Nowy kraj, nowe życie, nowe szanse – czyli Irlandia oczami emigrantki
Anna przybywa do Dublina z jedną walizką i marzeniami o nowym początku. Szybko odkrywa, że przeprowadzka do obcego kraju niesie nie tylko ekscytujące możliwości, ale także liczne wyzwania oraz niebezpieczeństwa.
Mobbing w pracy, poczucie inności, ciężka choroba, tęsknota za Polską… To tylko część trudności, z którymi musi się zmierzyć. Gdy jednak na jej drodze staje Ian – charyzmatyczny przedstawiciel dublińskiej elity wymiaru sprawiedliwości – Anna zaczyna wierzyć, że w tym mieście może zacząć nowe życie. Czy los pozwoli jej zrealizować to pragnienie?
„Duet” to poruszająca opowieść o emigracji, odkrywaniu własnej tożsamości i niezwykłych więziach, które rodzą się w najmniej oczekiwanych momentach. Refleksyjna, pełna emocji historia, zabierająca czytelników w podróż po barwnych ulicach Dublina.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-05-06
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 204
Język oryginału: polski
Książkę Anny Kalamali "Duet" skończyłam czytać przed urlopem, ale brakło mi czasu na napisanie recenzji. Jednak to książka której nie można pozostawić bez napisania choćby kilku słów.
Jest piękna, spokojna, pełna przemyśleń, refleksji.
Anna, główna bohaterka, przybywa do Dublina, gdzie postanawia rozpocząć nowe życie. Szybko odnajduje mieszkanie, pracę, nowych znajomych, głębsze uczucie. Można by powiedzieć, że los jej sprzyja. Niestety Anna doświadcza również wielu przykrości w pracy, pojawia się ciężka choroba.
"Duet" to książka o kobiecie odważnej, potrafiącej poradzić sobie w każdej sytuacji. A zarazem to historia wrażliwej, ciepłej kobiety, która pragnie miłości, spokoju i szczęścia.
"Duet" to obowiązkowa lektura dla kobiet, nie tylko tych na emigracji. Bo to, co przydażyło się Annie może spotkać każdą z nas tu w Polsce.
Przeczytane:2025-08-17, Ocena: 2, Przeczytałam, Mam,
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Novae Res*
Zauroczyła mnie okładka, co więcej książka wciąż przewijała się przez moje media społecznościowe, więc byłam jej ogromnie ciekawa. Nastawienie po opiniach i po samym opisie było bardzo dobre, jednak już w momencie gdy książka trafiła w moje ręce pojawiły się obawy, bo po opisie spodziewałam się głębokiej lektury, a sama książka już na wstępie wydawała mi się po prostu za cienka na głęboki efekt, jednak wciąż jeszcze miałam nadzieję, że będzie przynajmniej dobrze, ale jednak coś tutaj poszło nie tak.
Anna przybywa do Dublina z jedną walizką i marzeniami. Jej rzeczywistość szybko zostaje zweryfikowana, a kobieta mierzy się z kolejnymi trudnościami na swojej drodze, choć w tym wszystkim pojawia się też nuta nadziei, nowe znajomości, ekscytacja do pokonywania własnych granic, oraz cała masa możliwości. Powieść pokazująca trudy i konsekwencje emigracji, równocześnie wskazująca jej zalety i możliwości.
Jak wspominałam na samym początku podchodziłam do lektury z ogromnym entuzjazmem ale też i obawami, już na samym początku pojawił się pierwszy problem w moim mniemaniu, czyli brak rozdziałów, a części fabuły zostały przedzielone jedynie niepozornymi gwiazdkami. Pomimo tego nie zrażałam się bo jeszcze miałam nadzieję, że dostanę to czego oczekiwałam czyli zarówno trudną, emocjonującą, oddającą realność życia opowieść, która będzie niosła ze sobą głębię, jednak ta nadzieja z każdą kolejną stroną umierała. Powieść była bardzo prosta, ogólnikowa i według mnie zbyt płaska, stało się dokładnie to czego się obawiałam gdy wzięłam książkę do ręki, czyli to, że dość niewielka liczba stron nie oddała tego co było założone i przedstawione w opisie. Owszem w fabule pojawiają się przedstawione w opisie elementy, ale to jedynie ogólniki, epizody gdzieś gubiące się w całości powieści.
Lektura była lekka i prosta, jak dla mnie za prosta, za dużo się tutaj nie działo, ja nie potrafiłam się w nią zaangażować, a poziom emocjonalności był raczej nędzny, wszytko wydawało mi się jakieś płaskie, niedopracowane, szare i bez wyrazu. Fabuła przeskakiwała pomiędzy wydarzeniami, brak rozdziałów tylko potęgował u mnie poczucie panującego tutaj chaosu, brak konkretów i głębi całej powieści momentami mnie dołował i nie pozwalał cieszyć się lekturą. Dostałam zupełnie coś innego niż się spodziewałam, plusem jest na pewno lekki język i przyjemny styl pisania autorki, który powoduje że książkę czyta się bardzo szybko, jej przeczytanie nie zajmuje dużo czasu. Powieść przypomina coś na kształt pamiętnika, czy snucia własnej opowieści, czy nawet elementów biograficznych, bo wydaje mi się, że niektóre rzeczy były bezpośrednio związane z samą autorką, ale to tylko moje domysły.
Książka okazała się dla mnie rozczarowaniem, nie lubię tego mówić, ale po prostu mi się nie podobała, wiele elementów mi tutaj nie zagrało, całość wydawała mi się niejaka i niedopracowana, bez głębi czy kwintesencji wydarzeń, samo zakończenie pozostawia również wiele do życzenia, może kiedyś będzie jakiś ciąg dalszy, który rozwieje wszelkie wątpliwości czy dopełni tą historię, ale ja nie jestem przekonana czy chciałabym po nią sięgnąć. Jeśli lubicie proste i mało zobowiązujące historie może się wam ta powieść spodobać, musicie się sami przekonać czy warto.