Dziennik z bunkra

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 2020-07-01
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN: 9788381545709
Liczba stron: 272
Tytuł oryginału: The Bunker Diary
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Mateusz Rulski-Bożek

Ocena: 4.67 (3 głosów)

Linus Weems pochodzi z zamożnej rodziny. Po śmierci matki nie może porozumieć się z ojcem, ucieka ze szkoły i z domu. Żyje na ulicy, gdzie stał się łatwym łupem dla porywacza. Pewnego dnia budzi się w podziemnym bunkrze... Z czasem Linus poznaje swoje nowe otoczenie, odkrywa, że bunkrze są również kamery i mikrofony, dzięki którym ,,mężczyzna na górze" (jak Linus nazywa porywacza) może obserwować każdy jego ruch. Wkrótce zaczynają pojawiać się nowe porwane osoby - zupełnie ze sobą niepowiązane. Grupa szybko dowiaduje się, że każda próba ucieczki skutkuje karami. Porywacz wszelkimi możliwymi sposobami stara się udaremnić współpracę między więźniami i sprowokować ich do destrukcyjnych zachowań i agresji względem siebie nawzajem, bawiąc się w boga. Skutecznie. Mocna książka, która pokazuje jak płynne są nasze granice, kiedy zostajemy postawieni w ekstremalnych sytuacjach.

Tagi:

Kup książkę Dziennik z bunkra

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Po lekturze wielu publikacji – zwłaszcza w przypadku zagorzałych czytelników, „pochłaniających” kilkadziesiąt książek rocznie – zdarza się, że fabułę danej powieści pamięta się raptem przez kilka dni. Podobne rozwiązania fabularne, lekki, niezobowiązujący styl i happy end dostarczają rozrywki, ale raczej nie zapadają głębiej w pamięć. I nie ma w tym nic złego! Są jednak publikacje, po lekturze których czytelnik przeżyje prawdziwe katharsis, a to, jak dotychczas postrzegał rzeczywistość, będzie musiał mocno zweryfikować. Taką publikacją jest Dziennik z bunkra Kevina Brooksa, którego czytelnicy mieli okazję poznać przy okazji lektury zekranizowanej zresztą książki iBoy. Mocne, sugestywne sceny, balansowanie na krawędzi, ukazanie, do jakiego zła zdolny jest człowiek w imię chęci zaspokojenia własnych chorych zamysłów sprawiają, że lektura książki Kevina Brooksa będzie porażającym doświadczeniem. Narrator tytułowego Dziennika… to szesnastoletni Linus, który kilka miesięcy wcześniej uciekł z domu. Żyje na ulicy, zarabia grając na gitarze, żebrząc lub kradnąc. Pewnego dnia, chcąc udzielić pomocy niewidomemu człowiekowi, zostaje porwany. Gdy odzyskuje przytomność, okazuje się, że chłopak został zamknięty w pozbawionym okien miejscu, złożonym z sześciu pokoi, kuchni, łazienki, korytarza i pozbawionej panelu sterowania windy. W ciągu kilku kolejnych dni do ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Dziennik z bunkra

Nastolatek Linus jest synem bogatego człowieka, ale z wyboru żyje na ulicy. Pewnego dnia zostaje porwany. Budzi się w pomieszczeniu, które okazuje się bunkrem wyposażonym w windę. Tą windą nieprzytomny zjechał tu on, a wkrótce zjeżdżają i inni: mała dziewczynka, wytatuowany budowlaniec, yuppie, agentka nieruchomości i stary pisarz.
Ktokolwiek zamknął tę przypadkową zbieraninę ludzi pod ziemią, konkretnie to zaplanował. Za pomocą kamer obserwuje ich każdy krok, a wszelkie próby oporu dotkliwie karze.

Skrupulatne zapiski Linusa (a właściwie świetne pióro autora, ukłony dla Kevina Brooksa) bardzo realistycznie oddają atmosferę uwięzienia, więc może warto zaznaczyć, że nie jest to lektura dla cierpiących na klaustrofobię, bo to trochę jak czytanie o pobycie w wybetonowanym grobowcu.

Fabułę śledzi się w dużym napięciu i ono praktycznie nie opada. Można się tu spodziewać dosłownie wszystkiego. I wiele z tego "wszystkiego" się, o zgrozo, dzieje, wcale nie sprawiając przy tym wrażenia, że jest to naciągane czy nierealne.

Co mnie jeszcze szczególnie uderzyło w tej opowieści to obecność dziecka - Jenny, która wnosi w nią trochę światła i nadziei. Linus też formalnie jest jeszcze dzieckiem, ale myśli i działa dojrzalej niż niektórzy zamknięci z nim dorośli. Jenny jest jednak nie tylko całkowicie bezbronna; jest też niewinna i jako jedyna nie jest w stanie zawalczyć o siebie. Tymczasem obserwator podsyca w uwięzionych dające o sobie coraz silniej znać prymitywne instynkty.

Czy można wydostać się z takiej pułapki, przechytrzyć jej właściciela? Byłam serio pod wrażeniem pomysłowości Linusa. Ale nie spodziewajcie się tu łatwego (satysfakcjonującego raczej też nie) rozwiązania tej historii. Mnie ono w pewnym sensie poraziło.

Link do opinii
Inne książki autora
Lucas
Kevin Brooks0
Okładka ksiązki - Lucas

Życie Caitlin zmieniło się od chwili, kiedy spotkała spacerującego Lucasa. Wydał jej się niezwykły. Dla innych osób z niewielekiej wyspy stał się...

Śledztwo Delaneya. Prawda ostateczna
Kevin Brooks0
Okładka ksiązki - Śledztwo Delaneya. Prawda ostateczna

Travis Delaney miał dokładnie zapamiętać ten dzień. Właśnie wrócił ze szkoły. Jego rodzice, prywatni detektywi, zaczynali nowe śledztwo i wyjeżdżali...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Pokaż wszystkie recenzje