Z TEGO KOSZMARU NIKT NIE WYJDZIE NIEWINNY.
Niepokojący thriller, którego nie da się zapomnieć
W Hotelu Loret w Beskidzie Sądeckim odbywa się luksusowa kolacja walentynkowa. Goście bawią się w najlepsze, a obsługa uwija się w pocie czoła. Tymczasem tuż obok dochodzi do dramatu. Córka właścicieli znika bez śladu.
Rok później rodzinę Loret dręczą koszmary przeszłości, jednak szybko okazuje się, że te koszmary są nie tylko wspomnieniem. Zło powraca do hotelu i wystawia na próbę na pozór bajkowe życie milionerów. Wkrótce z mroku wydobyte zostają kolejne niechciane tajemnice. Rozpoczyna się niezwykła rozgrywka, w której nikt nie jest niewinny. A może na wszystkich ciążą jedynie okropne pomówienia?
Uważajcie jednak, gdyż rozwiązanie tej zagadki to dopiero początek.
Po przebudzeniu z koszmaru należy zmierzyć się z rzeczywistością.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 304
Czy w luksusowym hotelu, podczas pozornie idealnej walentynkowej kolacji, można zniknąć bez śladu? Nowy thriller Maxa Czornyja wciska w fotel od pierwszej strony i nie puszcza do samego końca. Muszę Wam o tym opowiedzieć! 📖💫
Od początku otuliła mnie gęsta, niepokojąca atmosfera. Akcja rozpoczyna się w eleganckim Hotelu Loret w Beskidzie Sądeckim, gdzie podczas wystawnej uczty znika córka właścicieli. Max Czornyj genialnie buduje kontrast między pozorną sielanką a dramatem, który rozgrywa się tuż za rogiem. Rok później rodzina wciąż próbuje się pozbierać, ale przeszłość uparcie powraca. To nie jest zwykły kryminał – to psychologiczna rozgrywka, w której "nikt nie jest niewinny".
Fabularny rollercoaster (bez spoilerów!)
Fabuła gnie na złamanie karku. Co chwilę czułam, że już wiem, o co chodzi, a za moment autor przewracał wszystko do góry nogami. To ciąg zaskakujących zwrotów akcji, które sprawiają, że książki po prostu nie da się odłożyć. Zagadka zniknięcia to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa gra toczy się o ujawnienie tajemnic, zdemaskowanie pozorów i konfrontację z prawdą, która może być gorsza niż najczarniejszy scenariusz.
Bohaterowie są niejednoznaczni i wyrazisto zarysowani. Każdy skrywa jakieś tajemnice, a granice między ofiarą a katem, niewinnością a winą, są zatrważająco płynne. Nie ma tu czarno-białych postaci, co sprawia, że cały czas towarzyszyło mi uczucie niepewności i podejrzliwości. Historia nie epatuje krwią, ale wchodzi głęboko pod skórę właśnie przez emocje i psychologiczną grę. Czułam niepokój, współczucie, a momentami nawet złość na bohaterów.
Tempo akcji jest dynamiczne i nieustające. Akcja nie zwalnia, a krótkie rozdziały często kończą się w punktach, które zmuszają do czytania "jeszcze tylko jednego".
Styl autora ma przystępny i wciągający język. Jego narracja jest sugestywna – potrafi budować napięcie nie tylko przez wydarzenia, ale też przez klimat i uczucia postaci. To mistrzowska robota, która trzyma w nerwowym napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść to idealny wybór dla Ciebie, jeśli:
📍Uwielbiasz thrillery psychologiczne z wieloma zwrotami akcji.
📍 Lubisz gdy fabuła skłania do myślenia i samodzielnego układania puzzli.
📍Cenisz sobie mroczny klimat i bohaterów o złożonej psychice.
📍Szukasz intensywnej, ale nieprzegadanej lektury (książka ma 304 strony).
📍Jeśli lubisz thrillery Katarzyny Bondy czy Ryszarda Ćwirleja, ale w nowej, mrocznej odsłonie, to na 100% sięgnij po tę pozycję.
"Gdzie jesteś, siostrzyczko?" to mocny, psychologiczny thriller, który dostarczył mi solidnego dreszczyku emocji. Max Czornyj po raz kolejny udowadnił, że jest mistrzem w budowaniu napięcia i zaskakiwaniu czytelnika. Choć sama zagadka jest fascynująca, to największe wrażenie robi to, jak autor bada mroczne zakamarki ludzkiej natury i konsekwencje ukrywania prawdy.
Moja ocena: 10/10 ⭐
BRUNETTE BOOKS
Gdy czytam Czornyja, to jakby światło przygasało i wiało chłodem. Taki klimat czuje, pełen napięcia, niedomówień, mrocznych zagadek, niebezpieczeństwa, które czuć w powietrzu. Autor z okazji zbliżających się Walentynek zaserwował nam pozycję, w której kolacja walentynkowa w przepięknym, luksusowym hotelu przeradza się w koszmar jego właścicieli. Koszmar, który nie kończy się, a wraca co roku w Walentynki. Dlaczego znikają ludzie? Jakie sekrety jeszcze wyjdą na jaw?,,Gdzie jesteś, siostrzyczko" Maxa Czornyja to thriller, który nie serwuje drastycznych scen, pełnych krwi, brutalności. To pozycja, która krok po kroku zakorzenia się w naszych głowach. Autor skupił się na psychologii postaci i rodzinnych tajemnicach i to wywoływało we mnie napięcie już od pierwszych stron. Towarzyszyło mi ono, aż do samego końca. Im bardziej zagłębiałam się w historię, tym bardziej czułam emocje bohaterów. To coś niesamowitego.Autor ukazał kontrast między tym, co widać na pierwszy rzut oka, czyli luksusach, bogactwie, pięknie, a tym, co kryje się pod fasadą tej całej okazałości, wyniosłości i wyjątkowości. Zrobił to w doskonały sposób. Pogłębił tym uczucie niepokoju, gdyż luksus na pierwszy rzut oka kojarzony jest z bezpieczeństwem, ale gdy zajrzymy głębiej to zawsze tam, gdzie bogactwo, tam też koszmar dziejący się po cichu, niewidoczny dla innych oczu, patologiczne relacje, przemoc, strach. Tam też ludzie, którzy kryją swoje oblicze pod maską. Tam też zemsta i mroczne tajemnice z przeszłości.Zakończenie szokujące. Zmienia postrzeganie całej historii i zostawia czytelnika w osłupieniu. Max Czornyj po raz kolejny przekazał w ręce czytelnika książkę, która zostaje w głowie. Ale to było dobre, naprawdę. Uwielbiam takie igranie z czytelnikiem. Ale cóż Czornyj ma dar wpływania słowami na czytelników bez względu na to, czy to krzykliwa, pełna krwi, czy cicha, psychologiczna historia. Każda pokazuje naturę ludzką i różne jej oblicza.
,,Gdzie jesteś, siostrzyczko?" Maxa Czornyja to thriller, który wciąga od pierwszych stron i nie wypuszcza aż do samego końca. Historia zaczyna się w luksusowym hotelu, w czasie eleganckiej kolacji, która nagle staje się początkiem serii wydarzeń pełnych napięcia, tajemnic i grozy czającej się pod powierzchnią pozornie idealnego świata. To opowieść, w której każde zdarzenie ma konsekwencje, a pozory szybko okazują się zwodnicze.
Najbardziej fascynujące w tej powieści jest to, jak autor buduje napięcie psychologiczne. To nie krwawe sceny czy szokujące momenty wywołują dreszcz, lecz subtelne sygnały, drobne zachowania i niedopowiedzenia. Autor sprawnie manipuluje czytelnikiem, prowadząc go przez kolejne warstwy sekretów i fałszywych tropów, tak że trudno jest przewidzieć, co wydarzy się dalej. Z każdym rozdziałem rośnie poczucie zagrożenia, a historia zdaje się wymykać spod kontroli, choć wszystko jest precyzyjnie skonstruowane.
Autor porusza także uniwersalne motywy tj. wpływ przeszłości, władza pozorów, konsekwencje decyzji i sekretów, które prędzej czy później wychodzą na światło dzienne. Ta opowieść pokazuje, że nic nie jest proste, a prawda nigdy nie jest jednowymiarowa. Każdy szczegół może być istotny, a każdy z pozoru spokojny moment może zmienić wszystko.
Finał książki zostawia czytelnika w stanie napięcia, w którym pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi, a historia nie chce opuścić umysłu nawet po przewróceniu ostatniej strony. To thriller, który nie tylko szokuje, ale również wciąga emocjonalnie, zmusza do refleksji i pozostawia z przyspieszonym pulsem.
,,Gdzie jesteś, siostrzyczko?" to powieść, która pokazuje, że thriller może być inteligentny, dopracowany i jednocześnie pełen adrenaliny. @maxczornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć historie, które wciągają, zatrzymują oddech i długo nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Młody Eryczek Deryło i Zagadkowi Agenci na tropie złego Magika! PIERWSZY TOM SERII KSIĄŻEK DLA DZIECI MAKSA CZORNYJA, AUTORA BESTSELLEROWYCH KRYMINAŁÓW...
Czekałeś na śmierć? Właśnie po ciebie przyszłam. Podobno zdjęcia kradną dusze... Komisarz Eryk Deryło tkwi w śpiączce. W jego umyśle przewijają się poszarpane...
Przeczytane:2026-02-02, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
Lubię książki autora. Zarówno te na faktach jak i fikcję literacką. Okładka "Gdzie jesteś, siostrzyczko?" bardzo mnie zaintrygowała. Opis również. Liczyłam na mocną powieść, od której nie będę mogła się oderwać. No cóż... Troszkę się przeliczyłam.
Książka zaczyna się bardzo dobrze. W hotelu odbywa się luksusowa kolacja walentynkowa, jednak w tym właśnie czasie córka właścicieli znika bez śladu. Mija rok, nie ma żadnych wieści. Ale zdarzają się kolejne dramaty. I właśnie w Walentynki. Kto za tym wszystkim stoi? Kto chce zniszczyć rodzinę Loret?
Historia pisana jest z perspektywy różnych osób. Przede wszystkim Julii, żony właściciela hotelu oraz Oliwii, komisarz, która prowadzi śledztwo zaginięcia córki, a potem właściciela. Między kobietami nie będzie przyjaźni. Odczuwana jest wrogość, Jakby każda z nich grała w jakaś grę. Klimat jest ciężki, przesyconą tajemnicą. Coś wisi w powietrzu. I na to coś musiałam czekać ponad połowę książki. A nawet prawie do samego końca. Bo przez większość historii nie dzieje się nic szczególnego. Wszyscy krążą w koło sprawy, jakby chodzili w kółko. Zabrakło tego czegoś, żeby przykuć uwagę czytelnika na dłużej. Na plus krótkie rozdziały, które sprawiają, że mimo wszystko książkę dobrze się czyta. Jednak zdecydowanie tego czegoś najwyraźniej zabrakło. Nie poczułam sympatii do bohaterów, nie przeżywałam razem z nimi tej historii. Raczej byłam biernym obserwatorem czekającym na spektakularny finał.
Zakończenie na pewno jest zaskakujące. W końcu dostałam to, na co czekałam. Jednak autor pozostawia wiele niedomówień. Można samemu sobie dopowiedzieć, chyba, że planowany jest ciąg dalszy.
Nie jest to zła historia i myślę, że znajdzie wielu zwolenników. Mnie nie porwała, a to pewnie dlatego, że miałam wygórowany wymagania co do niej. Tak bywa. Warto przeczytać i samemu wyrobić sobie zdanie na ten temat:)