Okładka książki - Gorycz prawdy

Gorycz prawdy



Tom 2 cyklu Seria z komisarz Tamarą Swobodą
Ocena: 5.67 (6 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Pozory mylą. A to dopiero początek.

Komisarz Tamara Swoboda otrzymuje zgłoszenie zaginięcia menedżerki firmy farmaceutycznej. Przypadek ten początkowo nie wzbudza większego niepokoju, tym bardziej że dotyczy kobiety, która planowała podróż. Im dokładniej jednak Tamara analizuje okoliczności zaginięcia, tym wyraźniej widzi, że sprawa może być bardziej skomplikowana, niż przypuszczano.
Kiedy poszukiwana zostaje odnaleziona martwa, śledztwo nabiera tempa i odsłania sieć dawnych powiązań oraz krzywd, o których nikt nie chciał mówić…
Jak wiele ofiar kryje się za tą jedną śmiercią?

Informacje dodatkowe o Gorycz prawdy:

Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2026-03-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788368249668
Liczba stron: 296
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Gorycz prawdy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Gorycz prawdy - opinie o książce

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗝𝗲𝗱𝗻𝗮 ś𝗺𝗶𝗲𝗿ć, 𝘄𝗶𝗲𝗹𝗲 𝗼𝗳𝗶𝗮𝗿

"𝑀𝑎𝑟𝑡𝑤𝑦 𝑝𝑢𝑛𝑘𝑡", mimo że był debiutem, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Przeczytałam mnóstwo kryminałów i niewiele z nich było w stanie wywołać u mnie efekt zaskoczenia. Małgorzacie Podstawnej to się udało. To był dla mnie prawdziwy powiew świeżości. Autorka oddała głos policjantce, która zmagała się nie tylko z demonami własnej przeszłości, ale też z tym, co zastała na komisariacie. Nie było jej łatwo pracować w gronie osób, w którym zakorzenione były stereotypy, że kobieta nie powinna stać na czele grupy dochodzeniowo śledczej. Jeśli większość podchodziła do tego dość obojętnie, jeden z policjantów, który liczył na awans, skutecznie uprzykrzał Tamarze życie, wciąż podważając jej kompetencje i dyskredytując ją w oczach kolegów. Główna bohaterka, komisarz Tamara Swoboda, w poprzedniej części skradła moje serce. Byłam po jej stronie, kibicowałam jej i trzymałam kciuki, by nie tylko odkryła sprawcę zbrodni, ale także poukładała sobie życie prywatne, które do tej pory było pasmem porażek. Tamara to świetna śledcza o bystrym umyśle, kobieta, której życie nie oszczędzało, a mimo to dzielnie się trzymała. Niestety ktoś z przeszłości postanowił pozbawić ją życia, a tamta część zakończyła się w bardzo dramatycznym momencie.

„𝐺𝑜𝑟𝑦𝑐𝑧 𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑦” zaczyna się dokładnie w momencie, w którym zakończyła się poprzednia historia. Tamara zawdzięcza swojemu koledze z pracy, Miłoszowi, życie. Mimo to nie potrafi mu w pełni zaufać ani dopuścić do siebie uczuć, choć on wyraźnie na to liczy. Jej dawny oprawca, Marek, wciąż tkwi w jej pamięci, mimo że oficjalnie nie żyje.

Tamara po rekonwalescencji wraca do pracy. Jej spokój zostaje zaburzony, gdy na komendę przychodzi dawna koleżanka Tamary z klasy, zgłaszając zaginięcie przyjaciółki. Dla Tamary to powrót do przeszłości, bo zaginiona kobieta była w szkole osobą nielubianą, trudną i konfliktową. Początkowo nic nie wskazuje na przestępstwo i nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa, jednak intuicja policjantki podpowiada jej, że sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje.

Szybko wychodzi na jaw, że zaginiona zmieniła nazwisko i próbowała zbudować nowe życie. Na zewnątrz uchodziła za kobietę sukcesu, w rzeczywistości jednak była osobą apodyktyczną, wymagającą i nieakceptowaną w pracy. Po kilku dniach zostają odnalezione jej zwłoki w samochodzie w wodzie. Okoliczności nie wskazują jednoznacznie na udział osób trzecich, choć pojawiają się wątpliwości.

Grażyńska była szefową firmy farmaceutycznej, ambitną i bezkompromisową kobietą sukcesu, ale jednocześnie osobą zdolną do przemocy i mobbingu. Jej relacje z ludźmi były pełne napięć, a sposób zarządzania budził wrogie emocje. Dodatkowo ujawnia się wątek utraconej ciąży, która mogła wpłynąć na jej stan psychiczny. Pojawia się pytanie, czy to wydarzenie ją zmieniło, czy raczej tylko uwidoczniło jej prawdziwy charakter.

W kręgu podejrzeń znajdują się jej mąż, będący ofiarą przemocy domowej, oraz lekarz skrywający własne tajemnice. Dochodzą do tego wątki romansu, gróźb i trudnych relacji rodzinnych. Tamara musi połączyć wszystkie elementy tej układanki, szukając motywu i sprawcy, który mógł mieć powód, by doprowadzić do śmierci Grażyńskiej.

Równolegle pojawia się także sprawa śmierci byłego pracownika LabLeku, co dodatkowo komplikuje śledztwo. W pracy Tamary nie brakuje napięć, zwłaszcza ze strony Tumińskiego, który podważa jej kompetencje i utrudnia działania. Jego postawa staje się kolejną przeszkodą w prowadzeniu sprawy i budowaniu autorytetu przez Tamarę.

Policjantka czuje, że dawna koleżanka została zamordowana, choć nie ma dowodów, które pozwoliłyby to udowodnić lub wskazać sprawcę. Prawda okazuje się gorzka, a sama bohaterka zostaje z poczuciem, że nie zawsze przynosi ona ukojenie.

Najmocniejszym elementem powieści jest postać Tamary. To bohaterka konkretna, pewna siebie i dobrze odnajdująca się w trudnym, męskim środowisku pracy. Choć zdarzają jej się chwile zwątpienia, pozostaje wierna swoim zasadom i działa konsekwentnie. Najlepiej funkcjonuje, gdy może działać po swojemu i nie znosi ingerencji w swoje metody pracy.

Widać też, że nie jest postacią jednowymiarową. Z jednej strony jest twarda i zdecydowana, z drugiej wrażliwa i podatna na emocje, które czasem biorą górę. W tej części serii można poznać ją bliżej, także od bardziej prywatnej strony, co sprawia, że jej zachowania stają się bardziej zrozumiałe i wiarygodne.

„𝐺𝑜𝑟𝑦𝑐𝑧 𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑦”to historia, która skupia się przede wszystkim na emocjach i relacjach między bohaterami, a nie na dynamicznej akcji. To opowieść o tym, jak trudne bywa zderzenie z prawdą i jak bardzo potrafi ona wpłynąć na życie, które wcześniej wydawało się uporządkowane. Pokazuje, do czego są zdolni ludzie, którzy próbują ratować swój świat przed zawaleniem.

W mediach widzimy idealne pary, chwaliposty, rodziny jak z katalogu, uśmiechniętych, zżytych ludzi otoczonych bliskimi. Wypolerowane obrazki, za którymi kryje się zupełnie coś innego. Coś więcej niż wspólny kadr, bo istnieje coś takiego jak wspólne, prawdziwe życie.

Autorka skupia się na codzienności i wewnętrznych przeżyciach postaci. Narracja prowadzona jest spokojnie, a najważniejsze stają się emocje i ich konsekwencje. Dzięki temu można lepiej przyjrzeć się bohaterom i ich decyzjom.

Wszystkie postacie są przedstawione realistycznie, wraz z ich słabościami i wątpliwościami, co sprawia, że historia wydaje się bardzo bliska życiu. Relacje między nimi są niejednoznaczne i oparte na niedopowiedzeniach, które subtelnie budują napięcie.

Autorka sięga po motyw zemsty, ale prowadzi go w sposób nieoczywisty, pokazując, że źródło wydarzeń jest bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać. Dochodzenie do prawdy przypomina stopniowe składanie rozproszonych elementów, które dopiero z czasem tworzą pełny obraz.

Dużym atutem powieści jest także tło obyczajowe. Autorka porusza temat mobbingu, przemocy psychicznej i toksycznych relacji, pokazując, że sprawcą przemocy nie zawsze jest mężczyzna.
Finał powieści pozostawia otwarte pytanie i zapowiada, że historia Tamary jeszcze się nie kończy, a przeszłość nadal daje o sobie znać.

Finał powieści pozostawia otwarte pytanie i zapowiada, że historia Tamary jeszcze się nie kończy, a przeszłość nadal daje o sobie znać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2026-04-11, Ocena: 4, Przeczytałem,

Komisarz Tamara Swoboda wraca do zawodowej aktywności po dramatycznych wydarzeniach, przez które prawie straciła życie. Miała wystarczająco dużo czasu na pozbieranie się zarówno fizycznie jak i psychicznie. Niestety rany nie do końca się zabliźniły – w szczególności te niewidoczne.

Policjantka od razu zostaje wrzucona w wir pracy, co mimo wszystko działa na nią bardzo dobrze. Zgłasza się do niej jej stara znajoma ze szkoły, która informuje ją, że jej przyjaciółka zaginęła.

Zaginiona Lena Grażyńska to prawdziwa kobieta sukcesu. Błyskotliwa kariera i wysokie stanowisko. Życie pełne luksusu, ale to tylko pozory, które szybko obnaży prowadzone przez Swobodę śledztwo.

Oficjalnie Grażyńska udała się na wakacje, ale szybko okazuje się, że ta wersja nie do końca się spina. Przełomem staje się odnalezienie zaginionej, niestety martwej. Teraz pozostaje odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę się wydarzyło?

„Gorycz prawdy” to drugi tom z Tamarą Swobodą w roli bardzo wyjątkowej śledczej, która prze do przodu pomimo przeciwności, co dosłownie widać właśnie w tej odsłonie.

Małgorzata Podstawna potwierdziła, że jej obecność w loży polskich „kryminalistów” nie jest przypadkowa. Książka, którą Wam gorąco polecam to świetnie dopracowany kryminał, którego wartka akcja powoduje, że czyta się go w mgnieniu oka.

Osobiście kilka razy podczas czytania sam wywiozłem się w pole, próbując rozwiązać zagadkę kryminalną, co tylko potwierdza, że Małgorzata potrafi zaskoczyć czytelnika.

Gdybym miał zestawić obie książki i wskazać, która jest lepsza, to wskażę właśnie „Gorycz prawdy” ale jest to przewaga o tak zwany błysk szprychy. Seria jest świetna i ogromnie liczę na to, że jeszcze spędzę trochę czasu z Tamarą, koleżanką po fachu.

Polecam serdecznie

Link do opinii

Hej ?

Kolejny tom serii z Tamarą Swobodą to dosłownie bomba emocjonalna, w której nie brakuje trudnych tematów. Autorka buduje pamiętny dla nas klimat i to bez dobrze nam znanej brutalności kryminałów. Są ofiary, ale fabuła nie ocieka krwią, nie ma przerażających opisów. Skupia się na podłożu psychologicznym, mrocznych tajemnicach, intrygach i to właśnie to ma tutaj znaczenie.

Małgorzata Podstawna po raz kolejny wodzi nas za nos. Stworzyła fabułę, w której próbujemy domyślać się, co tu jest grane, ale autorka doskonale wpuszcza nas w maliny.

Główna bohaterka Tamara Swoboda przyjmuje nowe śledztwo dotyczące zaginięcia kobiety. Z pozoru śledztwo nie powinno być śledztwem, gdyż nic szczególnego się nie wydarzyło. Kobieta wyjeżdża na wakacje, zostawia kartkę, więc, gdzie tu mowa o zaginięciu. Jednak pozory mylą, a im dalej w las, tym więcej drzew, jak to mówią. Dlatego też w pewnym momencie pojawiają się zwłoki zaginionej. Okazuje się, że nie miała nieskazitelnego życia. Było ono obfite w wiele sekretów i wielu wrogów. Gdy ciało zostaje znalezione, Tamara postanawia w pełni oddać się sprawie. Jakie będzie rozwiązanie?

Wydawałoby się, że pod koniec już wszystko wiemy, a tu okazuje się, że finał jest zupełnie inny. Tytułowa gorycz pokazuje, że rozwiązanie nie zawsze przynosi ulgę. Często niszczy życie innych osób.

Autorka idealnie buduje klimat. Zaczyna powoli, aby z każdą stroną zwiększać napięcie. Stworzyła łamigłówkę, a jej elementy nie zawsze od razu łączą się w odpowiednią całość. Nie boi poruszać się trudnych tematów i nie tworzy idealnych rozwiązań. Wszystko, o czym czytamy, jest życiowe, okraszone realnymi problemami. Tamara należy do moich ulubionych bohaterek. Jest naturalna, ma wady i zalety, jak każdy człowiek. Nie jest idealizowana na siłę. Przechodzi trudne momenty w swoim życiu, walczy o swoje i cieszę się, że autorka nie zmieniła jej osobowości i pociągnęła dalej wątek związany z jej życiem prywatnym.

Nowa sprawa jakże zagmatwana, ale bardzo ciekawa. Lubię, gdy książki są nieprzewidywalne i aby dojść do rozwiązania, trzeba pokonać pewnego rodzaju labirynt ludzkich tajemnic.

Dwa dotychczasowe tomy to kawał dobrej roboty. Nie mogłam doczekać się tej części i mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać kolejną. Sprawy prowadzone przez tak wyjątkową kobietę, jak Tamara zawsze zyskują głębię, której brakuje rutynowym śledztwom, bo Tamara łączy chłodną analizę stratega z niezwykłą intuicją psychologiczną.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-03-21, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy jedna śmierć może uruchomić lawinę wydarzeń, które odsłonią krzywdy skrywane przez lata? A jeśli prawda, do której wszyscy tak usilnie dążymy, okazuje się... trudna do przyjęcia? Czasami to właśnie ona boli najbardziej, bo zostawia w sercu gorycz i zmusza do spojrzenia na ludzi oraz wydarzenia zupełnie inaczej niż dotąd. Taką historię znalazłam w książce ,,Gorycz prawdy" Małgorzaty Podstawnej, drugiej części serii z komisarz Tamarą Swobodą. I muszę przyznać, że to jedna z tych powieści kryminalnych, które nie tylko wciągają w śledztwo, ale też zmuszają do refleksji nad tym, jak wiele może kryć się pod pozornie spokojną powierzchnią.

Po tę książkę sięgnęłam właściwie bez chwili wahania. Debiut autorki zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, dlatego już wtedy pomyślałam, że będę uważnie śledzić jej kolejne premiery. Lubię, gdy pojawia się nowy głos w polskim kryminale i już od pierwszej książki czuć, że autor ma pomysł na historię, bohaterów i klimat. Dlatego gdy tylko pojawiła się kontynuacja przygód komisarz Tamary Swobody, wiedziałam, że muszę sprawdzić, dokąd tym razem zaprowadzi mnie autorka. I dziś z przyjemnością dzielę się z Wami tą historią.

Fabuła rozpoczyna się od sprawy, która na pierwszy rzut oka wcale nie wygląda na dramatyczną. Zgłoszenie zaginięcia menedżerki firmy farmaceutycznej nie wydaje się czymś nadzwyczajnym. Kobieta planowała podróż, więc początkowo wszystko można jeszcze wytłumaczyć. Jednak intuicja komisarz Tamary Swobody szybko podpowiada jej, że coś tu nie gra. Drobne szczegóły zaczynają się nie zgadzać, pojawiają się pytania, na które nikt nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi. A gdy zaginiona zostaje odnaleziona martwa, sprawa zmienia się z rutynowego poszukiwania w pełnoprawne śledztwo w sprawie morderstwa.
I właśnie wtedy historia zaczyna nabierać prawdziwego tempa.
Autorka prowadzi czytelnika przez gęstą sieć powiązań, sekretów i dawnych krzywd, które przez lata pozostawały ukryte. Każdy kolejny trop odsłania fragment większej układanki. Pojawiają się pytania, kto naprawdę miał powód, by uciszyć tę kobietę? Czy chodzi o sprawy zawodowe i bezwzględny świat wielkich pieniędzy? A może o coś znacznie bardziej osobistego... o wydarzenia z przeszłości, które nigdy nie zostały rozliczone?

Bardzo podobało mi się to, w jaki sposób autorka buduje napięcie. Nie jest to kryminał oparty wyłącznie na szybkiej akcji czy spektakularnych scenach. Tutaj wszystko rozwija się stopniowo, a czytelnik razem z Tamarą Swobodą odkrywa kolejne elementy układanki. To właśnie ten moment, kiedy jedno odkrycie prowadzi do następnego, był dla mnie najbardziej wciągający. Za każdym razem miałam wrażenie, że już zaczynam rozumieć całą historię... by po chwili znów zwątpić i zastanawiać się, czy na pewno dobrze interpretuję wydarzenia.

Nie sposób nie wspomnieć również o samej Tamarze Swobodzie. To bohaterka, którą naprawdę dobrze się obserwuje. Jest uważna, zdeterminowana i potrafi dostrzegać szczegóły, które dla innych pozostają niezauważone. Mierzy się z presją, trudnymi decyzjami i świadomością, że prawda, do której dąży, może zniszczyć wiele istnień. Dzięki temu jej postać wydaje się bardzo prawdziwa.

Autorka potrafi prowadzić fabułę tak, że trudno oderwać się od książki, bo ciągle chce się wiedzieć więcej. Najbardziej spodobało mi się w tej książce właśnie to połączenie kryminalnej zagadki z psychologiczną głębią. To historia nie tylko o morderstwie, ale też o konsekwencjach dawnych decyzji, o sekretach, które potrafią przetrwać lata i o prawdzie, która, gdy wreszcie wychodzi na jaw, pokazuje jak bardzo bywa gorzka.

Jeśli lubicie kryminały, w których ważna jest nie tylko zagadka, ale też motywacje bohaterów i atmosfera narastającego napięcia, ,,Gorycz prawdy" zdecydowanie jest książką wartą uwagi. Bo czasem warto zajrzeć pod powierzchnię pozorów... nawet jeśli odkryta prawda okaże się bardzo gorzka.

Link do opinii

Zaginęła czy po prostu wyjechała na urlop? Lena Grażyńska - dawna koleżanka Tamary, obecnie szefowa w firmie farmaceutycznej - pewnego dnia po prostu przepadła. Mąż twierdzi, że żona wyjechała odpocząć. Przyjaciółka uważa, że zaginęła, a nawet, że mąż ją zabił. Swoboda początkowo nie traktuje sprawy poważnie, ale kiedy Lena odnajduje się martwa, Tamara rzuca wszystko i drobiazgowo wgryza się w sprawę. Na jaw wychodzą nie tylko tajemnice ofiary, ale i jej wredny charakter. Wielu mogło chcieć śmierci Grażyńskiej... Każdy może być winny. Tamara nie spodziewa się, że trafi na zadawnione krzywdy, ukryte żale i palącą żądzę zemsty. Że i do niej przy okazji wrócą dawne demony... Prawda okaże się gorzka jak piołun.

 

Małgorzata Podstawna stworzyła tutaj iście zamotaną intrygę kryminalną, która zaczyna się w zasadzie dość niewinnie. Typowe zaginięcie. Szybko okazuje się jednak, że to wierzchołek góry lodowej, a sprawa robi się bardzo piętrowa i zatacza coraz szersze kręgi. Sprytnie połączono tu warstwę obyczajową z kryminalną częścią historii, i akurat w tym tomie sfera obyczajowa została ograniczona na rzecz historii kryminalnej. Ciekawe jest umieszczenie akcji w środowisku farmaceutycznym oraz pokazanie mechanizmów zarządczych i interpersonalnych w korporacyjnym środowisku.

 

Dużą rolę odgrywa tu psychologia postaci. Małgorzata ukazała skomplikowane motywacje bohaterów, pokazała, jak bardzo przeszłość determinuje nasze życie, że są krzywdy, o których się nie zapomina, że strata boli całe życie, a żal po niej jest nie do uleczenia. Jedno zdarzenie potrafi uruchomić lawinę dramatów i traum. Dużo tu trudnych, destruktywnych emocji: mobbing, przemoc, upokorzenie, frustracja, złość, gniew, depresja, czyli idealne paliwo dla zemsty. Ta zaś dojrzewa powoli, lecz finalnie przynosi jedynie chwilowe ukojenie.

 

Autorka świetnie panuje nad swoimi bohaterami. Żaden nie wymyka się przyjętej na początku koncepcji. Ich rysy charakterologiczne i osobowościowe są zachowane, dzięki czemu nie zlewają się w jeden organizm. Są postaciami prawdziwymi, różnorodnymi, Każda postać ma swój unikalny zestaw cech i nawet jeśli coś się w ich postawie zmienia, to ma to swoje uzasadnienie.

 

Ciekawe są też relacje w zespole śledczym. Szczególnie problematyczny jest tu męski pierwiastek. Mizoginia, brak szacunku dla przełożonego, tylko dlatego, że to kobieta, jawny sabotaż, bezpardonowy seksizm. Autorka pokazuje to bardzo realistycznie i coś mi się wydaje, że w gruncie rzeczy jest to bliskie prawdy i socjologicznie ciekawe. Przy tej okazji widać też, jak psychika Tamary siada. Na kanwie sprawy Leny w Swobodzie odżywają też osobiste dramaty, co powoduje, że te jej emocje są wzmożone, często skrajne. Plus koszmarny Karolek i finalny wątek z różami... no nie ma kobieta lekko. Ja od początku nie wierzyłam w tę sprawę z Markiem, to by było za proste. No ale jest to dobry punkt wyjścia na kolejny tom. W tym całym zmieszaniu na szczęście jest MB - naturalny antydepresant, plaster na rany i kryzysowy terapeuta.

 

Sprawcę wytypowałam poprawnie i dość szybko, jednak ostatecznie i tu udało się Małgorzacie mnie zaskoczyć.

 

W martwym punkcie mi się podobało, ale Gorycz prawdy jest jeszcze lepsza. Posiada niesztampową fabułę, dynamiczną akcję i ciekawych bohaterów. Na takie książki nie żal mi straconych nocy.

 

Link do opinii

Tamara Swoboda, po trudnych wydarzeniach z części pierwszej, wraca do pracy. Po raz kolejny nie jest jej łatwo. Ma jednego życzliwego partnera, resztą zespołu robi co do nich należy, jest i kolega, który zawsze sprzeciwia się swojej szefowej .. Tamara, bije się coraz częściej z myślami. Już nie wie komu może ufać... Czy w ogóle może?

Komisarz Tamara dostaje jednak zgłoszenie o zaginięciu kobiety. Zgłoszenia dokonuje jej przyjaciółka. Z początku sprawa jest traktowana lekko, bo mąż jak i współpracownicy twierdzą, że kobieta wyjechała na wakacje ... Jest to podejrzane, no ale ludzie różnie spędzają czas i mają do tego prawo! ?

Wszystko się komplikuje gdy poszukiwana zostaje odnaleziona ... Martwa ... Sprawa nabiera innego charakteru, i tempa co wyraźnie widać też w trakcie czytania.

Pojawia się wiele wątków, tropów jednak jednocześnie cały czas za mało, bez dowodów a Tamara cały czas na poczucie, że coś jej umyka... Z każdą chwilą szef przyciska ją coraz mocniej o zakończenie pracy, a ona jednak szuka dalej...

 

Och jak cudownie było ponownie poczytać o przygodach Tamary. Ta kobieta nie ma w życiu osobistym lekko, a teraz i w pracy jej się komplikuje... Jak sobie z tym poradzić?

Podoba mi się po prostu jak autorka stworzyła postać komisarz. Jest odważna, oddana pracy, pragnie być pewna swoich działań, a nie tylko zamknąć sprawę i iść dalej. Ma też niesamowitą intuicję i naprawdę z przyjemnością czytam losy tej bohaterki.

Tempo akcji jest jak najbardziej atrakcyjne, dzieje się tutaj dużo. Musimy być uważni, bo Autorka co chwilę podrzuca nowe tropy ..

Sam pomysł, na akcje też bardzo ciekawy.. motyw zaginięcia połączony z morderstwem. Dodatkowo bohaterowie, którzy mają naprawdę wiele do odkrycia... i sama ofiara, też była niezwykle barwną postacią.

Rozwiązanie zagadki? Nie oczywiste, ciekawe, zaplątane. Wychodzi na to, że sporo osób mogło mieć motyw by pozbyć się naszej ofiary, jednak nie każdy kto ma motyw jest zdolny by to zrobić... Autorka zdecydowanie nie poszła na łatwiznę, bo tutaj każdy wydaje się mieć coś na sumieniu.

Jednak zakończenie... Aż mam ciarki! Czekam na kolejny tom i ja mam nadzieję, że on się już pisze ?

Czy chcę Wam polecić tą książkę? TRZY RAZY TAK ? jeśli lubicie thrillery to ta książka musi być przez Was przeczytana. ?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Euka
Euka
Przeczytane:2026-03-31, Przeczytałem, 52 Książki w 2026 ,
Inne książki autora
Trzy trupy
Małgorzata Podstawna0
Okładka ksiązki - Trzy trupy

Powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, nie tylko dla kobiet. Joanna wraca do pracy po dramatycznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy. Prowadząc...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy