Okładka książki - Ego

Ego


Ocena: 5.63 (8 głosów)

,,OBUDŹCIE SIĘ, ANIOŁY ZEMSTY! DOŁĄCZCIE DO MNIE I POMÓŻCIE MI OCZYSZCZAĆ TEN ŚWIAT!"

Bolesławcem wstrząsa brutalne morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w odludnym miejscu. Szczególną uwagę zwraca wyryta na jej ciele litera ,,R" - taka sama, jaką przed laty pozostawiał na swoich ofiarach Roland Zydar, zwany Raptorem.

Choć od dekady przebywa za kratami, komisarz Błażej Heller i jego partnerka, Malwina Zygart, podejrzewają, że może mieć z tą zbrodnią coś wspólnego. Postanawiają więc się z nim skonfrontować. Nie wiedzą jednak, że Raptor tylko na to czeka.

Wkrótce przestępca wciąga ich w psychologiczną grę, która okazuje się szczególnie niebezpieczna dla Malwiny - jego biologicznej córki. Kobieta, która wstąpiła do policji, by zerwać z trudną przeszłością, znów musi stanąć twarzą w twarz z człowiekiem, od którego przez całe życie próbowała się odciąć.

Tymczasem w mieście zostają odnalezione kolejne zmasakrowane zwłoki. Walcząc z czasem, Błażej i Malwina próbują ustalić, czy Raptor naprawdę działa zza krat, czy może ktoś uwierzył, że jest w stanie mu dorównać. A może nawet go prześcignąć.

Informacje dodatkowe o Ego:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384412381
Liczba stron: 384

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Ego

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Ego

Seryjni mordercy powinni być napiętnowani i nikt nie powinien zachwycać się tym, co zrobili, jednak zawsze znajdą się ludzie, którzy są aż za bardzo zainteresowani ich życiem i nawet próbują ich naśladować.W Bolesławcu zło nigdy nie śpi, niespodziewanie pojawiają się zwłoki kobiety z wyrytą litera R na ciele, taką samą literkę zostawiał Raptor, czyli Roland Zydar. Komisarz Błażej Heller i jego partnerka Malwina Zygart postanawiają odwiedzić go w więzieniu, ponieważ podejrzewają, że to on maczał w tym palce zza krat. Niestety ta wizyta nie służy ani Błażejowi, któremu Raptor zabił kiedyś żonę, ani Malwinie, która jest jego córką. Niestety śledztwo idzie opornie, a w mieście pojawiają się kolejne zwłoki. Czy policjantom uda się na czas złapać sprawcę i ustrzec przed śmiercią inne kobiety? Oprócz standardowego śledztwa mamy tutaj również wstawki z życia niejakiego Marcina, któremu ciężko idą kontakty z kobietami i czuje się on przez nie tak upokorzony, że zaczyna nawet obmyślać plan zemsty, a obie historie na końcu łączą się w zaskakującą całość.Czekałam na dalszą część opowieści o Raptorze i przyznam się wam, że myślałam, że to już ostatnia, ale akurat to wam zdradzę, powstanie kolejna i również będzie wciągająca, na co wskazuje zakończenie. Nie będę chyba odkrywcza w tym, że autor znowu mnie zaskoczył i wyprowadził w pole, takiego zakończenia nie dało się przewidzieć i sama zastanawiam się, dlaczego znowu dałam się nabrać i wybrałam
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2026-05-31, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2026,

🔥 Drugi tom serii z Błażejem Hellerem i Malwiną Zygart 🔥

 

Mój ukochany duet ma okazję popisać się swoją skutecznością i profesjonalizmem przy brutalnej zbrodni. 

Co się wydarzyło? 

W Bolesławcu zostaje odnaleziona brutalnie zamordowana młoda kobieta. Na jej ciele morderca zostawił znak: literkę R. Do złudzenia przypomina to sprawę sprzed lat, w której taki sam ślad na swoich ofiarach zostawiał Roland Zydar, zwany Raptorem.

 

Przypadek? 

Owszem, Raptor od dekady siedzi w więzieniu, ale może jednak ma coś wspólnego z tą zbrodnią?

Postanawiają stanąć z nim twarzą w twarz, nie wiedząc, że ten od dłuższego czasu czekał na ich wizytę. 

 

Malwina, jego biologiczna córka, zostaje wciągnięta w niebezpieczną psychologiczną grę, która będzie ją dużo kosztować. 

 

W mieście zostają odnalezione kolejne zwłoki zmasakrowanej kobiety. Śledczy zaczynają prawdziwą grę z czasem, ale i mediami, by te nie zaczęły siać paniki. 

 

Czy Raptor może mieć coś wspólnego ze sprawą?

Czy za obydwoma morderstwami stoi ta sama osoba? 

***

Uwielbiam ten duet! 

Jakoś wyjątkowo przypasowało mi to, jak wspólnie się uzupełniają i dogadują. Oboje walczą z duchami przeszłości, co sprawia, że wydają się bardziej autentyczni i ludzcy. 

Fakt, że Marcel potrafi tworzyć nietypowych i zapadających w pamięć bohaterów, szczególnie jak możemy zagłębić się w ich psychikę, to jednak ta para najbardziej siedzi mi w głowie. 

 

Kto czytał pierwszy tom, ten wie, z jakimi problemami boryka się Błażej i niestety nadal nie udaje mu się ich rozwiązać. Wciąż prześladuje go duch Anny i to, co po sobie pozostawiła.

 

Malwina także nie ma łatwo. Szczególnie trudne są dla niej spotkania ze znienawidzonym ojcem, których ten nie ułatwia, wręcz przeciwnie: stara się ją upodlić. 

 

Niezmiennie będę zachwalać książki Mossa, który pomimo tak wielu książek wciąż tworzy coś nowego i potrafi zaskoczyć. Taki facet to skarb 😉. Chociaż dziwię się jak pamięta co już było, by nie trafiły się powtórki! 

Bardzo polecam i czekam na nowe! 

 

"Pragnęły śmierci bardziej, niż same rozumiały. Ja tylko pomogłem im ją odnaleźć."

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-05-19, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

📖 Pierwsze wrażenie? Mroczne, klaustrofobiczne i niepokojące od pierwszej strony. „Ego” Marcela Mossa wciąga jak bagno – powoli, a potem nie możesz się wyrwać. Klimat gęsty, psychologiczny dreszczowiec, który siedzi w głowie jeszcze długo po odłożeniu książki.

🕵️‍♂️ O czym jest ta książka?

Książka jest thrillerem psychologicznym i drugim tomem cyklu z komisarzem Błażejem Hellerem i Malwiną Zygart. Główna intryga rozpoczyna się od makabrycznego odkrycia:

· Makabryczne odkrycie – Miastem wstrząsa brutalne morderstwo młodej kobiety, na której ciele sprawca wyrył literę "R".
· Powrót Raptora – Ślad prowadzi do Rolanda Zydara ("Raptora"), seryjnego mordercy, który od dekady siedzi w więzieniu.
· Psychologiczna gra – Podejrzenia detektywów kierują się w stronę groźnego przestępcy. Mimo jego odosobnienia, szybko okaże się, że może on prowadzić zza krat perfidną grę, która wciąga w wir wydarzeń również jego biologiczną córkę.
· Śledztwo pełne pytań – Gdy w mieście pojawiają się kolejne ofiary, Błażej i Malwina muszą desperacko szukać odpowiedzi: czy za zbrodniami stoi uwięziony Raptor, czy może ktoś, kto pragnie go naśladować, a nawet prześcignąć?

Masz ochotę na coś mocnego i wciągającego bez zbędnych upiększeń? Jeśli tak, ta książka jest właśnie dla Ciebie.

Marcel Moss mistrzowsko buduje zagadkę, w której każda odpowiedź rodzi dziesięć nowych pytań. Fabuła trzyma w napięciu jak w kleszczach – nic tu nie jest oczywiste.
W pewnym momencie przestajesz wiedzieć, komu ufać, nawet sobie samemu. Autor świetnie gra na emocjach – czułam bezradność, złość i… dziwną litość. Brr.

⚡ Tempo i styl – jazda bez trzymanki. Krótkie rozdziały, dynamiczne sceny, dialogi ostre jak brzytwa. Styl Marcela Mossa jest wciągający i bardzo kinowy. Nie ma czasu na nudę – akcja pędzi, ale nie kosztem psychologicznej głębi. Idealne na jeden wieczór (jeśli lubicie nie spać).

🎯 Dla kogo? Dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy po Mrozie szukają czegoś jeszcze mroczniejszego. Dla osób, które nie boją się bohatera niewiarygodnego i pytań o naturę zła. Jeśli lubisz, gdy książka miesza Ci w głowie – to jest to.

Moja ocena: 10/10 🌟

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytam_book
czytam_book
Przeczytane:2026-06-28, Ocena: 5, Przeczytałem,
? ,,Ego" - Marcel Moss Wydawnictwo Filia W Bolesławcu zostaje znalezione ciało kobiety z wyrytą na ciele literą ,,R". Taki sam znak pozostawiał po sobie Raptor, który nadal przebywa za kratami. Do akcji wkraczają komisarz Błażej Heller oraz Malwina Zygart. Rozpoczyna się walka z czasem, a naśladowca seryjnego mordercy nie daje śledczym chwili wytchnienia. Jednocześnie Malwina musi ponownie stanąć twarzą w twarz z człowiekiem, od którego od lat próbuje się uwolnić - własnym ojcem. Czy Błażejowi i Malwinie uda się rozwiązać zagadkę morderstw? Jakie powiązanie z tymi zbrodniami ma Raptor? Bardzo lubię książki Marcela Mossa i chętnie po nie sięgam. Jak zwykle autor przygotował zawiłą zagadkę kryminalną, która dostarczyła mi wielu emocji. Do tego mroczny klimat i ciągłe poczucie niepewności sprawiają, że od książki trudno się oderwać. W pewnym momencie bardzo współczułam Malwinie, która musi stanąć oko w oko ze swoim ojcem - człowiekiem próbującym ją psychicznie złamać. Dodatkowo jej matka wręcz idealizuje jego zachowanie, co tylko potęguje emocje towarzyszące tej historii. Bardzo polubiłam duet Błażeja i Malwiny i mam nadzieję, że będę miała okazję poznać ich kolejne kryminalne śledztwa. Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom mrocznych i pełnych napięcia kryminałów.    
Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2026-06-08, Ocena: 6, Przeczytałem, 100 ksiązek 2026, Posiadam, ulubione,

Odpaliłam nowe ,,Ego" Marcelego Mossa i, jak zwykle u niego, przepadłam na jeden wieczór. Zaczynasz czytać i od razu wpadasz w sam środek emocjonalnego tornada. Tutaj nie ma czasu na nudne opisy czy głębokie egzystencjalne przemyślenia "nad filiżanką kawy".

Co dostajemy w ,,Ego"? Dokładnie to, co w kryminałach najlepsze. Tutaj nikt nie jest normalny. Moss ma wyjątkowy talent do tworzenia postaci poturbowanych przez życie, toksycznych, pełnych wad i skrajnych neuroz. Polubienie ich to wyższa szkoła jazdy, bo każdy coś ukrywa. Każda relacja jest podszyta kłamstwem, a autor z sadystyczną wręcz przyjemnością obnaża najgorsze instynkty swoich postaci. Kiedy już wydaje ci się, że poukładałaś sobie w głowie wszystkie klocki i wiesz, kto zawinił-Moss robi zręczny unik...a najlepsze zostaje jednak na koniec. Wszystko wywraca się do góry nogami .To uczucie, kiedy autor jednym genialnym twistem niszczy całą misternie budowaną konstrukcję, jest niesamowite. Siedzisz z otwartymi ustami i zastanawiasz się, jak mogłeś tego nie zauważyć. Moss po prostu bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, a na koniec bezczelnie gasi światło.

"Ego" to literacki rollercoaster. Można narzekać na pewne przerysowania, można kręcić nosem na skrajne zachowania bohaterów, ale umówmy się- po to właśnie sięgamy po Mossa. Ma być mocno, kontrowersyjnie i z przytupem. Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2026-05-25, Ocena: 6, Przeczytałam,

Czy zło można odziedziczyć? Czy może człowiek każdego dnia sam wybiera, kim chce być?

 

,,Ego" Marcela Mossa to jeden z tych thrillerów, który nie daje czytelnikowi chwili oddechu. Duszny, brutalny, pełen manipulacji i psychologicznych gierek, które momentami wchodzą pod skórę bardziej niż same opisy zbrodni. I jeśli lubisz książki, gdzie człowiek co chwilę zmienia teorię dotyczącą sprawcy, a finał i tak wbija go w fotel, to Moss ponownie daje Ci lekturę idealną.

 

Już sam początek jest mocny. Brutalne morderstwo młodej kobiety, wyryta na ciele litera ,,R" i natychmiastowe skojarzenie z Raptorem - seryjnym mordercą, który od lat siedzi za kratami. Problem w tym, że ktoś najwyraźniej albo kontynuuje jego ,,misję", albo... Raptor wciąż rozdaje karty zza więziennych murów. I właśnie od tego momentu zaczyna się psychologiczna gra, w której nikt nie jest bezpieczny.

 

Najbardziej w tej historii podobało mi się to, że Marcel Moss nie skupia się wyłącznie na samej zagadce kryminalnej. Jasne, śledztwo wciąga niesamowicie, ale prawdziwy ciężar tej książki leży gdzie indziej - w psychice bohaterów. W traumach, lękach, obsesjach i pytaniu, jak bardzo przeszłość potrafi zatruć człowieka.

 

Malwina Zygart to zdecydowanie jedna z ciekawszych bohaterek w książkach Mossa. Kobieta, która całe życie próbuje uciec od piętna bycia córką seryjnego mordercy, a jednocześnie codziennie musi patrzeć zbrodniarzom prosto w oczy jako policjantka. Jej spotkania z ojcem były dla mnie najmocniejszym elementem tej książki. Naprawdę czułam ten dyskomfort, napięcie i emocjonalne rozdarcie. Autor świetnie pokazał, jak toksyczna relacja może wpływać na całe życie człowieka i jak trudno odciąć się od własnej przeszłości, nawet jeśli desperacko się tego chce.

 

I właśnie Roland Zydar, czyli Raptor, zrobił tutaj największą robotę. To jeden z tych bohaterów, którzy przerażają nie brutalnością, ale spokojem. Manipulacją. Sposobem mówienia. Tym, jak powoli wchodzi ludziom do głowy. Każda scena z jego udziałem była jak tykająca bomba i naprawdę miałam momentami wrażenie, że on kontroluje absolutnie wszystko.

 

Błażej Heller również zyskał w moich oczach względem poprzedniego tomu. Nie jest idealnym śledczym i właśnie dzięki temu wypada tak autentycznie. Popełnia błędy, bywa impulsywny, nosi własne traumy i momentami wyraźnie widać, że ta sprawa zaczyna go psychicznie wyniszczać. Bardzo lubię duet Hellera i Malwiny, bo między nimi nie ma sztucznej idealizacji. Są zmęczeni, poranieni i po prostu ludzcy.

 

Jeśli chodzi o klimat... wow. Marcel Moss naprawdę potrafi budować napięcie. Krótkie rozdziały, częste zmiany perspektywy i ciągłe poczucie zagrożenia sprawiają, że tę książkę dosłownie się połyka. Ja miałam klasyczne ,,jeszcze jeden rozdział" i oczywiście skończyło się zarwaną nocą. Autor bardzo umiejętnie podrzuca tropy, manipuluje czytelnikiem i daje złudne poczucie, że już wszystko wiadomo. A potem nagle wywraca całą historię do góry nogami.

 

Podobało mi się też to, że ,,Ego" nie gloryfikuje mordercy. Moss pokazuje brutalność i psychopatię bez robienia z niej czegoś ,,cool". To thriller o ciemnej stronie ludzkiej psychiki, o obsesji i o tym, jak łatwo człowiek może zatracić granicę między sprawiedliwością a własnym ego.

 

Czy ta książka jest mocna? Bardzo. Czy momentami brutalna? Zdecydowanie. Ale jednocześnie to jeden z lepszych thrillerów psychologicznych, jakie ostatnio czytałam. Mroczny, emocjonalny i wciągający tak bardzo, że ciężko wyrzucić go z głowy nawet po skończeniu ostatniej strony.

 

I tylko ten epilog... Marcel Moss naprawdę wie, jak zostawić czytelnika w stanie emocjonalnego chaosu i zmusić go do natychmiastowego czekania na kolejny tom.

 

Ocena: 9/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - FioletowaRoza
FioletowaRoza
Przeczytane:2026-05-19, Ocena: 5, Przeczytałam,

Znacie to powiedzenie: Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B? W przypadku bardzo dynamicznej i płodnej twórczości Marcela Mossa można użyć parafrazy i wyznać coś takiego: skoro powiedziało się ALTER, to trzeba powiedzieć i EGO. A co dokładnie oznaczają oba te wyrażenia i tym samym tytuły dwóch powieści autora? Według definicji słownikowych alter ego to wyodrębniona część osobowości, która pozwala wyrazić tłumione cechy, emocje lub radzić sobie ze stresem w odmienny sposób niż na co dzień. To oczywiście jedno z wielu objaśnień, ale to właśnie ono jest kwintesencją tego, co zaserwował nam Marcel Moss. Gdy czytelnicy sięgną po obie części, na pewno to zrozumieją.

 

Trzeba przypomnieć, że ,,Ego" to druga część cyklu z Błażejem Hellerem i Malwiną Zygart w rolach głównych. Mało tego, autor już przygotowuje nas do kontynuacji, nie poprzestaje na dylogii, tylko wciąż rozwija wszystko to, co dzieje się w fikcyjnym, kryminalnym świecie bohaterów. Świadczą o tym słynne słowa CIĄG DALSZY NASTĄPI.

 

Marcel Moss ma w sobie stuprocentowe powołanie literackie, nie dziwi mnie więc, że nawet wieloletni wielbiciele jego pióra nie mogą czasem nadążyć za kolejnymi opowieściami. Tym razem ,,Ego" to powieść podzielona na 3 części. Znakiem rozpoznawczym pisarza są częste przeskoki czasowe, tu również ich nie brakuje. Czemu tak naprawdę służy taka karuzela pod kątem czasu akcji? Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie, mogę tylko prosić odbiorców, by czytać spokojnie, bez pośpiechu. W przypadku czytania na czas można się pogubić i nie do końca zrozumieć zamysł autorski. Nowicjuszy chciałabym też ostrzec: Marcel Moss kocha zaskakiwać czytelników, historii kryminalnych kreowanych przez autora NIE WOLNO wcześniej wertować i skupiać się na końcowych dialogach. Jak twierdzi sam autor- jego opowieści są zbudowane właśnie na zakończeniu i to końcowa część tekstu ma zupełnie zniszczyć nasze dotychczasowe domysły. Czy ,,Ego" w swej odsłonie takie właśnie jest? Oczywiście, znowu zostajemy zostawieni w newralgicznym punkcie fabuły. Marcel Moss nie każe na siebie długo czekać, więc zapewne nasza ciekawość szybko zostanie zaspokojona.

 

Powstaje też pytanie: czy cykl ten należy czytać chronologicznie? NIE jest to warunek konieczny- autor chyba doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszystkie filie biblioteczne mogą zadbać o cykliczność, dlatego akcja jest tak przedstawiona, że często poznajemy wydarzenia mające związek z częścią pierwszą. Nic nie będzie dla nas niezrozumiałe, wszystkie elementy fabuły można spokojnie ze sobą połączyć, niczym puzzle.

 

Historie kryminalne z nawet kilkoma morderstwami w tle mają to do siebie, że nie powinny być szczegółowo opisywane w recenzji czy też opinii. Celowo więc nie podaję wszystkich wątków, a także imion bohaterów. Fabuła zwarta w książce jest bowiem tak ułożona, że dowiadujemy się o wszystkim po kolei, dochodzimy do rozwiązania zagadek niczym jak po nitce do kłębka. Mogę jedynie podkreślić, że długo nie zapomnę historii niejakiego Marcina Hordasa. Już tajemniczo zatytułowane rozdziały to ogromna zaleta dla całej opowieści. Co może się kryć za tytułami, które idealnie pasują do mieszanki gatunkowej, jaką jest kryminał/sensacja/thriller? Czy autor uśpi Waszą czujność? Sprawdźcie to sami.

 

Marcel Moss zawsze jest sobą, jeśli chodzi o pisanie. W samym prologu idealnie pokazuje, jak delikatny świat może natychmiast zalać się krwią. Dialogi te są jednak ekspresową nauczką dla czytelnika- mordercą może być każdy, choćby przechodzień albo klient kawiarni.

 

Autor przypomniał nam też o działalności Raptora- seryjnego mordercy z części pierwszej. Wygląda na to, że historia lubi się powtarzać, a seria tajemniczych zabójstw szokuje i wzbudza strach w mieszkańcach Bolesławca. Czy jednak naprawdę tak jest, że skoro Bóg milczy, ktoś inny wymierza karę? Czy świat kobiet to teatr, w którym mężczyzna odgrywa rolę błazna? No i czy upokarzające zachowania płci pięknej wobec mężczyzn to powód do eliminacji trucizny? Te, a nie inne kwestie autor każe nam rozważyć, lecz niech słowa Marcela Mossa NIGDY nie staną się dla kogoś inspiracją. Proszę o to dosłownie każdego czytelnika z osobna.

 

Znowu uwagę zasługuje też sam temat pracy w policji. Para wykreowanych przez pisarza śledczych udowadnia, że policjantem się jest, a nie bywa. W każdym dochodzeniu liczą się detale, by można było połączyć kropki i schwytać mordercę.

 

Po raz kolejny gratuluję pisarzowi odwagi i wiem, że jest to powieść zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach, a także dla... mizoginów.

 

Polecam i czekam na tom trzeci.

 

 

Link do opinii

,,Ego" to drugi tom Cykl z Błażejem Heller i Malwiną Zygart.

 

Autor kolejny raz zabiera nas do Bolesławca gdzie zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety. Na jej ciele znajduje się wyryta litera ,,R". Przed laty na ciałach swoich ofiar zostawiał ją Roland Zydar. Problemem jest fakt, że mężczyzna przebywa za kratkami. W jaki więc sposób działa? A może ktoś go naśladuje? Wkrótce dochodzi do kolejnego m0rderstwa.

 

Sprawą zajmuje się komisarz Błażej Heller i Malwina Zygart - biologiczna córka naszego skazanego. Rozpoczyna się wyścig z czasem i psychologiczna gra, która będzie niebezpieczna dla Malwiny.

 

Książkę przeczytałam w dwa wieczory. Nie potrafiłam się oderwać od niej. A wszystko to za sprawą niesamowitego napięcia jakie czułam w trakcie czytania i krótkich rozdziałów, które zachęcały by przeczytać kolejny.

 

Autor posiada lekki i prosty język. Nie znajdziemy tutaj przesadnie długich literackich opisów. Akcja książki natomiast jest dość dynamiczna, co sprawia, że nie ma mowy o nudzie.

 

Zarówno Błażej jak i Malwina to postacie wyraziste. Malwina wstąpiła do policji by odciąć się od przeszłości i człowieka, który ją zniszczył. Nie sądziła jednak, że znowu będzie musiała stanąć z nim oko w oko.

 

Uwielbiam gdy autor wodzi mnie za nos. I tak też było i tym razem. Kiedy już myślałam, że rozwiązałam zagadkę okazało się, że nic z tego. Zakończenie tej książki bardzo mnie zaskoczyło i to najbardziej lubię w kryminałach Marcela. Do końca nie wiadomo czego można się spodziewać.

 

Jeśli lubicie kryminały, w których cały czas coś się dzieje to bardzo polecam zarówno ,,Ego" jak i poprzednią część ,,Alter".

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
99 ofiar Tytusa Mayera
Marcel Moss0
Okładka ksiązki - 99 ofiar Tytusa Mayera

Była prezenterka Julia Karpiel postanawia wskrzesić swoją karierę, publikując autoryzowaną biografię Tytusa Mayera - seryjnego mordercy zwanego ,,Bydlakiem...

Porwani
Marcel Moss0
Okładka ksiązki - Porwani

Łódź, rok 2017. 20-letnia Michalina Antkowiak wychodzi z domu na spotkanie z przyjaciółką. Nie dociera jednak na umówione miejsce i przestaje dawać znaki...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy