Historia, która nie kończy się razem z wojną. Co łączy morderstwo z czasów II wojny światowej, dokonane na Pomorzu, z tajną operacją Mosadu na Lazurowym Wybrzeżu dwie dekady później? I dlaczego ślady prowadzą aż do roku 2000? Tel Awiw, Francja, Gdańsk – trzy miejsca, trzy dekady i jedna rodzinna tajemnica, która zmienia wszystko. Student historii przypadkiem odkrywa, że jego dziadek skrywa przeszłość, w której zniknięcia, zdrady i wojna zacierają granice między ofiarą a oprawcą. Gdańska mafia, dawni agenci Stasi, izraelski wywiad – wszyscy są częścią układanki, której nie powinno się ruszać. Ale gdy prawda wypływa na powierzchnię, nie da się jej zatrzymać. Choć ta opowieść to fikcja literacka inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, nikt z nas nie wie, ile może w niej kryć się prawdy. Jedno jest pewne – ludzka chciwość jest uniwersalna, niezależnie od czasów, w których żyjemy.
Wydawnictwo: Ridero
Data wydania: 2025-06-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 308
Przeczytane:2025-11-22, Ocena: 4, Przeczytałem, 2025-2026 PRZECZYTANE,
Kiedyś usłyszałam, że w każdej książce autor zostawia kawałek siebie - swoją historię, doświadczenia, emocje, ludzi, których kocha lub pamięta. W debiutanckiej powieści Zbigniewa Jarzembka czuć to wyjątkowo mocno. ,,Dwie czwórki" są jak przestrzeń, w której prywatne wspomnienia spotykają się z wielką historią, a fikcja ociera się o prawdopodobieństwo tak skutecznie, że czytelnik zaczyna zastanawiać się, gdzie kończy się literacka kreacja, a zaczyna echo prawdziwych zdarzeń.
To powieść z historycznym tłem i wyraźnym wątkiem obyczajowym. Muszę zaznaczyć, że balans pomiędzy główną intrygą a współczesną historią Mariusza chwilami wydawał mi się nieco zachwiany - jakby równowaga przesuwała się w stronę obyczaju kosztem napięcia, które płynie z części dotyczącej wojny oraz jej powojennych konsekwencji. Ale to właściwie jedyna uwaga, bo całość czyta się zaskakująco dobrze.
Jarzembek prowadzi nas przez trzy linie czasowe i robi to sprawnie, z wyczuciem rytmu oraz świadomością wagi opowiadanych zdarzeń. Najmocniej wybrzmiewają wątki historyczne - te powojenne, splątane, boleśnie prawdziwe - które bez wątpienia stanowią serce tej historii. To tam pulsuje największe napięcie, tam kryją się emocje i dylematy, które naprawdę wciągają czytelnika.
To opowieść o tajemnicach, które - choć zakopane głęboko - zawsze znajdują drogę na powierzchnię. O przeszłości, która potrafi zburzyć współczesny spokój jednym ruchem. I o tym, że linia między ofiarą a oprawcą bywa cienka jak włos.
Książka zostawia pewien niedosyt, bo kończy się w momencie, gdy historia nabiera rozpędu. Ale to nie wada - to obietnica. A z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że kolejna część jest już praktycznie na finiszu.
,,Dwie czwórki" to debiut, który potrafi wciągnąć, zaskoczyć i wzbudzić ciekawość - przede wszystkim tą niepokojącą, skierowaną w przeszłość, która nie chce milczeć. Jeśli lubicie opowieści, w których historia miesza się z rodzinnymi sekretami, wywiadami, winą i chciwością - to zdecydowanie książka dla Was. A kiedy odwrócicie ostatnią stronę, gwarantuję, że będziecie chcieli więcej. I dobrze, bo więcej już naprawdę nadchodzi.