Harda

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2016-06-20
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788377859605
Liczba stron: 600

Ocena: 5.13 (32 głosów)

Książę Mieszko nie pozostawiał swym dzieciom złudzeń. Każde z nich miało być wykonawcą jego woli, ku chwale i tryumfowi księstwa. Świętosławie wskazał Północ i przez małżeństwo z królem Szwecji, Erikiem, uczynił ją gwarantką ważnego sojuszu. Świętosława posłusznie wykonała powierzone przez ojca zadanie, ale po śmierci Mieszka sama chciała decydować o swoim losie. Rozpoczęły się wojny...

,,Harda" to niezwykły portret Świętosławy, córki Mieszka i Dobrawy, siostry Bolesława Chrobrego, królowej Szwecji, Danii, Norwegii i Anglii. Pasja, ambicja, walka o miłość i wpływy. Barwna, filmowa opowieść o początkach nie tylko Polski.

Kup książkę Harda

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2016-10-31, Ocena: 6, Przeczytałam,
Harda Elżbiety Cherezińskiej może oszałamiać. Nie tylko dlatego, że dostajemy do ręki kilkustestronicową opowieść o wojnie, miłości i zamętach odległych czasów, ale dlatego, że z suchych zapisów przenosimy się w realny, pełen zmysłów świat ludzi, którzy tworzyli naszą historię.   Trudno jest pisać o Hardej, bowiem z jednej strony istnieje ryzyko nadmiernego zachwytu nad faktem, że nareszcie (choć to „nareszcie” to nieprawda, bowiem o polskich królach pisał już i Karol Bunsch, i Paweł Jasienica, i inni) ktoś wyciągnął na światło dzienne naszych władców. A w tym przypadku - podobnie jak w innych powieściach Cherezińskiej - również władczynie i towarzyszki życia mężczyzn decydujących o losach naszego kraju. Cherezińska niczym David Starkey, brytyjski pisarz i historyk, dodaje przeszłości blasku i ludzkiego wymiaru. Dzięki niej królowe i królowie wychodzą z obrazów, opuszczają dostojny Poczet królów i książąt polskich, zakładają podkute buty i cierpią, kochają, intrygują - zupełnie, jakby nie mieli pozostać jedynie wspomnieniem człowieka, utrwalonym pędzlem Jana Matejki.   Trudno jest pisać o Hardej także dlatego, że zachwycając się bohaterami powieści, niezmiernie łatwo popaść w schemat, że to powieść z nutą feministyczną. A to po prostu opowieść o losach silnych kobiet, władczyń i nie tylko, które zawdzięczały ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Harda

Nie wiem jak u Was w szkole wyglądały lekcje historii, ja swoich nie wspominam zbyt dobrze.
Jedna nauczycielka wymagała recytacji dat i wydarzeń, i to była podstawa oceny - nic ponadto. Żadnego zainteresowania tematem, skutek był wręcz odwrotny - czułam się jak na matematyce.
Drugiej nauczycielki - tej ze średniej szkoły - nigdy nie było - nie mam do niej żalu, może chorowała - nie pamiętam, ale gdzie była szkoła by zapewnić zastępstwo? Żeby zaliczyć przedmiot trzeba było napisać pracę, ale nie pamiętam już na jaki temat - a z tym akurat nie miałam problemu, więc średnią szkołę zakończyłam z dość wysoką oceną z tego przedmiotu - mimo miernej wiedzy historycznej... Smutne niestety.
Dziś jest trochę inaczej - historię lubię, zwłaszcza taką, która nie jest do końca znana. Kiedy pojawia się pole do wyobrażeń tego, co mogło lub też nie - się wydarzyć.
Tak też trafiłam na "Hardą" autorstwa Elżbiety Cherezińskiej. Pani Cherezińska sięgnęła po odległe czasy - czasy Piastów, o których niestety zbyt wiele nie wiemy. Cofamy się do epoki kiedy Mieszko poślubił Dobrawę i kiedy przyjął chrzest, a z ich związku narodziły się... dzieci. Tak, dzieci. Bolesław zwany później Chrobrym i Świętosława - posiadająca potem wiele imion - Sygryda Storråda, czy też Gunhilda. Niestety nie wiemy jak było naprawdę i czy Sygryda Storråda była żoną Eryka Zwycięskiego i czy była też Gunhildą żoną Swena Widłobrodego.Tak jak rozumiem chęć poznania prawdy wśród nie tylko historyków, tak nie rozumiem przepychanek o to, kto ma rację i czyja prawda jest tą jedyną.
Autorka podania o niesamowitej siostrze Bolesława Chrobrego zebrała i stworzyła kobietę - matkę królów, z krwi i kości. Kiedy zaczynałam czytać powieść pani Elżbiety, wiedziałam, że nie sięgam po podręcznik historii i tego też nie oczekiwałam. Czytałam ją spodziewając się jedynie dobrej powieści. A co dostałam?
Stałam się uczestnikiem narodzin chrześcijaństwa, nie tylko w Polsce, poznałam kobietę, która zawsze wybiera to, co podpowiada jej rozum, mimo że często bywał w rozbieżności z sercem. Kobietę targaną prawdziwą namiętnością, a mimo to umiejącą wybrać rozsądnie. Taką, która choć się boi i tak powie największym wojownikom to, co o nich myśli!
To najlepiej napisana postać żeńska, z jaką się dotychczas zetknęłam.
Świętosławę poznajemy w momencie narodzin i już wtedy otrzymuje swój przydomek - Harda. Tak też kroczy przez życie. Od dziecka marzy, aby zostać królową - jednak ma świadomość, że nie będzie to takie łatwe...
Jako młoda dziewczyna poznaje Olava Tryggvasona - późniejszego króla Norwegii - zakochuje się w nim z wzajemnością, ale jak to wśród władców bywało i bywa - ich ślub nie jest możliwy - Mieszko ma inne plany wobec tej dwójki.
Świętosława zostaje żoną Erika Segersälla, a Olav mężem przyrodniej siostry Świętosławy - Geiry. Od tej pory ich losy toczą się osobno - jednak zawsze ich myśli wypełnione są tą niespełnioną miłością. Świętosława otrzymuje imię Sigrida Storråda - z uwagi na niemożność wypowiedzenia jej imienia przez Szwedów. Rozkochuje w sobie nie tylko męża, ale i ród. W dzieciństwie odebrała kilka lekcji od macochy Ody, która była drugą żoną Mieszka i wciela te lekcje w życie, ale... Jest dużo bardziej inteligenta i przewidująca niż jej nauczycielka i tak z dziewczynki marzącej o prawdziwej miłości staje się królową. Ale czy to jest to, o czym tak naprawdę marzyła?
Znane fragmenty historii autorka zgrabnie wypełniła niesamowitymi opisami czasów Piastów, czasów jomswikingów, grabieży, walk.
Historię poznajemy z wielu punktów widzenia - Mieszka, Bolesława, Świętosławy, Olava i pozostałych bohaterów powieści. Mimo ich mnogości nie da się pogubić, wszystko tworzy spójną historię, a czytelnik ma poczucie bycia jej uczestnikiem.
Ta powieść to - jak sama autorka zaznacza - hołd dla wszystkich zapomnianych piastowskich księżniczek, Mniszek, żon, matek i władczyń, o których historia nie wspomina, a jedynie oznacza jako N.N.
To był wspaniale spędzony czas w odległej epoce, który skłonił mnie do zapoznania się możliwymi do zweryfikowania faktami historycznymi lepiej niż jakakolwiek lekcja historii.
Na pewno sięgnę po Królową i pozostałe powieści Elżbiety Cherezińskiej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2017-09-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2017 r.,

Wyzwanie indywidualne od Ejotka zmobilizowało mnie do przeczytania powieści Elżbiety Cherezińskiej. Od jakiegoś czasu miałam ochotę na Hardą, lecz jej gabaryty mnie nieco przerażały. Cóż, strach ma wielkie oczy, lecz czyta się długo… Ale warto!

Bóg kocha Piastów! (s. 38)

Czytanie Hardej zaczęłam nietypowo. Wpierw przestudiowałam mapy Europy w X wieku na wewnętrznych okładkach. A potem zaczęłam od końca. Uważnie przestudiowałam drzewa genealogiczne europejskich rodów z X wieku. Wielu bohaterów już znałam, dzięki czytanej ostatnio opowieści Piotra Skupnika Ścieżki Gniewomira, która obecnie w mym mniemaniu była dobrym wprowadzeniem do lepszego i dogłębniejszego poznania Hardej – Świętosławy, niezwykłej kobiety i królowej. Jej osoba pojawia się na kilku drzewach genealogicznych

Dobrowolnie przychodzę po chrzest. (s. 25)

W kraju leśnych polan i nieprzebytych borów rządzi Mieszko, pogański książę słynny z sojuszy. Spotkanie z Jordanem jest przełomem w jego życiu. Postanawia przyjąć chrzest, lecz wpierw „robi czystki” – w świętym gaju zabija kapłana Dalbora i bezcześci ziemskie wizerunki pogańskich bogów. Wkrótce w Warcie przyjmuje chrzest, a jego świadkiem jest Dobrawa, dwór, woje i okoliczni mieszkańcy. Na świat przychodzi pierworodny – Bolesław. Potem pojawia się kolejne dziecko…

W tej samej chwili z alkowy dobiegło dzikie, przeciągłe wycie jego żony i zaraz po nim usłyszał krzyk dziecka. To nie było kwilenie noworodka. To był wściekły wrzask. (s.48)

Tak wyglądały narodziny narowistej dziewuchy, półdiablęcia zdaniem służek. Dlatego dziewczynce dano święte imię – Świętosława. Ale święta to ona raczej nie była. Mówiono na nią także czarciątko, szataniątko. Od małego miała charakterek i cięty, niewyparzony język, a na swoim koncie liczne wybryki. Mówiła, co chce, i słuchała tego, co chciała usłyszeć. Od małego uczyła się niuansów gry politycznej i sprawowania władzy. Miała dar wymowy, a w słowach nie przebierała. Nie bała się przeciwstawić ojcu, swej macosze Odzie wytknąć prawdę i jej podstępy, czy opuszczać pokój w środku nocy w przebraniu służki – wiernej jej niemowie Duszy.

Słyszałam jednak, że dostałaś już nowe imię, bardzo ładne: Harda. (s. 126)

Kilka osób w otoczeniu Świętosławy zwróciło uwagę na hardość jej charakteru. Wkrótce przylgnął do niej przydomek Harda. Tak też zwracali się do niej jako do królowej jej przyszli poddani, skandując na ucztach: „Harda Pani!”. Harda, bo niezależna, butna i uparta, o przenikliwym umyśle i silnej woli.

Przeznaczeniem moich córek jest wyjść za mąż najlepiej, jak się da. (s. 173)

Dlaczego? Bo co ile następcą tronu zostawał najstarszy syn, o tyle córki władcy w tamtych czasach gwarantowały sojusz, pokój, rozejm czy zawieszenie broni z wrogami, tymi rzeczywistymi i tymi potencjalnymi. Każda z córek Mieszka była pieczęcią pokoju. Świętosława też. Śluby dzieci władcy średniowiecznego to po prostu gra polityczna zakrojona na szeroką skalę. Mieszko dla swej hardej córki wybrał na męża króla Szwecji, Erika Zwycięskiego. Lecz miłość może dopaść każdego i wszędzie – o to postarał się już los, namącił w życiu Hardej. W drodze na dwór szwedzki poznała mężczyznę, który zawładnął jej sercem – Olava Tryggvasona, syna królewskiego bez królestwa, za to z bogatą i intrygującą przeszłością. Obowiązek czy miłość? Posłuszeństwo czy miłość? Ambicje czy miłość? Stawka jest bardzo wysoka. Świętosława przystępuje do gry politycznej…

Królowanie to ryzykowna rzecz. (s. 412)

Polskie imię trudno wymówić po szwedzku, dlatego Świętosława w swym nowym królestwie nazwana została Sigrid Storråda. Ma dwie możliwości – albo zagra, albo nią zagrają. Podejmując polityczną grę Sigrida musi być gotowa na wszystko i zagrać o wszystko, bo władza jest łakomym kąskiem i w każdej chwili ktoś się może na nią połakomić. Serce królowej ma bić tylko dla królestwa, więc „sentymenty” rodzinne trzeba odłożyć na bok. Musiała nauczyć się być królową, a miała dobrego nauczyciela. Jej ojciec często powtarzał jej: „Słuchaj, co mówię, i ucz się!”. Jej inteligencja i zmysł dyplomatyczny pomagały jej w tym, oczywiście ostry język też. Potrafiła tak pokierować rozmową, by wyjść na swoje. Świadomie wymierza kary i nie daje się poniżać. A do towarzystwa ma dwa rysie o jakże polsko brzmiących imionach: Wrzask, Zgrzyt. Te dwa dzikie koty wyjątkowo pasują do królowej wielu imion…

Wojna jest oddechem mężczyzny. (s. 253)

Przełom X i XI wieku w Europie to czas wojen i najazdów. Czas rozejmów i sojuszy małżeńskich. Dużo się dzieje na polach bitew i na morzach. Ziemie przechodzą z rąk do rąk, królestwa też. Wikingowie ruszają na wiking. Krwawe walki na śmierć i życie mogą mrozić krew w żyłach, bo nie okazywano litości wrogowi. Liczą się zwycięstwo i łupy. Liczy się też krzewienie chrześcijaństwa, nawracanie niewiernych na jedyną i słuszną wiarę. Różnie się to odbywa, ale głównym atutem jest miecz, więc nic dziwnego, że ludzie boją się obcej religii. A nawet gdy poganie przyjmą chrzest, to wcale nie stają się od razu chrześcijanami w pełni tego słowa znaczeniu. 

Uczta była uroczysta, co oznaczało: hałaśliwa, bogata w miód i jadło. (s. 240)

Ale oprócz polityki królów, książąt, cesarzy i pomniejszych władców, choćby jarlów, oprócz wojen, toczy się normalne życie. Autorka barwnie opisuje codzienność w średniowieczu. Zwraca uwagę na stroje, jadło, rozrywki. Ubawiłam się przy grze mannjafndr, czyli porównania. Czytelnik zagląda do alkowy królewskiej, a nawet podgląda królów w czasie miłosnych harców. Uczestniczy w różnych obrzędach i tradycjach, w pogrzebie króla Erika w obrządku wikingów. Poznaje relacje władca – żona, władca – dzieci, władca – wojowie, władca – poddani, a także władca kontra inni władcy.

Umiem zabijać, ale to ona potrafi dawać życie. (s. 48)

Elżbieta Cherezińska w swej powieści podkreśla znaczącą rolę kobiet w życiu mężczyzn ze średniowiecza. I nie tylko, gdyż wiele z tych ról jest uniwersalna. Kobiety łączyły mężczyzn poprzez sojusz, pokój czy zawieszenie broni. Dlatego też mężczyźni oprócz synów powinni mieć wiele córek. To kobiety potrafiły nauczyć mężczyzn wielu rzeczy, choćby cierpliwości i pokojowego rozwiązywania problemów. To one były powiernikami, doradcami, oparciem.  A także pomnożeniem szczęścia!

„Pamiętaj, że nie ma granic… horyzont przesuwa się za każdym razem, gdy dojdziesz do tego, co zdawało się kresem…”. (s. 430)

Te słowa Mieszka wypowiedziane na łożu śmierci Harda Pani powtarzała sobie nieraz, jakby podświadomie wyznaczając kierunek swojej przyszłości. Świętosława, kobieta wielu imion, była już królową Szwecji i Danii, ale jej ambicje sięgały daleko i wysoko. Świadczą o tym fakty historyczne, które Elżbieta Cherezińska ukazuje czytelnikowi w sposób prosty i przystępny, ubierając je w barwny płaszcz średniowiecznej codzienności. Harda to nieobowiązkowy podręcznik do historii dla każdego Polaka.

Link do opinii
Książka dopiero zakupiona i połozona na stosie do przeczytania.
Link do opinii
Rewelacyjna. Wciąga od pierwszych stron. Mimo ponad 570 stron książkę czyta się zdecydowanie za szybko.
Link do opinii
Avatar użytkownika - malutkaska
malutkaska
Przeczytane:2016-09-04, Ocena: 6, Przeczytałam, Posiadam, Przeczytane, 52 książki 2016,
Moja przygoda z twórczością Elżbiety Cherezińskiej trwa od lat. Zaczęło się niewinnie. Najpierw przeczytałam "Byłam sekretarką Rumowskiego. Dzienniki Etki Daum". Potem dałam się skusić na "Legion", by wreszcie sięgnąć po "Koronę śniegu i krwi" oraz znakomitą kontynuację tej serii w postaci "Niewidzialnej korony". Kiedy tylko dowiedziałam się o najnowszej książce tej autorki, która otwiera kolejny cykl opisujący mroki średniowiecza, byłam pewna, że muszę ją przeczytać. Nie zawiodłam się. "Harda" to bez wątpienia jedna z najlepszych (o ile nie najlepsza) książka w dorobku pisarskim Elżbiety Cherezińskiej. Być może wplyw ma na to fakt, że jej główną bohaterką, po raz kolejny po Etce Daum, jest kobieta. Życie księżniczki Świętosławy, a później królowej Sygrydy to idealny materiał na powieść, a Cherezińska już wiele razy udowodniła, że potrafi rewelacyjnie wykorzystać ten historyczny entourage. Dzięki "Hardej" przenosimy się do czasów wczesnego średniowiecza, kiedy to ziemiami polskimi, złożonymi z niezmierzonych połaci lasów włada książę Mieszko I, zwany przez niektórych "krwawym Księżycem". Na naszych oczach ów pogański władca poprzez przyjęcie chrztu postanawia zmienić życie swoje i jego poddanych. Ta trudna decyzja przynosi nie tylko sukcesy polityczne, ale i te prywatne, w książęcej alkowie. Za sprawą tych drugich dynastia Piastów się rozszerza, a na świat przychodzi nie tylko późniejszy król Polski, Bolesław Chrobry, ale również jego wspaniała, choć często niedostrzegana przez historyków, siostra - Świętosława. To ona w miarę upływu stron stanie się najważniejszą postacią w powieści, a jej losy przysporzą czytelnikom wielu wspaniałych wrażeń. Skąd się wzięło jej drugie imię i dlaczego ma ono skandynawskie brzmienie? Oto jest pytanie! Nieustanne walki o władzę, miłosne intrygi i polityka dynastyczna pierwszych Piastów to nie jedyne interesujące wątki, które znajdziemy w "Hardej". O wiele ciekawsze są opisy polowań, organizacji piastowskiego dworu, czy ceremonii pogrzebowych z udziałem średniowiecznych władców. To właśnie te elementy czynią z powieści Cherezińskiej lekturę, która znakomicie oddaje klimat tamtej epoki i pozwala czytelnikowi zgłębić tajemnice polskich wieków średnich. Trudno powiedzieć, co w "Hardej" jest najlepsze. Czy chodzi tu o znakomicie skonstruowaną, wielowątkową fabułę, opartą na chronologii wydarzeń, czy też o świetnie odmalowane portrety psychologiczne naszych przodków? Chyba należałoby postawić na jedno i drugie. Cherezińska po raz kolejny udowadnia w "Hardej", że potrafi świetnie poruszać się między wieloma miejscami akcji, a bohaterowie, których na nowo powołuje do życia to wielkie osobistości z równie dużym bagażem doświadczeń. Krótko mówiąc, każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno entuzjasta naszych dziejów, jak i czytelnik, który do tej pory nie wykazywał większego zainteresowania historią Polski. Jednych i drugich porwie ta wyjątkowo interesująca fabuła. Jako historyk z pewnym dystansem podchodzę do powieści historycznych. Szukam w nim jak największej ilości faktów, przymykając oko na fikcję, która w nienachalny sposób wkrada się w naszą przeszłość. Ważne, by przewaga prawdy nad fikcją została zachowana, a narrator nadmiernie nie wtrącał się w opisywane zdarzenia. Cherezińska dba o zachowanie proporcji i subtelnie rozwija tylko te epizody, które zaburzają całego obrazu naszych dziejów. Do tego dba o aspekt naukowy i zawsze zamieszcza w swoich powieściach tablice historyczne oraz mapy ściśle związane z opisywanym okresem historycznym. Dlatego właśnie cenię twórczość tej pisarki i chętnie sięgam po jej powieści. Muszę przyznać, że autorka po raz kolejny nie zawiodła moich oczekiwań. Jak przystało na jedną z najlepszych polskich pisarek, stworzyła książkę, o której jeszcze długo będzie głośno na rynku wydawniczym. "Harda" to niezwykła powieść historyczna. Dla niektórych czytelników to jedyna szansa, by ponownie zetknąć się z historią ziem polskich, tym razem w bardzo przystępnej formie. Właśnie dlatego gorąco zachęcam Was do lektury najnowszej powieści Elżbiety Cherezińskiej, a sama z niecierpliwością oczekuję kontynuacji przygód Świętosławy w powieści pt.: "Królowa", która lada moment trafi do księgarń w całej Polsce.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2016-07-10, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,

Kocham twórczość Elżbiety Cherezińskiej. Odkąd pamiętam, zapamiętale zaczytuję się w jej powieściach i z przyjemnością zarwałam dla nich niejedną noc. Hardej oczekiwałam z niecierpliwością, Nie mogłam się jej doczekać, zupełnie jak dziecko deseru. Niestety, lektura nie była truskawkami z bitą śmietaną, na które liczyłam...  Harda opowiada historię pierwszych Piastów, podkoloryzowaną fantastycznymi elementami. Tytułową bohaterką książki jest Świętosława, córka Mieszka I i siostra Bolesława Chrobrego. Ze źródeł historycznych niewiele o tej kobiecie wiadomo, sporo z nich podważa jej istnienie. W związku z tym spodziewałam się doprawdy wybornej lektury, przyprawionej znakomitymi pomysłami mojej ulubionej autorki powieści historycznych. Ponadto Krzysztof Masłoń określił Hardą mianem najlepszej książki Elżbiety Cherezińskiej, więc spodziewałam się po niej naprawdę wiele. Niestety, mimo że powieść jest całkiem niezła, zawiodła mnie na wielu frontach.
Ogromnym plusem najnowszej książki Cherezińskiej jest bez wątpienia Świętosława. To kobieta silna i niepokorna, co krok udowadniająca swoją wartość w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Piastowska księżniczka (a później skandynawska królowa) ukazana jest jako kobieta niezwykle waleczna i inteligentna, świetnie radzi sobie w wyrachowanej grze politycznej, w której przyszło jej brać udział. Elżbieta Cherezińska świetnie wykreowała tę zapomnianą i budzącą wiele kontrowersji wśród historyków postać, choć niewątpliwie umieściła w kreacji Świętosławy więcej fikcji niż faktów. Pozostali bohaterowie niestety wypadają słabo, wielu z nich nie wnosiło niczego do fabuły i spokojnie autorka mogła ich wątki pominąć - upłynniłoby to akcję. Najbardziej zawiodłam się na Bolesławie Chrobrym, który był... nijaki. Nie konsekwentność w stosunkach niektórych historycznych bohaterów (m.in. Mieszka I do żony) również nieco mnie zabolała. Za dużo fikcji i przekoloryzowań, po prostu.
Fabuła Hardej nie jest zła. Mimo kilku zgrzytów z przesadną ingerencją autorki w historyczne fakty, z przyjemnością śledziłam losy pierwszych Piastów, dzieci Mieszka I i ich rodzin. Autorka po mistrzowsku ukazała polityczne niuanse, gorączkę władzy i religijne obyczaje, wprawnie do powieści wplotła historyczne ciekawostki. Czytało się to świetnie, choć nieco raził mnie zbyt współczesny miejscami język, przez co dialogi postaci wydawały się nienaturalne, wręcz sztuczne. Wątki miłosne również wyszły autorce znośnie, aczkolwiek Elżbieta Cherezińska zdecydowanie nie powinna opisywać scen erotycznych. Były zwyczajnie śmiesznie.
Dodatkowym atutem powieści są drzewa genealogiczne królewskich rodów, które pomagają laikowi odnaleźć się w postaciach stricte historycznych oraz mapka, pomagająca śledzić wydarzenia. Przed każdą z części książki znajduje się również motyw z okładki, co dodaje całości nieco estetyczności.
Harda zdecydowanie nie jest najlepszą powieścią Elżbiety Cherezińskiej, jednakże warto dać jej szansę. To wspaniała podróż od Kijowa przez Polskę, Węgry i Skandynawię, aż po Anglię, w której towarzyszy nam pełna paleta bardziej i mniej historycznych postaci. Jeśli szukacie interesującej lektury o pierwszych Piastach i początkach chrześcijaństwa w Polsce, jest to lektura dla Was. Podejdźcie do niej jednak z przymrużeniem oka, zabójczo dużo w niej inwencji autorki, a tym samym fikcji. Ja z przyjemnością sięgnę po kolejny tom.

Link do opinii
Imponująca księga (niemal 600 stron) przedstawia losy Świętosławy, córki Mieszka I oraz siostry Bolesława Chrobrego. Postaci równie fascynującej, co tajemniczej i magicznej. Kobiety, która pojawia się w kronikach historyków i skandynawskich legendach, lecz której istnienie zostało niejednokrotnie podważone. Właśnie tę władczynię na kartach swej powieści ożywia Elżbieta Cherezińska. W jej słowach piastowska księżniczka i późniejsza królowa Szwecji i Danii jest kobietą niepokorną, hardą i ambitną, a przy tym odważną, zdecydowaną i namiętną. Świętosława - w późniejszym czasie określana Sygrydą Storradą - nierozerwalnie połączyła historię Polski, krajów skandynawskich oraz Anglii. Chociaż książka jest poświęcona przede wszystkim tytułowej Hardej, na jej stronach spotkamy wiele innych ciekawych postaci, znanych nam z podręczników historii. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się czytać powieści historycznej osadzonej w tych czasach i dotyczącej historii Polski. A trzeba przyznać, że czasy to były wyjątkowe, znamienne. Mieszko I przygotowuje kraj do przyjęcia chrześcijaństwa. Obala dotychczasowe wierzenia, przyjmuje chrzest i wiarę w Chrystusa. Autorka doskonale oddaje nastroje towarzyszące tej chwili, zupełnie inaczej niż lekcje historii, które przekazywały nam tylko suche fakty i daty. Tutaj czytelnik dowiaduje się, po co i jak, poznaje polityczne niuanse i posunięcia. Córka Mieszka I - nie jedna zresztą - jest pionkiem na jego politycznej szachownicy, ale sama również stanie się wprawionym graczem... Elżbieta Cherezińska nie przedstawia nam papierowych bohaterów z kart podręczników czy zapisków sag skandynawskich, jej postaci są żywe i prawdziwe. Tak łatwo je sobie wyobrazić, ujrzeć oczyma wyobraźni, jak wyglądał ówczesny kraj, jak zachowywali się władcy i ich poddani. Czasy tak odległe, a tak wiele pozostało bez zmian. Autorka zwraca uwagę czytelnika również na fakt istnienia kobiet, które w biogramach dynastii zostały oznaczone ,,nn", na ich temat historia przeważnie milczy, choć niejedna z nich odegrała rolę kluczową dla losów państwa. I na koniec parę słów na temat stylu autorki. Wspaniały, naprawdę imponujący. Elżbieta Cherezińska stworzyła epicką fascynującą historię, która opiera się na intrygujących bohaterach i nie mniej intrygujących wydarzeniach historycznych. Ale ta historia nie byłaby tak znakomita, gdyby nie wyjątkowo dopracowane pióro autorki oraz rozległa wiedza, jaką ona dysponuje. Gdyby nie lekkość, z jaką zostały przedstawione poszczególne wydarzenia i gdyby nie realizm, z jakim oddała ich bohaterów. Dzięki temu powieść ta robi wielkie wrażenie i pozostawia czytelnika z uczuciem niedosytu. Ale tego niedosytu w pozytywnym znaczeniu, ponieważ chce się czytać jeszcze, i jeszcze, i jeszcze...
Link do opinii
Avatar użytkownika - martakaczmar
martakaczmar
Przeczytane:2016-07-12, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Wiele było już książek o walecznych mężczyznach. O ich rodzinach. O ich podbojach i zdobyczach. A nawet o ich kochankach i spełnieniach miłosnych. Ale takiej książki jak ta, jeszcze nie było. To istny " Szklany Tron" w kobiecym wydaniu. Zarówno kobietą jest autorka jak i bohaterka. Jednak nie jest to książka tylko dla kobiet. To książka, którą każdy powinien przeczytać. To książka po przeczytaniu której chce się jeszcze. Dlatego z niecierpliwością czekam na tom II. Tytułowa Harda to córka polskiego władcy, który jako jeden z pierwszych przyjął chrzest. Jego potomkowie Bolesław Chrobry jak i harda Świętosława od najmłodszych lat byli przyuczani przy ojcu sztuki rozgrywek politycznych oraz życia w wierze. Jako dla początkujących chrześcijan, życie nie było łatwe i sprzyjające. Zarówno władca Mieszko I, jak również jego liczni potomkowie mieli na swojej drodze wiele dylematów, z których musieli mądrze wybrnąć. Świętosława, jako jednak z córek Mieszka I, była niezwykle oddana ojcu. Podobnie jak Bolesław Chrobry. Ich szacunek i oddanie przedstawione jest na kartach powieści. Nawet mimo niechęci spełniają postanowienia ojca dotyczące zamążpójścia. Harda od małego dziecka umiała zadbać i pokazać swoje zdanie. Jednak mimo wielkiej miłości do Olava, zostaje poślubiona zgodnie z wolą ojca z Erikiem Zwycięskim. Po początkowej niechęci, staje na wysokości zadania i staje się królową Szwecji. Z czasem rodzi syna, którego na cześć swojej wielkiej miłości nazywa Olofem. Czy uda jej się sprostać zadaniu i pogodzić rolę matki i królowej? Czy odzyska swa młodzieńczą miłość? Ile wykaże siły, by mądrze rządzić? Autorka w mistrzowski sposób przybliża czytelnikom historie Piastów łącząc fikcje z historią. Narracja, dialogi i przebieg akcji nie pozwalają się oderwać się od lektury. Po jej skończeniu, mimo obszernych 590 stron chce się jeszcze. Autorka w sprawny, porywający sposób opisuje zarówno realia władzy, polityczne rozgrywki, bogactwo kulturowe i obyczajowe dynastii Piastów. To powieść ponadczasowa, której główną bohaterką autorka uczyniła ambitną, silna kobietę, która w świecie zdominowanym przez mężczyzn, nie daje o sobie zapomnieć, ani zawładnąć. To ona, mimo pozornej władzy innych, decyduje o swoim losie. Tym bardziej, iż źródła podają w wątpliwość istnienie Świętosłaty, autorka jednak wykreowała jej postać w mistrzowski sposób. Dopracowana w najmniejszych szczegółach sprawia, że czytelnik ma poczucie, obcowania z prawdziwą postacią i wydarzeniami, które rzeczywiście miały miejsce. Mimo połączenia fikcji z historią, książka jest fantastyczną przygodą i lekcją historii. Polecam wszystkim www.lubieczytac.blogujaca.pl
Link do opinii

Powieść historyczna, którą czyta się jak baśń. Tytułową bohaterką jest Świętosława, córka Mieszka. Znajdziemy tu dzieje Polski, Norwegii, Szwecji i innych krajów. Walka o władzę, namiętność, intrygi. Świat w którym nie ma miejsca na miłość, świat którym rządzą sojusze. Chrześcijaństwo, które zaczyna wkraczać na teren Europy. A w tym wszystkim rola kobiet, ich inteligencja, odwaga i świadomość o swojej sile, o swoich możliwościach. Bardzo gorąco polecam tę powieść, w której jest coś niesamowitego. To jest całkiem inna lekcja historii. Ja zaraz biorę się za kolejny tom.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - monikad
monikad
Przeczytane:2019-02-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2019,
Avatar użytkownika - karolina128
karolina128
Przeczytane:2018-12-31, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2018-11-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Ciekawie pisać o historii - to niełatwe, a autorce udaje się to wspaniale. Dla mnie to taka polska Gra o tron. No i fantastyczne jest to, że pierwszoplanową rolę gra kobieta - Świętosława, tytułowa Harda, zdobywająca pozycję w męskim świecie. Cherezińska świetnie buduje pogłębioną psychologicznie postać kobiety, daje nam wgląd w jej myśli, marzenia i rozterki. Książka paradoksalnie jest bardzo wsółczesna - mówi o mechanizmach zdobywania władzy, które w niewielkim stopniu się zmieniły. Ale przede wszyskim Harda może być dla wielu dzisiejszych kobiet wzorem osoby niezależnej, walczącej o siebie i wszystko to, co jest dla niej ważne. Nie poddaje się biernie, tylko z każdej sytuacji wyciska tyle, ile może, żeby mieć wpływ na swoje życie. I oczywiście moi ulubieńcy - dwa rysie: Wrzask i Zgrzyt, ukradły moje serce. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - mirabell3012
mirabell3012
Przeczytane:2018-10-24, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytane w 2018 roku,
Inne książki autora
Legion TW. OPR. wznowienie
Elżbieta Cherezińska0
Okładka ksiązki - Legion TW. OPR. wznowienie

Mieli być wyklęci Okazali się zwycięzcy Walcząc z Sowietami i Niemcami, dawali dowody, że państwo polskie trwa - karze przestępców, likwiduje zdrajców...

Płomienna korona OPR. MK.
Elżbieta Cherezińska0
Okładka ksiązki - Płomienna korona OPR. MK.

Książę Władysław powrócił z banicji i Kraków odtworzył przed nim swe bramy. Ale Królestwo wciąż jest podzielone, w Starszej Polsce władają książęta Głogowa...

Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Aleksandra Katarzyna Maludy
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
100 pytań o jedwabiu
praca zbiorowa;
100 pytań o jedwabiu
Pokaż wszystkie recenzje