomo ukazany. Dzisiaj niewiele z tego jest dla nas gorszącego, natomiast sceny pełne gotyku, groteski i szekspirowskich uniesień wzbudzają pewien niepokój. Stajemy się świadkami tajemnic osobliwego hrabiego, który staje się dla nas przerażający, gdy dowiemy się, iż posiada nieludzko wykształcone kły, jest blady jak płótno, pomarszczony jakby miał kilkaset lat, ale zaraz jest młody i przystojny, uwodzi młode kobiety siłą umysłu, chodzi po ścianach ze zwinnością jaszczurki i przyczepnością pająka, a do tego śpi w trumnie! 
   O "Draculi" jako utworze literackim oraz z jego genezą odwołującą się do wampirów istniejących w mitach, legendach i historii można napisać długą rozprawkę, ale o co właściwie chodzi w tej powieści? Napisanie jej w takiej formie nie jest łatwe, a żeby jeszcze każda postać miała swój styl i charakter, też trzeba poświęcić sporo uwagi. Dlatego każda relacja kolejnych bohaterów jest obiektywna, acz nie pozbawiona ładunków emocjonalnych i psychologicznych. Jak już pisałem główny przebieg relacjonuje Johnathan Harker. Prawnik zaproszony przez tytułowego hrabiego, opisuję dużą część żywota i znajomości z Draculą. Spotkanie obu panów odbywa się w sprawie londyńskiej posiadłości, której właścicielem ma być hrabia. Harker ma mu doradzić wszelkie działania związane z przejęciem posiadłości. Mamy więc niewinne spotkanie doradcze. Jako że hrabia majętny i posiadający ogromny zamek, zaprasza prawnika do siebie - normalna rzecz. Niestety zapiski Harkera robią się coraz dłuższe, a dziwnie wydłużony pobyt u hrabiego skutkuje odkryciem jego dziwacznej natury. Prawnik odczuwa dyskomfort podczas kolejnych miesięcy, siłą wymuszonych w gościnie u dziwnego gospodarza. W końcu odkrywa jego naturę, kłamliwe usposobienie i potworną aurę, jaką naokoło rozsiewa. Prawnik u schyłku życia ucieka z zamku jedynie dzięki nieobecności gospodarza. Relacje Harkera to najciekawsza i najbardziej wciągająca część powieści. Mimo długiej i trudnej treści wydaje się najwyrazistsza, a kolejne dni prawnika i hrabiego są coraz groźniejsze. 
   Później mamy bardziej męczącą część powieści, która sprowadza się do obyczaju i wspomnianej szekspirowsko-werterowskiej natury. Poznajemy kolejnych relacjonujących. Dr. Sewarda - właściciela domu dla obłąkanych, w którym jeden z pacjentów okazuje się wyznawcą prawdziwej formy hrabiego. Następni relacjonujący to Mina Murray (później Harker) - wybranka Johnathana - prawnika goszczącego u hrabiego oraz Lucy Westenra - przyjaciółka Miny. Początkowo dwie panie rozprawiają o swych uczuciach i relacjach z adoratorami, lecz z czasem jedna z nich zaczyna się dziwnie zachowywać i podupada na zdrowiu. Bledsza skóra kobiety i nietypowe objawy chorób każą wezwać kolejną postać - sławnego Van Hellsinga. Hellsing rozpoznaje obecność wampira i zatwierdza leczenie ofiary pod kątem takiej obecności - czosnek na szyi, krucyfiks i woda święcona w pokoju. Niestety obecność istoty piekielnej nie da się utrzymać w tajemnicy przed niedowiarkami. Śmierć kobiety i jej przeistoczenie udowadnia niedowierzającym młodzieńcom i Dr. Sewardowi istnienie zjawisk przeczących nauce. Po powrocie prawnika wszystko staje się jasne, gdy Van Hellsing odczytuje jego zapiski. Rozpoczyna się walka z siłami zła. By zgładzić wampira zespół złączonych ze sobą losem postaci, śledzi hrabiego do samego jego zamku. Tam dochodzi do finału, który może nas rozczarować, gdyż liczymy na jakiś spektakularny koniec. Niestety mroczna i dekadencka otoczka utworu daje nam śmierć jednego z bohaterów... ale czy aby na pewno? Tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić po tzw "Przypisku" od Johnathana Harkera. 
   Posłowie Macieja Płazy przybliża nam ważną genezę utworu oraz jego inspiraria. To posłowie pochłaniamy na raz, o ile ktoś czyta dosłownie do końca i zapewne miłośnicy gatunku i literaturoznawcy znajdą tam dużo smaczków i ciekawostek do badań. W swoim odczuciu o powieści mogę dodać, że nie jest to tylko powieść grozy. To także powieść o miłości, poświęceniu, lojalności, cierpieniu, szaleństwu i samotności. To wszystko sprawia, że "Dracula" to nie pusty utwór pozbawiony charakteru, ale też nie jest pełen frazesów utwór pozbawiony atmosfery. 

~ http://ratowniklektur.blogspot.com/

Link do opinii

Obejrzałam w życiu wiele filmów i seriali o wampirach ale przedstawienie Draculi w tym klasyku z 1897 roku jest majstersztykiem! Zdecydowanie bardziej mi się podoba taka postać niż te powszechnie znane wampiry i pluję sobie w brodę, że tak późno wzięłam się za jej lekturę.
Cała ta historia jest w ciekawy sposób przedstawiona, w formie dzienników i listów, dzięki temu stopniowo poznajemy jej zarys z punktu widzenia różnych osób. Zdaję sobie sprawę, że niektórych ten sposób przedstawienia historii może nudzić a nawet wkurzać gdyż momentami jest ckliwa. A ja uważam, że to jest niesamowity obraz tamtych lat, ludzie mieli wtedy inne wartości, byli braterscy, naprawdę potrafili bezinteresownie dbać o innych i pisali listy co w obecnych czasach jest niestety rzadkością.
Rozpoczynamy przygodę z wpisami Harkera podróżującego do zamku hrabiego... Napotykani po drodze zabobonni ludzie, mroczny zamek na skale i do tego sama postać hrabiego wzbudzają niepokój na samym początku... Dziwne zachowania hrabiego sprawiają, że atmosfera wręcz gęstnieje...
Z zapisków Miny dowiadujemy się o nocnej lunatycznej przygodzie Lucy, po której ciężko choruje... Niestety transfuzje krwi nie ratują jej... Ale czy na pewno umarła?... Potem znajdowane są dzieci z upuszczoną krwią...
Powoli krok po kroku dochodzą czym jest Dracula... Do walki z nim mają powszechnie znane atrybuty jak czosnek i kołek do serca...
Niesamowita historia, którą po tylu latach nadal dobrze się czyta. A w tym wydaniu, świetne ilustracje dodatkowo pobudzały wyobraźnię. Warto znać!

Link do opinii
Inne książki autora
Dracula 4 CD
Stoker Bram0
Okładka ksiązki - Dracula 4 CD

Najsłynniejsza powieść wampiryczna. Owiana legendą i wielokrotnie przenoszona na ekran. Szczytowe osiągnięcie literatury grozy. Po raz pierwszy w formie...

Recenzje miesiąca
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Znieczulenie
Kamil Wala-Szymański
Znieczulenie
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Dwa królestwa. Jedna krew
Renata Czarnecka
Dwa królestwa. Jedna krew
Klejnot z Bizancjum
Weronika Umińska
Klejnot z Bizancjum
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy