Pozory mylą. A to dopiero początek.
Komisarz Tamara Swoboda otrzymuje zgłoszenie zaginięcia menedżerki firmy farmaceutycznej. Przypadek ten początkowo nie wzbudza większego niepokoju, tym bardziej że dotyczy kobiety, która planowała podróż. Im dokładniej jednak Tamara analizuje okoliczności zaginięcia, tym wyraźniej widzi, że sprawa może być bardziej skomplikowana, niż przypuszczano.
Kiedy poszukiwana zostaje odnaleziona martwa, śledztwo nabiera tempa i odsłania sieć dawnych powiązań oraz krzywd, o których nikt nie chciał mówić…
Jak wiele ofiar kryje się za tą jedną śmiercią?
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2026-03-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 296
Język oryginału: polski
Czy jedna śmierć może uruchomić lawinę wydarzeń, które odsłonią krzywdy skrywane przez lata? A jeśli prawda, do której wszyscy tak usilnie dążymy, okazuje się... trudna do przyjęcia? Czasami to właśnie ona boli najbardziej, bo zostawia w sercu gorycz i zmusza do spojrzenia na ludzi oraz wydarzenia zupełnie inaczej niż dotąd. Taką historię znalazłam w książce ,,Gorycz prawdy" Małgorzaty Podstawnej, drugiej części serii z komisarz Tamarą Swobodą. I muszę przyznać, że to jedna z tych powieści kryminalnych, które nie tylko wciągają w śledztwo, ale też zmuszają do refleksji nad tym, jak wiele może kryć się pod pozornie spokojną powierzchnią.
Po tę książkę sięgnęłam właściwie bez chwili wahania. Debiut autorki zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, dlatego już wtedy pomyślałam, że będę uważnie śledzić jej kolejne premiery. Lubię, gdy pojawia się nowy głos w polskim kryminale i już od pierwszej książki czuć, że autor ma pomysł na historię, bohaterów i klimat. Dlatego gdy tylko pojawiła się kontynuacja przygód komisarz Tamary Swobody, wiedziałam, że muszę sprawdzić, dokąd tym razem zaprowadzi mnie autorka. I dziś z przyjemnością dzielę się z Wami tą historią.
Fabuła rozpoczyna się od sprawy, która na pierwszy rzut oka wcale nie wygląda na dramatyczną. Zgłoszenie zaginięcia menedżerki firmy farmaceutycznej nie wydaje się czymś nadzwyczajnym. Kobieta planowała podróż, więc początkowo wszystko można jeszcze wytłumaczyć. Jednak intuicja komisarz Tamary Swobody szybko podpowiada jej, że coś tu nie gra. Drobne szczegóły zaczynają się nie zgadzać, pojawiają się pytania, na które nikt nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi. A gdy zaginiona zostaje odnaleziona martwa, sprawa zmienia się z rutynowego poszukiwania w pełnoprawne śledztwo w sprawie morderstwa.
I właśnie wtedy historia zaczyna nabierać prawdziwego tempa.
Autorka prowadzi czytelnika przez gęstą sieć powiązań, sekretów i dawnych krzywd, które przez lata pozostawały ukryte. Każdy kolejny trop odsłania fragment większej układanki. Pojawiają się pytania, kto naprawdę miał powód, by uciszyć tę kobietę? Czy chodzi o sprawy zawodowe i bezwzględny świat wielkich pieniędzy? A może o coś znacznie bardziej osobistego... o wydarzenia z przeszłości, które nigdy nie zostały rozliczone?
Bardzo podobało mi się to, w jaki sposób autorka buduje napięcie. Nie jest to kryminał oparty wyłącznie na szybkiej akcji czy spektakularnych scenach. Tutaj wszystko rozwija się stopniowo, a czytelnik razem z Tamarą Swobodą odkrywa kolejne elementy układanki. To właśnie ten moment, kiedy jedno odkrycie prowadzi do następnego, był dla mnie najbardziej wciągający. Za każdym razem miałam wrażenie, że już zaczynam rozumieć całą historię... by po chwili znów zwątpić i zastanawiać się, czy na pewno dobrze interpretuję wydarzenia.
Nie sposób nie wspomnieć również o samej Tamarze Swobodzie. To bohaterka, którą naprawdę dobrze się obserwuje. Jest uważna, zdeterminowana i potrafi dostrzegać szczegóły, które dla innych pozostają niezauważone. Mierzy się z presją, trudnymi decyzjami i świadomością, że prawda, do której dąży, może zniszczyć wiele istnień. Dzięki temu jej postać wydaje się bardzo prawdziwa.
Autorka potrafi prowadzić fabułę tak, że trudno oderwać się od książki, bo ciągle chce się wiedzieć więcej. Najbardziej spodobało mi się w tej książce właśnie to połączenie kryminalnej zagadki z psychologiczną głębią. To historia nie tylko o morderstwie, ale też o konsekwencjach dawnych decyzji, o sekretach, które potrafią przetrwać lata i o prawdzie, która, gdy wreszcie wychodzi na jaw, pokazuje jak bardzo bywa gorzka.
Jeśli lubicie kryminały, w których ważna jest nie tylko zagadka, ale też motywacje bohaterów i atmosfera narastającego napięcia, ,,Gorycz prawdy" zdecydowanie jest książką wartą uwagi. Bo czasem warto zajrzeć pod powierzchnię pozorów... nawet jeśli odkryta prawda okaże się bardzo gorzka.
Zaginęła czy po prostu wyjechała na urlop? Lena Grażyńska - dawna koleżanka Tamary, obecnie szefowa w firmie farmaceutycznej - pewnego dnia po prostu przepadła. Mąż twierdzi, że żona wyjechała odpocząć. Przyjaciółka uważa, że zaginęła, a nawet, że mąż ją zabił. Swoboda początkowo nie traktuje sprawy poważnie, ale kiedy Lena odnajduje się martwa, Tamara rzuca wszystko i drobiazgowo wgryza się w sprawę. Na jaw wychodzą nie tylko tajemnice ofiary, ale i jej wredny charakter. Wielu mogło chcieć śmierci Grażyńskiej... Każdy może być winny. Tamara nie spodziewa się, że trafi na zadawnione krzywdy, ukryte żale i palącą żądzę zemsty. Że i do niej przy okazji wrócą dawne demony... Prawda okaże się gorzka jak piołun.
Małgorzata Podstawna stworzyła tutaj iście zamotaną intrygę kryminalną, która zaczyna się w zasadzie dość niewinnie. Typowe zaginięcie. Szybko okazuje się jednak, że to wierzchołek góry lodowej, a sprawa robi się bardzo piętrowa i zatacza coraz szersze kręgi. Sprytnie połączono tu warstwę obyczajową z kryminalną częścią historii, i akurat w tym tomie sfera obyczajowa została ograniczona na rzecz historii kryminalnej. Ciekawe jest umieszczenie akcji w środowisku farmaceutycznym oraz pokazanie mechanizmów zarządczych i interpersonalnych w korporacyjnym środowisku.
Dużą rolę odgrywa tu psychologia postaci. Małgorzata ukazała skomplikowane motywacje bohaterów, pokazała, jak bardzo przeszłość determinuje nasze życie, że są krzywdy, o których się nie zapomina, że strata boli całe życie, a żal po niej jest nie do uleczenia. Jedno zdarzenie potrafi uruchomić lawinę dramatów i traum. Dużo tu trudnych, destruktywnych emocji: mobbing, przemoc, upokorzenie, frustracja, złość, gniew, depresja, czyli idealne paliwo dla zemsty. Ta zaś dojrzewa powoli, lecz finalnie przynosi jedynie chwilowe ukojenie.
Autorka świetnie panuje nad swoimi bohaterami. Żaden nie wymyka się przyjętej na początku koncepcji. Ich rysy charakterologiczne i osobowościowe są zachowane, dzięki czemu nie zlewają się w jeden organizm. Są postaciami prawdziwymi, różnorodnymi, Każda postać ma swój unikalny zestaw cech i nawet jeśli coś się w ich postawie zmienia, to ma to swoje uzasadnienie.
Ciekawe są też relacje w zespole śledczym. Szczególnie problematyczny jest tu męski pierwiastek. Mizoginia, brak szacunku dla przełożonego, tylko dlatego, że to kobieta, jawny sabotaż, bezpardonowy seksizm. Autorka pokazuje to bardzo realistycznie i coś mi się wydaje, że w gruncie rzeczy jest to bliskie prawdy i socjologicznie ciekawe. Przy tej okazji widać też, jak psychika Tamary siada. Na kanwie sprawy Leny w Swobodzie odżywają też osobiste dramaty, co powoduje, że te jej emocje są wzmożone, często skrajne. Plus koszmarny Karolek i finalny wątek z różami... no nie ma kobieta lekko. Ja od początku nie wierzyłam w tę sprawę z Markiem, to by było za proste. No ale jest to dobry punkt wyjścia na kolejny tom. W tym całym zmieszaniu na szczęście jest MB - naturalny antydepresant, plaster na rany i kryzysowy terapeuta.
Sprawcę wytypowałam poprawnie i dość szybko, jednak ostatecznie i tu udało się Małgorzacie mnie zaskoczyć.
W martwym punkcie mi się podobało, ale Gorycz prawdy jest jeszcze lepsza. Posiada niesztampową fabułę, dynamiczną akcję i ciekawych bohaterów. Na takie książki nie żal mi straconych nocy.
Powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, nie tylko dla kobiet. Joanna wraca do pracy po dramatycznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy. Prowadząc...
Przeczytane:2026-03-28, Ocena: 6, Przeczytałem, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Hej ?
Kolejny tom serii z Tamarą Swobodą to dosłownie bomba emocjonalna, w której nie brakuje trudnych tematów. Autorka buduje pamiętny dla nas klimat i to bez dobrze nam znanej brutalności kryminałów. Są ofiary, ale fabuła nie ocieka krwią, nie ma przerażających opisów. Skupia się na podłożu psychologicznym, mrocznych tajemnicach, intrygach i to właśnie to ma tutaj znaczenie.
Małgorzata Podstawna po raz kolejny wodzi nas za nos. Stworzyła fabułę, w której próbujemy domyślać się, co tu jest grane, ale autorka doskonale wpuszcza nas w maliny.
Główna bohaterka Tamara Swoboda przyjmuje nowe śledztwo dotyczące zaginięcia kobiety. Z pozoru śledztwo nie powinno być śledztwem, gdyż nic szczególnego się nie wydarzyło. Kobieta wyjeżdża na wakacje, zostawia kartkę, więc, gdzie tu mowa o zaginięciu. Jednak pozory mylą, a im dalej w las, tym więcej drzew, jak to mówią. Dlatego też w pewnym momencie pojawiają się zwłoki zaginionej. Okazuje się, że nie miała nieskazitelnego życia. Było ono obfite w wiele sekretów i wielu wrogów. Gdy ciało zostaje znalezione, Tamara postanawia w pełni oddać się sprawie. Jakie będzie rozwiązanie?
Wydawałoby się, że pod koniec już wszystko wiemy, a tu okazuje się, że finał jest zupełnie inny. Tytułowa gorycz pokazuje, że rozwiązanie nie zawsze przynosi ulgę. Często niszczy życie innych osób.
Autorka idealnie buduje klimat. Zaczyna powoli, aby z każdą stroną zwiększać napięcie. Stworzyła łamigłówkę, a jej elementy nie zawsze od razu łączą się w odpowiednią całość. Nie boi poruszać się trudnych tematów i nie tworzy idealnych rozwiązań. Wszystko, o czym czytamy, jest życiowe, okraszone realnymi problemami. Tamara należy do moich ulubionych bohaterek. Jest naturalna, ma wady i zalety, jak każdy człowiek. Nie jest idealizowana na siłę. Przechodzi trudne momenty w swoim życiu, walczy o swoje i cieszę się, że autorka nie zmieniła jej osobowości i pociągnęła dalej wątek związany z jej życiem prywatnym.
Nowa sprawa jakże zagmatwana, ale bardzo ciekawa. Lubię, gdy książki są nieprzewidywalne i aby dojść do rozwiązania, trzeba pokonać pewnego rodzaju labirynt ludzkich tajemnic.
Dwa dotychczasowe tomy to kawał dobrej roboty. Nie mogłam doczekać się tej części i mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać kolejną. Sprawy prowadzone przez tak wyjątkową kobietę, jak Tamara zawsze zyskują głębię, której brakuje rutynowym śledztwom, bo Tamara łączy chłodną analizę stratega z niezwykłą intuicją psychologiczną.